Witam Kolegów! Ostatnio czytałem że lepiej jest stosować zanęty naturalne czyli np. makaron kuku pęczak pszenica itd. niż kupne zanęty ponieważ kupne zanęty w większości składają się z bułki i protein co sprawia że ryby mają problem z opróżnianiem się. Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych. Spotkałem się z określeniem że są to Anty zanęty, czyli zanęta kupna działa ale krótko, po pewnym czasie pełni rolę odstraszacza. Ryba naturalnie żywi się składnikami pochodzącymi z natury, więc lepiej chyba aby była zdrowa i silna i aby nasze łowiska były czyste i pełne ryb niż puste i brudne. Co o tym myślicie i jakie jest wasze zdanie? Pozdrawiam!!!
Może chodzi o to, że kupne przynęty mają konserwanty i inne ulepszacze przez co dłużej leżą w wodzie i zatruwają ją. Moim zdaniem nie jest dobrze sypać tonami kulki proteinowe, pelet a nawet zwykłą kukurydzę. Dobrze jest, aby zanęty było tyle i miała taka wielkość aby po skończonym łowieniu dała sobie z nią radę i drobnica i zwierzątka żyjące w wodzie. Ale to moje zdanie. Karpiarzom pewnie nie przypadnie do gustu, bo przecież na zasiadce trzeba usypać dywan z kukurydzy i innych specyfików. Ja osobiście staram się sam eksperymentować z naturalnymi przynętami w rozsądnych ilościach. Kupne dosypuję czasem dla aromatu. No ale ekonomia też to wymusza.
Kolego co ty za głupoty wygadujesz ? Aż nie wiem jak się zabrać do skomentowania tych bredni. Wnioskuję, że ty nawet nie znasz definicji słowa "proteina" i co gorsza słowa "bułka".
Cześć Mylicie się mówiąc, że karpiarz musi usypać dywan z kulek, kuku, peletu i konopi. A słyszeliście o PVA? Zasada pierwsza i podstawowa: mało ale dobre. Janusz JKarp
Witam Kolegów! Ostatnio czytałem że lepiej jest stosować zanęty naturalne czyli np. makaron kuku pęczak pszenica itd. niż kupne zanęty ponieważ kupne zanęty w większości składają się z bułki i protein co sprawia że ryby mają problem z opróżnianiem się. Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych. Spotkałem się z określeniem że są to Anty zanęty, czyli zanęta kupna działa ale krótko, po pewnym czasie pełni rolę odstraszacza. Ryba naturalnie żywi się składnikami pochodzącymi z natury, więc lepiej chyba aby była zdrowa i silna i aby nasze łowiska były czyste i pełne ryb niż puste i brudne. Co o tym myślicie i jakie jest wasze zdanie? Pozdrawiam!!!
A gdzie to kolega czytał?? czy mógłby podać źródło?? Ja osobiście uważam że są to bzdury.
Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych.
Ta choroba to czerniawka i jest ona wywoływana przez jakieś pasożyty i nie ma nic wspulnego z pokarmem. Proteiny to nic innego jak białko a białko jest niezbędnym budulcem tkanek mięśniowych u zwierząt jak i ludzi. http://www.wedkarstwo.sitech.pl/pory_roku/wiosna20/tasiemiec/rybachor.htm w tym arcie (na samym końcu) jest wzmianka o tej chorobie.
Ja nie kupuję zanęt w sklepach,każdy ma swoje zdanie ale nikt mi nie wmówi że są całkowicie naturalne bez chemii.Nęcę naturalnie np.jak łowię jazie i klenie na groch nęcę grochem.Nie widziałem żeby w ubiegłym roku wędkarze sypiący zanętę wiadrami (a są tacy) łowili np. brzany ponad 70 cm a ja ich trochę miałem jedyne co mi w tym pomogło to dip i atraktor z sklepu wędkarskiego.Kieruję się prostą zasadą po co wydawać kasę na zanętę skoro potrafię sam zanęcić o niebo skuteczniej,naturalnie i za 25 % ceny zanęty z sklepu.
Witam Kolegów!
Ostatnio czytałem że lepiej jest stosować zanęty naturalne czyli np. makaron kuku pęczak pszenica itd. niż kupne zanęty ponieważ kupne zanęty w większości składają się z bułki i protein co sprawia że ryby mają problem z opróżnianiem się. Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych. Spotkałem się z określeniem że są to Anty zanęty, czyli zanęta kupna działa ale krótko, po pewnym czasie pełni rolę odstraszacza. Ryba naturalnie żywi się składnikami pochodzącymi z natury, więc lepiej chyba aby była zdrowa i silna i aby nasze łowiska były czyste i pełne ryb niż puste i brudne. Co o tym myślicie i jakie jest wasze zdanie? Pozdrawiam!!!
Karpie przecież uwielbiają proteiny, jeśli by im coś szkodziło to raczej by tego nie jadły.
Ja nie zauważyłem, żeby jakoś kupne zanęty negatywnie działały na karpie i inne ryby. Używam czasami kupnych zanęt i one nie odstraszają mi ryb.
Może chodzi o to, że kupne przynęty mają konserwanty i inne ulepszacze przez co dłużej leżą w wodzie i zatruwają ją. Moim zdaniem nie jest dobrze sypać tonami kulki proteinowe, pelet a nawet zwykłą kukurydzę. Dobrze jest, aby zanęty było tyle i miała taka wielkość aby po skończonym łowieniu dała sobie z nią radę i drobnica i zwierzątka żyjące w wodzie. Ale to moje zdanie. Karpiarzom pewnie nie przypadnie do gustu, bo przecież na zasiadce trzeba usypać dywan z kukurydzy i innych specyfików. Ja osobiście staram się sam eksperymentować z naturalnymi przynętami w rozsądnych ilościach. Kupne dosypuję czasem dla aromatu. No ale ekonomia też to wymusza.
Kolego co ty za głupoty wygadujesz ? Aż nie wiem jak się zabrać do skomentowania tych bredni. Wnioskuję, że ty nawet nie znasz definicji słowa "proteina" i co gorsza słowa "bułka".
Cześć
Mylicie się mówiąc, że karpiarz musi usypać dywan z kulek, kuku, peletu i konopi.
A słyszeliście o PVA?
Zasada pierwsza i podstawowa: mało ale dobre.
Janusz JKarp
Janusz taka opinia o karpiarzach na tym forum krąży
usiłowałem sie nawet "u źródła " dowiedzieć ile to są "tony" 10/20/kilo??
Witam Kolegów!
Ostatnio czytałem że lepiej jest stosować zanęty naturalne czyli np. makaron kuku pęczak pszenica itd. niż kupne zanęty ponieważ kupne zanęty w większości składają się z bułki i protein co sprawia że ryby mają problem z opróżnianiem się. Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych. Spotkałem się z określeniem że są to Anty zanęty, czyli zanęta kupna działa ale krótko, po pewnym czasie pełni rolę odstraszacza. Ryba naturalnie żywi się składnikami pochodzącymi z natury, więc lepiej chyba aby była zdrowa i silna i aby nasze łowiska były czyste i pełne ryb niż puste i brudne. Co o tym myślicie i jakie jest wasze zdanie? Pozdrawiam!!!
A gdzie to kolega czytał?? czy mógłby podać źródło?? Ja osobiście uważam że są to bzdury.
Ta choroba która objawia się czarnymi kropkami na skórze ryby to prawdopodobnie przyczyna tych protein zawartych w zanętach kupnych.
Ta choroba to czerniawka i jest ona wywoływana przez jakieś pasożyty i nie ma nic wspulnego z pokarmem. Proteiny to nic innego jak białko a białko jest niezbędnym budulcem tkanek mięśniowych u zwierząt jak i ludzi.
http://www.wedkarstwo.sitech.pl/pory_roku/wiosna20/tasiemiec/rybachor.htm w tym arcie (na samym końcu) jest wzmianka o tej chorobie.
Ja nie kupuję zanęt w sklepach,każdy ma swoje zdanie ale nikt mi nie wmówi że są całkowicie naturalne bez chemii.Nęcę naturalnie np.jak łowię jazie i klenie na groch nęcę grochem.Nie widziałem żeby w ubiegłym roku wędkarze sypiący zanętę wiadrami (a są tacy) łowili np. brzany ponad 70 cm a ja ich trochę miałem jedyne co mi w tym pomogło to dip i atraktor z sklepu wędkarskiego.Kieruję się prostą zasadą po co wydawać kasę na zanętę skoro potrafię sam zanęcić o niebo skuteczniej,naturalnie i za 25 % ceny zanęty z sklepu.