Reklama
  • Daniel30002009-12-27 14:16:04

    Od wielu lat zastanawiałem się jak nawinąć żyłkę tak aby szpula była maksymalnie pełna a zarazem nie zostało nam przez przypadek ze 2 metrów żyłki. Pamiętam że jako młody wędkarz zawsze miałem z tym problem.  Wiadomo że problemu nie ma gdy na kołowrotku mamy napisane że wchodzi na niego 150 metrów żyłki 0,30 i kupiliśmy szpulkę takiej właśnie żyłki. Wtedy pozostaje nam ją tylko nawinąć. Problem pojawia się wtedy gdy mamy załóżmy 100 metrów żyłki 0,18 a chcemy aby szpulka była pełna. Dla początkujących dodam że szpulka  im pełniejsza tym łatwiej schodzi z kołowrotka a co za tym idzie możemy oddać dalsze rzuty. Jest to podyktowane znacznie mniejszym oporem stawianym przez szpule kołowrotka. Gdy jest mało żyłki to przy wyrzucie gdy schodzi ona zwój po zwoju ociera o wystający ran szpuli co w konsekwencji skraca rzut. Druga sprawa to to że każda żyłka ma swoją "pamięć". Jeśli średnica zwoju nawiniętego na kołowrotek jest większa to tendencja to skręcania żyłki jest mniejsza dlatego na pełnej szpuli kołowrotka nie tworza się wychodzace do wody "spiralki". Dla zobrazowania problemu prosze sobie nawinąć kawałek żyłki na ołówek a drugi kawałek na szklankę (bez ucha) i po jakims czasie odkręcić oba kawałki. Ten z ołówka będzie znacznie bardziej odkształcony od tego drugiego.

    Kiedyś nawijałem podkład "w ciemno"  na kołowrotek po czym nawijałem żyłke właściwą. Przeważnie kończyło się to tym że albo zostawało mi kilkanaście metrów żyłki albo zostało jeszcze tyle miejsca na kołowrotku że można było spokojnie dowinąć 50 metrów.Pewnie byłoby tak do dnia dzisiejszego gdyby mój przyjaciel nie zdradził mi wspaniałego patentu który opisuje poniżej:

    Jedyna rzecz jaka nam będzie potrzebna to kołowrotek z dwiema szpulami. Przeważnie jedna jest lepsza aluminiowa a druga zapasowa grafitowa. Zakładamy więc na kołowrotek szuplę grafitową i nawijamy zakupioną żyłkę do samego końca. Gdy nawiniemy żyłkę do jej końca dowiązujemy podkład węzłem zderzakowym lub na pętelkę i jedziemy z podkładem dotąd aż kołowrotek nam sie ładnie zapełni. Zdejmujemy nawiniętą szpulkę, zakładamy pustą aluminiową i przewijamy wszystko ze szpulki grafitowej. Najpierw nawija nam sie podkład a potem żyłka właściwa i mamy jej na kołowrotku dokladnie tyle ile chcieliśmy :) Taki prosty sposób a tyle czasu nie mogłem na niego wpaśc hehe. Mam nadzieję że nie jednemu wędkarzowi pomogłem. Pozdrawiam!

  • Daniel3000 2009-12-27 14:26:03

    W związku z tym iż jestem tu nowy chciałem zapytać jak zrobić aby moje wypociny znalazły sie w zakładce "sprzęt wędkarski" a nie na tym forum? :) Z góry dziękuję za pomoc!

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 14:43:23

    Myślę że wystarczy poprosić któregokolwiek z moderatorów i napewno Ci pomogą, a tak swoja drogą to bardzo cenna informacja z tymi dwiema szpulami.

    Pozdrawiam

  • Reklama
  • withanight88 2009-12-27 16:12:06

    spines21 Ty to zawsze cos ciekawego podrzucisz:) Polecam dobra rzecz!!

  • Daniel3000 2009-12-27 17:45:37

    Fajny przelicznik, jest pomocny ale nie rozwiązuje mojego problemu :) Co z tego że będę wiedział że na mój kołowrotek wejdzie 180 metrów żyłki 0,18. Szpulki są przeważnie po 100 lub 150 metrów. Więc i tak trzeba dać podkład, no a nie wiem przecież ile tego podkładu dać...

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 18:26:11

    Kupować żyłę z metra . Są sklepy gdzie można dać nawinąć szpulę i po sprawie.

  • Waldi Fish 2009-12-27 19:06:44

    Znam ten sposób od dawna i nie wiedziałem, że to aż taki "patent". Od pewnego czasu nie stosuję go, ponieważ wszystkie kołowrotki, które posiadam mają oznaczenia ile żyłki i o jakiej grubości na nim się zmieści i stosownie do tego czynię zakupy tak, aby napełnić szpulę. Natomiast jeśli ktoś kupuje żyłkę w "trybie oszczędnościowym" i jest zmuszony do stosowania podkładu to może się ten sposób przydać. Uwagi odnoszące się do faktu, że żyłka nawinięta na mniejszej średnicy szpuli stawia większy opór przy wyrzucie na pewno jest słuszna, jednak trzeba uważać, aby nie "przedobrzyć". Jeśli nawiniemy za dużo żyłki to będzie sama spadać i się splącze, tak więc "zasada złotego środka" w tym przypadku tez ma zastosowanie. Pozdrawiam!

  • Reklama
  • Daniel3000 2009-12-27 19:36:08

    Wszystko jest dobrym "patentem" jeśli człowiek tego nie wie. Jeśli zna się coś od lat nastu to jest to faktycznie żaden patent a raczej rzecz oczywista. W małych miejscowościach np w takiej w której mieszkam ja są 2-3 sklepy wędkarskie. W żadnym z nich nie ma możliwości kupowania żyłki na metry a tym bardziej nawinięcia jej na kołowrotek już w sklepie. Nie wiem w ogóle co to ma być "tryb oszczędnościowy". Szpulki żyłek pakowane sa po 100 lub 150 metrów i takie żyłki właśnie kupuję. Gdybym chciał oszczędzać to kupiłbym dino za 8 zł a kupuje trabucco, stroft i inne z górnej półki. Dobra, markowa żyłka to nie wydatek a inwestycja. Kolejna sprawa to to że na kołowrotku oczywiście są oznaczenia ile danej zyłki wchodzi ale przeważnie są podane tylko 3 grubości załóżmy 0,20; 0,25; 0,30...A co gdy chcemy nawinąć 0,16 ?

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 19:48:01

    I tu muszę stanąć w obronie kolegi, w mojej miejscowości są też aż dwa sklepy wędkarskie a nawet bardziej zoologiczno - wędkarskie, więc o żyłce na metry można zapomnieć a już nawinięcie na kołowrotek to byłby zbytek łaski sprzedającego, bo za mną stoją już dwie babcinki które kupić chcą 20 dag karmy dla kota, lub innego pupila. Waldi Fish bądź wyrozumiały, kolega zapodał dobry sposób. "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"

    Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 19:54:52

                                                                                                                         
    Masz racje Grzesiu, popieram Ciebie. Kolega Daniel3000 miał dobry pomysł z tym wątkiem i oby więcej takich pomysłów.  I tylko żeby nikt nie pomyślał że to TWA he he ;) Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 20:20:28

    No dobra. U mnie też są dwa sklepiki wędkarskie i w nich nie ma mozliwości nawinięcia zyły z metra. Ale raz w roku mogę pojechać te 14-16 kilometrów do sklepu w Wodzisławiu śl i tam nawinąć żyły. Nie jest to wydatek z powodu którego miał bym zubożeć, a cenę paliwa rekompensuje brag odpadów po nawinięciu zyłki. Nie przesadzajmy panowie, z pewnością mozna taki sklep znaleźć gdzieś w mieście.


  • Reklama
  • Daniel3000 2009-12-27 21:19:34

    Na pewno by znalazł taki sklep jak by się uparł tylko trzeba sobie zadać pytanie "PO CO"? Naprawdę nie uważam żeby nawinięcie 1 szpulki żyłki 150 metrowej było w jakiś sposób gorsze lub bardziej ułomne od nawijania żyłki w sklepie aż po pełen kołowrotek. Chyba nawet nie powinny być to rozstrzygane za i przeciw. Po prostu jeśli ktoś chce nawinąć w sklepie to niech nawinie w sklepie. Ja swój temat kieruję do osób które nawijają żyłkę w domu a więc po prostu do innej grupy docelowej, ani lepszej ani gorszej ;)

    GHOSTMIR Zapewniam Cie że nawijając żyłkę moim sposobem nie będziesz miał odpadów z żyłki nawet 1 metra więc nic nie musisz rekompensować. Wykorzystujesz 100% tego co na szpulce ;)

  • korzun04 2009-12-27 21:49:53

    Fajny patencik! Pewne z niego skorzystam bo Mikołaj zrobił mi prezent w postaci nowego kołowrotka.A stara maksyma mówi że ;człowiek całe życie się uczy....Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 21:56:34

                                                                                                                   
    Jak widać pomysł się przydał i o to przecież chodzi, nie wiem o co tyle hałasu robią chłopaki zwłaszcza Waldi Fish. Cieszymy się niezmiernie że Kolega taki patent znał już wielu lat.

  • withanight88 2009-12-27 21:58:50

    Daniel ma racje - rowniez bezcelowe jest nawijanie calej szpuli zyłką wlasciwa ktora po sezonie idzie do smieci, 150 metrów w zupełności wystarcza. A drugie 100 metrów ktore znajduje sie na szpuli i tak nie zostaje wykrzystane a po dluzszym czasie sie nie nadaje bo jest poskrecana taka żyłka

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 21:59:02

                                                                                                                             
    * znał już od wielu lat. / od dawna ;)

  • Reklama
  • withanight88 2009-12-27 22:00:26

    ja tez zawsze na :czuja: nawijalem i pozniej w sezonie sie wkur...... :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 22:03:29

                                                                                                                           
    Znam ten ból  ha ha ha .

  • withanight88 2009-12-27 22:12:35

    nooo ;/ heh

  • Daniel3000 2009-12-27 23:09:47

    withanight88 jest dokładnie tak jak mówisz. 150 metrów to aż za dużo. Łowię 18 lat i jeszcze nigdy w życiu po nawinięciu 150 metrów nie widziałem na szpuli podkładu. Przeważnie korzysta się z pierwszych 60 metrów żyłki a więc pozostałe 90 leży odłogiem na szpulce hehe. No chyba że łowimy sumy z brzegu, wtedy jak pójdzie z prądem rzeki to i 200 m będzie mało ale to inna para kaloszy i raczej wyjątek w wędkarstwie. Ja żyłki zmieniam co roku więc tak jak mówisz głupotą byłoby nawijać pełen kołowrotek i za rok to wyrzucić. Niektórzy próbuja przewinąc żyłkę na druga stronę ale to nie zdaje egzaminu bo żyłka jest poskręcana i nadaje się tylko do kosza lub ewentualnie do zawieszenia balonów na weselu :D

    Naprawde ciesze sie że mogłem pomóc i od dzisiaj nie będziecie mieli problemów z nawijaniem żyłeczki. A kolegę Waldi fish zostawcie juz w spokoju. Ten temat i tak nie jest założony dla niego :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-27 23:24:49

    Kiedyś miałem ten sam problem i tak samo kombinowałem. Kłopot jest z nawinięciem odpowiedniej ilości żyłki na tą drugą szpulę. Kiedyś kupiłem 2 kołowrotki Mitchell, których szpule pasowały do siebie. Razem było tego 7 szpul i każda miała oznaczenie ile żyłki i jakiej na nią się zmieści: 200m/0,12, 150m/o,14, 100m/0,16 itd. Miałem porządek w żyłkach, nie musiałem zgadywać co mam nawiniete bo nawijałem zgodnie z opisem na szpuli i tak mam do dziś, choć już rzadziej na nie łowię. Na innych kołowrotkach problem rozwiązałem następująco. Nawijam podkład na oko, jeśli szpula głęboka to do połowy. Uzupełniam resztę żyłką z 600m szpuli. Jeśli kołowrotek ma być używany na ryby, potrafiące robić długie odjazdy (np srebrniaki troci) to nawijam całą szpulę jednolitą żyłką.

  • Daniel3000 2009-12-27 23:53:39

    Okonhel- Twój sposób jest również bardzo dobry pod warunkiem że ma się 600 m żyłki w zapasie ;) Bo wiesz, gdy jest 150 m to istnieje ryzyko że zabraknie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 08:15:06

    Kolego Daniel 3000, dzięki za fachową poradę, jeżeli chce kolega aby informacje te i inne które kolega będzie nam chciał przedstawić ukazały się na stronie głównej jest tylko jeden sposób, założenie własnego bloga poprzez zakładkę w panelu użytkownika. Zatem proponuje pisać ciekawe artykuły którymi Kolega dzielił się będzie z naszą społecznością.  

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 09:46:18

    Daniel 3000 Od kilku lat kupuję żyłki na 600 m szpulach. Nnie mam problemu że mi zabraknie jak trzeba dowinąć na szpulę i nie mam problemu że zostanie mi dużo krótkich odcinków jak ze szpulami 100 i 150m. Jak widzę że na szpuli zostaje już mało żyłki to zmieniam żyłkę na szpulach matchowych ewentualnie  kawałki cieńszej żyłki zostawiam sobie na przypony.

  • withanight88 2009-12-28 09:55:23

    a szpule 600 m mozna kupic bez problemu w sklepach wedkarskich czy takie dlugosci to raczej w hurtowni?

    no chyba ze w sklepie na zamówienie

  • łysy wąż 2009-12-28 10:07:16

    Ja już od dłuższego czasu stosuję sposób, o którym napisał Daniel. Tylko co zrobić, gdy mamy kołowrotek z tylko jedną szpulką? Lub gdy na drugiej jest już nawinięta inna żyłka?
    Na początku robię tak jak Daniel - nawijam żyłkę, potem dowijam podkład aż do zapełnienia szpuli. Następnie przewijam to wszystko na inny, morski kołowrotek, a potem robię to samo na jeszcze inny. Wreszcie na koniec nawijam tą żyłkę z podkładem na " właściwy " kołowrotek. Jest przy tym trochę zachodu i sporo roboty, ale wolę to zrobić samemu, niż w sklepie nawijać z dużych szpul - nie wiadomo czy ta żyłka nie jest stara czy zleżała. Chyba że ktoś ma " zaufany " sklep w którym jest taka możliwość.

    Myślę że rady kolegi Daniela niejednemu się przydadzą ;-)
    dzięki


  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 10:22:47

    Dwa lata temu na Odrze pewien bolek jak zaciął, to z jednym dziadkiem na zmianę pompowaliśmy go prawie 40 minut . Efekt był taki, że kiedy żyła doszła do pętli na kołowrotku, czyli do gołej szpuli, zestaw bezprzyponowy  0,35 urwał się na haku. Ryba wyjechała z 400 metrami żyły w silnym nurcie. Dlatego też nigdy nie stosuję żadnych podkładów. A nawijałem tę szpulę właśnie z metra, by była w jednym kawałku. Każdy sposób jest dobry, ale szpul nawijanych na podkład osobiście nie stosuję i Wam też nie polecam, bo raz na 5 lat może to zaowocować przy spektakularnej walce z rybą życia.

  • withanight88 2009-12-28 10:29:55

    i widzisz nawet 400 m w całości Cie Gchostmirze nie uratowało :)

  • łysy wąż 2009-12-28 10:32:08

    Masz rację, ale można i takie " wpadki " wyeliminować. Ja jako podkład stosuję dużo grubszą żyłkę niż główną. Jeżeli pickerek z żyłką 0,16 - 0,18 mm - to podkład minimum 0,25mm. Jeżeli spining i plecionka np 0,06mm, to podkład z żyłki 0,35 - 0,40 mm. Do kołowrotków sumowych nawijam 0,60mm. Czyli stosuję zasadę, że żyłka podkładowa musi być dużo bardziej wytrzymała od głównej. I należy pamiętać, aby co jakiś czas i podkład zmienic ;-)


  • Daniel3000 2009-12-28 10:35:07

    Łysy wężu mój sposób jest dobry właśnie gdy ma się 2 szpulki do kołowrotka. Gdy ma się jedną sytuacja się komplikuje.Oczywiście jest to wykonalne ale tak jak sam napisałeś trzeba się trochę naprzewijać ze szpulki na szpulkę :) Ja też nie mam zaufania do nawijania żyłek w sklepie bo tak na dobra sprawę nikt nie wie ile one tam leżą. Ja mam zaufany sklep w którym kupuję żyłki 150 m pakowane hermetycznie i zawsze ze świeżej dostawy.


    GHOSTMIR aż nieprawdopodobne że boleń wyciągnął Ci z kołowrotka 400 metrów żyłki 0,35! Może miałeś włączony wolny bieg? :P A tak na poważnie to chyba by padł na zawał gdyby przepłynął prawie pół kilometra przy silnym oporze jaki mu stawiałeś. Szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałem o takiej historii....

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 10:35:26

    Cóż. Były obawy co do samego kołowrotka i kijaszka. Może technicznie jestem za słaby, w każdym razie gdyby żyła była na podkładzie to by nie było szans nawet na tę walkę. Kłócić się nie będę, bo w końcu wolność ci u nas w ojczyźnie. Powiem tylko, że kiedyś ta żyła z metra już mnie uratowała. 

  • withanight88 2009-12-28 10:40:53

    :)

  • Daniel3000 2009-12-28 10:52:32

    Łysy ja również stosuję taką metodę. Spotkałem się z tym że niektórzy ludzie stosują jako podkład nitkę, kordonek lub co gorsza taśmę bezbarwną. Tego rodzaju podkłady pełnią rolę tylko i wyłącznie wypełniacza. Gdy zastosujemy natomiast jako podkład powiedzmy posezonową żyłkę ale znacznie grubszą niż żyłka właściwa mamy realne szanse na wyholowanie ryby w razie gdy wysnuje nam całą żyłkę główną.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 12:10:24

    Dlatego jak napisałem wcześniej, gdy nawijam żyłkę na kołowrotek przeznaczony do łowienia ryb, które lubią dłuższe odjazdy, to nawijam na całą szpulę jednolitą żyłkę. Wolę nie łączyć bo węzeł zawsze osłabia całość i nie ważne czy łączy się z grubszym podkładem czy nie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 12:44:28

    Daniel3000. Jak się pojedzie nad staw, a wyląduje nad rzeką, to nie zawsze ma się przy sobie wszystko co trzeba.  Może o takiej historii nie słyszałeś, więc Ci ja sprecyzuję. 

    Wyobraź sobie, że masz do dyspozycji pickera z wyrzutem do 40 gramów, a okutego w kołowrót na łódź podwodną z nawiniętą żyłą 0,35. Sytuacja wymagała zastosowania takiego zestawu, bo nie było innej możliwości. Zatem kij do 40 gramów cw, a na końcu 90 gramów ołowiu, który i tak nie był w stanie utrzymać przynęty w miejscu, bo nurt jak zaraza.

    No i po którymś (z duszą na ramieniu) rzucie tym lichym kijaszkiem nastąpiło uderzenie. W trakcie holu trzeba było poważnie luzować hamulec, bo wędka kiepska, kołowrót choć duży to jednak stary jak świat, a wędkarz nie najbardziej zaawansowany w rekordowych okazach i technice holowania takich ryb. Kiedy bolek przez moment wylazł z wody, mogliśmy go ocenić na oko jedynie, że mógł mieć jakieś 90-100 cm. Taka ryba, w tamtym miejscu musiała się zachowywać jak cynkowane wiadro. Chciałbym Cie widzieć, jak byś z nim walczył Ty i czy dał byś mu radę na tym sprzęcie. W trakcie walki pomagał mi taki dziadek z Raciborza - bardziej doświadczony wędkarz niż ja. Było jedno wyjście - męczyć drania aż odpuści, luzować hamulec by nie przegiąć wędki. Cała żyłka po prawie 40 minutach zdołała wyjechać ze szpuli, a potem to już był tylko trzask i zwijanie luźnej żyły na kołowrotek.

    Gdybym miał wtedy żyłkę na podkładzie, dowiązaną w połowie do grubszej, to z całą pewnością i ryby by nie było i żyłki. Przynajmniej żyłkę wtedy ocaliłem - i to dzieli temu, ze była w całości bez podkładu. 

    Zapewniam Cię , że nie zmyśliłem tu ani jednego słowa - nie było szans na sukces. Dlatego teraz kupiłem odpowiedni kij na rzekę, by móc powalczyć jak równy z równym. 

    AHA - ta rybka mogła mieć spokojnie z 9-10 kilo. W takim nurcie toto zachowuje się jak pociąg towarowy. Pozdrawiam.

  • withanight88 2009-12-28 13:07:53

    racja w zeszlym roku bylismy z kumplem na warcie i klen taki pod 40 sie uwiesił tez była zabawa, ale wedka wygieta ładnie i ładnie wlaczył

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 13:23:35

                                                                                                                          
    No Ghostmirze, miałeś wrażenia. Założę się że nogi długo miałeś jeszcze jak z waty a palce u rąk same latały. Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, niejednokrotnie tylko raz w życiu.
    Ach te rzeczne potwory, potrafią narobić bałaganu ale teraz niech drżą bo jak czytałem to kupiłeś sobie na nie bata  i nie będą miały teraz tak łatwo. Obyś tego drania jeszcze trafił.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 13:25:24

    Do dziś jak wspominam, to mnie łapy bolą i nogi się uginają. Gdybym wtedy miał plecionkę, to może bym i zaryzykował połamanie kija.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 13:28:16

    A co do nurtu, to Spiderling może potwierdzić, jakie na naszej Odrze są miejsca i jaki tam jest uciąg.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 13:32:41

                                                                                                                            
    W Mazowieckim na Bugu ( na wysokości Popowa Kościelnego ) trzeba zakładać  250 gr. bo
    125 gr. spływa pod brzeg chyba że czasem zahaczy się o kamienie.

  • Daniel3000 2009-12-28 14:02:29

    GHOSTMIR Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Miałeś zbyt słaby sprzęt aby wyjąć tę rybę. Dlatego wyciągnęła Ci 400 metrów żyłki. Przy takie wędce nie ma znaczenia czy masz żyłkę z podkładem czy pół kilometra jednolitej żyłki. Zapewniam Cię że gdybyś miał porządną wędkę, dobry młynek i moje 150 metrów z podkładem żyłki 0,35 to z cała pewnością by Ci jej nie wyciągnął całej a ryba wylądowałaby na brzegu. Nie takie ryby łowiono na trzydziestkę piątkę (sumy po 30 kg). Powtarzam jeszcze raz, warunkiem koniecznym jest dobry kołowrotek z hamulcem ustawionym na granicę wytrzymałości żyłki i mocny kij. Ty po prostu tego sprzętu nie miałeś dlatego rybę straciłeś. Ilość żyłki nie miała tu nic do rzeczy. Ilość żyłki ma znaczenie gdy mamy do wyboru 30 m albo 150. Ale gdy mamy 150 m i 400 m to nie ma to już większego znaczenia.

    Napisałeś że chciałbys mnie widziec jak holuję tę rybę na Twoim sprzęcie...Podejrzewam że żaden z wędkarzy nie byłby w stanie jej wyjąć na taki sprzęt. Chętnie natomiast bym się z tą rybką zmierzył na swoim sprzęcie ze swoim zapasem żyłki ;) Wierzę w Twoją historię i w każde słowo które napisałeś ale dziesięcio kilowy boleń na Twojej wędce brzmi dla mnie nie co fantastycznie. Przypominam - rekord Polski wynosi 8,05. No ale pewnie już nigdy się nie dowiemy ile miał naprawdę. Byc może miałeś na wędce nowy rekord Polski....W wędkarstwie wszystko jest możliwe.

  • Forum wedkuje.pl 2009-12-28 14:13:45

    No nawet nie miałem pojęcia jaki jest rekord. A nie wnikam w dokładność naszej oceny tej ryby. Mogła równie dobrze mieć te 8 kilo - toż prawię, że ocena była na oko. Zapomniałem, że tu się raczej należ y posługiwać szczegółami. 

  • pisaq 2009-12-28 14:38:32

    Pamiętam swojego pierwszego jazia złowionego na Sanie. To był w ogóle mój pierwszy jaź.
    Mimo, że był niewielki bo (na oko) 30-35cm to dał mi popalić w nurcie. A wziął na robaka.
    Od tamtej chwili wszędzie rozpowiadałem, że jaź to niezwykle waleczna ryba. Tak gadałem do momentu aż nie złapałem jazia na stawie. Zupełnie inna bajka.
    Silny nurt powoduje, że ryba wydaje się cięższa.

    Co do podkładów to używam i nawijam je za pomocą "patentu" Kol. Daniela3000, ale zawsze żyłka podkładowa jest o wiele grubsza niż żyłka główna. Generalnie taka żyłka powinna być mocniejsza od głównej bo gdy uderzy nam ryba, która jest w stanie wyciągnąć całą żyłkę główną to wiadomo, że rybka do małych nie należy i trzeba grubszej żyłki.
    Zawsze stosuję sprzęt nieco cięższy, bardziej toporny, nie lubię specjalnie delikatnych kijów.
    Nawet na spinning za okoniem chodzę z toporną szczupakówką :D

  • spines21 2013-03-20 07:07:22

    tworzono: 2013/03/20 06:42
    Czy potrzebny podkład?

    »   »   » 

    Wędkarstwo spinningowe »



     
    orzel89Witam. Zakupiłem dwie żyłki, jedna 0,25mm 150m na szczupaka i druga 0,20mm 200m na pstrąga. Obie żyłki będą nawinięte na kołowrotek z dwoma szpulami o pojemności  150m/0.25mm lub  160m/0.25mm (jeszcze nie zadecydowałem jaki kołowrotek kupię), a więc na szpuli będzie brakowało 10m żyłki 0,25 i około 35-50m żyłki 0,20. Czy taka ilość żyłki będzie wystarczająca, czy powinienem zastosować podkład? Jeśli nie zastosuje podkładu to jakie będą konsekwencje? Krótsze rzuty, coś jeszcze?

  • 89krzysztof 2013-03-20 08:24:02

    Witam. Zakupiłem dwie żyłki, jedna 0,25mm 150m na szczupaka i druga 0,20mm 200m na pstrąga. Obie żyłki będą nawinięte na kołowrotek z dwoma szpulami o pojemności 150m/0.25mm lub 160m/0.25mm (jeszcze nie zadecydowałem jaki kołowrotek kupię), a więc na szpuli będzie brakowało 10m żyłki 0,25 i około 35-50m żyłki 0,20. Czy taka ilość żyłki będzie wystarczająca, czy powinienem zastosować podkład? Jeśli nie zastosuje podkładu to jakie będą konsekwencje? Krótsze rzuty, coś jeszcze?

    Kolego, jeżeli kołowrotek mieści 150mterów żyłki 0.25mm to nie nawijaj całej, zostaw trochę wolnego. Poczytaj temat o nawijaniu żyłki i trochę Ci się wyjaśni. Jeśli nawiniesz za mało żyłki, to owszem rzuty mogą być nieco krótsze, ale nie można nawinąć też tej żyłki za dużo ...



Reklama
Reklama