Reklama
  • Mateusz 202010-06-30 09:38:32

    Witam wszystkich,

    Czytajac nowy numer WWprzeczytałem ciekawy artykuł o nęceniu w którym było napisane ze ryby się nie płoszą jak się podnęca łowisko a wręcz przeciwnie niektóre zwabia plusk wody. co sądzicie na temat tego artykułu?Pozdrawiam

  • erykom 2010-06-30 10:15:39

    ja jak wchodze do wody sie wykapac to zaraz pelno malych rybek zwabiam i plywaja kolo mnie :)pewnie plusk wody je zwabia.kiedys tak o sobie syplem piaskiem do wody i nagle pojawilo sie pelno rybek.male rybki podplyna ale wieksza to juz nie:)zeby tak piaskiem mozna bylo zwabiac ryby to byloby super ale to tylko marzenia :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-30 11:39:15

    mysle ze to w pewien sposób działa. miałem kiedys przygodę z bernardynem który w padł za kaczka w ,oje łowisko z macił wode az była czarna. po jakiejś godzinie miałem w siatce 2 karpie i ładnego   lina i pare karasi. przypadek? a moze nie?

  • Gruzinek 2010-06-30 12:38:50

    Coś w tym jest. Zawsze gdy przy moim stanowisku pływali na materacach czy te pontonach złościłem się - myśląc, że pluskanie i hałas odstraszą potencjalne ryby. Aż kiedyś zauważyłem, że w towarzystwie pływających na materacu miałem bardzo dobre brania.
    Jednym słowem jak brania mają być to będą a jak ma ich nie być to nawet gdy kalendarz brań pokazuje, że ryby będą rzucały się na sam haczyk - to i tak nic nie będzie. 

  • Reklama
  • olgi14olgi 2010-06-30 15:13:21

    Jak kiedyś nęciłem miałem koło siebie doświadczonego wędkarza miał branie ja rzuciłem kulkę zanęty na karpia.Do teraz przypominam sobie i zastanawiam się plusk kulki mógł odstraszyć rybę bo wiem jakie są przybliżone prawa fizyki zawsze powstaje mała fala i ryba popłynęła.Liczę że wasze wypowiedzi rozwieją moje wątpliwości.

  • piotrek68 2010-07-01 09:02:24

    Moim zdaniem to zależy od łowiska i od pory roku.Otóż w porze letniej kiedy na danym łowisku istnieje kąpielisko ryby są przyzwyczajone do hałasu i chlapania,wiosną i jesienią rybka jest bardziej płocha.Pamiętam jak pewnego roku łowiłem leszcze (a jak wiemy leszcz jest rybą ostrożną i nie lubi jak mu coś na głowę leci jak żeruje,wystarczy też jak zepniemy jednego leszcza reszta znika z łowiska) to ani donęcanie ani spięte sztuki nie zraziły ryb,które brały w najlepsze.W tym roku podczas zawodów po donęceniu ryby znikły na jakieś pół godziny.
    Tak więc po części zgadzam się z artykułem.Pozdrawiam!

  • Matys24 2010-07-01 14:29:53

    Po wejściu do wody  mała rybka wabiona jest poruszonym dnem z którego wydobywa się pokarm np jakieś małe skorupiaki. Hałas w danym miejscu po kilkurazowym nęceniu kojaży się rybie z jedzonkiem więc podpływa. I tu znowu znajduje miejsce na moja krótką historyjkę  których już chyba nie możecie czytać. Kiedyś nęciłem kulkami dwa miejsca kiedy sypnełem w jedno miejsce szedłem wodą na te drugie  i wracałem tą samą droga więc po zanęceniu kiedy wracałem po 5 minutach na pierwszym stanowisku z pod nóg już uciekały ryby. Co zaobserwowałem później okazało się że amury były dużo śmielsze od karpia i to zawsze one były pierwsze. Co do nęcenia piaskiem to sprawa wygląda tak  garść wilgotnej ziemi  (oczywiście ciemna bo tak łowimy tylko na dnie gdze jest muł)  i do niej dodajemy sporo posiekanych czerwonych robaków. Zanęta na liny i karasie pierwsza klasa spróbujcie kiedyś. Pozdrawiam



Reklama
Reklama