Od pewnego czasu z braku dodatkowych zajęć postanowiłem sam wykonywać woblerki. Przetestuję je dopiero w sobotę.
Jeżeli okażą się skuteczne opiszę Wam krok po kroku jak je wykonuję. Ale na tą chwilę chciałbym poznać waszą opinię na temat własnej produkcji woblerów. Co o tym sądzicie?
Również rozpoczęłem samodzielne wykonywanie woblerków i powiem szczerze samo wystruganie, oszlifowanie i malowanie to najłatwiejsze rzeczy, dla mnie największym kłopotem było prawidłowe wklejanie obciążenia i umiejscowienie steru, kąt nachylenia wielkość. W wannie próby jakoś wychodzą. Nad wodą z własnymi wobkami jeszcze nie byłem.
Weźcie koledzy pod uwagę jeszcze jedną ważną sprawę, iż wobler w wodzie stojącej będzie zachowywał się całkowicie inaczej niż rzece nizinnej i górskiej. Czasami wobler, który słabo pracuje w jeziorze, schodzi za płytko itp może być kilerem w rwącej rzece.
Podejrzewam,że każdy kto robi własne woblery pamięta swoje pierwsze niepowodzenia.Wiele z moich pierwszych wobków było nieudanych ale wraz z kolejnymi nabieramy doświadczenia i wprawy.Nie należy się zrażać pierwszymi porażkami a to zaprocentuje w przyszłości.
Mam nadzieje żę sprawdzą bo sam zamierzam zabrać sie za robienie woblerów, więc miło by było zobaczyć jak ty sobie z tym radzisz. Pozdrawiam i Powodzenia
Jeszcze jedno. Ja zacząłem od strugania małych przynęt na klenia i jazia i teraz wiem że to był błąd. Aby nabrać wprawy najlepiej zacząć od dużych takich np 7cm albo nawet większych. Wbrew pozorom zrobienie małej przynęty jest trudniejsze
.....prywatna produkcja woblerków, na własny użytek...coś pięknego.Jak w każdej dziedzinie, będziesz ewoluował, najpierw będziesz robił wobki proste, będziesz je malował różnymi możliwymi metodami i z różnym skutkiem. Woblerki będą różnie pracowały, jedne lepiej, jedne gorzej a jeszcze inne wogóle, być może nawet się zniechęcisz ale jak w pewnej reklamie, wrażenia po złowieniu pierwszej rybki "BEZCENNE". Zaczniesz kombinować z obciążeniem, wklejaniem steru, może zaczniesz oklejać wobki materiałem i dojdzie do tego, że wszystko co będziesz robić, będzie przede wszystkim sprawiało Ci frajdę a tak naprawdę o to chodzi...
Ja właśnie lakieruję swoje, rzuciłem fotkę zrobioną telefonem może trochę słaba jakościowo ale coś widać, jak będziesz miał pytania ...to śmiało,zapraszam.
Prywatna produkcja woblerków, wspaniała sprawa, ukoronowanie wędkarskiej przygody, wieloletnich obserwacji, lat praktyki i przebywania nad wodą. Będziesz szukał materiałów na wobki, kombinował z farbami i lakierami, szukał najlepszych w rozsądnej cenie. Będziesz kombinował z wklejaniem sterów, obciążenia może oklejaniem woblerków materiałem. Jedne będą "chodziły"" dobrze, jedne słabiej jeszcze inne wogóle ale jak w pewnej reklamie po złowieniu pierwszej rybki na swoją produkcję wrażenia "BEZCENNE"". Trzeba spróbować żeby to zrozumieć, zimą strugasz, malujesz, lakierujesz w sezonie łowisz i wymyślasz nowe kształty czy kolory.Ja właśnie pomalowałem grzbiety, teraz będę je kąpał w lakierze.Zdjęcie zrobione komóreczką więc trochę niezbyt czytelne ale zawsze coś widać.
Jeśli będziesz miał jakieś zapytanie to śmiało, zapraszam,może jakaś rada Ci się przyda.
PRZEPRASZAM KOLEDZY ZA TEN PODWÓJNY WPIS,ALE UCZĘ SIE CAŁY CZAS. ZBYT DUŻEJ POJEMNOŚCI BYŁO ZDJĘCIE, KTÓRE CHCIAŁEM PRZEDSTAWIĆ I BYŁEM PRZEKONANY ŻE TEKST MUSZE NAPISAĆ JESZCZE RAZ, STĄD TEN DUBEL.
.........może będzie to mały dowód skuteczności prześlę Ci jedno ze zdjęć ze szczupaczkiem na sliderka własnej produkcji, który nie jednokrotnie ratował mi skórę na zawodach spinningowych oraz w towarzyskich wypadach z przyjaciółmi........naprawdę warto strugać!
Ja próbowałem robić woblerki ale, okazało to się zbyt pracochłonne i kłopotliwe. Dlatego dałem se na spokój. Głównie dlatego że na moich łowiskach nie za bardzo można na nie połowić ze względu na liczne zaczepy. I głównie używam gum, a dokładnie ripery. Do nich opacowałem tandem skuteczny na mętniejsze wody jak i mocno zarośnięte. WMH w jednym ze swoich filmów pokazywał jak poprawiać pracę woblera i produkcję bach wahadłowych. Bodajże był zatytułowany; "Szlakiem troci i łososia", napewno tam zawarta wiedza ci się przyda.
Witam Was!
Od pewnego czasu z braku dodatkowych zajęć postanowiłem sam wykonywać woblerki. Przetestuję je dopiero w sobotę.
Jeżeli okażą się skuteczne opiszę Wam krok po kroku jak je wykonuję. Ale na tą chwilę chciałbym poznać waszą opinię na temat własnej produkcji woblerów. Co o tym sądzicie?
Również rozpoczęłem samodzielne wykonywanie woblerków i powiem szczerze samo wystruganie, oszlifowanie i malowanie to najłatwiejsze rzeczy, dla mnie największym kłopotem było prawidłowe wklejanie obciążenia i umiejscowienie steru, kąt nachylenia wielkość. W wannie próby jakoś wychodzą. Nad wodą z własnymi wobkami jeszcze nie byłem.
Witam.
Weźcie koledzy pod uwagę jeszcze jedną ważną sprawę, iż wobler w wodzie stojącej będzie zachowywał się całkowicie inaczej niż rzece nizinnej i górskiej. Czasami wobler, który słabo pracuje w jeziorze, schodzi za płytko itp może być kilerem w rwącej rzece.
Pozdrawiam
Warun
jest to dobra rzecz mozesz twozyc wlacne kolory itp ale troche dozo z tym roboty zalezy z czego je robisz pozdr
Podejrzewam,że każdy kto robi własne woblery pamięta swoje pierwsze niepowodzenia.Wiele z moich pierwszych wobków było nieudanych ale wraz z kolejnymi nabieramy doświadczenia i wprawy.Nie należy się zrażać pierwszymi porażkami a to zaprocentuje w przyszłości.
Witam
Mam nadzieje żę sprawdzą bo sam zamierzam zabrać sie za robienie woblerów, więc miło by było zobaczyć jak ty sobie z tym radzisz. Pozdrawiam i Powodzenia
Jeżeli chodzi o materiał to używam wysuszonej lipy, uchwyty do kotwiczek mam nierdzewny drut stalowy 0,9 mm.
Pytanie mam do was jakiego końcowego lakieru używacie, mn., nazwa producenta, rodzaj itp.
piotrbiniu83 zerkij sobie tu http://forum.wedkuje.pl/post/lakier-do-woblerow/238609/0
piotrbiniu83 zerkij sobie tu http://forum.wedkuje.pl/post/lakier-do-woblerow/238609/0
Dzięki Ci wielkie kolego, teraz wiem wszystko. Super mieć takich ludzi na forum :) Pozdrawiam
Jeszcze jedno. Ja zacząłem od strugania małych przynęt na klenia i jazia i teraz wiem że to był błąd. Aby nabrać wprawy najlepiej zacząć od dużych takich np 7cm albo nawet większych. Wbrew pozorom zrobienie małej przynęty jest trudniejsze
Witaj
.....prywatna produkcja woblerków, na własny użytek...coś pięknego.Jak w każdej dziedzinie, będziesz ewoluował, najpierw będziesz robił wobki proste, będziesz je malował różnymi możliwymi metodami i z różnym skutkiem. Woblerki będą różnie pracowały, jedne lepiej, jedne gorzej a jeszcze inne wogóle, być może nawet się zniechęcisz ale jak w pewnej reklamie, wrażenia po złowieniu pierwszej rybki "BEZCENNE". Zaczniesz kombinować z obciążeniem, wklejaniem steru, może zaczniesz oklejać wobki materiałem i dojdzie do tego, że wszystko co będziesz robić, będzie przede wszystkim sprawiało Ci frajdę a tak naprawdę o to chodzi...
Ja właśnie lakieruję swoje, rzuciłem fotkę zrobioną telefonem może trochę słaba jakościowo ale coś widać, jak będziesz miał pytania ...to śmiało,zapraszam.
Pozdrawiam i życzę miłego strugania
Witaj
Prywatna produkcja woblerków, wspaniała sprawa, ukoronowanie wędkarskiej przygody, wieloletnich obserwacji, lat praktyki i przebywania nad wodą. Będziesz szukał materiałów na wobki, kombinował z farbami i lakierami, szukał najlepszych w rozsądnej cenie. Będziesz kombinował z wklejaniem sterów, obciążenia może oklejaniem woblerków materiałem. Jedne będą "chodziły"" dobrze, jedne słabiej jeszcze inne wogóle ale jak w pewnej reklamie po złowieniu pierwszej rybki na swoją produkcję wrażenia "BEZCENNE"". Trzeba spróbować żeby to zrozumieć, zimą strugasz, malujesz, lakierujesz w sezonie łowisz i wymyślasz nowe kształty czy kolory.Ja właśnie pomalowałem grzbiety, teraz będę je kąpał w lakierze.Zdjęcie zrobione komóreczką więc trochę niezbyt czytelne ale zawsze coś widać.
Jeśli będziesz miał jakieś zapytanie to śmiało, zapraszam,może jakaś rada Ci się przyda.
Pozdrawiam i życzę udanego strugania.
PRZEPRASZAM KOLEDZY ZA TEN PODWÓJNY WPIS,ALE UCZĘ SIE CAŁY CZAS. ZBYT DUŻEJ POJEMNOŚCI BYŁO ZDJĘCIE, KTÓRE CHCIAŁEM PRZEDSTAWIĆ I BYŁEM PRZEKONANY ŻE TEKST MUSZE NAPISAĆ JESZCZE RAZ, STĄD TEN DUBEL.
P R Z E P R A S Z A M
.........może będzie to mały dowód skuteczności prześlę Ci jedno ze zdjęć ze szczupaczkiem na sliderka własnej produkcji, który nie jednokrotnie ratował mi skórę na zawodach spinningowych oraz w towarzyskich wypadach z przyjaciółmi........naprawdę warto strugać!
Trzymaj się!
Ja próbowałem robić woblerki ale, okazało to się zbyt pracochłonne i kłopotliwe. Dlatego dałem se na spokój. Głównie dlatego że na moich łowiskach nie za bardzo można na nie połowić ze względu na liczne zaczepy. I głównie używam gum, a dokładnie ripery. Do nich opacowałem tandem skuteczny na mętniejsze wody jak i mocno zarośnięte.
WMH w jednym ze swoich filmów pokazywał jak poprawiać pracę woblera i produkcję bach wahadłowych. Bodajże był zatytułowany; "Szlakiem troci i łososia", napewno tam zawarta wiedza ci się przyda.
Własny kolor moze być hitem