Witam.Chciałbym w przyszlym roku we wrześniu wybrać się na rybki na południe Norwegi,a konkretnie okolice miasteczka Langangen-ok.50 km od lotniska Oslo Sandenfjord.Może ktoś z kolegów wędkarzy łowił w tych regionach i poradzi mi czy warto tam się wypuszczać powędkować??
Witam, według mnie prawdziwe ryby w Norwegii zaczynają się od trondheim w zwyż. Na oslofjorden można połapać, ale makrele, fladry, czy śledzie. Takie ryby jak dorsz, czarniak i rdzawiec będą rzadkością na haku. Jak masz możliwość to pokuś się o wyjazd w trochę dalsze rewiry. Pozdrawiam ;)
Witam Gregorio,byłem w Grimstad wędkowanie udane, pilki tylko 300 g we wrzśniu mozna sie nastawic na halibuta lub wczesnym majem.czernik drszszn ladna makrela na 5 a jak jest sztorm to na spning na jego jeziro za ladnym esox.pozdrawiam
Jeżeli chcesz złowić rybę życia,to mozesz się zaskoczyć,tak jak piszą koledzy RYBY to północna Norwegia,natomiast ja wędkuje tu cały rok i jak masz okazję to warto,morskie rybki w przyzwoitych rozmiarach,a słodkowodne to poezja,złowić kilkadziesiąt garbusów powyżej 40 cm,szczupaka od metra wzwyż,sandacze dyszkę czy pstrąga ponad 70cm to żadna rewelacja
Witam.Chciałbym w przyszlym roku we wrześniu wybrać się na rybki na południe Norwegi,a konkretnie okolice miasteczka Langangen-ok.50 km od lotniska Oslo Sandenfjord.Może ktoś z kolegów wędkarzy łowił w tych regionach i poradzi mi czy warto tam się wypuszczać powędkować??
Witam, według mnie prawdziwe ryby w Norwegii zaczynają się od trondheim w zwyż. Na oslofjorden można połapać, ale makrele, fladry, czy śledzie. Takie ryby jak dorsz, czarniak i rdzawiec będą rzadkością na haku. Jak masz możliwość to pokuś się o wyjazd w trochę dalsze rewiry. Pozdrawiam ;)
Witam Gregorio,byłem w Grimstad wędkowanie udane, pilki tylko 300 g we wrzśniu mozna sie nastawic na halibuta lub wczesnym majem.czernik drszszn ladna makrela na 5 a jak jest sztorm to na spning na jego jeziro za ladnym esox.pozdrawiam
Witam
Wg mnie odradzałbym Norwegię południową jako miejsce do wędkowania.
Jeden z moich kolegów w roku ubiegłym wybrał się na tydzień na rybki i zwiedzanie.
Przez tydzień z kolegą mieli problem żeby złowić coś na kolację. Trafiały się w większosci
makrele, pojedyńcze dorsze czy też czarniaki.
Ja byłem w Norwegii dwukrotnie i uważam, z prawdziwe ryby zaczynają się od Bodo wzwyż.
W 2010 płyneliśmy Gedanią z Tromso do Trondheim żeglując i wędkując na górkach.
W okolicach Tromso, Lofotów ryb full aż do Bodo. Poniżej juz było dużo gorzej.
W tym roku w czerwcu byłem w okolicy Tromso w Lyngenfjordzie i rybki były prawie we
wszystkich gatunkach i ładnie współpracowały. Uważam, że jadąc na południe możesz sobie
wyrobić złą opinię o Norwegii a biura wędkarskie zawsze zachęcaja i ładne fotki zamieszczają
Pozdrawiam.
Jeżeli chcesz złowić rybę życia,to mozesz się zaskoczyć,tak jak piszą koledzy RYBY to północna Norwegia,natomiast ja wędkuje tu cały rok i jak masz okazję to warto,morskie rybki w przyzwoitych rozmiarach,a słodkowodne to poezja,złowić kilkadziesiąt garbusów powyżej 40 cm,szczupaka od metra wzwyż,sandacze dyszkę czy pstrąga ponad 70cm to żadna rewelacja