Siemka, niedawno zadałem pytanie w jakim tempie holować obrotówki a teraz chciałem zadać pytanie ile czasu trzeba poczekać od zażutu obrotówki czyli jak zażuce i obrotówka już w wodzie będzie to na jaki grunt ma iść czy po dnie czy bardziej płycej i ile trzeba od zażutu poczekać czy jak obrotówka opadnie na dno czy odrazu od zażutu holować. Z góry dzięko za odp. ;)
Tak wiec jak pod powierzchnią to pod powierzchnią, jak w toni to w toni itd. Ile czekać. Tyle by przynęta opadła na pożądaną głębokość. A to jak szybko opada zależy od ciężaru, gabarytów jak i kształtu przynęty. Oraz do grubości i rodzaju żyłki, jak też czy jest naprężona czy puszczasz przynętę na luźnej żyłce. Pod czy z prądem.
A jeśli chodzi o prowadzenie to różnie, porostu musisz nią sprowokować dany gatunek ryby, jak też utrzymać przynętę na pożądanej głębokości. Wspominasz o pstrągu, tak więc spin w rzece. A tu prajedność zależna jest też od fazy prowadzenia przynęty. to z znaczy kiedy ją prowadzisz z nurtem, w poprzek a potem pod prąd. Tak by nie przestała pracować, jak też by nie było za szybko. Najskuteczniejsze jest to na pograniczu jej zatrzymania pracy, choć nie raz bardziej agresywnie.
Nikt rozsądny Ci na takie pytania nie odpowie. Raz się złowi rybę na przynętę sunącą wolno po dnie a innym razem na pędzącą tuż pod powierzchnią. Nie ma reguły. Łowić, łowić i jeszcze raz łowić a z czasem sam poznasz odpowiedzi.
Edycja nadal nie działa :( Łowiąc na spinning musisz sam wypracować swoją technikę. Obserwować, a może jak coś złowisz to nawet zapisywać co złowiłeś, gdzie, na co, i jak prowadząc, godzina, data pogoda. Wtedy po jakimś czasie będziesz miał obraz co jest skuteczne a co nie. Dochodzą do tego też indywidualne preferencje co do doboru przynęt i metod. No i dodatkowo jak to się często mawia wiara czyni cuda. Jak wierzysz w skuteczność danej przynęty i techniki to pewnie na nią będziesz łowił najwięcej. Ja wierzę w wielkie ciężkie wahadłówki, prowadzone żółwim tempem po dnie i na to mam efekty mimo że nie znam nikogo kto łowiłby podobnie. W pewnych sytuacjach na małą obrotówkę prowadzoną podobnie zdarzało mi się łapać okonia za okoniem. Nie wiem jak, bo ta obrotówka nie ma prawa pracować w takiej sytuacji a jednak jakoś ryby prowokowała. Z kolei na zachwalane przez większość wędkarzy gumy i łowienie z opadu prawie nic nie złowiłem, szybko mi się ta metoda nudzi i ogólnie jak mam na końcu zestawu gumę to łowię bez wiary w sukces co przekłada się na brak brań. Wypracuj swoją technikę i będzie dobrze.
Siemka, niedawno zadałem pytanie w jakim tempie holować obrotówki a teraz chciałem zadać pytanie ile czasu trzeba poczekać od zażutu obrotówki czyli jak zażuce i obrotówka już w wodzie będzie to na jaki grunt ma iść czy po dnie czy bardziej płycej i ile trzeba od zażutu poczekać czy jak obrotówka opadnie na dno czy odrazu od zażutu holować. Z góry dzięko za odp. ;)
Przynętę tam prowadzisz gdzie żeruje ryba.
Tak wiec jak pod powierzchnią to pod powierzchnią, jak w toni to w toni itd.
Ile czekać. Tyle by przynęta opadła na pożądaną głębokość.
A to jak szybko opada zależy od ciężaru, gabarytów jak i kształtu przynęty. Oraz do grubości i rodzaju żyłki, jak też czy jest naprężona czy puszczasz przynętę na luźnej żyłce. Pod czy z prądem.
A jeśli chodzi o prowadzenie to różnie, porostu musisz nią sprowokować dany gatunek ryby, jak też utrzymać przynętę na pożądanej głębokości.
Wspominasz o pstrągu, tak więc spin w rzece. A tu prajedność zależna jest też od fazy prowadzenia przynęty. to z znaczy kiedy ją prowadzisz z nurtem, w poprzek a potem pod prąd. Tak by nie przestała pracować, jak też by nie było za szybko. Najskuteczniejsze jest to na pograniczu jej zatrzymania pracy, choć nie raz bardziej agresywnie.
Ok dzięki za odp. Ok a mam jeszcze te samy pytania tylko o ripperach jak je prowadzic itp i na jakim gruncie.
Nikt rozsądny Ci na takie pytania nie odpowie. Raz się złowi rybę na przynętę sunącą wolno po dnie a innym razem na pędzącą tuż pod powierzchnią. Nie ma reguły. Łowić, łowić i jeszcze raz łowić a z czasem sam poznasz odpowiedzi.
Edycja nadal nie działa :(
Łowiąc na spinning musisz sam wypracować swoją technikę. Obserwować, a może jak coś złowisz to nawet zapisywać co złowiłeś, gdzie, na co, i jak prowadząc, godzina, data pogoda. Wtedy po jakimś czasie będziesz miał obraz co jest skuteczne a co nie. Dochodzą do tego też indywidualne preferencje co do doboru przynęt i metod. No i dodatkowo jak to się często mawia wiara czyni cuda. Jak wierzysz w skuteczność danej przynęty i techniki to pewnie na nią będziesz łowił najwięcej. Ja wierzę w wielkie ciężkie wahadłówki, prowadzone żółwim tempem po dnie i na to mam efekty mimo że nie znam nikogo kto łowiłby podobnie. W pewnych sytuacjach na małą obrotówkę prowadzoną podobnie zdarzało mi się łapać okonia za okoniem. Nie wiem jak, bo ta obrotówka nie ma prawa pracować w takiej sytuacji a jednak jakoś ryby prowokowała. Z kolei na zachwalane przez większość wędkarzy gumy i łowienie z opadu prawie nic nie złowiłem, szybko mi się ta metoda nudzi i ogólnie jak mam na końcu zestawu gumę to łowię bez wiary w sukces co przekłada się na brak brań. Wypracuj swoją technikę i będzie dobrze.
Prowadź małą obrotówkę z prądem powoli...Nie ignoruj miejsca takiego jak spad wody..Tam czają sie małe i duże pstrągi zdj na dowód