Witam! Jak wiemy pogoda teraz jest niezbyt sprzyjająca braniom okoni dlatego, że raz pada deszcz i chłodno, a drugim razem już są pogody letnie. I teraz mam do Was pytanie na takie wiosenne łowienie okoni na spławiczek w rzece, w spokojniejszych miejscach lepiej sprawdzi się duża rosówka czy zwykły kopany robaczek? Łowię dla sportu, więc chodzi mi o to by połowić, a nie nałapać kilkukilogramowych sztuk na patelnie. Chodzi ogólnie żeby skusić tego okonika do brania to lepiej próbować robaczka czy rosówkę?
Pomoże ktoś jeszcze oprócz jakiegoś kłusownika? ;/
Metoda bocznego troka nie ma nic wspólnego z kłusownictwem! Wręcz przeciwnie jest bardzo skuteczna na okonie i nie tylko. Można złapać tą metodą dużego garbusa. Jak wiesz okoń jest drapieżnikiem. Można też zawiesić na haczyk małą uklejkę zamiast robaka i też są niezłe wyniki.
Pomoże ktoś jeszcze oprócz jakiegoś kłusownika? ;/
Nie wiem może się spóźniłem bo moder usuną jakiś post. Ale jeśli chodzi o wypowiedź; "JA bym ci proponował połapać na spinning a mianowicie na boczny trok może zahaczysz jakiegoś karpiokształtnego"
To kolega naprawdę nie wie co pisze.... I obraża kolegę który mu odpowiedział zgodnie z tym co uważa za najlepszy sposób połowu okonia wiosną. I nie ma tu nic wspólnego z kłusowaniem. Bo okoń po pierwsze nie ma okresu ochronnego. I jak by go miał to i metoda nie ważne jaka była by zakazana.
I nazwać etycznego wędkarza kłusownikiem to jak by potwarz i zniewaga. Może by przydało przeprosić kolegę? I następnym razem przemyśleć zanim coś się napisze?
Dla mnie to spora różnica bo u nas na wsi "kopany" to ten różowy (mało ruchawy-śmiech w domyśle) świetny wczesną wiosną ,a rosówka to grubaski zbierane nocą w skąpym świetle latarki. Boczny trok i spinning z użyciem nimf oraz paproszków też jest skuteczny ,a z tego co wiem to kłusownictwem nie jest.
Wybaczcie, te słowa z zahaczeniem czegoś skojarzyłem z kłusownikami, których teraz pełno, bo jak wiadomo teraz sporo ryb karpiowatych składa ikre i myślałem, że chodzi o jakieś zahaczanie za boki i tym podobne, przepraszam kolegę. U mnie raczej są słabe warunki do łowienia na boczny trok, bo dno jest muliste i jest sporo zaczepów, ale na paprochy często łowię i to z fajnymi wynikami, sądzicie że łowienie na paproszki będzie skuteczniejsze teraz niż robak czy rosówka? :P
Witam! Jak wiemy pogoda teraz jest niezbyt sprzyjająca braniom okoni dlatego, że raz pada deszcz i chłodno, a drugim razem już są pogody letnie. I teraz mam do Was pytanie na takie wiosenne łowienie okoni na spławiczek w rzece, w spokojniejszych miejscach lepiej sprawdzi się duża rosówka czy zwykły kopany robaczek? Łowię dla sportu, więc chodzi mi o to by połowić, a nie nałapać kilkukilogramowych sztuk na patelnie. Chodzi ogólnie żeby skusić tego okonika do brania to lepiej próbować robaczka czy rosówkę?
Z góry bardzo dziękuję! ;)
Czym się różni kopany robaczek od rosówki?
Może przede wszystkim rozmiarem? ;o
JA bym ci proponował połapać na spinning a mianowicie na boczny trok może zahaczysz jakiegoś karpiokształtnego
Pomoże ktoś jeszcze oprócz jakiegoś kłusownika? ;/
Ja teraz łowię okonki na czerwonego nr 2.
Pomoże ktoś jeszcze oprócz jakiegoś kłusownika? ;/
Metoda bocznego troka nie ma nic wspólnego z kłusownictwem! Wręcz przeciwnie jest bardzo skuteczna na okonie i nie tylko. Można złapać tą metodą dużego garbusa.
Jak wiesz okoń jest drapieżnikiem. Można też zawiesić na haczyk małą uklejkę zamiast robaka i też są niezłe wyniki.
Pomoże ktoś jeszcze oprócz jakiegoś kłusownika? ;/
Nie wiem może się spóźniłem bo moder usuną jakiś post. Ale jeśli chodzi o wypowiedź;
"JA bym ci proponował połapać na spinning a mianowicie na boczny trok może zahaczysz jakiegoś karpiokształtnego"
To kolega naprawdę nie wie co pisze.... I obraża kolegę który mu odpowiedział zgodnie z tym co uważa za najlepszy sposób połowu okonia wiosną. I nie ma tu nic wspólnego z kłusowaniem.
Bo okoń po pierwsze nie ma okresu ochronnego. I jak by go miał to i metoda nie ważne jaka była by zakazana.
I nazwać etycznego wędkarza kłusownikiem to jak by potwarz i zniewaga. Może by przydało przeprosić kolegę?
I następnym razem przemyśleć zanim coś się napisze?
Czym się różni kopany robaczek od rosówki?
Dla mnie to spora różnica bo u nas na wsi "kopany" to ten różowy (mało ruchawy-śmiech w domyśle) świetny wczesną wiosną ,a rosówka to grubaski zbierane nocą w skąpym świetle latarki. Boczny trok i spinning z użyciem nimf oraz paproszków też jest skuteczny ,a z tego co wiem to kłusownictwem nie jest.
Wybaczcie, te słowa z zahaczeniem czegoś skojarzyłem z kłusownikami, których teraz pełno, bo jak wiadomo teraz sporo ryb karpiowatych składa ikre i myślałem, że chodzi o jakieś zahaczanie za boki i tym podobne, przepraszam kolegę. U mnie raczej są słabe warunki do łowienia na boczny trok, bo dno jest muliste i jest sporo zaczepów, ale na paprochy często łowię i to z fajnymi wynikami, sądzicie że łowienie na paproszki będzie skuteczniejsze teraz niż robak czy rosówka? :P
Wg.mnie nie. Czasem paproszki okazują się nieskuteczne w danym dniu a robaczek tak i na odwrót.