Zastanawiam sie nad otworzeniem sklepu ze sprzętem wedkarskim w mieście wojewódzkim, interesuje mnie zdanie na ten temat kolegów zwłaszcza mających doświadczenie wtym zakresie ,jakie są marże, jakie osiąga sie obroty na czym njlepiej się wychodzi a naczym traci .
musisz wziąć pod uwagę następujące koszty: czynsz, energia, ubezpieczenie, składki m.in. zus, następna rzecz, czy jest parking przed sklepem (BEZPŁATNY) oraz jak w jednej odpowiedzi było: "nasycenie rynku"; bo jeżeli masz możliwość by w punkcie sprzedaży artykułów wędkarskich były przyjmowane opłaty wędkarskie; najlepszego życzę
koszty czynszu zusu i mediów szacuje na ok2500 parking jest koonkurencja również ,ale mam kilka pomysłów które mogą zwiększać sprzedarz.jeżeli chodzi o kwotę inwestycji to ok 90 tyś.
Znam kolego trochę sklepów wędkarskich... Różnie to bywa... ale najcieżej jest zima jak nie ma lodu a nawet jak jest to i tak obroty lipa, chyba że masz jeszcze karmy dla psa , kota itd... W sezonie jest raczej ok... Marże z tego co się orientuje to od min. 30% UP, każdy marudzi że nie ma kasy.. ale ja jakoś w prasie lokalnej nie widuje ogłoszeń reklamowych takich sklepów więc chyba nie są potrzebne lub właściciele to olewają nie wiem... Osobiście myślę że jak masz kapitał i parę pomysłów temat wypali... nie będziesz siedział na dupie, marudził jak większość sklepikarzy z tej branży... I nie słuchaj że się nie opłaca bo się opłaca! Pewnie pierwszej bańki z tego nie zarobisz ale na chleb tak... a może i więcej... POWODZENIA!
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego z kwotą jaką podałeś. 90 tys. to może być za mało żeby kiosk z warzywami otworzyć. Nie mam doświadczenia w handlu sprzętem wędkarskim ale znam ludzi, którzy kręcą największymi sklepami tego typu na Pomorzu i Dolnym Śląsku. Sam od lat pracuję w handlu. Żeby wszystko ruszyło z kopyt trzeba zainwestować ok 4 mln. zł. (z czego zdecydowana większość w sprzęcie). Nie wymyśliłem tego sam. Rozmawiałem z człowiekiem, który zjadł zęby na wędkarstwie i wiem, że się na tym zna. Oczywiście Twoja inwestycja może się udać ale z takimi pieniędzmi będziesz musiał "dziubać" przez długi czas a to bywa bardzo frustrujące. Nie tak dawno byłe świadkiem "wielkiego otwarcia" sklepu wędkarskiego. W tym dniu ludzi było w sklepie cała masa. Ciężko było się dopchać do lady. Niestety klienci szybko przekonali się, że asortyment sklepu jest mocno ograniczony. Mimo, że wizualnie wyglądało to bardzo dobrze nie było w ofercie tego co "chodzi". To jest kolejna ważna kwestia przy niskim budżecie - trzeba doskonale znać potrzeby klientów, żeby optymalnie wykorzystać środki. Może lepiej postarać się o jakieś przedstawicielstwo i zapatrywać istniejące sklepy. Na koniec dodam, że nie pisze tego żeby Cię zniechęcić ale uważam, że to są bardzo istotne informacje. A osobiście bardzo popieram wszelkiego rodzaju prywatne inicjatywy, szczególnie kiedy są poparte pasją. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
W pelni sie zgadzam z kolega Leleon. Mam kumpla ktory prowadzi sklep - co prawda internetowy i tylko ze sprzetem muchowym. Ale jak policzylismy, ile trzeba wlozyc kasy w same linki muchowe, tak zeby miec w miare pelny asortyment (tylko jednego producenta) to slabo sie robi. A gdzie wedziska, kolowrotki, zylki, w Twoim przypadku zanety, przynety i cala reszta. Nie ma nic gorszego, jak na starcie odsylac klientow do konkurencji, bo ciagle czegos nie ma. 90 tys to wg mnie jak na stacjonarny sklep - to malo. W przypadku internetowego, klient nie wie czy masz cos na skladzie i mozesz szybko cos skolowac. Klient i tak czeka. Ale stacjonarny sklep, to inna bajka.
W pelni sie zgadzam z kolega Leleon. Mam kumpla ktory prowadzi sklep - co prawda internetowy i tylko ze sprzetem muchowym. Ale jak policzylismy, ile trzeba wlozyc kasy w same linki muchowe, tak zeby miec w miare pelny asortyment (tylko jednego producenta) to slabo sie robi. A gdzie wedziska, kolowrotki, zylki, w Twoim przypadku zanety, przynety i cala reszta. Nie ma nic gorszego, jak na starcie odsylac klientow do konkurencji, bo ciagle czegos nie ma. 90 tys to wg mnie jak na stacjonarny sklep - to malo. W przypadku internetowego, klient nie wie czy masz cos na skladzie i mozesz szybko cos skolowac. Klient i tak czeka. Ale stacjonarny sklep, to inna bajka.
CześćSpecyficzne jednokierunkowe sklepy mają to do siebie, że naprawdę trzeba mieć wszystko plus coś czego jeszcze nie ma ;-))To samo jest w sklepach dla karpiarzy - tylko duży asortyment pozwoli na pozyskanie Klientów.Ja jestem zdecydowanie za kameralnymi sklepami, gdzie każdy Klient jest ważny niż za halą w której po zmieszaniu się z tłumem jestem następnym upierdliwym Klientem któremu nie do końca znająca się na rzeczy obsługa wciska spina 210cm do 30g mówiąc, że i na okonie i szczupaki będzie dobry - no a na bolenie? Panie nawet na karpie się nada ;-))))JK
znam gościa osobiście co miał sklep wędkarski kupę lat w dużym mieście na Śląsku i miesiąc temu go zamknął ,twierdzi że powinien go zamknąć z 5 lat temu ,kiedyś był sam było oki teraz jest tam 6 sklepów dodaj do tego allegro
ja ci to odradzam bo prawdopodobnie wtopisz,, takie czasy
He, he.. kolego mając 4 bańki nawet bym nie pomyślał o sklepie stacjonarnym i barowania się z klientami... Kolego myślę że kapitał jaki tu zaproponowano w zupełności wystarczy.. a jak chcesz mieć w sklepie wszystko z każdej firmy to musisz mieć hale i ze 100 baniek ci braknie.. więc proszę cie zejdź na ziemie... Bo widzę że wszyscy tacy biznesmeni że bańki latają na prawo i lewo... 80% rynku to takie właśnie sklepy jak kolega chce zrobić więc.. skończcie pie....ć głupoty!!! Ile macie w polsce takich sklepów wielkopowierzchniowych?! 5-10?!! A ile sklepików takich po 50-100m2! W średnim mieście 75,000tys. i wcale nie bogatym biorąc pod uwagę że jest jakaś woda blisko, konkurencji z 5-6 sklepów jest w stanie przewalić około 300-500 tys. w roku, na chleb mu starczy z tego!!!
Ja osobiście mogę doradzić tyle żeby kolega udał się do urzędu pracy i zapytał o dotację unijną na otwarcie działalności gospodarczej. 4 milionów nie dostaniesz ale ja 2 lata temu dostałem 19 tysięcy, a to trochę powiększy kapitał na start.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Jako konsument mogę zasugerować, jak ktoś wyżej, byś równolegle otworzył sklep internetowy. Poklikaj z Jkarpiem na privie, on coś chyba podobnego ciągnął, wydaję się w porządku facetem, więc może coś doradzi. Powodzenia życzę.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Jako konsument mogę zasugerować, jak ktoś wyżej, byś równolegle otworzył sklep internetowy. Poklikaj z Jkarpiem na privie, on coś chyba podobnego ciągnął, wydaję się w porządku facetem, więc może coś doradzi. Powodzenia życzę.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Tak jest , tylko jak na otwarciu spalisz i nie bedziesz miał tego czego klient oczekuje to pójdzie do konkurencji, zbadaj dokładnie asortyment pozostałych sklepów, dobrze przeanalizuj - to podstawa. Dobra reklama , nie taka za kilka tysięcy ale taka żeby dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych odbiorców(konsumentów). Dobre wrażanie na starcie to znaczna część sukcesu. Sklep internetowy na samym poczatku interesu nie bedzie dobrym rozwiązaniem, chyba że masz osobę, która się tym zajmie bo inaczej tego wszystkiego nie ogarniesz- w późnieszym okresie, jak najbardziej.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Masz rację kolego w 100%, większość to max 40-70 koła... W sklep internetowy się nie pakuj na początek jak kolega wyżej pisze... nie dasz rady... Masa danych do wprowadzenia, obsługa itd... Zbadaj wszystko, a jak już zrobisz ten sklep to bierz udział w jego działaniu... Nie klapnij na dupie i nie czekaj aż ktoś przyjdzie, promocje, dni danego towaru... mały gratis... Dobra i miła obsługa, bo jak czasem widzę jak klienci są obsługiwani w sklepach wędkarskich to żal... W większości właściciele to wędkarze i oczywiście znają się najlepiej na wszystkim co dają mocno do zrozumienia... hehe Bez głupich uśmieszków jak ktoś zaczyna i palnie głupotę trzeba być cierpliwym i wytłumaczyć, nie wyśmiewać bo takich też znam... Jak coś masz drożej niż w sklepie obok nie krzycz na klienta to spadaj Pan tam! Bo to wielu zaboli i już nie wrócą, a wiesz mi że sporo sprzedawców tak robi... Zrobisz czy nie ten sklep życzę ci powodzenia, nie przejmuj się milionami na początku potem je policzysz:)
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano. Witam moge Cie kolego zapewnic ze sa sklepy nawet w malych miastach co maja wiecej w towarze niz to co napisales np. http://www.tanie-wedkowanie.abc24.pl/ na sklepie maja wiecej niz wystawione na internecie na miejscu maja kije po kilka set zl a nawet po kilka tysiecy za szt. wiec troche kasy trzeba miec zeby sie wbic na rynek. Ale zawsze warto sprobowac moze sie uda jak szczescie dopisze
Zastanawiam sie nad otworzeniem sklepu ze sprzętem wedkarskim w mieście wojewódzkim, interesuje mnie zdanie na ten temat kolegów zwłaszcza mających doświadczenie wtym zakresie ,jakie są marże, jakie osiąga sie obroty na czym njlepiej się wychodzi a naczym traci .
Z góry dzięki za info.
Wielu "fachowców" się wypowiadało a ja Ci mówię jak nie otworzysz to później będziesz żałował
Sam sklep z artykułami wędkarskimi zdechnie zimą,warto miec jeszcze wspomagacza w postaci zoologicznego działu,jakieś żarło pare chomików itd.Na początku poznaj kumpla który czasem wspomoże Ciebie gotówką którą musisz zapłacic za towar.Nie ma bajki,na renomę trzeba zapracowac.Na początek radzę głównie trzymac się karpiarstwa,spławika(tyczka,bat),najwięcej wędkarzy łowi na taki sprzęt.Morskie łowienie też przynosi dochody,bo wiele osób pragnie dorsza,nawet tacy co nie trzymali wędki w ręce.Spinning dochody też przynosi,ale z tym bym poczekał,choc kilka przynęt,parę gadżetów,żyłek,plecionek,i innych drobiazgów warto miec.Warto zaprzyjażnic się z dealerem jakieś firmy,zapraszając go na popijawę.ostatnio byłem na takiej,kupa śmiechu a interes idzie.
Witam serdecznie przyglądałem się postom i chciałbym odświeżyć temat ponieważ na innym forum niewiele się dzieję, więc
Długo szukałem czegoś związanego z fauną i florą co sprawiało by mi
przyjemność i jednocześnie dawało jakiś tam dochód, kiedy wpadłem na
pomysł otworzenia w mojej okolicy woj. świętokrzyskim w małej gminie
między dwoma większymi miastami właśnie sklepu typu
zoologiczno-wędkarskiego. W miastach tego pełno, a jednak tu koło mnie w
promieniu 20 km nie ma nic takiego. Dlatego jak by był ktoś tak
uprzejmy napisać jak to wygląda z dofinansowaniem, jakie są realne kwoty
na dzień dzisiejszy bym był ogromnie wdzięczny !! Potrzebuje świeżych informacji ile
mogą dać maksymalnie jak się dobrze pogłówkuje ? czy do Urzędu trzeba
już udać się z gotowym biznesplanem ? Chciałbym do tego otworzyć jakiś
fajny sklepik internetowy, żeby poszerzyć sobie pole manewru no aaa
później na pewno coś do tego bym wymyślił sprawnego. I nie mówmy tu o
mln potrzebnych na otworzenie na początek niewielkiego sklepu o
wymiarach dajmy na to 15x10. Nie mówiąc, że taką stronę można otworzyć
za grosze, nie wiem czy nie darmo..
Przeczytałeś pierwszą stronę tego tematu? Jeśli nie to przeczytaj, może odejdzie Ci ochota. W ponad 800-tysięcznym mieście jakim jest Łódź było niegdyś kilkanaście sklepów wędkarskich, w tej chwili pozostało kilka, z czego dobrze prosperują dwa.
Czytałem, tylko tak jak pisze koło mnie nie ma nic takiego a są zalewy, koła wędkarskie itd także chętnych by nie brakowało bo po co mają jeździć do miast jak wszystko było by na miejscu a po drugie to nie będzie typowy wędkarski ale z domieszką zoologi, terrarystyki po prostu wszystkiego na co będzie tu popyt :)
Powiem Ci tak kolego.. Mam u siebe taki sklepik.. połączony z akwarystyką. Co tam kupuję ( ja i inni ), ano robaki, czasem zanęty.. jakieś ciężarki, haczyki... słowem drobiazgi po 5 zł za sztukę. A po "prawdziwy" sprzęt jadę do dużego sklepu, lub kupuję w necie.
P.S. Jeszce jedna uwaga w kwestii netowych zakupów. Ostatnio coraz więcej sklepów proponuje darmową dostawę przy zakupach ponad - powiedzmy - 200-250 zł. , wiec nie licz na solidnych klientów, bo duże netowe sklepy mają wybór, o ktorym takie małe sklepiki nawet nie moga marzyć.
No ja domyślam się o co chodzi dlatego nie miałbym nawalone sprzętu nie
wiadomo jakiego tylko same konkrety a reszta net. Tak przynajmniej chce
się chyba tłumaczyć bo naprawdę chciałym coś otworzyć ...
Dofinansowanie dostaniesz tylko i wyłącznie na rzeczy typu, regały komputer, jakiś niezbędny sprzęt potrzebny by pracować. Nie dostaniesz tego na asortyment. Ostatnio każdy market typu real, auchan, bricomarche ma juz w swojej ofercie stojiska wedkarskie nawet z zywymi przynętami. Więc w dzisiejszych czasach będzie cięzko z małym sklepikiem. Pamiętaj że księgowość kosztuje do tego niecałe 500zł zusu przez 2 lata potem juz ponad 1000zł, kasa fiskalna podatki itp... Więc nie wygląda to tak kolorowo, wiem bo sam prowadze własny biznes...
No niestety wszystko tak na początku wygląda a jak jest z innymi mniejszymi sklepami.. W takim razie wypadało by nic nie otwierać, a możema ktoś jakiś ciekawy pomysł;)
Co do sklepu /strony internetowej to też tak różowo nie wygląda bo oprócz domeny (adresu internetowego) musisz jeszcze wykupić miejsce na serwerze,a to już darmowe nie jest i wiąże się z cyklicznymi opłatami (dokładnie nie wiem ile ale jakieś grosze rzędu 50 zł na rok)Najdroższe jest stworzenie strony internetowej.Sam tego raczej nie zrobisz ,są firmy które tym sie zajmują ,ale stworzenie profesjonalnej strony internetowej to koszt ok 1200-1500 zł plus opłata ok 100 zł na rok za prowadzenie strony.Kolega tyle płaci za stronkę z informacjami na temat firmy,asortymentem i cenami.Natomiast założenie sklepu internetowego to co najmniej 2500 zł na "dzień dobry"
Co do samej strony to już nie był by większy problem bo mój znajomy się tym zajmuje. Najbardziej mnie interesuje oraz nurtuje to ile jestem w stanie dostać na start. Ktoś musi z was orientować się jak wygląda to na dzień dzisiejszy z tymi chodź by firmami jednoosobowymi
Na ten internet to bym tak nie liczył. Założyć sklep itd to pikuś, ale wypozycjonować to potem i rozreklamować żeby ktokolwiek wiedział że taki sklep istnieje to już są konkretne i co gorsza stałe koszty. A dodatkowo czym ściągniesz klientów ? Jest pare sklepów wędkarskich, do których towar tirami dowożą to nie masz możliwości mieć lepszych cen przy ich rabatach o asortymencie nie wspominając. Jedynie alledrogo ... nie wiem jak jest w branży wędkarskiej ale pewnie tak samo jak w tych w których się lepiej orientuje. Ludzie rzucają na allegro takie ceny że chyba charytatywnie to robią bo ceny poniżej opłacalności a często poniżej cen hurtowych dla normalnych sklepów. Także bardziej licz na to co byś na miejscu zarobił. Internet to nie jest takie cudowne miejsce, raj dla przedsiębiorców jak mogłoby się wydawać :) To trochę tak jakby otworzyć mały sklep samoobsługowy 100m. od carefoura, tesco, lidla, biedronki, kauflanda, netto i Polomarketu. Także jeśli już to jednak skup się na rynku lokalnym.
Daj se na wstrzymanie dziecko naucz sie jezyka i jedz tam gdzie normalni juz sa
Myślisz że TAM nie trzeba pracować?że TAM darmo dają???No tak zasiłek na dziecko dają to wielu wyjeżdża ale za niedługo może sie to skończyć.
Jarek ,wyjechałem ponad 20 lat temu i przez tyle czasu nic w Polsce nie zauważyłem żeby dało mi nawet najmniejszy zalążek nad myśleniem nawet o powrocie :)ale to już inna bajka jak wędkarstwo
Tak ale jak pojedzie do pracy tam gdzie juz wszyscy sa to dostanie pieniadze nie talony na chleb i mleko. A chlopak chce dostac kase na interes ktory pewnie zdechnie po kilku miesiacach. Zyje w tym kraju juz ponad 40 lat i jest coraz gorzej.
Heh wyjazdy, wyjazdy... Byłem a Anglii, Holandii, Niemczech i nie chce
tak pracować chciałbym po prostu mieć coś swojego z czego miał bym
dochody a ostatnio wędkując rozmawiałem z kilkoma wędkarzami i taki mały
sklepik na początek nie był by głupim pomysłem :) Ale cały czas
intensywnie myślę :) Powiedzcie do tego Urzędu muszę z biznes planem iść
? Ponieważ jutro będę w mieście i mógłbym zajrzeć wypytać
Zgadzam się z tym,jestem z Łodzi i praktycznie do niedawna robiłem zakupy w Wędkarskim Raju i na Nawrot ale w zeszłym roku bliżej mnie otworzył się nowy sklep SGBaits na Kościuszki/Radwańska gość zrobił reklamę sklepu.Wcześniej handlował w internecie tylko karpiówką a teraz ma i spinning przede wszystkim SG.Ma sklep na allegro,miła obsługa-siedzi tam chyba ze swoją dziewczyną,przy zakupach zawsze jakiś mały gratis.Sklep ma ze 30m2 czyli za duży nie jest ale asortyment wystarczający.
hej powiem ci tak ze czytalem juz o tym sporo najleiej wejdz sobie na biznesforum.pl tam masz ten temat poruszany kilka razy duza inwestycja 90 moze ci nie starczyc no chyba ze to ma byc maly sklepik ale taki raczej ma marne szanse mimo wszystko zycze ci powodzenia , tak jak koledzy wyzej podpowiadaja musisz sie rozeznac czy konkurencja jest jesli tak to jaka jak ktos ma skle wedkarski 15 lat to wszyscy do niego chodza , pozdro
Proponuje otworzyć sklep wędkarski, nawet z tak mała kwotą jak 90 tysiecy zł. Tylko ukierunkować się na jedną markę. By odnieść w miarę stabilny sukces bez wielkich kosztów promocyjnych, należy wykorzysta synergie marki i jej udział w rynku wędkarskim. Warto otworzyć sklep jedna marka Jaxon. Mają tanie i drogie produkty. Sukcesywnie można powiększać ofertę. Dla czego, z prostej przyczyny, oni mają udział w rynku na poziomie 46%. To powoduje, że w miejscu w którym ma powstać taki sklep będzie miał taki sam udział wcześni czy później i nie będzie wymagał na poczatku dużej promocji. Żeby to zadziałało, nie można się poddać presji klientów którzy będą szukali mistrala, daiwa itp w sklepie..... To tak jak by weszli do Volwo i pytali się o Fiata... To tylko koncepcyjny pomysł, który można rozbudować o swoja wiedzę itp.
No, niezły odkop. Po niemal półrocznym okresie od ostatniego postu, to autor albo już otworzył i wegetuje, albo już zamknął, albo - co byłoby dla Niego najlepsze - wyleczył się... ;-)
Cześć kolego! Mając tak niski wkład własny po prostu nie dasz rady, w takich sklepach trzeba być przygotowanym, że na początku działalności przynajmniej przez pierwsze pół roku będziesz musiał miesiąc w miesiąc dopłacać do interesu. Sprawdź sobie ile kosztują kasy fiskalne czy głupie wagi https://www.dlahandlu24.pl/ i zobacz jak szybko ci będą uciekały te pieniądze które masz na start nie mówiąc już o zaopatrzeniu sklepu, podatkach i innych rzeczach o których ani ja ani ty póki co nie wiesz. Przemyśl i może najpierw spróbuj ze sklepem internetowym, a gdy zacznie zarabiać na siebie otwórz stacjonarny.
Witam
Zastanawiam sie nad otworzeniem sklepu ze sprzętem wedkarskim w mieście wojewódzkim, interesuje mnie zdanie na ten temat kolegów zwłaszcza mających doświadczenie wtym zakresie ,jakie są marże, jakie osiąga sie obroty na czym njlepiej się wychodzi a naczym traci .
Z góry dzięki za info.
A ile masz kasy do zainwestowania?
Jak wygląda sprawa konkurencji ? Jakie są ceny najmu lokalu ?
musisz wziąć pod uwagę następujące koszty: czynsz, energia, ubezpieczenie, składki m.in. zus,
następna rzecz, czy jest parking przed sklepem (BEZPŁATNY) oraz jak w jednej odpowiedzi było: "nasycenie rynku"; bo jeżeli masz możliwość by w punkcie sprzedaży artykułów wędkarskich były przyjmowane opłaty wędkarskie;
najlepszego życzę
koszty czynszu zusu i mediów szacuje na ok2500 parking jest koonkurencja również ,ale mam kilka pomysłów które mogą zwiększać sprzedarz.jeżeli chodzi o kwotę inwestycji to ok 90 tyś.
Nie jestem z branży (sprzedaż) ale odradzam.
Znam kolego trochę sklepów wędkarskich... Różnie to bywa... ale najcieżej jest zima jak nie ma lodu a nawet jak jest to i tak obroty lipa, chyba że masz jeszcze karmy dla psa , kota itd...
W sezonie jest raczej ok... Marże z tego co się orientuje to od min. 30% UP, każdy marudzi że nie ma kasy.. ale ja jakoś w prasie lokalnej nie widuje ogłoszeń reklamowych takich sklepów więc chyba nie są potrzebne lub właściciele to olewają nie wiem... Osobiście myślę że jak masz kapitał i parę pomysłów temat wypali... nie będziesz siedział na dupie, marudził jak większość sklepikarzy z tej branży... I nie słuchaj że się nie opłaca bo się opłaca! Pewnie pierwszej bańki z tego nie zarobisz ale na chleb tak... a może i więcej... POWODZENIA!
Otwieram sklep wędkarski - warto czy nie ?
Jeżeli brechą-łomem to warto??
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego z kwotą jaką podałeś. 90 tys. to może być za mało żeby kiosk z warzywami otworzyć. Nie mam doświadczenia w handlu sprzętem wędkarskim ale znam ludzi, którzy kręcą największymi sklepami tego typu na Pomorzu i Dolnym Śląsku. Sam od lat pracuję w handlu. Żeby wszystko ruszyło z kopyt trzeba zainwestować ok 4 mln. zł. (z czego zdecydowana większość w sprzęcie). Nie wymyśliłem tego sam. Rozmawiałem z człowiekiem, który zjadł zęby na wędkarstwie i wiem, że się na tym zna. Oczywiście Twoja inwestycja może się udać ale z takimi pieniędzmi będziesz musiał "dziubać" przez długi czas a to bywa bardzo frustrujące. Nie tak dawno byłe świadkiem "wielkiego otwarcia" sklepu wędkarskiego. W tym dniu ludzi było w sklepie cała masa. Ciężko było się dopchać do lady. Niestety klienci szybko przekonali się, że asortyment sklepu jest mocno ograniczony. Mimo, że wizualnie wyglądało to bardzo dobrze nie było w ofercie tego co "chodzi". To jest kolejna ważna kwestia przy niskim budżecie - trzeba doskonale znać potrzeby klientów, żeby optymalnie wykorzystać środki. Może lepiej postarać się o jakieś przedstawicielstwo i zapatrywać istniejące sklepy. Na koniec dodam, że nie pisze tego żeby Cię zniechęcić ale uważam, że to są bardzo istotne informacje. A osobiście bardzo popieram wszelkiego rodzaju prywatne inicjatywy, szczególnie kiedy są poparte pasją.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
W pelni sie zgadzam z kolega Leleon.
Mam kumpla ktory prowadzi sklep - co prawda internetowy i tylko ze sprzetem muchowym. Ale jak policzylismy, ile trzeba wlozyc kasy w same linki muchowe, tak zeby miec w miare pelny asortyment (tylko jednego producenta) to slabo sie robi. A gdzie wedziska, kolowrotki, zylki, w Twoim przypadku zanety, przynety i cala reszta. Nie ma nic gorszego, jak na starcie odsylac klientow do konkurencji, bo ciagle czegos nie ma. 90 tys to wg mnie jak na stacjonarny sklep - to malo. W przypadku internetowego, klient nie wie czy masz cos na skladzie i mozesz szybko cos skolowac. Klient i tak czeka. Ale stacjonarny sklep, to inna bajka.
W pelni sie zgadzam z kolega Leleon.
Mam kumpla ktory prowadzi sklep - co prawda internetowy i tylko ze sprzetem muchowym. Ale jak policzylismy, ile trzeba wlozyc kasy w same linki muchowe, tak zeby miec w miare pelny asortyment (tylko jednego producenta) to slabo sie robi. A gdzie wedziska, kolowrotki, zylki, w Twoim przypadku zanety, przynety i cala reszta. Nie ma nic gorszego, jak na starcie odsylac klientow do konkurencji, bo ciagle czegos nie ma. 90 tys to wg mnie jak na stacjonarny sklep - to malo. W przypadku internetowego, klient nie wie czy masz cos na skladzie i mozesz szybko cos skolowac. Klient i tak czeka. Ale stacjonarny sklep, to inna bajka.
CześćSpecyficzne jednokierunkowe sklepy mają to do siebie, że naprawdę trzeba mieć wszystko plus coś czego jeszcze nie ma ;-))To samo jest w sklepach dla karpiarzy - tylko duży asortyment pozwoli na pozyskanie Klientów.Ja jestem zdecydowanie za kameralnymi sklepami, gdzie każdy Klient jest ważny niż za halą w której po zmieszaniu się z tłumem jestem następnym upierdliwym Klientem któremu nie do końca znająca się na rzeczy obsługa wciska spina 210cm do 30g mówiąc, że i na okonie i szczupaki będzie dobry - no a na bolenie? Panie nawet na karpie się nada ;-))))JK
znam gościa osobiście co miał sklep wędkarski kupę lat w dużym mieście na Śląsku i miesiąc temu go zamknął ,twierdzi że powinien go zamknąć z 5 lat temu ,kiedyś był sam było oki teraz jest tam 6 sklepów dodaj do tego allegro
ja ci to odradzam bo prawdopodobnie wtopisz,, takie czasy
kto nie ryzykuje ten nic nie ma!!
Powodzenia:)
He, he.. kolego mając 4 bańki nawet bym nie pomyślał o sklepie stacjonarnym i barowania się z klientami... Kolego myślę że kapitał jaki tu zaproponowano w zupełności wystarczy.. a jak chcesz mieć w sklepie wszystko z każdej firmy to musisz mieć hale i ze 100 baniek ci braknie.. więc proszę cie zejdź na ziemie... Bo widzę że wszyscy tacy biznesmeni że bańki latają na prawo i lewo... 80% rynku to takie właśnie sklepy jak kolega chce zrobić więc.. skończcie pie....ć głupoty!!! Ile macie w polsce takich sklepów wielkopowierzchniowych?! 5-10?!! A ile sklepików takich po 50-100m2! W średnim mieście 75,000tys. i wcale nie bogatym biorąc pod uwagę że jest jakaś woda blisko, konkurencji z 5-6 sklepów jest w stanie przewalić około 300-500 tys. w roku, na chleb mu starczy z tego!!!
Ja osobiście mogę doradzić tyle żeby kolega udał się do urzędu pracy i zapytał o dotację unijną na otwarcie działalności gospodarczej. 4 milionów nie dostaniesz ale ja 2 lata temu dostałem 19 tysięcy, a to trochę powiększy kapitał na start.
Powodzenia.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Jako konsument mogę zasugerować, jak ktoś wyżej, byś równolegle otworzył sklep internetowy. Poklikaj z Jkarpiem na privie, on coś chyba podobnego ciągnął, wydaję się w porządku facetem, więc może coś doradzi. Powodzenia życzę.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Jako konsument mogę zasugerować, jak ktoś wyżej, byś równolegle otworzył sklep internetowy. Poklikaj z Jkarpiem na privie, on coś chyba podobnego ciągnął, wydaję się w porządku facetem, więc może coś doradzi. Powodzenia życzę.
Cześć;-))))No nareszcie ktoś to zauważył he he.JK
Cześć;-))))No nareszcie ktoś to zauważył he he.JK
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Tak jest , tylko jak na otwarciu spalisz i nie bedziesz miał tego czego klient oczekuje to pójdzie do konkurencji, zbadaj dokładnie asortyment pozostałych sklepów, dobrze przeanalizuj - to podstawa. Dobra reklama , nie taka za kilka tysięcy ale taka żeby dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych odbiorców(konsumentów). Dobre wrażanie na starcie to znaczna część sukcesu. Sklep internetowy na samym poczatku interesu nie bedzie dobrym rozwiązaniem, chyba że masz osobę, która się tym zajmie bo inaczej tego wszystkiego nie ogarniesz- w późnieszym okresie, jak najbardziej.
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Masz rację kolego w 100%, większość to max 40-70 koła... W sklep internetowy się nie pakuj na początek jak kolega wyżej pisze... nie dasz rady... Masa danych do wprowadzenia, obsługa itd...
Zbadaj wszystko, a jak już zrobisz ten sklep to bierz udział w jego działaniu... Nie klapnij na dupie i nie czekaj aż ktoś przyjdzie, promocje, dni danego towaru... mały gratis... Dobra i miła obsługa, bo jak czasem widzę jak klienci są obsługiwani w sklepach wędkarskich to żal... W większości właściciele to wędkarze i oczywiście znają się najlepiej na wszystkim co dają mocno do zrozumienia... hehe Bez głupich uśmieszków jak ktoś zaczyna i palnie głupotę trzeba być cierpliwym i wytłumaczyć, nie wyśmiewać bo takich też znam... Jak coś masz drożej niż w sklepie obok nie krzycz na klienta to spadaj Pan tam! Bo to wielu zaboli i już nie wrócą, a wiesz mi że sporo sprzedawców tak robi... Zrobisz czy nie ten sklep życzę ci powodzenia, nie przejmuj się milionami na początku potem je policzysz:)
mogę dodać jeszcze że na 400 tyś miasto to nie ma sklepu ktory by miał w towarze więcej jak 100- 150 tyś , wiadomo że nie jest możliwe mieć pełen asortyment dostępny na rynku na półkach . A pozatym RZYMU od razu też nie zbudowano.
Witam moge Cie kolego zapewnic ze sa sklepy nawet w malych miastach co maja wiecej w towarze niz to co napisales np. http://www.tanie-wedkowanie.abc24.pl/ na sklepie maja wiecej niz wystawione na internecie na miejscu maja kije po kilka set zl a nawet po kilka tysiecy za szt. wiec troche kasy trzeba miec zeby sie wbic na rynek. Ale zawsze warto sprobowac moze sie uda jak szczescie dopisze
Witam
Zastanawiam sie nad otworzeniem sklepu ze sprzętem wedkarskim w mieście wojewódzkim, interesuje mnie zdanie na ten temat kolegów zwłaszcza mających doświadczenie wtym zakresie ,jakie są marże, jakie osiąga sie obroty na czym njlepiej się wychodzi a naczym traci .
Z góry dzięki za info.
Wielu "fachowców" się wypowiadało a ja Ci mówię jak nie otworzysz to później będziesz żałował
życzę sukcesu
nazwę sklepu zrób a la carp to nawet ręczniki czy pościel ci będzie w tym sklepie schodzić jak świeże bułeczki ,powodzenia życzę
Sam sklep z artykułami wędkarskimi zdechnie zimą,warto miec jeszcze wspomagacza w postaci zoologicznego działu,jakieś żarło pare chomików itd.Na początku poznaj kumpla który czasem wspomoże Ciebie gotówką którą musisz zapłacic za towar.Nie ma bajki,na renomę trzeba zapracowac.Na początek radzę głównie trzymac się karpiarstwa,spławika(tyczka,bat),najwięcej wędkarzy łowi na taki sprzęt.Morskie łowienie też przynosi dochody,bo wiele osób pragnie dorsza,nawet tacy co nie trzymali wędki w ręce.Spinning dochody też przynosi,ale z tym bym poczekał,choc kilka przynęt,parę gadżetów,żyłek,plecionek,i innych drobiazgów warto miec.Warto zaprzyjażnic się z dealerem jakieś firmy,zapraszając go na popijawę.ostatnio byłem na takiej,kupa śmiechu a interes idzie.
Dzięki wszystkim za informacje te zachecające jak i odradzające będę myślał dalej.
Witam serdecznie przyglądałem się postom i chciałbym odświeżyć temat ponieważ na innym forum niewiele się dzieję, więc
Długo szukałem czegoś związanego z fauną i florą co sprawiało by mi przyjemność i jednocześnie dawało jakiś tam dochód, kiedy wpadłem na pomysł otworzenia w mojej okolicy woj. świętokrzyskim w małej gminie między dwoma większymi miastami właśnie sklepu typu zoologiczno-wędkarskiego. W miastach tego pełno, a jednak tu koło mnie w promieniu 20 km nie ma nic takiego. Dlatego jak by był ktoś tak uprzejmy napisać jak to wygląda z dofinansowaniem, jakie są realne kwoty na dzień dzisiejszy bym był ogromnie wdzięczny !!
Potrzebuje świeżych informacji ile mogą dać maksymalnie jak się dobrze pogłówkuje ? czy do Urzędu trzeba już udać się z gotowym biznesplanem ? Chciałbym do tego otworzyć jakiś fajny sklepik internetowy, żeby poszerzyć sobie pole manewru no aaa później na pewno coś do tego bym wymyślił sprawnego. I nie mówmy tu o mln potrzebnych na otworzenie na początek niewielkiego sklepu o wymiarach dajmy na to 15x10. Nie mówiąc, że taką stronę można otworzyć za grosze, nie wiem czy nie darmo..
Przeczytałeś pierwszą stronę tego tematu? Jeśli nie to przeczytaj, może odejdzie Ci ochota.
W ponad 800-tysięcznym mieście jakim jest Łódź było niegdyś kilkanaście sklepów wędkarskich, w tej chwili pozostało kilka, z czego dobrze prosperują dwa.
Czytałem, tylko tak jak pisze koło mnie nie ma nic takiego a są zalewy, koła wędkarskie itd także chętnych by nie brakowało bo po co mają jeździć do miast jak wszystko było by na miejscu a po drugie to nie będzie typowy wędkarski ale z domieszką zoologi, terrarystyki po prostu wszystkiego na co będzie tu popyt :)
Powiem Ci tak kolego..
Mam u siebe taki sklepik.. połączony z akwarystyką.
Co tam kupuję ( ja i inni ), ano robaki, czasem zanęty.. jakieś ciężarki, haczyki... słowem drobiazgi po 5 zł za sztukę.
A po "prawdziwy" sprzęt jadę do dużego sklepu, lub kupuję w necie.
P.S. Jeszce jedna uwaga w kwestii netowych zakupów.
Ostatnio coraz więcej sklepów proponuje darmową dostawę przy zakupach ponad - powiedzmy - 200-250 zł. , wiec nie licz na solidnych klientów, bo duże netowe sklepy mają wybór, o ktorym takie małe sklepiki nawet nie moga marzyć.
Ale.. życzę powodzenia
No ja domyślam się o co chodzi dlatego nie miałbym nawalone sprzętu nie wiadomo jakiego tylko same konkrety a reszta net. Tak przynajmniej chce się chyba tłumaczyć bo naprawdę chciałym coś otworzyć ...
Dofinansowanie dostaniesz tylko i wyłącznie na rzeczy typu, regały komputer, jakiś niezbędny sprzęt potrzebny by pracować. Nie dostaniesz tego na asortyment. Ostatnio każdy market typu real, auchan, bricomarche ma juz w swojej ofercie stojiska wedkarskie nawet z zywymi przynętami. Więc w dzisiejszych czasach będzie cięzko z małym sklepikiem. Pamiętaj że księgowość kosztuje do tego niecałe 500zł zusu przez 2 lata potem juz ponad 1000zł, kasa fiskalna podatki itp... Więc nie wygląda to tak kolorowo, wiem bo sam prowadze własny biznes...
No niestety wszystko tak na początku wygląda a jak jest z innymi mniejszymi sklepami.. W takim razie wypadało by nic nie otwierać, a możema ktoś jakiś ciekawy pomysł;)
Co do sklepu /strony internetowej to też tak różowo nie wygląda bo oprócz domeny (adresu internetowego) musisz jeszcze wykupić miejsce na serwerze,a to już darmowe nie jest i wiąże się z cyklicznymi opłatami (dokładnie nie wiem ile ale jakieś grosze rzędu 50 zł na rok)Najdroższe jest stworzenie strony internetowej.Sam tego raczej nie zrobisz ,są firmy które tym sie zajmują ,ale stworzenie profesjonalnej strony internetowej to koszt ok 1200-1500 zł plus opłata ok 100 zł na rok za prowadzenie strony.Kolega tyle płaci za stronkę z informacjami na temat firmy,asortymentem i cenami.Natomiast założenie sklepu internetowego to co najmniej 2500 zł na "dzień dobry"
Co do samej strony to już nie był by większy problem bo mój znajomy się tym zajmuje. Najbardziej mnie interesuje oraz nurtuje to ile jestem w stanie dostać na start. Ktoś musi z was orientować się jak wygląda to na dzień dzisiejszy z tymi chodź by firmami jednoosobowymi
Daj se na wstrzymanie dziecko naucz sie jezyka i jedz tam gdzie normalni juz sa
Daj se na wstrzymanie dziecko naucz sie jezyka i jedz tam gdzie normalni juz sa
Myślisz że TAM nie trzeba pracować?że TAM darmo dają???No tak zasiłek na dziecko dają to wielu wyjeżdża ale za niedługo może sie to skończyć.
Na ten internet to bym tak nie liczył. Założyć sklep itd to pikuś, ale wypozycjonować to potem i rozreklamować żeby ktokolwiek wiedział że taki sklep istnieje to już są konkretne i co gorsza stałe koszty. A dodatkowo czym ściągniesz klientów ? Jest pare sklepów wędkarskich, do których towar tirami dowożą to nie masz możliwości mieć lepszych cen przy ich rabatach o asortymencie nie wspominając. Jedynie alledrogo ... nie wiem jak jest w branży wędkarskiej ale pewnie tak samo jak w tych w których się lepiej orientuje. Ludzie rzucają na allegro takie ceny że chyba charytatywnie to robią bo ceny poniżej opłacalności a często poniżej cen hurtowych dla normalnych sklepów. Także bardziej licz na to co byś na miejscu zarobił. Internet to nie jest takie cudowne miejsce, raj dla przedsiębiorców jak mogłoby się wydawać :) To trochę tak jakby otworzyć mały sklep samoobsługowy 100m. od carefoura, tesco, lidla, biedronki, kauflanda, netto i Polomarketu. Także jeśli już to jednak skup się na rynku lokalnym.
Daj se na wstrzymanie dziecko naucz sie jezyka i jedz tam gdzie normalni juz sa
Myślisz że TAM nie trzeba pracować?że TAM darmo dają???No tak zasiłek na dziecko dają to wielu wyjeżdża ale za niedługo może sie to skończyć.
Jarek ,wyjechałem ponad 20 lat temu i przez tyle czasu nic w Polsce nie zauważyłem żeby dało mi nawet najmniejszy zalążek nad myśleniem nawet o powrocie :)ale to już inna bajka jak wędkarstwo
Tak ale jak pojedzie do pracy tam gdzie juz wszyscy sa to dostanie pieniadze nie talony na chleb i mleko. A chlopak chce dostac kase na interes ktory pewnie zdechnie po kilku miesiacach. Zyje w tym kraju juz ponad 40 lat i jest coraz gorzej.
tak ,dopłaty z uni stawiają u nas co niektórych na nogi :)
Heh wyjazdy, wyjazdy... Byłem a Anglii, Holandii, Niemczech i nie chce tak pracować chciałbym po prostu mieć coś swojego z czego miał bym dochody a ostatnio wędkując rozmawiałem z kilkoma wędkarzami i taki mały sklepik na początek nie był by głupim pomysłem :) Ale cały czas intensywnie myślę :) Powiedzcie do tego Urzędu muszę z biznes planem iść ? Ponieważ jutro będę w mieście i mógłbym zajrzeć wypytać
Zgadzam się z tym,jestem z Łodzi i praktycznie do niedawna robiłem zakupy w Wędkarskim Raju i na Nawrot ale w zeszłym roku bliżej mnie otworzył się nowy sklep SGBaits na Kościuszki/Radwańska gość zrobił reklamę sklepu.Wcześniej handlował w internecie tylko karpiówką a teraz ma i spinning przede wszystkim SG.Ma sklep na allegro,miła obsługa-siedzi tam chyba ze swoją dziewczyną,przy zakupach zawsze jakiś mały gratis.Sklep ma ze 30m2 czyli za duży nie jest ale asortyment wystarczający.
hej powiem ci tak ze czytalem juz o tym sporo najleiej wejdz sobie na biznesforum.pl tam masz ten temat poruszany kilka razy duza inwestycja 90 moze ci nie starczyc no chyba ze to ma byc maly sklepik ale taki raczej ma marne szanse mimo wszystko zycze ci powodzenia , tak jak koledzy wyzej podpowiadaja musisz sie rozeznac czy konkurencja jest jesli tak to jaka jak ktos ma skle wedkarski 15 lat to wszyscy do niego chodza , pozdro
Proponuje otworzyć sklep wędkarski, nawet z tak mała kwotą jak 90 tysiecy zł.
Tylko ukierunkować się na jedną markę.
By odnieść w miarę stabilny sukces bez wielkich kosztów promocyjnych, należy wykorzysta synergie marki i jej udział w rynku wędkarskim.
Warto otworzyć sklep jedna marka Jaxon. Mają tanie i drogie produkty. Sukcesywnie można powiększać ofertę. Dla czego, z prostej przyczyny, oni mają udział w rynku na poziomie 46%. To powoduje, że w miejscu w którym ma powstać taki sklep będzie miał taki sam udział wcześni czy później i nie będzie wymagał na poczatku dużej promocji.
Żeby to zadziałało, nie można się poddać presji klientów którzy będą szukali mistrala, daiwa itp w sklepie.....
To tak jak by weszli do Volwo i pytali się o Fiata...
To tylko koncepcyjny pomysł, który można rozbudować o swoja wiedzę itp.
No, niezły odkop. Po niemal półrocznym okresie od ostatniego postu, to autor albo już otworzył i wegetuje, albo już zamknął, albo - co byłoby dla Niego najlepsze - wyleczył się... ;-)
Kupił paletę białych robaków i mu spier....liły,zbiera je wszystkie:)
A human stupidity always hidden in the bushes.
Cześć kolego! Mając tak niski wkład własny po prostu nie dasz rady, w takich sklepach trzeba być przygotowanym, że na początku działalności przynajmniej przez pierwsze pół roku będziesz musiał miesiąc w miesiąc dopłacać do interesu. Sprawdź sobie ile kosztują kasy fiskalne czy głupie wagi https://www.dlahandlu24.pl/ i zobacz jak szybko ci będą uciekały te pieniądze które masz na start nie mówiąc już o zaopatrzeniu sklepu, podatkach i innych rzeczach o których ani ja ani ty póki co nie wiesz. Przemyśl i może najpierw spróbuj ze sklepem internetowym, a gdy zacznie zarabiać na siebie otwórz stacjonarny.
A human stupidity always hidden in the bushes.
Not easier to Polish moron?
..Powitać :)
" Otwieram sklep wędkarski - warto ?" ..spoko kolego, stoję w kolejce przed nim po krencioła Okuma genic ge 40 reel :)
..trzy stówki ino mogę dać :)