Witam Jestem "świeżym" karpiarzem, zabawę z tymi rybami zacząłem w tym roku. Na razie mój rekord to 5,5kg :) Otóż problem, jaki ostatnio mam to pękanie żyłki przy zacięciu karpia, tak sądzę że to karp... Dziś zerwałem 2 zestawy- 1 z lead corem o dł. ok 80 cm. Miałem ładne branie- odjazd, żyłka wyjeżdża z kołowrotka, zacinam i nic nie poczułem, zerwał się cały zestaw. Drugie branie,rzuciłem w inne miejsce i to samo, tym razem miałem klasyczny zestaw - koszyk z rurką antysplątaniową. Znów odjazd i efekt ten sam, poczułem tylko lekki opór przez ułamek sekundy i wszystko stracone. W obu przypadkach żyłka wyglądała na poszarpaną i przeciętą. Sądzę, że górna płetwa karpia to powoduje, ale jak temu zaradzić?
Witam Jestem "świeżym" karpiarzem, zabawę z tymi rybami zacząłem w tym roku. Na razie mój rekord to 5,5kg :) Otóż problem, jaki ostatnio mam to pękanie żyłki przy zacięciu karpia, tak sądzę że to karp... Dziś zerwałem 2 zestawy- 1 z lead corem o dł. ok 80 cm. Miałem ładne branie- odjazd, żyłka wyjeżdża z kołowrotka, zacinam i nic nie poczułem, zerwał się cały zestaw. Drugie branie,rzuciłem w inne miejsce i to samo, tym razem miałem klasyczny zestaw - koszyk z rurką antysplątaniową. Znów odjazd i efekt ten sam, poczułem tylko lekki opór przez ułamek sekundy i wszystko stracone. W obu przypadkach żyłka wyglądała na poszarpaną i przeciętą. Sądzę, że górna płetwa karpia to powoduje, ale jak temu zaradzić?
Proszę o pomoc.
Stosujesz leadcor więc płetwa odpada :), zrób kilku metrowy przypon strzałowy z fluorokarbonu 0,5-0,6mm , problem powinien zniknąć, podejrzewam ostre kamienie, małże, jakieś zaczepy na dnie, kołki itp.
Zaciskaj węzły zaczepiając hak o np. siatkę.. wtedy je sprawdzisz.. może sposób wiązania zmień, stara żyłka też jest jedną z możliwości, zawsze po zasiadce odcinam pierwsze 2 metry najbardziej narażone na przeciążenia.. jeśli to nie poskutkuje zrób jak radzi kolega Śliwa80..
Jeśli chodzi o wiązanie, to napewno jest ok, żyłka się przeciera powyżej wiązania. Może faktycznie jest coś w wodzie...Spróbuję z przyponem strzałowym.
Witam
Jestem "świeżym" karpiarzem, zabawę z tymi rybami zacząłem w tym roku. Na razie mój rekord to 5,5kg :)
Otóż problem, jaki ostatnio mam to pękanie żyłki przy zacięciu karpia, tak sądzę że to karp... Dziś zerwałem 2 zestawy- 1 z lead corem o dł. ok 80 cm. Miałem ładne branie- odjazd, żyłka wyjeżdża z kołowrotka, zacinam i nic nie poczułem, zerwał się cały zestaw.
Drugie branie,rzuciłem w inne miejsce i to samo, tym razem miałem klasyczny zestaw - koszyk z rurką antysplątaniową. Znów odjazd i efekt ten sam, poczułem tylko lekki opór przez ułamek sekundy i wszystko stracone.
W obu przypadkach żyłka wyglądała na poszarpaną i przeciętą. Sądzę, że górna płetwa karpia to powoduje, ale jak temu zaradzić?
Proszę o pomoc.
załóż plecionkę ja tak samo miałem a jak założyłem plecionkę to 0 zerwań
Witam
Jestem "świeżym" karpiarzem, zabawę z tymi rybami zacząłem w tym roku. Na razie mój rekord to 5,5kg :)
Otóż problem, jaki ostatnio mam to pękanie żyłki przy zacięciu karpia, tak sądzę że to karp... Dziś zerwałem 2 zestawy- 1 z lead corem o dł. ok 80 cm. Miałem ładne branie- odjazd, żyłka wyjeżdża z kołowrotka, zacinam i nic nie poczułem, zerwał się cały zestaw.
Drugie branie,rzuciłem w inne miejsce i to samo, tym razem miałem klasyczny zestaw - koszyk z rurką antysplątaniową. Znów odjazd i efekt ten sam, poczułem tylko lekki opór przez ułamek sekundy i wszystko stracone.
W obu przypadkach żyłka wyglądała na poszarpaną i przeciętą. Sądzę, że górna płetwa karpia to powoduje, ale jak temu zaradzić?
Proszę o pomoc.
Stosujesz leadcor więc płetwa odpada :), zrób kilku metrowy przypon strzałowy z fluorokarbonu 0,5-0,6mm , problem powinien zniknąć, podejrzewam ostre kamienie, małże, jakieś zaczepy na dnie, kołki itp.
Zaciskaj węzły zaczepiając hak o np. siatkę.. wtedy je sprawdzisz.. może sposób wiązania zmień, stara żyłka też jest jedną z możliwości, zawsze po zasiadce odcinam pierwsze 2 metry najbardziej narażone na przeciążenia.. jeśli to nie poskutkuje zrób jak radzi kolega Śliwa80..
Pozdrawiam Robson86
Jeśli chodzi o wiązanie, to napewno jest ok, żyłka się przeciera powyżej wiązania. Może faktycznie jest coś w wodzie...Spróbuję z przyponem strzałowym.
A może jest uszkodzona przelotka szczytowa? Potrafi być złośliwa.