Dla mnie bez różnicy czy jest nów czy pełnia. Ryby biorą tak samo. Bardziej o ciśnienie chodzi. Księżyc reguluje pływy morskie więc tam pewnie jakiś wpływ ma, w Polsce jeszcze nie zauważyłem różnicy w braniach. Czasami to nawet wolę księżycowe noce bo jest trochę widniej.
Coś w tym jest ale nie do końca.W najlepsze dni wg kalendarza np. na lodzie nic nie brało,a wte dużo słabsze brania były rewelacyjne.Teoretycznie w dni które ryba nie powinna brać miałem najlepsze rezultaty w łowieniu sandaczy.Lepiej się tym nie sugerować i jezdzić na ryby tak często jak to możliwe.
koledzy jak to jest według was z tymi fazami księżyca pełnia ponoć brak brań nów dobre brania napiszcie co księżyc ma wspólnego z apetytem ryb
Ja od dłuższego czasu nie patrzę czy jest nów czy pełnia, czy w kalendarzu brań są duże brania czy małe. Jak mam ochotę i wolny czas (z tym wolnym czasem gorzej bo ochotę mam zawsze) to jadę na ryby.
Dla mnie kalendarze brań sa na równi z horoskopami, czyli jedno wielkie gó..no :D które "pisane" są tak byleby co było.
Co do ksieżyca, to pewnie ma jakiś wpływ na stworzenia żyjące w wodzie. Ale osobiście nie odczułem tego na rybach. W pełni księżyca też je łowiłem :P
W pełnie księżyca ,czy przy zachmurzonym niebie,czy pada ,czy nie ...brania mam zawsze gdy pójdę sie wylać ,lub robie cokolwiek innego niż pilnowanie wędek.
koledzy jak to jest według was z tymi fazami księżyca pełnia ponoć brak brań
nów dobre brania
napiszcie co księżyc ma wspólnego z apetytem ryb
z mojego doswiadczenia wiem ze w pelnie nic niebierze
Dla mnie bez różnicy czy jest nów czy pełnia. Ryby biorą tak samo. Bardziej o ciśnienie chodzi. Księżyc reguluje pływy morskie więc tam pewnie jakiś wpływ ma, w Polsce jeszcze nie zauważyłem różnicy w braniach. Czasami to nawet wolę księżycowe noce bo jest trochę widniej.
Coś w tym jest ale nie do końca.W najlepsze dni wg kalendarza np. na lodzie nic nie brało,a wte dużo słabsze brania były rewelacyjne.Teoretycznie w dni które ryba nie powinna brać miałem najlepsze rezultaty w łowieniu sandaczy.Lepiej się tym nie sugerować i jezdzić na ryby tak często jak to możliwe.
koledzy jak to jest według was z tymi fazami księżyca pełnia ponoć brak brań
nów dobre brania
napiszcie co księżyc ma wspólnego z apetytem ryb
Ja od dłuższego czasu nie patrzę czy jest nów czy pełnia, czy w kalendarzu brań są duże brania czy małe. Jak mam ochotę i wolny czas (z tym wolnym czasem gorzej bo ochotę mam zawsze) to jadę na ryby.
Dla mnie kalendarze brań sa na równi z horoskopami, czyli jedno wielkie gó..no :D które "pisane" są tak byleby co było.
Co do ksieżyca, to pewnie ma jakiś wpływ na stworzenia żyjące w wodzie. Ale osobiście nie odczułem tego na rybach. W pełni księżyca też je łowiłem :P
W pełnie księżyca ,czy przy zachmurzonym niebie,czy pada ,czy nie ...brania mam zawsze gdy pójdę sie wylać ,lub robie cokolwiek innego niż pilnowanie wędek.
u mnie podobnie ,jak zaczynam jeść i mam zajęte ręce zawsze mi bierze.