ale chłopaki, jak Wy sobie " końcówki podgryzacie " ...... oj, to ja nie wiem... ;-) Norbert - ależ Ty masz szybkość w atakowaniu paszczą... ;-) Jestem pod wrażeniem....
przepraszam bardzo,że się nie zgodzę z ekspertem,ale wafle to lichy materiał jest.on się nie sprawdza bo ma wibracje silne takie jakieś.czy coś takiego podobnego.od kremiku one są .przełożenia znaczy się .potrzebny jest materiał jednolity-sucharek, chałwa albo chleb razowy ze słonecznikiem.chleb trzeba wysuszyć i zmielić.wyprażyć na suchej patelni.dodać wanilie i kurkumę.i na wszelki wypadek kolendrę.potem dodajemy wody niegazowanej o smaku truskawki,z pewną taką nutką poziomkową.uzyskane ciasto wklejamy do foremki w kształcie nas interesującym i wypiekamy w temperatórze 349 stopni.potem hartujemy woblerka w zimnej wodzie.reszta to już proste-ster ,kotwiczki i takie tam duperele.proste i ciekawe,a ile radości mamy z samodzielnego wykonania przynęty!
a po tych samodzielnych próbach zrobienia woblerka najlepiej napisać do kolegi kobikobi1 i zamówić u niego.wtedy można iść na ryby,z szansami na sukces:) a swoje dalej tworzyć w wolnych chwilach:)
dobre dobre :D pozdrawiam Was !!! i prosimy o więcej filmików " Pięć minut z Ekspertem " :D czekam na dalsze częsci ;) . Hej ! :)
hehehe, dobre, dobre ;-)
Gratuluję pomysłu.
ale chłopaki, jak Wy sobie " końcówki podgryzacie " ...... oj, to ja nie wiem... ;-)
Norbert - ależ Ty masz szybkość w atakowaniu paszczą... ;-) Jestem pod wrażeniem....
hehehe
przepraszam bardzo,że się nie zgodzę z ekspertem,ale wafle to lichy materiał jest.on się nie sprawdza bo ma wibracje silne takie jakieś.czy coś takiego podobnego.od kremiku one są .przełożenia znaczy się .potrzebny jest materiał jednolity-sucharek, chałwa albo chleb razowy ze słonecznikiem.chleb trzeba wysuszyć i zmielić.wyprażyć na suchej patelni.dodać wanilie i kurkumę.i na wszelki wypadek kolendrę.potem dodajemy wody niegazowanej o smaku truskawki,z pewną taką nutką poziomkową.uzyskane ciasto wklejamy do foremki w kształcie nas interesującym i wypiekamy w temperatórze 349 stopni.potem hartujemy woblerka w zimnej wodzie.reszta to już proste-ster ,kotwiczki i takie tam duperele.proste i ciekawe,a ile radości mamy z samodzielnego wykonania przynęty!
No to nas zagiąłeś kolego :):):)
a po tych samodzielnych próbach zrobienia woblerka najlepiej napisać do kolegi kobikobi1 i zamówić u niego.wtedy można iść na ryby,z szansami na sukces:) a swoje dalej tworzyć w wolnych chwilach:)
Witam super filmik ,Norbi nie wiedziałem że robisz za szczupłego wobler słodziutki tak trzymać.