witam bardzo interesuje mnie zbiornik pilchowicki moze ktos moze powiedziec cos na temat tego zbiornika i podpowiedziec mi jak najlatwiej dojechac tam z warszawy jakies dobre miejsce noclegowe i stanice z lodkami z gory dziekuje POZDRawiam
To trudny zbiornik.Stanic z łodziami tam nie ma.Zakwaterowanie w Jeleniej Górze lub we Lwówku śl.Ryba jest różna.To stary zbiornik więc można złowić wielkie okazy.Niech Kolega napisze co Kolegę tam interesuje i w jakim okresie. Postaram się wyjaśnić.
Ja chętnie się podepnę i chciałbym dowiedzieć się czegoś o sandaczu na spinning z łódki :) No i o zakwaterowaniu jakimś + dojazd do wody (żeby zwodować łódź). Generalnie czy warto jechać aż tam na sandacza? Mamy aż prawie 400 km (z Kielc) - praktycznie drugi koniec Polski. Planujemy jakiś kilkudniowy wyjazd w czerwcu..
Nad samym zalewem masz i łódki/2 przystanie/ i noclegi - 4 domki przy stanicy WOPR.Przejeżdżasz przez tamę i wyjeżdżasz pod bramą stanicy - tam właśnie są łodzie.Druga przystań jest pod stacja kolejową - nowa, żeglarska, łodzie są tam drogie,zejście trudne, z silnikiem pod pachą karkołomne.Niestety, posiałem gdzieś telefon do przystani, ale napewno znajdziesz w necie.Zbiornik jest trudny,nieczytelny, ale....coś w nim jest.A widoki z łodzi!
O tej stanicy już słyszałem - znajomy był tam na wakacje przez kilka dni, miał tylko jedną wędkę i raczej mało czasu na łowienie. Dzięki bardzo za informacje!
A jak wygląda ostatnio rybostan? Szczególnie jeśli chodzi o sandacza i okonia? Da się połapać? Że zbiornik jest trudny to wiem - wielkie spady, duże głębokości.. Generalnie jakiś czas temu widziałem film od WMH z tego zbiornika i zrobił on na mnie ogromne wrażenie - jak ma się to wszystko do prawdziwego stanu rzeczy obecnie na zbiorniku?
Witam. Pilchowice są przełowione, codziennie w sezonie sandaczowym na wodzie jest około 20 łodzi , na nich spiningiści biczujący wodę. Są i tacy, którzy kupli silnik spalinowy po to aby popisać się ile to on ma koni, a zbiornik nie jest duży - buraki bez kultury. Przy samym zbiorniku nie ma żadnej bazy turystycznej. Łódź można zwodować na przystani WOPR. Zbiornik cechuje się dużymi wahaniami wody, w związku z tym na brzegach są tony śmieci - wszystko co rzeka z sobą niesie, dla przyjezdnych to jest szok, brzeg kamienny i skalisty w 80%. Film w WMH był kręcony dobre kilka dni , a później zrobiony jeden materiał, znam osobiście świadków tej produkcji. Ryba owszem jest piękna, duży sandacz piękny szczupak , okonia już mniej ale trzeba być stałym bywalcem aby połowić, ryby mają swoje przyzwyczajenia , które trzeba znać. Nie chcę Cię zniechęcać ale ja bym na taki zbiornik 400 km nie pojechał. Po prostu zanim się czegoś dowiesz będziesz musiał już wracać. Pozdrawiam
Dzięki za pomoc :) Generalnie gdzieś na sandacza chcemy się wybrać na pewno, ale jeszcze nie wiemy gdzie.. 400km to faktycznie trochę daleko, więc jechać tam i nie połowić raczej mija się z celem.
Kolego jopek.Mogę ci powiedzieć tylko tyle, że rybostan na Pilchowicach nieco się zmniejszył, ale ryb połapią tylko najwytrwalsi i cierpliwi. Ponieważ trzeba mieć na uwadze to, że na tym zbiorniku poziom wody potrafi się zmienić kilka razy dziennie.Pozdrawiam i życzę połamania kija. Ps. Ja osobiście poleciłbym ci (jeśli chodzi o połowy sandacza) zbiornik Topola koło Kamieńca Ząbkowickiego oraz J.Nyskie :Oczywiście z łodzi i napewno nie będziesz rozczarowany.
witam bardzo interesuje mnie zbiornik pilchowicki moze ktos moze powiedziec cos na temat tego zbiornika i podpowiedziec mi jak najlatwiej dojechac tam z warszawy jakies dobre miejsce noclegowe i stanice z lodkami z gory dziekuje POZDRawiam
Czy chodzi o zbiornik zaporowy na Bobrze w Pilchowicach?
tak chodzi o zbiornik zaporowy
To trudny zbiornik.Stanic z łodziami tam nie ma.Zakwaterowanie w Jeleniej Górze lub we Lwówku śl.Ryba jest różna.To stary zbiornik więc można złowić wielkie okazy.Niech Kolega napisze co Kolegę tam interesuje i w jakim okresie. Postaram się wyjaśnić.
Ja chętnie się podepnę i chciałbym dowiedzieć się czegoś o sandaczu na spinning z łódki :) No i o zakwaterowaniu jakimś + dojazd do wody (żeby zwodować łódź). Generalnie czy warto jechać aż tam na sandacza? Mamy aż prawie 400 km (z Kielc) - praktycznie drugi koniec Polski. Planujemy jakiś kilkudniowy wyjazd w czerwcu..
Nad samym zalewem masz i łódki/2 przystanie/ i noclegi - 4 domki przy stanicy WOPR.Przejeżdżasz przez tamę i wyjeżdżasz pod bramą stanicy - tam właśnie są łodzie.Druga przystań jest pod stacja kolejową - nowa, żeglarska, łodzie są tam drogie,zejście trudne, z silnikiem pod pachą karkołomne.Niestety, posiałem gdzieś telefon do przystani, ale napewno znajdziesz w necie.Zbiornik jest trudny,nieczytelny, ale....coś w nim jest.A widoki z łodzi!
O tej stanicy już słyszałem - znajomy był tam na wakacje przez kilka dni, miał tylko jedną wędkę i raczej mało czasu na łowienie. Dzięki bardzo za informacje!
A jak wygląda ostatnio rybostan? Szczególnie jeśli chodzi o sandacza i okonia? Da się połapać? Że zbiornik jest trudny to wiem - wielkie spady, duże głębokości.. Generalnie jakiś czas temu widziałem film od WMH z tego zbiornika i zrobił on na mnie ogromne wrażenie - jak ma się to wszystko do prawdziwego stanu rzeczy obecnie na zbiorniku?
Witam.
Pilchowice są przełowione, codziennie w sezonie sandaczowym na wodzie jest około 20 łodzi , na nich spiningiści biczujący wodę. Są i tacy, którzy kupli silnik spalinowy po to aby popisać się ile to on ma koni, a zbiornik nie jest duży - buraki bez kultury.
Przy samym zbiorniku nie ma żadnej bazy turystycznej. Łódź można zwodować na przystani WOPR. Zbiornik cechuje się dużymi wahaniami wody, w związku z tym na brzegach są tony śmieci - wszystko co rzeka z sobą niesie, dla przyjezdnych to jest szok, brzeg kamienny i skalisty w 80%.
Film w WMH był kręcony dobre kilka dni , a później zrobiony jeden materiał, znam osobiście świadków tej produkcji.
Ryba owszem jest piękna, duży sandacz piękny szczupak , okonia już mniej ale trzeba być stałym bywalcem aby połowić, ryby mają swoje przyzwyczajenia , które trzeba znać.
Nie chcę Cię zniechęcać ale ja bym na taki zbiornik 400 km nie pojechał. Po prostu zanim się czegoś dowiesz będziesz musiał już wracać.
Pozdrawiam
Dzięki za pomoc :) Generalnie gdzieś na sandacza chcemy się wybrać na pewno, ale jeszcze nie wiemy gdzie.. 400km to faktycznie trochę daleko, więc jechać tam i nie połowić raczej mija się z celem.
Kolego jopek.Mogę ci powiedzieć tylko tyle, że rybostan na Pilchowicach nieco się zmniejszył, ale ryb połapią tylko najwytrwalsi i cierpliwi. Ponieważ trzeba mieć na uwadze to, że na tym zbiorniku poziom wody potrafi się zmienić kilka razy dziennie.Pozdrawiam i życzę połamania kija.
Ps. Ja osobiście poleciłbym ci (jeśli chodzi o połowy sandacza) zbiornik Topola koło Kamieńca Ząbkowickiego oraz J.Nyskie :Oczywiście z łodzi i napewno nie będziesz rozczarowany.
dziękuje za wszystkie informacje