Ja tu czegoś nie kapuje. Byłem dziś na rybach i łowiłem na grunt. Za sygnalizator służył mi ten potocznie nazywany przez nas ping-pong czyli kulka ze styropianu bądź z ping-pongiem na plastikowej rurce. A więc kiedy ryba brała on się podnosił na przykład do połowy i jak ryba przestawał to on tak cały czas był w połowie i musiałem przesunąć zestaw żeby na nowo ustawić ping-ponga. A nawet jak on już ustawił się w połowie to wtedy zacinałem i ryby brak. O co tu chodzi?
Sygnalizator był zbyt lekki by pokonac opór zyłki w wodzie i swoim ciężarem ją naciągnąc. Tyle :-)
P.S. Przy dalszych rzutach stosuję cięzkie obciązenie bombki by nia naciągnąc dobrze zylkę, a potem przekładam na leciutki wskaźnik ( zwykle po prostu przypinam do bombki dzwonek :D ) Nie wazne co - ważne by ciężar byl na tyle duzy, by "wyciągnąć" zyłkę z wody
Oczywiście po naciągnięciu zyłki, dodatkowe obciazenie się usuwa. Swojego czasu, gdy nie było jeszce takiego wyboru na rynku robiłem bombki z opakowań po kinder niespodziankach. Pozwalały Dosypywac do środka obciazenia idealnie dociążającego bombkę ( ołów, a nawet zwykły piasek) na danym łowisku, a i swietlik sie w nich mieścił. ;-).
O ile masz ciut zmysłu majsterkowicza, takie pudełeczko, sprężynke od długopisu i chęci, możesz się pobawić ;-)
Możliwe że to był uciąg wody skoro ping-pong był taki leciutki :) Branie powinno być pod kija :) Ale jak tak tylko poszarpuje to też jest branie :) Po jakimś czasie wyczujesz kiedy branie zacinać :D
Ps. teraz zostawał w miejscu bo był za lekki by naciągnąć żyłkę ponownie teraz będzie podchodził do góry i opadał :)
Stało się to, o czym pisałem wczesniej. Bombka była zbyt lekka by wyciągnąć żyłkę z wody. Jesli bombka nie jest zbyt wysoko podniesiona zostawiłbym zestaw w spokoju. Ryba pociągnęła przynętę, ta lezy na dnie i jesli teraz zaczniesz naciagać zyłkę, by opuscić bomke, przynęta przesunie się po dnie, a to może być koniec szansy na piekna rybę, ktora przymierza sie do powtórnego jej sprobowania. Spuść ciut zyłki z kołowrotka tak, by ustawić prawidlowy zwis bombki.
drut sprężynowy ( z wycieraczki samochodowej ) , tulejka z rurki pcv ( śr. otworu około 10 mm)Robimy 2 otwory w pin pongu ważne by drugi otwór był równo z boku ( 90 stopni) tak jak jest to na zdjęciu. gdy już wyprofilujesz drut i przełożysz go przez pin ponga zalewasz otwory klejem ( ja zrobiłem to klejem 2 składnikowym ). Co do połączenia drutu z rurką ( nacinamy rurkę, wkładamy drucik i zalewamy klejem) i gotowe:):)
Jest jeden problem z tak skonstruowanym wskaźnikiem Fizyka niestety :-(
Siła spręzystości drutu jest proporjconalna do jego ugięcia, co oznacza, że czym wyżej ryba podciągnie wskaźnik, tym wiekszy "opór" będzie on jej stawiał. A to bardzo niedobre , bo sporo ryb zwyczajnie go poczuje i wypluje przynętę.
Zrób bardzo prosty eksperymet, Załóż jakikolwiek ciężarek na zyłkę i trzymaj wedkę poziomo. Szczytówka się ugnie i będzie uginala, az do momentu gdy jej sila spręzystosci zrownoważy siłę ciężkości ciężarka. Teraz załóz wiekszy cięzarek... szczytowka ugnie się bardziej, co oznacza, ze większe ugiecie zrownowazyło większy cięzar, czyli sila spręzystosci dla większego ugięcia jest większa. Proste :-)
Odwrotna sytuacja jest w przypadku klasycznych bombek, gdzie na rybę oddziaływuje składowa siły ciężkości bombki wzdłuz żyłki. Jak sobie rozrysujesz wektory sił , zobaczysz, ze czym bombka wyżej ( kąt jaki tworzy zylka po obu stronach bombki coraz większy ) tym składowa wzdłuz zyłki jest mniejsza, czyli ryba czuje mniejszy opór .
Czyli pozostaje mi kupić tylko sygnalizator elektryczny a to z kolei kosztuje.
Nic nie rozumiem :-(
Napisalem Ci, że jeśli ryba podciągnie Ci bombke , a ta nie wraca , po prostu z kolowrotka spuśc troszkę zyłki , tak żebyś miał zwis jaki lubisz.
Po co do tego sygnalizator ????????
Poza tym.. sygnalizator bez bombki/hangera/swingera czy jakiegokolwiek innego sygnalizatora "bombkowego" nie działa , wiec sam zakup sygnałka nawet na 500 zł kompletnie nic nie da ;-)
Wciąż popuszcam żyłkę jesli łowię na bombkę, bo przy dalszych rzutach bombka lubi nie wracać i jakoś zyję :D
Się nie przejmuj, tylko ryby drzyj :D :D :D
Powiem Ci że kilka razy go przetestowałem i sprawdza się doskonale. Można go zamontować pod elektronicznym sygnalizatorem i przy dolniku. Według mnie lepiej sie sprawdza przy dolniku wędki
A powaznie.. jak się jakiejś kasy dorobisz kup sobie swingery z przesuwnym obciazeniem. Zarzucasz.. ustwiasz cięzar na maksa... napinasz zyłkę ... ustawisz cięzar na Ci odpowiadający i gotowe ;-)
Na marginesie.. czego to ja nie używałem jako sygnalizatora... Jak było bardzo krucho swieże kawałki gałązek nadłamywałem i jako bombki uzywalem. A że po każdym zacięciu gałązka szła w powietrze, pół drzewa koło siebie trzymałem co by kolejne "sygnałki" na bieżąco robić :D :D :D
Hehe do czego my wędkarze jesteśmy zmuszani robić w aktach desperacji, aby poczuć ten dreszczyk emocji. I cieszyć się później pięknymi wspomnieniami i zdjęciami.
Szanowny kolego.Wędkując metodą gruntową na tz. pingponga nie czekamy aż się nam rybka sama zatnie, zacinamy podczas pracy pingponga. Nie kiedy są brania gdy pinpong zamiast nam się unosić do góry to nam opada i co kolega by zrobił ?. Trzeba delikatnie zebrać luz w trakcie zacięcia. Połamania.
C.D. W którym miejscu kolega ma zamontowanego pingponga, twierdzę ze zdjęcia że na pierwszej przelotce bombką ku kołowrotka. Ja zakładam między 1 a 2 lub 2 a 3 przelotka bombkę ku szczytówce . Przy wyrzucie nie ściągam. Jeśli kolega zakłada tak jak napisałem to jest złe posunięcie. Połamania.
Ja tu czegoś nie kapuje. Byłem dziś na rybach i łowiłem na grunt. Za sygnalizator służył mi ten potocznie nazywany przez nas ping-pong czyli kulka ze styropianu bądź z ping-pongiem na plastikowej rurce. A więc kiedy ryba brała on się podnosił na przykład do połowy i jak ryba przestawał to on tak cały czas był w połowie i musiałem przesunąć zestaw żeby na nowo ustawić ping-ponga. A nawet jak on już ustawił się w połowie to wtedy zacinałem i ryby brak. O co tu chodzi?
O co chodziło ??
O fizyke ;-)
Sygnalizator był zbyt lekki by pokonac opór zyłki w wodzie i swoim ciężarem ją naciągnąc.
Tyle :-)
P.S. Przy dalszych rzutach stosuję cięzkie obciązenie bombki by nia naciągnąc dobrze zylkę, a potem przekładam na leciutki wskaźnik ( zwykle po prostu przypinam do bombki dzwonek :D )
Nie wazne co - ważne by ciężar byl na tyle duzy, by "wyciągnąć" zyłkę z wody
Mój wybawco.
Oczywiście po naciągnięciu zyłki, dodatkowe obciazenie się usuwa.
Swojego czasu, gdy nie było jeszce takiego wyboru na rynku robiłem bombki z opakowań po kinder niespodziankach. Pozwalały Dosypywac do środka obciazenia idealnie dociążającego bombkę ( ołów, a nawet zwykły piasek) na danym łowisku, a i swietlik sie w nich mieścił. ;-).
O ile masz ciut zmysłu majsterkowicza, takie pudełeczko, sprężynke od długopisu i chęci, możesz się pobawić ;-)
A ten, co robić jeżeli ping-pong podczas brania podniósł się do połowy i tak już dalej zostaje?
Możliwe że to był uciąg wody skoro ping-pong był taki leciutki :)
Branie powinno być pod kija :)
Ale jak tak tylko poszarpuje to też jest branie :)
Po jakimś czasie wyczujesz kiedy branie zacinać :D
Ps. teraz zostawał w miejscu bo był za lekki by naciągnąć żyłkę ponownie teraz będzie podchodził do góry i opadał :)
Połamania :)
Ale ja na wodzie stojącej łowiłem.
Stało się to, o czym pisałem wczesniej.
Bombka była zbyt lekka by wyciągnąć żyłkę z wody.
Jesli bombka nie jest zbyt wysoko podniesiona zostawiłbym zestaw w spokoju.
Ryba pociągnęła przynętę, ta lezy na dnie i jesli teraz zaczniesz naciagać zyłkę, by opuscić bomke, przynęta przesunie się po dnie, a to może być koniec szansy na piekna rybę, ktora przymierza sie do powtórnego jej sprobowania.
Spuść ciut zyłki z kołowrotka tak, by ustawić prawidlowy zwis bombki.
WitamOstatnio zrobiłem takie sygnalizatory które bardzo dobrze się sprawdzają .Może spróbuj coś takiego, drut sprężynowy automatycznie napina żyłkę
Hehe łatwo powiedzieć, może byś był tak uprzejmy i podał jakąś instrukcje oraz potrzebne materiały.
drut sprężynowy ( z wycieraczki samochodowej ) , tulejka z rurki pcv ( śr. otworu około 10 mm)Robimy 2 otwory w pin pongu ważne by drugi otwór był równo z boku ( 90 stopni) tak jak jest to na zdjęciu. gdy już wyprofilujesz drut i przełożysz go przez pin ponga zalewasz otwory klejem ( ja zrobiłem to klejem 2 składnikowym ). Co do połączenia drutu z rurką ( nacinamy rurkę, wkładamy drucik i zalewamy klejem) i gotowe:):)
Proste a ciekawe moze wreszcie skoncza sie me problemy. Przepraszam za klawiature.
Dokładniejszy opis mam u mnie na blogu tylko nie mogę dodać zdjęć.
Jest jeden problem z tak skonstruowanym wskaźnikiem
Fizyka niestety :-(
Siła spręzystości drutu jest proporjconalna do jego ugięcia, co oznacza, że czym wyżej ryba podciągnie wskaźnik, tym wiekszy "opór" będzie on jej stawiał. A to bardzo niedobre , bo sporo ryb zwyczajnie go poczuje i wypluje przynętę.
Zrób bardzo prosty eksperymet,
Załóż jakikolwiek ciężarek na zyłkę i trzymaj wedkę poziomo. Szczytówka się ugnie i będzie uginala, az do momentu gdy jej sila spręzystosci zrownoważy siłę ciężkości ciężarka.
Teraz załóz wiekszy cięzarek... szczytowka ugnie się bardziej, co oznacza, ze większe ugiecie zrownowazyło większy cięzar, czyli sila spręzystosci dla większego ugięcia jest większa.
Proste :-)
Odwrotna sytuacja jest w przypadku klasycznych bombek, gdzie na rybę oddziaływuje składowa siły ciężkości bombki wzdłuz żyłki.
Jak sobie rozrysujesz wektory sił , zobaczysz, ze czym bombka wyżej ( kąt jaki tworzy zylka po obu stronach bombki coraz większy ) tym składowa wzdłuz zyłki jest mniejsza, czyli ryba czuje mniejszy opór .
I w wędkarstwie podstawy fizyki się przydają ;-)
Czyli pozostaje mi kupić tylko sygnalizator elektryczny a to z kolei kosztuje.
Czyli pozostaje mi kupić tylko sygnalizator elektryczny a to z kolei kosztuje.
Nic nie rozumiem :-( Napisalem Ci, że jeśli ryba podciągnie Ci bombke , a ta nie wraca , po prostu z kolowrotka spuśc troszkę zyłki , tak żebyś miał zwis jaki lubisz. Po co do tego sygnalizator ???????? Poza tym.. sygnalizator bez bombki/hangera/swingera czy jakiegokolwiek innego sygnalizatora "bombkowego" nie działa , wiec sam zakup sygnałka nawet na 500 zł kompletnie nic nie da ;-) Wciąż popuszcam żyłkę jesli łowię na bombkę, bo przy dalszych rzutach bombka lubi nie wracać i jakoś zyję :D Się nie przejmuj, tylko ryby drzyj :D :D :D
Powiem Ci że kilka razy go przetestowałem i sprawdza się doskonale. Można go zamontować pod elektronicznym sygnalizatorem i przy dolniku. Według mnie lepiej sie sprawdza przy dolniku wędki
Co ja bym bez tego forum zrobił?
Znalazłbyś inne ??? :D :D :D
A powaznie.. jak się jakiejś kasy dorobisz kup sobie swingery z przesuwnym obciazeniem. Zarzucasz.. ustwiasz cięzar na maksa... napinasz zyłkę ... ustawisz cięzar na Ci odpowiadający i gotowe ;-)
Na marginesie.. czego to ja nie używałem jako sygnalizatora...
Jak było bardzo krucho swieże kawałki gałązek nadłamywałem i jako bombki uzywalem.
A że po każdym zacięciu gałązka szła w powietrze, pół drzewa koło siebie trzymałem co by kolejne "sygnałki" na bieżąco robić :D :D :D
Hehe do czego my wędkarze jesteśmy zmuszani robić w aktach desperacji, aby poczuć ten dreszczyk emocji. I cieszyć się później pięknymi wspomnieniami i zdjęciami.
Szanowny kolego.Wędkując metodą gruntową na tz. pingponga nie czekamy aż się nam rybka sama zatnie, zacinamy podczas pracy pingponga. Nie kiedy są brania gdy pinpong zamiast nam się unosić do góry to nam opada i co kolega by zrobił ?. Trzeba delikatnie zebrać luz w trakcie zacięcia. Połamania.
C.D. W którym miejscu kolega ma zamontowanego pingponga, twierdzę ze zdjęcia że na pierwszej przelotce bombką ku kołowrotka. Ja zakładam między 1 a 2 lub 2 a 3 przelotka bombkę ku szczytówce . Przy wyrzucie nie ściągam. Jeśli kolega zakłada tak jak napisałem to jest złe posunięcie. Połamania.
Zakładam pod sygnalizatorem albo pod widełką przy dolniku wędki. Lepiej brania widać przy dolniku