Interesuje mnie kwestia wyboru ... żyłka czy plecionka? Z tego co na razie udało mi się przeczytać żyłka jest bardziej elastyczna i nie powoduje wypinania się ryby co może zdarzyć się przy plecionce. Natomiast plecionka o połowę mniejszej średnicy niż żyłka ma tą samą wytrzymałość. Co w takim razie mam wybrać przy łowieniu szczupaka? I czy słyszeliście o przyponach fluorocarbonowych? Ciekawi mnie to bo niedawno gdzieś przeczytałem tylko nazwę a chciałbym wiedzieć czy jest lepszy od już standardowego wolframu? Pozdrawiam
Nie wiem DeWu czy miałeś w ogóle kiedykolwiek okazje używać plecionke? Ja pamietam, że moim pierwszym wrażeniem była różnica jeżeli chodzi o "czucie" przynęty podczas prowadzenia i bodczas brań (wynikiające ze sztywności linki). Na szczupaki używam właśnie plecionki, głównie z uwagi na fakt, że przy łowieniu na gumy jestem w stanie poprowadzić przynęte jak tylko chce i ciągle wiem co się z nią dzieje.
Co do przyponu to Ci nic nie podpowiem, bo nie mam żadnych doświadczeń z fluocarbonem.
przypłon fluorocarbonowy To najwyższej jakości materiał o
nieznacznej rozciągliwości, niewidoczny w wodzie i tonący cztery razy
szybciej niż żyłka nylonowa[polecam na szczupaczka]. A na plecionke jeszcze nie łowiłem ale w tym tygodniu zamówiłem DRAGONA wiedz zobaczymy:p pozdro
plecionka jest bez konkurencyjna na niej czujesz wszystko kazde delikatne branie przynente mozesz poprowadzic jak chcesz i zawsze bedziesz ja czul na kiju
Nie ma co porównywać... jeśli nie łowisz boleni (chociaż też już nieaktualne) to tylko plecionka. Lepsze czucie, szybsze zacięcie, traci się mniej przynęt.
Zgodzę się z przedmówcami,lepsza od żyłki jest plecionka na szczupaki,ja stosuje w kolorach stonowanych;ciemna zieleń,brunatne,czarne,ewentualnie czerwone,ponieważ ten kolor nie widac przy dnie (żyłkę stosuje tylko w połowie okoni).A co do grubości to plecam 0,15-0,16 w zupełności wystarcza do spiningu jak i do trolingu.A kolego co do przyponów fluorocarbonowych szczeże odradzam,te więkrze szczupaki bez problemu je przegryzają.Natomiast fluorocarbon jest dobry na płochliwe sandacze ( 0,30 ) Na szczupaki plecam ci kolego przypony tytanowe,tytanowo-kewlarowe,które nie skręcają się jak wolfram i można je wielokrotnie stosować bez obaw.
Tytanowe świetnie się spisują z woblerami sterowymi i bezsterowymi,ponieważ są sztywne i skręcają się z kotwiczką i nie plączą się w koło steru i nie powodują złej pracy wobka.
A jesli chodzi o miękie przynęty i obrotówki,wahadłówki to polecam kewlarowe przypony,są bardzo giętkie i są bardziej wytrzymałe od woloframu.
powiem tak trzeba się do niej przyzwyczaić. natomiast jest prawda że czucie brań na plecionce jest o niebo lepsze. w ostatnia sobotę miałem bardzo dobry przykład. złapałem szczupaka 60cm, powiem tak takiego zacięcia jeszcze nie miałem, zaciąłem go za dolną szczękę. uderzył w przynętę i się chyba musiał cofnąć albo uderzył w przynętę z góry, ale czucie tego uderzenia było po prostu idealne zacięcie i już siedział. żyłki natomiast używam na okonie - mają za delikatne pyszczki. ale na szczupłego mogę śmiało ja doradzić
Moim zdaniem to nie prawda że na żyłce jest mniej spadów niż na plecionce - przynajmniej w moim przypadku i przy tych rybach.
Na plecionce czujesz każde puknięcie ryby, przynęty o dno, roślinność itp.
Masz zawsze pewne zacięcie, czego nie można powiedzieć o żyłce.
No i tak jak koledzy napisali, wystarczy grubość 0,14-0,16 mm.
Co do przyponów to ja do zeszłego sezonu używałem wolframu - ale potwierdzam skręca się i to mnie bardzo wkurzało:) Jeden zaczep, lub wycholowanie małego pistoleta i przypon do wymiany. Jak zdażył sie dzień że pistolety szalały to na same przypony szło parę dych.
Od tego roku kupuję takie 2,5 metrowe kawałki linki sufiks/dragon. W paczce jest też komplet zacisków. Do tego kupuje agrafki i krętliki spinwala i sam robie przypony.
Akcesoria spinwala są dość drogie, ale warto kupić bo są naprawde solidne i pewne.
Nie wiem z czego te linki są wykonane, nie wnikałem - ale jak dla mnie naprawde są świetne. Dużo więcej wytrzymuja od wolframów, skręcaja sie tylko przy poważnych zaczepach lub holu większych ryb.
mozeszsa uzywac plecionki jest nawet wskazana jesli łowisz na gumu tylko jesli polujesz na okonie to radziłbym ci do konca plecionki dowiazac około 4 m zyłki i polaczyc to wezłem zderzakowym. ale tylko na okonia. na sandała i szczupłego nie musisz. a co do przyp[onow to ci nie pomoge bo ich nie stosuje
nie jest tak ze przyneta musi byc ciagnieta ta po dnie to jest jedna z metod druga to opad a trzecia to szukanie ryb w toni. plecionka pomaga utrzymac kontakt z przyneta. poprostu poczujemy nawet naj delikatniejsze branie jesli mamy odpowiednii kij. a przypon to inna sprawa jesli trafiaja sie szczupaki to obowiazkowo zakładamy go. ja stosuje wolframy a carbon ma zwolennkiow i przeciwnikow jedni mowia ze nie chroni przed obcinka jedni ze chroni sam osobiscie nie bede go narazie probował
Rozumiem. Mam jeszcze jedno pytanie, jak najlepiej łowić jeśli w moim jeziorku gdzie często łowie jest bardzo porośnięte dno. Nie ukrywam że zaczepy trafiają się bardzo często i już po chwili ciągania żyłki mam na haku zamiast ryby glony ;/ musiał bym przynętę prowadzić dość wysoko ok 1-1.5m a wiemy że największe ryby trzymają się dna ;(
Plecionka jak i żyłka ma swoje wady i zalety. Przy słabych przelotkach plecionka może przeciąć je niczym piła. Poza tym plecionka zbiera zielsko doskonale tak samo jak żyłka. Nie wież w to, że zacięta ryba wpływając w szuwary będzie je kosić. Jeszcze jednym minusem plecionki jest skłonność do plątania się. Takich supłów nie da się rozwiązać!!! Wytrzymałość plecionki w stosunku do jej średnicy jest doskonała. Decyzja czy wybierzesz plecionkę czy żyłkę zależy od twoich preferencji. Musisz rozpatrzyć plusu i minusy. Co do przyponów fluocarbonowych ja nie mam zaufania. Możliwe, że są dobre ale słyszałem że zębacz potrafi je przegryźć. A jeszcze co do tych zaczepów to jeśli łowisz na gumy to główki antyczaczepowe. Woblery płytko schodzące lub pływające. Sposób prowadzenia przynęty najlepiej nad dnem podskokami lub jednostajnie przystając co jakisz czas i później mocniej pociągające Mam nadzieje że omogłem Pzdr
Interesuje mnie kwestia wyboru ... żyłka czy plecionka?
Z tego co na razie udało mi się przeczytać żyłka jest bardziej elastyczna i nie powoduje wypinania się ryby co może zdarzyć się przy plecionce. Natomiast plecionka o połowę mniejszej średnicy niż żyłka ma tą samą wytrzymałość.
Co w takim razie mam wybrać przy łowieniu szczupaka?
I czy słyszeliście o przyponach fluorocarbonowych? Ciekawi mnie to bo niedawno gdzieś przeczytałem tylko nazwę a chciałbym wiedzieć czy jest lepszy od już standardowego wolframu?
Pozdrawiam
Nie wiem DeWu czy miałeś w ogóle kiedykolwiek okazje używać plecionke? Ja pamietam, że moim pierwszym wrażeniem była różnica jeżeli chodzi o "czucie" przynęty podczas prowadzenia i bodczas brań (wynikiające ze sztywności linki). Na szczupaki używam właśnie plecionki, głównie z uwagi na fakt, że przy łowieniu na gumy jestem w stanie poprowadzić przynęte jak tylko chce i ciągle wiem co się z nią dzieje.
Co do przyponu to Ci nic nie podpowiem, bo nie mam żadnych doświadczeń z fluocarbonem.
przypłon fluorocarbonowy To najwyższej jakości materiał o nieznacznej rozciągliwości, niewidoczny w wodzie i tonący cztery razy szybciej niż żyłka nylonowa[polecam na szczupaczka]. A na plecionke jeszcze nie łowiłem ale w tym tygodniu zamówiłem DRAGONA wiedz zobaczymy:p pozdro
plecionka jest bez konkurencyjna na niej czujesz wszystko kazde delikatne branie przynente mozesz poprowadzic jak chcesz i zawsze bedziesz ja czul na kiju
Nie ma co porównywać... jeśli nie łowisz boleni (chociaż też już nieaktualne) to tylko plecionka. Lepsze czucie, szybsze zacięcie, traci się mniej przynęt.
Zgodzę się z przedmówcami,lepsza od żyłki jest plecionka na szczupaki,ja stosuje w kolorach stonowanych;ciemna zieleń,brunatne,czarne,ewentualnie czerwone,ponieważ ten kolor nie widac przy dnie (żyłkę stosuje tylko w połowie okoni).A co do grubości to plecam 0,15-0,16 w zupełności wystarcza do spiningu jak i do trolingu.A kolego co do przyponów fluorocarbonowych szczeże odradzam,te więkrze szczupaki bez problemu je przegryzają.Natomiast fluorocarbon jest dobry na płochliwe sandacze ( 0,30 )
Na szczupaki plecam ci kolego przypony tytanowe,tytanowo-kewlarowe,które nie skręcają się jak wolfram i można je wielokrotnie stosować bez obaw.
Tytanowe świetnie się spisują z woblerami sterowymi i bezsterowymi,ponieważ są sztywne i skręcają się z kotwiczką i nie plączą się w koło steru i nie powodują złej pracy wobka.
A jesli chodzi o miękie przynęty i obrotówki,wahadłówki to polecam kewlarowe przypony,są bardzo giętkie i są bardziej wytrzymałe od woloframu.
Od niedawna zacząłem stosować plecionkę.
powiem tak trzeba się do niej przyzwyczaić.
natomiast jest prawda że czucie brań na plecionce jest o niebo lepsze. w ostatnia sobotę miałem bardzo dobry przykład.
złapałem szczupaka 60cm, powiem tak takiego zacięcia jeszcze nie miałem, zaciąłem go za dolną szczękę. uderzył w przynętę i się chyba musiał cofnąć albo uderzył w przynętę z góry, ale czucie tego uderzenia było po prostu idealne zacięcie i już siedział.
żyłki natomiast używam na okonie - mają za delikatne pyszczki.
ale na szczupłego mogę śmiało ja doradzić
Witam
Potwierdzam, szczupak, sandacz tylko plecionka.
Moim zdaniem to nie prawda że na żyłce jest mniej spadów niż na plecionce - przynajmniej w moim przypadku i przy tych rybach.
Na plecionce czujesz każde puknięcie ryby, przynęty o dno, roślinność itp.
Masz zawsze pewne zacięcie, czego nie można powiedzieć o żyłce.
No i tak jak koledzy napisali, wystarczy grubość 0,14-0,16 mm.
Co do przyponów to ja do zeszłego sezonu używałem wolframu - ale potwierdzam skręca się i to mnie bardzo wkurzało:) Jeden zaczep, lub wycholowanie małego pistoleta i przypon do wymiany. Jak zdażył sie dzień że pistolety szalały to na same przypony szło parę dych.
Od tego roku kupuję takie 2,5 metrowe kawałki linki sufiks/dragon. W paczce jest też komplet zacisków. Do tego kupuje agrafki i krętliki spinwala i sam robie przypony.
Akcesoria spinwala są dość drogie, ale warto kupić bo są naprawde solidne i pewne.
Nie wiem z czego te linki są wykonane, nie wnikałem - ale jak dla mnie naprawde są świetne. Dużo więcej wytrzymuja od wolframów, skręcaja sie tylko przy poważnych zaczepach lub holu większych ryb.
Pozdrawiam
mozeszsa uzywac plecionki jest nawet wskazana jesli łowisz na gumu tylko jesli polujesz na okonie to radziłbym ci do konca plecionki dowiazac około 4 m zyłki i polaczyc to wezłem zderzakowym. ale tylko na okonia. na sandała i szczupłego nie musisz. a co do przyp[onow to ci nie pomoge bo ich nie stosuje
Ok ale jak w sytuacji łowienia sandacza? Bo z tego co mi wiadomo przynętę trzeba wręcz ciągnąć po dnie jakiej wtedy najlepiej przynęty używać?
nie jest tak ze przyneta musi byc ciagnieta ta po dnie to jest jedna z metod druga to opad a trzecia to szukanie ryb w toni. plecionka pomaga utrzymac kontakt z przyneta. poprostu poczujemy nawet naj delikatniejsze branie jesli mamy odpowiednii kij. a przypon to inna sprawa jesli trafiaja sie szczupaki to obowiazkowo zakładamy go. ja stosuje wolframy a carbon ma zwolennkiow i przeciwnikow jedni mowia ze nie chroni przed obcinka jedni ze chroni sam osobiscie nie bede go narazie probował
Rozumiem. Mam jeszcze jedno pytanie, jak najlepiej łowić jeśli w moim jeziorku gdzie często łowie jest bardzo porośnięte dno. Nie ukrywam że zaczepy trafiają się bardzo często i już po chwili ciągania żyłki mam na haku zamiast ryby glony ;/ musiał bym przynętę prowadzić dość wysoko ok 1-1.5m a wiemy że największe ryby trzymają się dna ;(
Plecionka jak i żyłka ma swoje wady i zalety. Przy słabych przelotkach plecionka może przeciąć je niczym piła. Poza tym plecionka zbiera zielsko doskonale tak samo jak żyłka. Nie wież w to, że zacięta ryba wpływając w szuwary będzie je kosić. Jeszcze jednym minusem plecionki jest skłonność do plątania się. Takich supłów nie da się rozwiązać!!! Wytrzymałość plecionki w stosunku do jej średnicy jest doskonała. Decyzja czy wybierzesz plecionkę czy żyłkę zależy od twoich preferencji. Musisz rozpatrzyć plusu i minusy. Co do przyponów fluocarbonowych ja nie mam zaufania. Możliwe, że są dobre ale słyszałem że zębacz potrafi je przegryźć.
A jeszcze co do tych zaczepów to jeśli łowisz na gumy to główki antyczaczepowe. Woblery płytko schodzące lub pływające. Sposób prowadzenia przynęty najlepiej nad dnem podskokami lub jednostajnie przystając co jakisz czas i później mocniej pociągające
Mam nadzieje że omogłem
Pzdr
dopasuj ciezar głowki do głebokosci łowiska. przyjmuje sie 1 gram na metr wody ale mozesz sam to sobie dobrac. i mozesz łowic ponad zaczepami
Ok to jeśli teraz już wiem co i jak, polecicie mi dobrą ale nie drogą plecionkę ;)
z tym to ci zbytnio nie pomogę. ja stosuje zyłki sufiksa a plecionke mam ja tydzie tez sufiksa ale nie jest zbyt tania