Witam Szanownych Kolegów! Za oknami coraz ładniej i ciężko w domu wysiedzieć także w piątek urlopik i na rybki. Co prawda wyruszam poza nasze wody, jadę do kolegi nad Narew w okolice Dębe. Jako początkujący zwracam się do doświadczonych kolegów z prośbą o pomoc: co zabrać? Jakie zanęty, jakie przynęty? Lepiej z gruntu czy na spławik? Podzielcie się swoją wiedzą i doświadczeniem w wolnej chwili. Pozdrawiam serdecznie!
No cóż, po pierwszym wiosennym połowie i niestety bez efektów. Wybralismy się z kumplem nad Narew, w okolice Wieliszewa. Na dworze było ze 4 stopnie ciepła ale ... "trza być twardym a nie miętkim" ;) Niestety - 4 wędki, białe, czerwone, pinki, trzy rodzaje zanęty i nawet jednego brania. Obok również dwóch wędkarzy miało identyczny rezultat. W sumie to i tak miło czas spędziliśmy (wrzuciłem jedno zdjęcie do mojej galerii) i poraz pierwszy przeszedłem kontrolę PSR. Hehe... aż dziwne że w taka pogodę chciało im się jeździć, ale brawa dla nich za to. Do następnego razu.
Ja byłem wczoraj z kolegą na Iłżance i niestety też bez efektów, tylko drobnica, było też kilku innych wędkarzy ale nic im nie brało oprócz małych płoteczek takich jak palec ;).
Witam Szanownych Kolegów! Za oknami coraz ładniej i ciężko w domu wysiedzieć także w piątek urlopik i na rybki. Co prawda wyruszam poza nasze wody, jadę do kolegi nad Narew w okolice Dębe. Jako początkujący zwracam się do doświadczonych kolegów z prośbą o pomoc: co zabrać? Jakie zanęty, jakie przynęty? Lepiej z gruntu czy na spławik? Podzielcie się swoją wiedzą i doświadczeniem w wolnej chwili. Pozdrawiam serdecznie!
Kliknij na porady i poczytaj. Jest tam wiele wspisów na temat wczesnowiosennych połowów. Zapewne znajdziesz jakieś wskazówki dla siebie.
Najlepiej wybrać się z nadziejami i optymizmem a sprzęt to sprawa wtórna,oby tylko pogoda dopisała :) Pozdrawiam.
No cóż, po pierwszym wiosennym połowie i niestety bez efektów. Wybralismy się z kumplem nad Narew, w okolice Wieliszewa. Na dworze było ze 4 stopnie ciepła ale ... "trza być twardym a nie miętkim" ;) Niestety - 4 wędki, białe, czerwone, pinki, trzy rodzaje zanęty i nawet jednego brania. Obok również dwóch wędkarzy miało identyczny rezultat. W sumie to i tak miło czas spędziliśmy (wrzuciłem jedno zdjęcie do mojej galerii) i poraz pierwszy przeszedłem kontrolę PSR. Hehe... aż dziwne że w taka pogodę chciało im się jeździć, ale brawa dla nich za to. Do następnego razu.
Ja byłem wczoraj z kolegą na Iłżance i niestety też bez efektów, tylko drobnica, było też kilku innych wędkarzy ale nic im nie brało oprócz małych płoteczek takich jak palec ;).