Witam. Nie posiadam karty wędkarskiej ,więc z tego powodu łowie na łowiskach gdzie tej karty nie trzeba miec. Ostatnio często przyjeżdzają na jeden staw ciągniki z beczkowozami i wypompowuja wodę .Widac ze jej ubyło ryby nie biorą...wiem ze ten staw został wykupiony przez pewnego kamieniarza ale on pozwolił na łowic.Czy takie "podbieranie wody" nie jest karalne?
Nie, nie jest. To jest jego własność, więc wykorzystuje tę wodę jak chce i wszystko co się w niej znajduje. Nie szkodzi środowisku, nie niszczy, nie zanieczyszcza, nie truje. A przyroda poradzi sobie z uzupełnieniem wody w zbiorniku.
Cześć Raczej zainteresowałbym się co robi z tą wodą ;-) Prawo mówi ( ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków ), że nie wolno wprowadzać do kanalizacji sanitarnej wody oraz różnych innych rzeczy i substancji ( wymienionych w ustawie ) pod groźbą kary grzywny do 10 000zł. Nie wolno też samowolnie wprowadzać żadnych wód do kanalizacji deszczowej ( oprócz oczywiście tej, która samoistnie spływa w czasie deszczu ). W tym roku w szczególności mam dużo roboty przez te opady deszczu, które spowodowały podniesienie się wód gruntowych. W rezultacie ludzie nagminnie próbują pompować wodę z piwnic do kanalizacji co jest zabronione. Janusz JKarp
widę najprawdopodobniej uzywa do podlewania nawadniania upraw a co do samego stawu to ubytek wody czesto pomaga bo jesli teren jest podmokły to najdzie swieza czysta woda tak jak w skażonej studni podstawa jest wypompowanie wody aby naszła świeza :)
Zresztą kolego jak dobrze zrozumiałem to jego staw i robi z nim co chce.Jeśli zaczniecie się kłócić z nim to zakończy się tym ze zabroni wam tam wędkować.
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
A w pierwszym poście napisałes, że wypompowuja wodę, to jak w końcu jest ?
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
......." .wiem ze ten staw został wykupiony przez pewnego kamieniarza...." To czyj ten staw w końcu jest?
Witam. Nie posiadam karty wędkarskiej ,więc z tego powodu łowie na łowiskach gdzie tej karty nie trzeba miec. Ostatnio często przyjeżdzają na jeden staw ciągniki z beczkowozami i wypompowuja wodę .Widac ze jej ubyło ryby nie biorą...wiem ze ten staw został wykupiony przez pewnego kamieniarza ale on pozwolił na łowic.Czy takie "podbieranie wody" nie jest karalne?
Nie, nie jest. To jest jego własność, więc wykorzystuje tę wodę jak chce i wszystko co się w niej znajduje. Nie szkodzi środowisku, nie niszczy, nie zanieczyszcza, nie truje. A przyroda poradzi sobie z uzupełnieniem wody w zbiorniku.
Cześć
Raczej zainteresowałbym się co robi z tą wodą ;-)
Prawo mówi ( ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków ), że nie wolno wprowadzać do kanalizacji sanitarnej wody oraz różnych innych rzeczy i substancji ( wymienionych w ustawie ) pod groźbą kary grzywny do 10 000zł. Nie wolno też samowolnie wprowadzać żadnych wód do kanalizacji deszczowej ( oprócz oczywiście tej, która samoistnie spływa w czasie deszczu ).
W tym roku w szczególności mam dużo roboty przez te opady deszczu, które spowodowały podniesienie się wód gruntowych. W rezultacie ludzie nagminnie próbują pompować wodę z piwnic do kanalizacji co jest zabronione.
Janusz JKarp
widę najprawdopodobniej uzywa do podlewania nawadniania upraw a co do samego stawu to ubytek wody czesto pomaga bo jesli teren jest podmokły to najdzie swieza czysta woda tak jak w skażonej studni podstawa jest wypompowanie wody aby naszła świeza :)
Zresztą kolego jak dobrze zrozumiałem to jego staw i robi z nim co chce.Jeśli zaczniecie się kłócić z nim to zakończy się tym ze zabroni wam tam wędkować.
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
A w pierwszym poście napisałes, że wypompowuja wodę, to jak w końcu jest ?
I tak i tak raz szyczcza raz biorą. :C
Nie to nie jego staw. Chodzi o to ze te "beczkowozy" są ze szlamem itd. i wypułkuja je w tej wodzie. Jeszcze w tamtym roku pływały tam jeszcze i płocie a teraz same bączki.
......." .wiem ze ten staw został wykupiony przez pewnego kamieniarza...." To czyj ten staw w końcu jest?
kamieniarza a te beczkowozy nie są jego.
Jak przeczytałem ten temat to się trochę pogubiłem.
Najlepiej skontaktuj sie z właścicielem i zapytaj o tą sytuacje, może on nico tym incydencie nie wie.