W związku ze zbliżającym się końcem roku może napiszecie jakie były Wasze osiągnięcia wędkarskie.
Ja w tym roku zacząłem spinningować, sprzęt to Dragon HD Pike 10-35g, kołowrotek Dragon Team FZ 935iz, żyłka 0,22, przynęty to gumy oraz slidery Salmo
Od połowy roku złowionych zostało ok 20 szczupaków w przedziale 35-60cm - które po pamiątkowym zdjęciu wróciły do wody..największy ok właśnie 60 cm..jak na pierwszy rok myślę, że było udanie, po za tym ok 20 okonków w tym dwa ok 35-38cm..jak na warunki wędkowania w okolicach Pruszkowa myślę, że było nawet ok..
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Ten rok był dla mnie lepszy od poprzedniego. Po pierwsze: złowiłem ponad 250 ryb, o stówkę więcej niż rok wcześniej. Po drugie: pierwszy raz w życiu złowiłem suma, jazia i rozpióra:) Po trzecie: życiówka lina 39 cm i 1,00 kg. Po czwarte: jak na totalnego amatora jesienią na spinning w 4 wypady złowiłem 11 szczupaków w przedziale 30-44 cm.
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Chyba muszę wziąć u żonki kilka lekcji, w sumie wspólne nocne zasiadki mogą być .... cieplejsze:)
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Chyba muszę wziąć u żonki kilka lekcji, w sumie wspólne nocne zasiadki mogą być .... cieplejsze:)
Pewnie to przez te kormorany i bobry - może w przyszłym sezonie odlecą i odpłyną i będzie już lepiej - ale jak można poczytać na forum niektórzy jednak całkiem ładnie połowili !?
znak zapytania jest po to , że może niektórzy i tak z ilości złowionych ryb mogą być nie usatysfakcjonowani - dla niektórych nawet jedna normalna ryba złowiona w sezonie sprawia , że jest on udany
dla mnie np. też nie był zbyt dobry - bo złowiłem o wiele mniej medalowych ryb niż w poprzednich sezonach / jedynie ok. 50 /
Tak dramat w porównaniu z zeszłymi sezonami. Zastanawiam się skąd w Was tyle uszczypliwości i złośliwości ostatnio? O dobre towarzystwo nad wodą nie mogę narzekać bo jest bardzo zacne. Obserwując zachowanie co niektórych ostatnio myślę, że jesteście bardzo smutnymi i samotnymi ludźmi. Wesołych świąt.
Tak dramat w porównaniu z zeszłymi sezonami. Zastanawiam się skąd w Was tyle uszczypliwości i złośliwości ostatnio? O dobre towarzystwo nad wodą nie mogę narzekać bo jest bardzo zacne. Obserwując zachowanie co niektórych ostatnio myślę, że jesteście bardzo smutnymi i samotnymi ludźmi. Wesołych świąt.
Zgadzam się z przedmówcą... w dodatku na mój gust już dawno przestali byc zabawni.
Kolega marcink82 założył fajny temat, ciekawy, z którego, miałem nadzieję, dowiedzieć się jak poszło innym kolegom po kiju w tym sezonie.
Niestety, jeden użytkownik swoimi męczącymi wycieczkami prywatnymi potrafi skutecznie zaśmiecić taki wątek i co za tym idzie znięchęcić ludzi do wchodzenia..
W tym roku już wczesna wiosną miałem
opracowany plan na Odrę , postanowiłem , iż będę szczególnie
polował na rzeczne łopaty , brzany i sumy . Niestety rzeka
zweryfikowała dość szybko moje oczekiwania i pokazała mi miejsce
w szeregu . Nic nie pomagało , żadne zabiegi i kombinacje , ryby
jakby zniknęły z moich łowisk . Jedyne co czasem brało to
niewielkie karasie , drobne płocie i wszędobylskie ukleje . Ze
względu na to , przestawiłem się na żwirownie i tylko kontrolnie
czasem z wielka nadzieja próbowałem na Oderce , bez
rezultatów niestety . Za to na żwirowniach się odkułem ,
złowiłem całą masę ryb . W lipcu i sierpniu na jednej z moich
bankówek złowiłem około 300 kg ryb . Potem kolejne miejsca
po wakacjach i jesienią , znowu sukcesy . Ryby brały przeróżne
, najwięcej oczywiście płoci i co ciekawe małych linków
którymi zarybiono poprzedniego roku . Weszło kilka naprawdę
wielkich leszczy , niedużych karpi , pięknych karasi i jazi ale
najbardziej się cieszę z wielkich kilowych płoci które
podchodziły pod koniec września i w październiku . Przeważanie
łowię feederem, pickerem i batem , proste zestawy bez udziwnień .
Na przynęty używałem najczęściej
białych robaków i pinki , kukurydzy konserwowej którą
sam aromatyzowałem ( min mocnym alkoholem – to nie żart ) ,
czerwonych robaków , rosówek i wątróbki
drobiowej która polecam stosować właśnie na biała rybę bo
sprawdza się doskonale .
Wpadło sporo rybek na spining ale
wszystko maluchy i nie warto o tym wspominać choć zabawa oczywiście
była przednia .
Ten sezon uważam za bardzo udany. Jak na drugi rok wędkarstwa na poważnie udało mi się zdobyć wicemistrzostwo koła w spławiku i drużynowe mistrzostwo rejonu :) Miny stałych bywalców mówiły wszystko :). Odkryłem fantastyczne łowisko, które przynosi mi sporo radości w w wędkowaniu. Udało się pobić kilka osobistych rekordów. Jeszcze sporo przede mną. ps: Moderatorzy to obiboki, że się tak brzydko wyrażę. Temat jest jasny, a posty nie związane z nim powinny być usunięte.
Ten rok poświęciłem głównie szczupakom. Efekty całkiem niezłe. Złowiłem około 250 szczupaków, z czego około 35 wymiarowych. Niestety tylko 3 powyżej 60cm. Zadowolony jestem z tego że rozpracowałem sobie 3 łowiska i potrafię łowić tam w miarę skutecznie. Do tego wyciągnąłem wiele przydatnych wniosków. Mój spinning ewoluował w stronę większych przynęt. Mam w planach jeszcze dwa wypady w tym roku, ale już zaczynam przeglądać internet w poszukiwaniu odpowiednich przynęt na następny sezon. Niestety stałem się dość wybredny i niewiele jest modeli, które spełniają moje oczekiwania. Porażką natomiast jest dla mnie Wisła. Nie potrafię złowić choćby jednego przyzwoitego sandacza.
A co do tego że napisałem że sezon był dramatyczny pewnie trochę przesadziłem. Nie było tak źle, trafiłem życiowego bolenia, szczupaka, okonia, (z okoniami do Irasa i tak mi daleko) złowiłem bardzo dużo medalowych brzan i właściwie byłoby całkiem nieźle, gdyby nie to, że poświęciłem na wędkowanie chyba dwa razy więcej czasu niż w poprzednim sezonie a wyniki były o wiele gorsze. To co działo się na Wiśle (w okolicach Warszawy) w tym roku to na prawdę był dramat w porównaniu do poprzednich lat. Sandacze same krótkie a szczupaka widziałem chyba tylko jednego. Co ciekawe kilka dni temu wieczorem podpłynęliśmy do wiślanych rybaków zobaczyć co mają w sieciach po całym dniu ściągania siat. Mieli 3 leszcze i 2 krąpie, powiedzieli, że czegoś takiego w życiu nie widzieli i ostatnio na benzynę zarobić nie mogą. Smutne to strasznie co zrobiliśmy z tą piękną rzeką.
Miło tego sezonu wspominał nie będę. Jeden z gorszych(jak nie najgorszy) w mojej karierze. Nawet już tak nie chodzi mi o wyniki ale chociażby o czas spędzony nad wodą.Mam tylko nadzieję że gorzej już być nie może.
Do końca sezonu zostało jeszcze kilka dni,lecz już dziś mogę stwierdzić że: Że był to najgorszy sezon w moim życiu! Miewałem lepsze nawet będąc dzieciakiem gdy wędkowałem pod opieką ojca.W następnym sezonie z pewnością nie zrezygnuję z wędkowania.Ale jak wyniki będą podobne,to zacznę nastawiać się tylko i wyłącznie z batem na drobnicę.Wtedy jeszcze coś się dzieje!
W związku ze zbliżającym się końcem roku może napiszecie jakie były Wasze osiągnięcia wędkarskie.
Ja w tym roku zacząłem spinningować, sprzęt to Dragon HD Pike 10-35g, kołowrotek Dragon Team FZ 935iz, żyłka 0,22, przynęty to gumy oraz slidery Salmo
Od połowy roku złowionych zostało ok 20 szczupaków w przedziale 35-60cm - które po pamiątkowym zdjęciu wróciły do wody..największy ok właśnie 60 cm..jak na pierwszy rok myślę, że było udanie, po za tym ok 20 okonków w tym dwa ok 35-38cm..jak na warunki wędkowania w okolicach Pruszkowa myślę, że było nawet ok..
A jak u Was?
Zapraszam do dyskusji i dokonywania wpisów...
Jak na początek przygody ze spinningiem to dobry wynik. A rybki z Utraty czy z okolicznych stawów?
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Ten rok był dla mnie lepszy od poprzedniego.
Po pierwsze: złowiłem ponad 250 ryb, o stówkę więcej niż rok wcześniej.
Po drugie: pierwszy raz w życiu złowiłem suma, jazia i rozpióra:)
Po trzecie: życiówka lina 39 cm i 1,00 kg.
Po czwarte: jak na totalnego amatora jesienią na spinning w 4 wypady złowiłem 11 szczupaków w przedziale 30-44 cm.
Wiem, że osiągnięcia mierne, ale mnie cieszą:)
Pozdrawiam!
życiowy linek:
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Chyba muszę wziąć u żonki kilka lekcji, w sumie wspólne nocne zasiadki mogą być .... cieplejsze:)
Okoliczne stawy, zalew w Komorowie, a także rzeka Wkra w rodzinnych stronach (ale tam tylko okonki)
Ja w tym roku kupiłem swojej żonie na imieniny silnik do łajby Osapian 55lbs..... Sprawuje mi się super:D.
Później na urodziny kupiłem jej piękną wklejkę Dragona,.... idealnie leży mi w dłoni :D .
Tylko taka mała nauczka: Pięć samotnych wypadów i d...pa. Następny wypad z rodzinką, pół zalewu zbiczowałem i lipa. Gdy napływałem na nową miejscówkę, na chwilę dałem żonie kija, żeby tylko przytrzymała i .... ciach, zacięła suma 89cm.
...Chyba oddam jej swoje prezenty ... :) :D:D:D
Może lepiej poproś o kilka lekcji, może żona nauczy Cię łowić ? :)
Chyba muszę wziąć u żonki kilka lekcji, w sumie wspólne nocne zasiadki mogą być .... cieplejsze:)
Widzisz, dwa w jednym same korzyści. :)
Ten sezon to jakiś dramat...
Ten sezon to jakiś dramat...
Zacznij zadawać się z fachowcami.
Tylko nie z "fachowcami" jednej wody
I nie dyskutuj z amatorami.
A znasz tego "amatora" ?
Ten sezon to jakiś dramat...
Pewnie to przez te kormorany i bobry - może w przyszłym sezonie odlecą i odpłyną i będzie już lepiej - ale jak można poczytać na forum niektórzy jednak całkiem ładnie połowili !?
I ten znak zapytania daje dużo do myślenia :)....
znak zapytania jest po to , że może niektórzy i tak z ilości złowionych ryb mogą być nie usatysfakcjonowani - dla niektórych nawet jedna normalna ryba złowiona w sezonie sprawia , że jest on udany
dla mnie np. też nie był zbyt dobry - bo złowiłem o wiele mniej medalowych ryb niż w poprzednich sezonach / jedynie ok. 50 /
Ale jesteś pajac :) Żadnej medalowej nie złowiłeś. Ale jesteś zero. Co za przerost formy nad treścią :) !
Tak dramat w porównaniu z zeszłymi sezonami. Zastanawiam się skąd w Was tyle uszczypliwości i złośliwości ostatnio? O dobre towarzystwo nad wodą nie mogę narzekać bo jest bardzo zacne. Obserwując zachowanie co niektórych ostatnio myślę, że jesteście bardzo smutnymi i samotnymi ludźmi. Wesołych świąt.
Chyba trafiłeś w sedno Seba. Są wredni ludzie. Myślę, że się jednak spotkamy...
Panowie, proponuję skończyć z tymi personalnymi wycieczkami. Zgłosiłem moderatorom pokoi bo widzę że Ci sami ludzie w różnych wątkach się gryzą
Tak dramat w porównaniu z zeszłymi sezonami. Zastanawiam się skąd w Was tyle uszczypliwości i złośliwości ostatnio? O dobre towarzystwo nad wodą nie mogę narzekać bo jest bardzo zacne. Obserwując zachowanie co niektórych ostatnio myślę, że jesteście bardzo smutnymi i samotnymi ludźmi. Wesołych świąt.
Zgadzam się z przedmówcą... w dodatku na mój gust już dawno przestali byc zabawni.
Zapomniałes jak sam gryzłeś Ja1kuba ?
Większej mendy trudno tu było szukać...
Sezon jeszcze się nie skończył...głowa do góry koledzy i nad wodę bo finish może być czasami zaskakujący...:)
Zrobisz sam z siebie lustrację ?
Nie wtrącaj się Andrzeju. Nie wiesz jakim przykrym człowiekiem był nasz obecny moderator...
Nie wtrącaj się Andrzeju. Nie wiesz jakim przykrym człowiekiem był nasz obecny moderator...
Zaparz se ziółek na Święta.
PO co ta dyskusja panowie
Święta idą.
Święta idą.
Dokładnie
Kolega marcink82 założył fajny temat, ciekawy, z którego, miałem nadzieję, dowiedzieć się jak poszło innym kolegom po kiju w tym sezonie.
Niestety, jeden użytkownik swoimi męczącymi wycieczkami prywatnymi potrafi skutecznie zaśmiecić taki wątek i co za tym idzie znięchęcić ludzi do wchodzenia..
PO co ta dyskusja panowie
Ziółka pomogły otrząsnąć się z amoku ?
W tym roku już wczesna wiosną miałem opracowany plan na Odrę , postanowiłem , iż będę szczególnie polował na rzeczne łopaty , brzany i sumy . Niestety rzeka zweryfikowała dość szybko moje oczekiwania i pokazała mi miejsce w szeregu . Nic nie pomagało , żadne zabiegi i kombinacje , ryby jakby zniknęły z moich łowisk . Jedyne co czasem brało to niewielkie karasie , drobne płocie i wszędobylskie ukleje . Ze względu na to , przestawiłem się na żwirownie i tylko kontrolnie czasem z wielka nadzieja próbowałem na Oderce , bez rezultatów niestety . Za to na żwirowniach się odkułem , złowiłem całą masę ryb . W lipcu i sierpniu na jednej z moich bankówek złowiłem około 300 kg ryb . Potem kolejne miejsca po wakacjach i jesienią , znowu sukcesy . Ryby brały przeróżne , najwięcej oczywiście płoci i co ciekawe małych linków którymi zarybiono poprzedniego roku . Weszło kilka naprawdę wielkich leszczy , niedużych karpi , pięknych karasi i jazi ale najbardziej się cieszę z wielkich kilowych płoci które podchodziły pod koniec września i w październiku . Przeważanie łowię feederem, pickerem i batem , proste zestawy bez udziwnień .
Na przynęty używałem najczęściej białych robaków i pinki , kukurydzy konserwowej którą sam aromatyzowałem ( min mocnym alkoholem – to nie żart ) , czerwonych robaków , rosówek i wątróbki drobiowej która polecam stosować właśnie na biała rybę bo sprawdza się doskonale .
Wpadło sporo rybek na spining ale wszystko maluchy i nie warto o tym wspominać choć zabawa oczywiście była przednia .
Ten sezon uważam za bardzo udany. Jak na drugi rok wędkarstwa na poważnie udało mi się zdobyć wicemistrzostwo koła w spławiku i drużynowe mistrzostwo rejonu :) Miny stałych bywalców mówiły wszystko :). Odkryłem fantastyczne łowisko, które przynosi mi sporo radości w w wędkowaniu. Udało się pobić kilka osobistych rekordów. Jeszcze sporo przede mną.
ps: Moderatorzy to obiboki, że się tak brzydko wyrażę. Temat jest jasny, a posty nie związane z nim powinny być usunięte.
Podsumuję 31.12.2013r bo na razie trwa i mam zamiar jeszcze coś ukillować...:)
P:)
Ja już dzisiaj zakończyłem sezon ! - łamiąc szczytówkę we wklejance !
p.s. wcześniej na boczny trok złowiłem parę okoni / no może trochę mniejszych , niż kol. Iras bo mieściły się w przedziale 10-15 cm /
Ten rok poświęciłem głównie szczupakom. Efekty całkiem niezłe. Złowiłem około 250 szczupaków, z czego około 35 wymiarowych. Niestety tylko 3 powyżej 60cm. Zadowolony jestem z tego że rozpracowałem sobie 3 łowiska i potrafię łowić tam w miarę skutecznie. Do tego wyciągnąłem wiele przydatnych wniosków. Mój spinning ewoluował w stronę większych przynęt. Mam w planach jeszcze dwa wypady w tym roku, ale już zaczynam przeglądać internet w poszukiwaniu odpowiednich przynęt na następny sezon. Niestety stałem się dość wybredny i niewiele jest modeli, które spełniają moje oczekiwania. Porażką natomiast jest dla mnie Wisła. Nie potrafię złowić choćby jednego przyzwoitego sandacza.
Pojutrze jeszcze ruszam popływać, może coś się trafi. "Wiosenna" pogoda aż zachęca do wypraw nad wodę. :)
A co do tego że napisałem że sezon był dramatyczny pewnie trochę przesadziłem. Nie było tak źle, trafiłem życiowego bolenia, szczupaka, okonia, (z okoniami do Irasa i tak mi daleko) złowiłem bardzo dużo medalowych brzan i właściwie byłoby całkiem nieźle, gdyby nie to, że poświęciłem na wędkowanie chyba dwa razy więcej czasu niż w poprzednim sezonie a wyniki były o wiele gorsze. To co działo się na Wiśle (w okolicach Warszawy) w tym roku to na prawdę był dramat w porównaniu do poprzednich lat. Sandacze same krótkie a szczupaka widziałem chyba tylko jednego. Co ciekawe kilka dni temu wieczorem podpłynęliśmy do wiślanych rybaków zobaczyć co mają w sieciach po całym dniu ściągania siat. Mieli 3 leszcze i 2 krąpie, powiedzieli, że czegoś takiego w życiu nie widzieli i ostatnio na benzynę zarobić nie mogą. Smutne to strasznie co zrobiliśmy z tą piękną rzeką.
Z podsumowaniem trzeba jeszcze trochę poczekać bo jednak kilka dni zostało:-)
Miło tego sezonu wspominał nie będę. Jeden z gorszych(jak nie najgorszy) w mojej karierze. Nawet już tak nie chodzi mi o wyniki ale chociażby o czas spędzony nad wodą.Mam tylko nadzieję że gorzej już być nie może.
Do końca sezonu zostało jeszcze kilka dni,lecz już dziś mogę stwierdzić że: Że był to najgorszy sezon w moim życiu! Miewałem lepsze nawet będąc dzieciakiem gdy wędkowałem pod opieką ojca.W następnym sezonie z pewnością nie zrezygnuję z wędkowania.Ale jak wyniki będą podobne,to zacznę nastawiać się tylko i wyłącznie z batem na drobnicę.Wtedy jeszcze coś się dzieje!
Był całkiem niezły. Posumowanie zamieściłemtutaj: http://wedkarskapasja.blog.pl/2013/12/25/podsumowanie-sezonu-2013/
Zachęcam do przeczytania ;)