Witam dzisiaj mam pytanie odnośnie białych ryb. Szukam skutecznej i sprawdzonych przynęt na : Leszcz,,Karaś,,Płoć,,Okoń,,Karp,,Lin . A jeszcze pytanko odnośnie zanęt czy warto stosować zanęty uniwersalne ??
Nie warto ponieważ tymi zanętami możesz karmić kaczki;) Lepiej kup zanętę na dany gatunek ryb, wtedy albo będziesz wabił tylko ryby tego wybranego gatunku, ewentualnie podobnych. Zdarzają się przypadki, że na zanętę na płocie łowisz leszcze albo TYLKO płocie. Osobiście polecam zanęty Trapera lub Dragona, według mnie mają największą skuteczność ;) życzę powodzenia w wędkarskiej przygodzie ;)
Drogi kolego edukacja temat o który pytasz niema jednoznacznej odpowiedzi bo takei niema co do przynęt na białoryb: ziarka ,pszenica,kuku,groch,ciast,pasty,makarony,wszelkiego rodzaju robactwo. Co do okonia:paprochi,gumki,wachadełka,obrotówki,woblery(pływające,tonące,powieszchniowe),cykady,jak i robaki ,czrwony,rosówka,no i żywczyk.Czytaj i kombinuj bo niema idealnej przynęty na ryby.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem że uniwersalną zanętą można karmić kaczki.Czy jak masz zanęte na karpia to napewno będziesz łowił karpie?Ja używam bardzo często używam uniwersalnych zanęt,czasem dodając do nich epiceine i aromaty.Wczoraj byłem na rybach i miałem zanęte uniwersalną z dodatkiem epiceine.Łowiłem na kukurydze i na pinki.Na pinki brały małe płotki,ukleje i leszczyki,a na kukurydze złowiłem kilka płoci,2 jazie,kilka leszczyków i 2 karpiki.
Oczywiście , że Esox53 ma racje w 100% !!!!! I słusznie dosmacza takie zanęty atraktorami i innymi specjałami . Najwięksi mistrzowie tak robią ! Można potraktować taką zanętę jako bazę , dodać specyfiki pod konkretną rybę albo ryby i ( jak wiemy niektóre ryby mają podobne upodobania smakowe ) mamy szlak wyznaczony . Dodam jeszcze , że takiej zanęty możemy w pierwszej fazie nęcenia mniej wrzucić do wody gdyż przez nasze dodatki zwiększyła się dwukrotnie jej moc smakowa i zapachowa !
Nie jest zła ale jak Ci wcześniej pisałem dla lepszej efektywności można dodać dobry atraktor, coco belge ,miód, melasę , piernik , biszkopty, jockersa , pinkę , siakane rosówki, konopie , kukurydzę i wiele , wiele innych dodatków ! Jasne , że można mieszać różne zanęty , leszcz-lin-karaś a co tam sobie wymyślisz aby działała ! Taka zanęta może być bardzo skuteczna i wielu zawodników w ten sposób postępuje , oczywiście nie robią tego na przysłowiową "" pałę "" tylko używają mieszanek wcześniej wypróbowanych i po stokroć sprawdzonych ! Także polecam Ci eksperymentowanie i trening , sprawdzaj jakie mieszanki działają na "" Twoje"" ryby , zapisuj na twardzielu spostrzeżenia , analizuj i co najważniejsze wyciągaj wnioski . Nigdy nie przesadzaj z atraktorami bo można spłoszyć rybę ze stanowiska na dobre kilka godzin , dbaj aby dodawane składniki i robaki były zawsze świeże , przecieraj zanętę przez sito bo w wodzie dużo lepiej pracuje . Uważaj z ""moczeniem"" :-) gdyż można w mgnieniu oka zniszczyć mieszankę zbyt dużą ilością wody !
Ja polecam ostatnio przetestowałem jako zanętę granulat 6mm dragona wanilia ,a dawałem ją do koszyka zamkniętego od dołu a górę zamykałem (zaklejałem)zanęto dragona karaś- lin +leszcz,oczywiście+pinka,kuku,biały.Połamania życzy Gusto
Sama uniwersalna zanęta (bez żadnych dodatków) jest kiepska. I zgodzę się, że taką zanętą można karmić kaczki. Jak zaczynałem przygodę z wędkarstwem gruntowym stosowałem właśnie zanęty uniwersalne, bez żadnych dodatków. Ryby łowiłem, głównie drobnicę, tylko przypadkowo czasami wpadło coś większego.
Potem zacząłem zanęty uniwersalne wzbogacać i było o wiele lepiej, wszelkiego rodzaju atraktory, dodatki itp. Chciałem łowić leszcze dodawałem dodatki leszczowe i łowiłem leszcze, jak płocie to komponowałem ją pod płoć.
Dochodziło do takich przypadków, że na łowiskach, na których łowię zanęty uniwersalne wzbogacane sprawdzały się lepiej niż niejedne markowe i drogie zanęty pod konkretna rybę.
Reasumując, zanęta uniwersalna sama w sobie jest bardzo kiepska. Dlatego ja je stosuje jako bazę, którą odpowiednio kształtuje pod dany gatunek ryb.
Kolego franz, nie jest do końca tak że można dodawać do zanęty wszystko co sobie wymyslisz i będzie działała. Oczywiście w jakiś sposób będzie dzialała.
Ale moim zdaniem jedną z ważniejszych rzeczy w przygotowaniu zanęty jest nie mieszanie smaków/zapachów.
Zanęta powinna mieć jeden konkretny zapach. I jeśli sie dany zapach słabo sprawdza w danym łowisku to kombinujemy z innym. W ten sposób możemy dojść który zapaszek odpowiada rybkom. bo jak zmieszasz wanilie z piernikiem to skąd bedziesz wiedział co jest skuteczne?
Druga sprawa to takie zanety poprostu lepiej wabią ryby. Nie ma co przesadzać z dodawaniem wszystkiego.
Myślę że mistrzowie tak nie postępują dodając wszytko co popadnie, oczywiście "mieszają" ale z głową.
Bo np. dla mnie dziwna by była zaneta czosnkowa z dodatkiem karmelu:)
Oczywiście są też dodatki które świetnie współgraja ze sobą, ale trzeba łaczyc je z głową a nie sypać do wiadra co popadnie.
Kolego franz, nie jest do końca tak że można dodawać do zanęty wszystko co sobie wymyslisz i będzie działała
Ale ja niczego takiego nie napisałem kolego kazik_kz2 !!!???
ja napisałem :
----Jasne , że można mieszać różne zanęty , leszcz-lin-karaś a co tam sobie wymyślisz aby działała !----
A to chyba jest solidny argument na pomieszanie czosnku z karmelem czy ogórków kiszonych z miodem , wszystko pod warunkiem , że zadziała . Jak działa to nie widzę problemu i niejednokrotnie mieszam truskawkę , brasem , koncentrat zapachu serowego ( + mięsko ) i wchodzą mi karpie , leszcze i brzany . Drugą mieszanka to cynamon , właśnie czosnek i mielone chipsy cebulowe , tym nęcę na leszcza , płoć i karasia ( + mięsko oczywiście). Tak oczywiście często stosuje mieszanki i dodatki ukierunkowane pod konkretna rybkę i też działają ! Jednak przez te wszystkie lata łowienia nauczyłem się , że nad wodą nie ma twardych reguł i przepisów . Z moich porażek wyciągam wnioski , nigdy się nie poddaje i szukam nowych , ciekawych smaków które ciebie przyprawiają o ból głowy a mnie o pełna siatkę !
Kiedyś również mieszałem wszystko z wszystkim, no może nie tak ekstremalnie jak Ty, ale mieszanki były dość bogate.
Na łowisko, na którym łowię czasami przyjeżdżał pewien wędkarz, dla którego podczas 24 godzinnej zasiadki na leszcze, nie było problemem złowienie około 50-60 sztuk leszczy. Mówię tu o leszczach wielkości 50-70 cm, bo łącznie z tymi małymi było ich więcej. No nie dużo więcej, bo temu Panu zazwyczaj podchodziły naprawdę piękne leszcze.
Wszyscy podziwiali tego wędkarza, bo wszyscy inni łapali max 10 sztuk średnio na te 24 godziny.
Po pewnym czasie zaprzyjaźniłem, sie z tym Panem, i tak kiedyś przy piwku podpowiedział mi trochę jak zrobić dobrą zanętę. Oczywiście nie zdradził mi swoich tajemnic, nie powiedział mi, co on stosuje, jakie proporcje itp. Określił mi to bardzo ogólnie, między innymi, że podstawowym błędem jest mieszanie smaków/zapachów i "dokarmianie ryb" przez wędkarzy a nie ich nęcenie:)
Jak się później okazało ten Pan przez dość długi czas był testerem dla jednej z firm produkującej zanęty.
Od tamtej pory (minęły juz trzy lata) stosuję się do wskazówek tego Pana, oczywiście kombinuję z dodatkami, ale zawsze zgodnie z zaleceniami, które otrzymałem.
Czy moje efekty są lepsze? Najwięcej w ciągu 24 godzin złowiłem na tym łowisku około 50 leszczy. Oczywiście sporo czasu musiałem poświęcić na dobranie odpowiedniego zapachu na to łowisko, ale myślę, że w jakimś stopniu się mi udało.
Dlatego nie uważam, że mieszanie na pałę wszystkiego, co popadnie jest dobre, choć tego nie neguję. Wiadomo ilu wędkarzy tyle sposobów. Jestem zwolennikiem raczej rozsądnego dobierania komponentów zanęty.
Dobra zanętą/zapach ma też znaczenie na to, jakiej wielkości ryby podejdą.
Bo oczywiście ja mogę złowić siatkę ryb na zanętę z czosnku i karmelu, ale jakich ryb? Będzie to drobnica.
A i jeszcze jedno, zawsze jak ten wspomniany wędkarz odjeżdżał, wszyscy "zabijali" się o jego miejscówkę. Osoba, która wchodziła na jego miejsce, łowiła zazwyczaj 2,3 leszcze a potem cisza. Dlaczego? Bo do koszyka zanętowego wkładała swoją "kosmiczną mieszankę”, która odstraszała leszczyki:)
Znam kilku dobrych gruntowców i każdy wyznaję zasadę, że w zanęcie zapachy muszą współpracować a nie się "gryźć" ze sobą.
Będzie to drobnica hahaha ????? Podziwiam twoje dążenie do celu ech jak polityk !!! No skoro ty łapiesz 50 leszczy na dobę to faktycznie musisz mieć rację z tymi no , no zanętami ?! Szacun i prośba o uchylenie chociaż rąbka tajemnicy bo może i mnie uda się tak połapać ?
Dzięki panowie za rady :) Bo 3.05.2010 mam zawody 2 ture w 1 nic nie złowiłem :/ I mam proźbę możecie mi na Priv lub tutaj napisać jakąś skuteczną zanęte na drobnice ?? takie płotki,jazgarki,okoniki,jakieś nie wielkie leszczyki chodzi mi głownie o rybki od 10 do 20-25 cm bo na zawodach nie liczą wielkości tylko wagę :D A i to są zawody spławikowe łowie na bata 7m,, Spławik 1 gram,, żyłka 0.16 mm Prosze o szybką odpowiedź
Witam dzisiaj mam pytanie odnośnie białych ryb. Szukam skutecznej i sprawdzonych przynęt na : Leszcz,,Karaś,,Płoć,,Okoń,,Karp,,Lin . A jeszcze pytanko odnośnie zanęt czy warto stosować zanęty uniwersalne ??
Nie warto ponieważ tymi zanętami możesz karmić kaczki;) Lepiej kup zanętę na dany gatunek ryb, wtedy albo będziesz wabił tylko ryby tego wybranego gatunku, ewentualnie podobnych. Zdarzają się przypadki, że na zanętę na płocie łowisz leszcze albo TYLKO płocie. Osobiście polecam zanęty Trapera lub Dragona, według mnie mają największą skuteczność ;) życzę powodzenia w wędkarskiej przygodzie ;)
Drogi kolego edukacja temat o który pytasz niema jednoznacznej odpowiedzi bo takei niema co do przynęt na białoryb:
ziarka ,pszenica,kuku,groch,ciast,pasty,makarony,wszelkiego rodzaju robactwo.
Co do okonia:paprochi,gumki,wachadełka,obrotówki,woblery(pływające,tonące,powieszchniowe),cykady,jak i robaki ,czrwony,rosówka,no i żywczyk.Czytaj i kombinuj bo niema idealnej przynęty na ryby.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem że uniwersalną zanętą można karmić kaczki.Czy jak masz zanęte na karpia to napewno będziesz łowił karpie?Ja używam bardzo często używam uniwersalnych zanęt,czasem dodając do nich epiceine i aromaty.Wczoraj byłem na rybach i miałem zanęte uniwersalną z dodatkiem epiceine.Łowiłem na kukurydze i na pinki.Na pinki brały małe płotki,ukleje i leszczyki,a na kukurydze złowiłem kilka płoci,2 jazie,kilka leszczyków i 2 karpiki.
Oczywiście , że Esox53 ma racje w 100% !!!!! I słusznie dosmacza takie zanęty atraktorami i innymi specjałami . Najwięksi mistrzowie tak robią ! Można potraktować taką zanętę jako bazę , dodać specyfiki pod konkretną rybę albo ryby i ( jak wiemy niektóre ryby mają podobne upodobania smakowe ) mamy szlak wyznaczony . Dodam jeszcze , że takiej zanęty możemy w pierwszej fazie nęcenia mniej wrzucić do wody gdyż przez nasze dodatki zwiększyła się dwukrotnie jej moc smakowa i zapachowa !
A to czyli uniwersalna nie jest zła tak ?? A można mieszać zanęty np Karaś,Lin pomieszana z Leszczową ??
Nie jest zła ale jak Ci wcześniej pisałem dla lepszej efektywności można dodać dobry atraktor, coco belge ,miód, melasę , piernik , biszkopty, jockersa , pinkę , siakane rosówki, konopie , kukurydzę i wiele , wiele innych dodatków ! Jasne , że można mieszać różne zanęty , leszcz-lin-karaś a co tam sobie wymyślisz aby działała ! Taka zanęta może być bardzo skuteczna i wielu zawodników w ten sposób postępuje , oczywiście nie robią tego na przysłowiową "" pałę "" tylko używają mieszanek wcześniej wypróbowanych i po stokroć sprawdzonych ! Także polecam Ci eksperymentowanie i trening , sprawdzaj jakie mieszanki działają na "" Twoje"" ryby , zapisuj na twardzielu spostrzeżenia , analizuj i co najważniejsze wyciągaj wnioski . Nigdy nie przesadzaj z atraktorami bo można spłoszyć rybę ze stanowiska na dobre kilka godzin , dbaj aby dodawane składniki i robaki były zawsze świeże , przecieraj zanętę przez sito bo w wodzie dużo lepiej pracuje . Uważaj z ""moczeniem"" :-) gdyż można w mgnieniu oka zniszczyć mieszankę zbyt dużą ilością wody !
Ja polecam ostatnio przetestowałem jako zanętę granulat 6mm dragona wanilia ,a dawałem ją do koszyka zamkniętego od dołu a górę zamykałem (zaklejałem)zanęto dragona karaś- lin +leszcz,oczywiście+pinka,kuku,biały.Połamania życzy Gusto
Witam
Z moich doświadczeń wynika tak:
Sama uniwersalna zanęta (bez żadnych dodatków) jest kiepska. I zgodzę się, że taką zanętą można karmić kaczki. Jak zaczynałem przygodę z wędkarstwem gruntowym stosowałem właśnie zanęty uniwersalne, bez żadnych dodatków. Ryby łowiłem, głównie drobnicę, tylko przypadkowo czasami wpadło coś większego.
Potem zacząłem zanęty uniwersalne wzbogacać i było o wiele lepiej, wszelkiego rodzaju atraktory, dodatki itp. Chciałem łowić leszcze dodawałem dodatki leszczowe i łowiłem leszcze, jak płocie to komponowałem ją pod płoć.
Dochodziło do takich przypadków, że na łowiskach, na których łowię zanęty uniwersalne wzbogacane sprawdzały się lepiej niż niejedne markowe i drogie zanęty pod konkretna rybę.
Reasumując, zanęta uniwersalna sama w sobie jest bardzo kiepska. Dlatego ja je stosuje jako bazę, którą odpowiednio kształtuje pod dany gatunek ryb.
Pozdrawiam
Kolego franz, nie jest do końca tak że można dodawać do zanęty wszystko co sobie wymyslisz i będzie działała. Oczywiście w jakiś sposób będzie dzialała.
Ale moim zdaniem jedną z ważniejszych rzeczy w przygotowaniu zanęty jest nie mieszanie smaków/zapachów.
Zanęta powinna mieć jeden konkretny zapach. I jeśli sie dany zapach słabo sprawdza w danym łowisku to kombinujemy z innym. W ten sposób możemy dojść który zapaszek odpowiada rybkom. bo jak zmieszasz wanilie z piernikiem to skąd bedziesz wiedział co jest skuteczne?
Druga sprawa to takie zanety poprostu lepiej wabią ryby. Nie ma co przesadzać z dodawaniem wszystkiego.
Myślę że mistrzowie tak nie postępują dodając wszytko co popadnie, oczywiście "mieszają" ale z głową.
Bo np. dla mnie dziwna by była zaneta czosnkowa z dodatkiem karmelu:)
Oczywiście są też dodatki które świetnie współgraja ze sobą, ale trzeba łaczyc je z głową a nie sypać do wiadra co popadnie.
Pozdrawiam
Kolego franz, nie jest do końca tak że można dodawać do zanęty wszystko co sobie wymyslisz i będzie działała
Ale ja niczego takiego nie napisałem kolego kazik_kz2 !!!???
ja napisałem :
----Jasne , że można mieszać różne zanęty , leszcz-lin-karaś a co tam sobie wymyślisz aby działała !----
A to chyba jest solidny argument na pomieszanie czosnku z karmelem czy ogórków kiszonych z miodem , wszystko pod warunkiem , że zadziała . Jak działa to nie widzę problemu i niejednokrotnie mieszam truskawkę , brasem , koncentrat zapachu serowego ( + mięsko ) i wchodzą mi karpie , leszcze i brzany . Drugą mieszanka to cynamon , właśnie czosnek i mielone chipsy cebulowe , tym nęcę na leszcza , płoć i karasia ( + mięsko oczywiście). Tak oczywiście często stosuje mieszanki i dodatki ukierunkowane pod konkretna rybkę i też działają ! Jednak przez te wszystkie lata łowienia nauczyłem się , że nad wodą nie ma twardych reguł i przepisów . Z moich porażek wyciągam wnioski , nigdy się nie poddaje i szukam nowych , ciekawych smaków które ciebie przyprawiają o ból głowy a mnie o pełna siatkę !
Kiedyś również mieszałem wszystko z wszystkim, no może nie tak ekstremalnie jak Ty, ale mieszanki były dość bogate.
Na łowisko, na którym łowię czasami przyjeżdżał pewien wędkarz, dla którego podczas 24 godzinnej zasiadki na leszcze, nie było problemem złowienie około 50-60 sztuk leszczy. Mówię tu o leszczach wielkości 50-70 cm, bo łącznie z tymi małymi było ich więcej. No nie dużo więcej, bo temu Panu zazwyczaj podchodziły naprawdę piękne leszcze.
Wszyscy podziwiali tego wędkarza, bo wszyscy inni łapali max 10 sztuk średnio na te 24 godziny.
Po pewnym czasie zaprzyjaźniłem, sie z tym Panem, i tak kiedyś przy piwku podpowiedział mi trochę jak zrobić dobrą zanętę. Oczywiście nie zdradził mi swoich tajemnic, nie powiedział mi, co on stosuje, jakie proporcje itp. Określił mi to bardzo ogólnie, między innymi, że podstawowym błędem jest mieszanie smaków/zapachów i "dokarmianie ryb" przez wędkarzy a nie ich nęcenie:)
Jak się później okazało ten Pan przez dość długi czas był testerem dla jednej z firm produkującej zanęty.
Od tamtej pory (minęły juz trzy lata) stosuję się do wskazówek tego Pana, oczywiście kombinuję z dodatkami, ale zawsze zgodnie z zaleceniami, które otrzymałem.
Czy moje efekty są lepsze? Najwięcej w ciągu 24 godzin złowiłem na tym łowisku około 50 leszczy. Oczywiście sporo czasu musiałem poświęcić na dobranie odpowiedniego zapachu na to łowisko, ale myślę, że w jakimś stopniu się mi udało.
Dlatego nie uważam, że mieszanie na pałę wszystkiego, co popadnie jest dobre, choć tego nie neguję. Wiadomo ilu wędkarzy tyle sposobów. Jestem zwolennikiem raczej rozsądnego dobierania komponentów zanęty.
Dobra zanętą/zapach ma też znaczenie na to, jakiej wielkości ryby podejdą.
Bo oczywiście ja mogę złowić siatkę ryb na zanętę z czosnku i karmelu, ale jakich ryb? Będzie to drobnica.
A i jeszcze jedno, zawsze jak ten wspomniany wędkarz odjeżdżał, wszyscy "zabijali" się o jego miejscówkę. Osoba, która wchodziła na jego miejsce, łowiła zazwyczaj 2,3 leszcze a potem cisza. Dlaczego? Bo do koszyka zanętowego wkładała swoją "kosmiczną mieszankę”, która odstraszała leszczyki:)
Znam kilku dobrych gruntowców i każdy wyznaję zasadę, że w zanęcie zapachy muszą współpracować a nie się "gryźć" ze sobą.
Pozdrawiam
Będzie to drobnica hahaha ????? Podziwiam twoje dążenie do celu ech jak polityk !!! No skoro ty łapiesz 50 leszczy na dobę to faktycznie musisz mieć rację z tymi no , no zanętami ?! Szacun i prośba o uchylenie chociaż rąbka tajemnicy bo może i mnie uda się tak połapać ?
Mieszaj, mieszaj a może Ci sie uda:)
Dzięki panowie za rady :) Bo 3.05.2010 mam zawody 2 ture w 1 nic nie złowiłem :/ I mam proźbę możecie mi na Priv lub tutaj napisać jakąś skuteczną zanęte na drobnice ?? takie płotki,jazgarki,okoniki,jakieś nie wielkie leszczyki chodzi mi głownie o rybki od 10 do 20-25 cm bo na zawodach nie liczą wielkości tylko wagę :D A i to są zawody spławikowe łowie na bata 7m,, Spławik 1 gram,, żyłka 0.16 mm Prosze o szybką odpowiedź