mam pytanie Wie ktoś jak mogę zarobić trochę kasy bez pomocy internetu? Mam 13 lat i chcę otworzyć jakiś mały biznes.Ma ktoś pomysł?Jeśli tak to piszcie z góry dzięki pozdrawiam i wesołych świąt życzę kategorię wybrałem "pierwszą lepszą" bo była obowiązkowa
Pierwszy milion trzeba ukraść:) Wtedy już jest z górki:)
Oczywiście żartuję.
A tak na poważnie, to w wieku 13 lat, możesz pomóc babci, dziadkowi w jakis pracach, a zapewne odpala Ci jakąś premię:)
W wieku 13 lat nikt Cię nie zatrudni.
A co do biznesu to dobre pytanie, jak by to było takie proste to większość by prowadzila własny biznes.
Myslę że teraz, to powinienes się uczyć, a na biznes przyjdzie jeszcze czas. Jak się wykształcisz, będziesz mial odpowiednią wiedzę to napewno rozkręcisz jakis dobry biznes, lub znajdziesz dobra pracę.
mam pytanie Wie ktoś jak mogę zarobić trochę kasy bez pomocy internetu? Mam 13 lat i chcę otworzyć jakiś mały biznes.Ma ktoś pomysł?Jeśli tak to piszcie z góry dzięki pozdrawiam i wesołych świąt życzę kategorię wybrałem "pierwszą lepszą" bo była obowiązkowa
Ale jaja...... :) Może najpierw skończ jeszcze parę klas szkoły? Jestem całym sercem z Twoją odwagą i pomysłem na swoją przyszłość, ale lepiej skup się narazie na odpowiedniej edukacji....Póki co, to zainwestuj w siebie, a pomysł na "mały biznes" urodzi się sam. Tego Ci życzę z całego serca młody człowieku.
P.S.
Poproś moderatora o usunięcie Twojego zdublowanego tematu.
Jak ja miałem 13 lat to jedyny "biznes" jaki mogłem rozkręcić to zbieranie butelek i makulatury, i zanoszenie tego materiału na skup... Niestety w tych czasach to już się młodym nie opłaca a wręcz jest jak to mówi mój bratanek "obciachowe" i "obleśne" i w ogóle to jest "sztrym".
Witam Szczerze to Nie Temat Wędkarski No ale Ok Można I Na Taki Temat Odpowiedzieć Wiesz Zależy Od Ciebie Co Byś Chciał Robić Żeby Troszkę Pieniędzy Zarobić To Możesz Spróbować Roznosić Ulotki Albo Np Zgłosić Się Do Hufca Pracy Do Dzieci U Mnie Istnieje Taki Coś W Siemianowicach Śląskich Ale Nie Wiem Czy w Twoim mieście To Istnieje Ale Najlepszym Sposobem Na Zarobienie Pieniędzy Jest Pomoc Innym Starszym Osobą Np Babci Dziadkowi W Jakiś Pracach Domowych Na Początek Mógł Byś Powiedzieć Że Chcesz Zarobić Troszkę Pieniędzy I Może By Się Zgodzili Aby Ci Jakieś Pieniążki Podrzucać Możesz Powiedzieć Że Zbierasz Na Kartę Wędkarska I Moźe Ci Będą Dawali Pozdrawiam Jeżeli Chcesz Jeszcze Jakieś Sposoby To pisz Prywatnie...
Za pomoc babci i dziadkowi prosić o kasę.....???????? Ja jako ojciec, bym swojemu dziecku za to nogi z dupci usunął.... Może nie radźcie takich zajefajnych "biznesów" nigdy więcej nikomu, co? Przegięcie drodzy wnuczkowie.... WSTYD! Przypomina mi się film "Ballada o Januszku"...
Za pomoc babci i dziadkowi prosić o kasę.....???????? Ja jako ojciec, bym swojemu dziecku za to nogi z dupci usunął.... Może nie radźcie takich zajefajnych "biznesów" nigdy więcej nikomu, co? Przegięcie drodzy wnuczkowie.... WSTYD! Przypomina mi się film "Ballada o Januszku"...
Mastiff wspomialem o babci i dziadku, ale nie proszeniu o pieniądze.
Chodzi mi o to, że jak wnuczek pomoże babci czy dziadkowi w jakiś pracach, to zazwyczaj tak jest, że sami z siebie odpalą jakąś premię - tak to juz jest z tymi dziadkami i pewnie większośc z nas za małolata tak miała.
W żadnym wypadku nie prosić o kasę, lub co najgorsze że pomogę, zrobię coś za kasę.
Po prostu, dziadkowi czy babci potrzebna pomoc to idę i pomagam - a zapewne to w jakis sposób docenią:)
Sam kiedyś będziesz dziadkiem, i jak Ci ukochany wnusio w czymś tam pomoże, to przypuszczam że też mu odpalisz na nowy kijek, o ile będzie łowił ryby.
Malo tego, jeszcze sam z nim pojedziesz po ten kij i doradzisz w wyborze:)
Kazik i Mastiff słusznie prawią,spróbuj też popytać na osiedlu czy gdzie tam mieszkasz ,o odśnieżenie np.posesji czy chodnika przed domem,co łaska rzecz jasna.Lepiej na tym wyjdziesz niż wtedy gdy wyjedziesz z cennikiem.
No zgoda, ale nie za kasę. Nie powinno tez być tak, że wnuczek wychodził będzie z założenia, że jak babce pomogę, to babka sianem sypnie.... Nie nie nie, napewno to jest kiepski nawyk. Moi dziadkowie mi dawali pieniążki jakieś, ale za to, że mnie kochali, a ja ich, a nie, że posprzątałem im mieszkanie, przyniosłem zakupy czy wytrzepałem dywany. Kojarzenie pomocy bliskim z biznesem, jest kiepską drogą do bycia dobrym człowiekiem, biznesmenem, a zwłaszcza wnuczkiem. Napewno bym się nie zgodził, żeby moja córka wzięła od mojego ojca i mamy pieniądze jakiekolwiek za zmycie naczyń, zmycie podłogi, czy okien. Od sąsiadów, znajomych, obcych ludzi to tak, ale nie od własnych dziadków.
Kazik i Mastiff słusznie prawią,spróbuj też popytać na osiedlu czy gdzie tam mieszkasz ,o odśnieżenie np.posesji czy chodnika przed domem,co łaska rzecz jasna.Lepiej na tym wyjdziesz niż wtedy gdy wyjedziesz z cennikiem.
Dokładnie, trawniki pokoś komuś, psa wyprowadzaj, fury myj, po zakupy lataj. Ale to też po lekcjach.
Rodzinie najczęściej się pomaga ja tak robię z dziatkami jest inna sprawa oni wręcz chcą wynagrodzić wnuka wnuczkę za pomoc nie musi być od razu kasa ale prezent w postaci opłacenia karty, kupna sprzętu lub tp moim zdaniem jest ok i nie trzeba dziecku od razu nóg wyrywać nogi to skarb jak wiele innych części ciała sprawnych
Rodzinie najczęściej się pomaga ja tak robię z dziatkami jest inna sprawa oni wręcz chcą wynagrodzić wnuka wnuczkę za pomoc nie musi być od razu kasa ale prezent w postaci opłacenia karty, kupna sprzętu lub tp moim zdaniem jest ok i nie trzeba dziecku od razu nóg wyrywać nogi to skarb jak wiele innych części ciała sprawnych
No i tu napisałeś zgodnie z moim "światopoglądem" na ten temat. NIE ZA KASĘ.
zamotaj sobie plastikowa beczka taka duza jak na rope wkop ja w ziemie tak zeby z 20 cm wystawała i napełnij woda. nałap zywcagdzies na jakims stawie i wpusc do beczki (ale teko zywca ze 100 sztuk) druknij se wizytuwki ze zywca sprzedajesz i przejedz sie nad rzeke i porozdawaj wedkujacym tam ludziom Gwarantuje ci ze ktos zadzwoni ja mam takie 3 beczki i zywiec scodzi jak świerze bułki (oczywiscie na zime zamykam sprzedarz i oprurzniam beczki do sucha i przykrywam zeby sy nie leciał)
zamotaj sobie plastikowa beczka taka duza jak na rope wkop ja w ziemie tak zeby z 20 cm wystawała i napełnij woda. nałap zywcagdzies na jakims stawie i wpusc do beczki (ale teko zywca ze 100 sztuk) druknij se wizytuwki ze zywca sprzedajesz i przejedz sie nad rzeke i porozdawaj wedkujacym tam ludziom Gwarantuje ci ze ktos zadzwoni ja mam takie 3 beczki i zywiec scodzi jak świerze bułki (oczywiscie na zime zamykam sprzedarz i oprurzniam beczki do sucha i przykrywam zeby sy nie leciał)
A ty młody człowieku masz już kartę wędkarską?????
Siemka ja mam 14 lat zarobiłem trochę kasy roznosząc ulotki, pomagając mamie w pracy i zbieraniem miedz łącznie koło 800zli. Mój tata jest elektrykiem i daje mi ścinki kabelków ja je obieram z izolacji ostatnio uzbierałem 10kg i dostałem 200zl na skupie :)
Ponieważ tego zabrania prawo. Te ryby nie są badane, nie mają świadectwa weterynarza-ichtiologa, są nieznanego pochodzenia, a poza tym do handlu rybami są upoważnione tylko podmioty zajmujące się rybactwem lub handlem rybami. Możesz mieć kłopoty sprzedając komuś te ryby. Dla własnego użytku, prosze bardzo, ale handlowac nimi nie możesz.
Zanim ktoś napisze, ze łamie rapr i kradnie to najpierw niech zapyta gdzie łowi te karasie.
Łukasz, nie wolno mu handlować rybami.
Omijając zezwolenia to niby handlować między znajomymi wiadomo, że można jako tako z przymrużeniem oka, ale ten co zakupi wiadomo z RAPR, że nie może ich użyć, ale ciężko znowuż to udowodnić, chyba że na hot. Podrywka teraz trochę wyeliminuje lewy handel::):) i nie tylko lewy.
oj kolego mastiff nie bierzmy wszystkiego tak na powarznie
kolego drapierzca chyba ci sie fora pomylily z takimi pytaniami to sie zglaszac trzeba na forum ekonomiczne:>PP
ty chyba jeszcze za mlody jestes zeby nawet ulotki roznosic a co dopiero o zakladaniu biznesu jak ci kieszonkowe nie wystarcza to popros rodzicow o wiecej a jak nie poskutkuje to ogranicz troche kupno CKM itp:P>
mam pytanie
Wie ktoś jak mogę zarobić trochę kasy bez pomocy internetu?
Mam 13 lat i chcę otworzyć jakiś mały biznes.Ma ktoś pomysł?Jeśli tak to piszcie z góry dzięki
pozdrawiam i wesołych świąt życzę
kategorię wybrałem "pierwszą lepszą" bo była obowiązkowa
sory za dwa wątki bo coś nie chciało się zatwierdzić i dwa razy kliknołem
Pierwszy milion trzeba ukraść:) Wtedy już jest z górki:)
Oczywiście żartuję.
A tak na poważnie, to w wieku 13 lat, możesz pomóc babci, dziadkowi w jakis pracach, a zapewne odpala Ci jakąś premię:)
W wieku 13 lat nikt Cię nie zatrudni.
A co do biznesu to dobre pytanie, jak by to było takie proste to większość by prowadzila własny biznes.
Myslę że teraz, to powinienes się uczyć, a na biznes przyjdzie jeszcze czas. Jak się wykształcisz, będziesz mial odpowiednią wiedzę to napewno rozkręcisz jakis dobry biznes, lub znajdziesz dobra pracę.
mam pytanie
Wie ktoś jak mogę zarobić trochę kasy bez pomocy internetu?
Mam 13 lat i chcę otworzyć jakiś mały biznes.Ma ktoś pomysł?Jeśli tak to piszcie z góry dzięki
pozdrawiam i wesołych świąt życzę kategorię wybrałem "pierwszą lepszą" bo była obowiązkowa
Ale jaja...... :) Może najpierw skończ jeszcze parę klas szkoły? Jestem całym sercem z Twoją odwagą i pomysłem na swoją przyszłość, ale lepiej skup się narazie na odpowiedniej edukacji....Póki co, to zainwestuj w siebie, a pomysł na "mały biznes" urodzi się sam. Tego Ci życzę z całego serca młody człowieku.
P.S.
Poproś moderatora o usunięcie Twojego zdublowanego tematu.
Witam!
Jak ja miałem 13 lat to jedyny "biznes" jaki mogłem rozkręcić to zbieranie butelek i makulatury, i zanoszenie tego materiału na skup... Niestety w tych czasach to już się młodym nie opłaca a wręcz jest jak to mówi mój bratanek "obciachowe" i "obleśne" i w ogóle to jest "sztrym".
Pozdrawiam.
Witam
Szczerze to Nie Temat Wędkarski No ale Ok
Można I Na Taki Temat Odpowiedzieć
Wiesz Zależy Od Ciebie Co Byś Chciał Robić
Żeby Troszkę Pieniędzy Zarobić To Możesz
Spróbować Roznosić Ulotki Albo Np Zgłosić Się Do Hufca Pracy Do Dzieci U Mnie Istnieje Taki Coś W Siemianowicach Śląskich Ale Nie Wiem Czy w Twoim mieście To Istnieje
Ale Najlepszym Sposobem Na Zarobienie Pieniędzy Jest
Pomoc Innym Starszym Osobą Np Babci Dziadkowi W Jakiś Pracach Domowych
Na Początek Mógł Byś Powiedzieć Że Chcesz Zarobić Troszkę Pieniędzy I Może By Się Zgodzili Aby Ci Jakieś Pieniążki
Podrzucać Możesz Powiedzieć Że Zbierasz Na Kartę Wędkarska I Moźe Ci Będą Dawali
Pozdrawiam Jeżeli Chcesz Jeszcze Jakieś Sposoby To pisz Prywatnie...
Za pomoc babci i dziadkowi prosić o kasę.....???????? Ja jako ojciec, bym swojemu dziecku za to nogi z dupci usunął.... Może nie radźcie takich zajefajnych "biznesów" nigdy więcej nikomu, co? Przegięcie drodzy wnuczkowie.... WSTYD! Przypomina mi się film "Ballada o Januszku"...
Za pomoc babci i dziadkowi prosić o kasę.....???????? Ja jako ojciec, bym swojemu dziecku za to nogi z dupci usunął.... Może nie radźcie takich zajefajnych "biznesów" nigdy więcej nikomu, co? Przegięcie drodzy wnuczkowie.... WSTYD! Przypomina mi się film "Ballada o Januszku"...
Mastiff wspomialem o babci i dziadku, ale nie proszeniu o pieniądze.
Chodzi mi o to, że jak wnuczek pomoże babci czy dziadkowi w jakiś pracach, to zazwyczaj tak jest, że sami z siebie odpalą jakąś premię - tak to juz jest z tymi dziadkami i pewnie większośc z nas za małolata tak miała.
W żadnym wypadku nie prosić o kasę, lub co najgorsze że pomogę, zrobię coś za kasę.
Po prostu, dziadkowi czy babci potrzebna pomoc to idę i pomagam - a zapewne to w jakis sposób docenią:)
Sam kiedyś będziesz dziadkiem, i jak Ci ukochany wnusio w czymś tam pomoże, to przypuszczam że też mu odpalisz na nowy kijek, o ile będzie łowił ryby.
Malo tego, jeszcze sam z nim pojedziesz po ten kij i doradzisz w wyborze:)
Kazik i Mastiff słusznie prawią,spróbuj też popytać na osiedlu czy gdzie tam mieszkasz ,o odśnieżenie np.posesji czy chodnika przed domem,co łaska rzecz jasna.Lepiej na tym wyjdziesz niż wtedy gdy wyjedziesz z cennikiem.
Mastiff zobacz ten film jeszcze raz a potem przyrównuj pomoc a .......
No zgoda, ale nie za kasę. Nie powinno tez być tak, że wnuczek wychodził będzie z założenia, że jak babce pomogę, to babka sianem sypnie.... Nie nie nie, napewno to jest kiepski nawyk. Moi dziadkowie mi dawali pieniążki jakieś, ale za to, że mnie kochali, a ja ich, a nie, że posprzątałem im mieszkanie, przyniosłem zakupy czy wytrzepałem dywany. Kojarzenie pomocy bliskim z biznesem, jest kiepską drogą do bycia dobrym człowiekiem, biznesmenem, a zwłaszcza wnuczkiem. Napewno bym się nie zgodził, żeby moja córka wzięła od mojego ojca i mamy pieniądze jakiekolwiek za zmycie naczyń, zmycie podłogi, czy okien. Od sąsiadów, znajomych, obcych ludzi to tak, ale nie od własnych dziadków.
Mastiff zobacz ten film jeszcze raz a potem przyrównuj pomoc a .......
Widziałem go wystarczająco wiele razy. Matka-pomoc-kasa.... Czego nie rozumiesz? Pomiń aspekty agresji.
Kazik i Mastiff słusznie prawią,spróbuj też popytać na osiedlu czy gdzie tam mieszkasz ,o odśnieżenie np.posesji czy chodnika przed domem,co łaska rzecz jasna.Lepiej na tym wyjdziesz niż wtedy gdy wyjedziesz z cennikiem.
Dokładnie, trawniki pokoś komuś, psa wyprowadzaj, fury myj, po zakupy lataj. Ale to też po lekcjach.
Rodzinie najczęściej się pomaga ja tak robię z dziatkami jest inna sprawa oni wręcz chcą wynagrodzić wnuka wnuczkę za pomoc nie musi być od razu kasa ale prezent w postaci opłacenia karty, kupna sprzętu lub tp moim zdaniem jest ok i nie trzeba dziecku od razu nóg wyrywać nogi to skarb jak wiele innych części ciała sprawnych
Rodzinie najczęściej się pomaga ja tak robię z dziatkami jest inna sprawa oni wręcz chcą wynagrodzić wnuka wnuczkę za pomoc nie musi być od razu kasa ale prezent w postaci opłacenia karty, kupna sprzętu lub tp moim zdaniem jest ok i nie trzeba dziecku od razu nóg wyrywać nogi to skarb jak wiele innych części ciała sprawnych
No i tu napisałeś zgodnie z moim "światopoglądem" na ten temat. NIE ZA KASĘ.
drugi temat został wykasowany,pozdrawiam.
O, dziękujemy Paweł.
zamotaj sobie plastikowa beczka taka duza jak na rope wkop ja w ziemie tak zeby z 20 cm wystawała i napełnij woda. nałap zywcagdzies na jakims stawie i wpusc do beczki (ale teko zywca ze 100 sztuk) druknij se wizytuwki ze zywca sprzedajesz i przejedz sie nad rzeke i porozdawaj wedkujacym tam ludziom Gwarantuje ci ze ktos zadzwoni ja mam takie 3 beczki i zywiec scodzi jak świerze bułki (oczywiscie na zime zamykam sprzedarz i oprurzniam beczki do sucha i przykrywam zeby sy nie leciał)
zamotaj sobie plastikowa beczka taka duza jak na rope wkop ja w ziemie tak zeby z 20 cm wystawała i napełnij woda. nałap zywcagdzies na jakims stawie i wpusc do beczki (ale teko zywca ze 100 sztuk) druknij se wizytuwki ze zywca sprzedajesz i przejedz sie nad rzeke i porozdawaj wedkujacym tam ludziom Gwarantuje ci ze ktos zadzwoni ja mam takie 3 beczki i zywiec scodzi jak świerze bułki (oczywiscie na zime zamykam sprzedarz i oprurzniam beczki do sucha i przykrywam zeby sy nie leciał)
A ty młody człowieku masz już kartę wędkarską?????
oczywiscie ze mam
Zanim ktoś napisze, ze łamie rapr i kradnie to najpierw niech zapyta gdzie łowi te karasie.
Siemka ja mam 14 lat zarobiłem trochę kasy roznosząc ulotki, pomagając mamie w pracy i zbieraniem miedz łącznie koło 800zli. Mój tata jest elektrykiem i daje mi ścinki kabelków ja je obieram z izolacji ostatnio uzbierałem 10kg i dostałem 200zl na skupie :)
ja karasie łowie na hodowlanym stawie mojego szwagra lub na starej kopalni gliny
Zanim ktoś napisze, ze łamie rapr i kradnie to najpierw niech zapyta gdzie łowi te karasie.
Łukasz, nie wolno mu handlować rybami.
niby dlaczego nie wolno?
Jeżeli łowi u szwagra to nawet może je za darmo wydać.
niby dlaczego nie wolno?
Ponieważ tego zabrania prawo. Te ryby nie są badane, nie mają świadectwa weterynarza-ichtiologa, są nieznanego pochodzenia, a poza tym do handlu rybami są upoważnione tylko podmioty zajmujące się rybactwem lub handlem rybami. Możesz mieć kłopoty sprzedając komuś te ryby. Dla własnego użytku, prosze bardzo, ale handlowac nimi nie możesz.
Zanim ktoś napisze, ze łamie rapr i kradnie to najpierw niech zapyta gdzie łowi te karasie.
Łukasz, nie wolno mu handlować rybami.
Omijając zezwolenia to niby handlować między znajomymi wiadomo, że można jako tako z przymrużeniem oka, ale ten co zakupi wiadomo z RAPR, że nie może ich użyć, ale ciężko znowuż to udowodnić, chyba że na hot. Podrywka teraz trochę wyeliminuje lewy handel::):) i nie tylko lewy.
oj kolego mastiff nie bierzmy wszystkiego tak na powarznie
kolego drapierzca chyba ci sie fora pomylily z takimi pytaniami to sie zglaszac trzeba na forum ekonomiczne:>PP
ty chyba jeszcze za mlody jestes zeby nawet ulotki roznosic a co dopiero o zakladaniu biznesu jak ci kieszonkowe nie wystarcza to popros rodzicow o wiecej a jak nie poskutkuje to ogranicz troche kupno CKM itp:P>