witam byłem wczoraj na rybach siedziałem do pierwszej w nocy łapałem na drgającą szczytówka nic nie widziałem więc dziś postanowiłem jechać do sklepu i kupić świetliki ale nie wiem jak się z nimi obchodzi nie wiem gdzie je się przechowuje czy po pierwszym wędkowaniu jak go włączę to on jest już do wyrzucenia i jak bo potem zgasić dziękuję za odpowiedzi
Łapiesz jedną ręką za jeden koniec, drugą z drugi, kciuki na środek i "łamiesz" aż poczujesz charakterystyczne kliknięcie, wstrząsasz, świeci do 12 godzin, wyrzucasz - do śmietnika a nie do wody czy na brzeg. Ot cała filozofia
Witam . Świetlik taki tradycyjny to chemiczne źródło światła , wygniesz go trochę tak jak byś chciał złamać i zacznie świecić , zależnie od jakości do kilku godzin . Mocować można na szczytówce specjalnym uchwytem [adapterem] , miejsce na świetlik mają też niektóre dzwoneczki , niektórzy mocują je gumkami itp. Jak przestanie świecić jest już śmieciem do utylizacji . Przechowuję w skrzynce wędkarskiej , w opakowaniu często są takie plastykowe koszulki żeby dopasować do uchwytu z większą średnicą .
witam byłem wczoraj na rybach siedziałem do pierwszej w nocy łapałem na drgającą szczytówka nic nie widziałem więc dziś postanowiłem jechać do sklepu i kupić świetliki ale nie wiem jak się z nimi obchodzi nie wiem gdzie je się przechowuje czy po pierwszym wędkowaniu jak go włączę to on jest już do wyrzucenia i jak bo potem zgasić dziękuję za odpowiedzi
Można go "zgasić". Jeśli przykładowo w pierwszą noc gdy go używasz łowisz z nim 5-6 godzin po powrocie do domu wrzuć je do zamrażarki. Niska temperatura spowalnia reakcję chemiczną i możesz je zabrać na wyjazd kolejnej nocy. Oczywiście wyjmujesz z zamrażarki przed samym wyjazdem nie wcześniej.
witam byłem wczoraj na rybach siedziałem do pierwszej w nocy łapałem na drgającą szczytówka nic nie widziałem więc dziś postanowiłem jechać do sklepu i kupić świetliki ale nie wiem jak się z nimi obchodzi nie wiem gdzie je się przechowuje czy po pierwszym wędkowaniu jak go włączę to on jest już do wyrzucenia i jak bo potem zgasić dziękuję za odpowiedzi
Świetliki kolego są jednorazowego użytku, ponieważ jak go chcesz użyć to musisz go przełamać (oczywiście nie tak żeby Ci 2 części zostały w rękach).
W świetlikach z mistrala (niebieskie opakowanie) dodają uchwyt do szczytówki.
Łapiesz jedną ręką za jeden koniec, drugą z drugi, kciuki na środek i "łamiesz" aż poczujesz charakterystyczne kliknięcie, wstrząsasz, świeci do 12 godzin, wyrzucasz - do śmietnika a nie do wody czy na brzeg. Ot cała filozofia
Witam . Świetlik taki tradycyjny to chemiczne źródło światła , wygniesz go trochę tak jak byś chciał złamać i zacznie świecić , zależnie od jakości do kilku godzin . Mocować można na szczytówce specjalnym uchwytem [adapterem] , miejsce na świetlik mają też niektóre dzwoneczki , niektórzy mocują je gumkami itp. Jak przestanie świecić jest już śmieciem do utylizacji . Przechowuję w skrzynce wędkarskiej , w opakowaniu często są takie plastykowe koszulki żeby dopasować do uchwytu z większą średnicą .
witam byłem wczoraj na rybach siedziałem do pierwszej w nocy łapałem na drgającą szczytówka nic nie widziałem więc dziś postanowiłem jechać do sklepu i kupić świetliki ale nie wiem jak się z nimi obchodzi nie wiem gdzie je się przechowuje czy po pierwszym wędkowaniu jak go włączę to on jest już do wyrzucenia i jak bo potem zgasić dziękuję za odpowiedzi
Można go "zgasić". Jeśli przykładowo w pierwszą noc gdy go używasz łowisz z nim 5-6 godzin po powrocie do domu wrzuć je do zamrażarki. Niska temperatura spowalnia reakcję chemiczną i możesz je zabrać na wyjazd kolejnej nocy. Oczywiście wyjmujesz z zamrażarki przed samym wyjazdem nie wcześniej.