Witam Jestem nowy na forum i nie wiem czy to dobry dział . Jakieś 10 lat temu wpuściłem sobie do stawku rybki mianowicie karasie , po jakimśczasie coś ponadgryzało wszystkie rybki każda miałą dziurę przy płetwie i wyjedzone oczy . DAłem sobie spokój ze stawem , teraz po tych 10 latach mówię spróbuję jeszcze raz , wyczyściłem staw wpuściłem karasi 1 karpia i 6 linów , po jakiś 3 tygodniach zaczęło się 6 karasi padło zostały tak samo potraktowane jak te sprzed 10 lat . Dużo czytałem i necie i wyczytałem że tak robi pływak żółtobrzeżek , obejrzałem zdjęcia i mam tego w stawie pełno tylko nei wiem czy to on zabija mi je czy tylko zjada . Chciałem dać zdjęcia ryby i tego potwora ale nie umiem , Proszę o pomoc bo w takim tępię nie zostanie w tym stawku żadna ryba :((
jaki duży staw ?jak oczko wodne to koty też często wyciągają rybki albo masz za mało tlenu zdychają same a coś je tylko objada jak staw to może wydra czapla ,perkoz ale to w okolicy musiałbyś mieć jakieś jezoro rzeke ,stawy lub bagna
Staw ma około 25x 6 , Dzisiaj wyłowiłem ręką małego karaska całego w krwi tylko że bez widocznych okiem obrażeń tak jak poprzednie . CZyli tak jak by coś małego się go uczepiło. Te żółtobrzeżki to mam niektóre wielkie po 3 do 4 cm a zdychają tylko mniejsze karaski takie 13-18cm. Jeziora w okolicy nie mam tak blisko no i siedze przy tym stawku to też nic niepokojącego nie zauważyłem
Pływak żółtobrzeżek (Dytiscus marginalis), owad zaliczany do podrzęduchrząszczy drapieżnych, rodziny pływakowatych, występujący w wodach słodkich na całym obszarze Europy i w części Azji. Osiąga długość ciała 28-30 mm, ubarwienie oliwkowobrunatne z żółtawym odcieniem, na brzegach ciała i wokół przedplecza żółte obramowanie. Samiec posiada na przednich nogach przyssawki, którymi przyczepia się do grzbietu samicy podczas kopulacji. Cechą wyróżniającą samice są podłużne rowki na pokrywach skrzydłowych. Larwy pływaka żółtobrzeżka, podobnie jak owady dorosłe, prowadzą drapieżny tryb życia, osiągają długość ciała do 50 mm, atakują drobne bezkręgowce i kręgowce wodne, a nawet małe ryby , które chwytają za pomocą potężnych żuwaczek. Larwa poprzez otwory w żuwaczkach wstrzykuje do ciała ofiary enzymy trawienne, a następnie wysysa zawartość. Larwy pływaka żółtobrzeżka ulegają przepoczwarczeniu na lądzie, w wygrzebanych przez siebie zagłębieniach, po upływie ok. 5 tygodni od momentu wylęgania się z jaj złożonych przez samicę. Zarówno larwy, jak i owady dorosłe wyrządzać mogą szkody w gospodarstwach rybnych.Dorosłe Larwa Więcej szczegółów tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82ywak_%C5%BC%C3%B3%C5%82tobrze%C5%BCek
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem
Moim zdaniem to coś innego. Ten Pływak jak widzisz, tylko poluję na malutkie rybki i z pewnością osłabione. W stu procentach jestem pewien, że wyłącznie przy rozmnażaniu zaczynają atakować. Chyba że naprawdę masz tego owada dużo,(za dużo). I większą populacje Twojego akwenu, pokrywa ten szkodnik.Bardziej bym stawiał na splewki wodne, ich nie widać na rybie. Dopiero jak się rozwinie pod łuską ryby i widać czerwone wypuklenie. Z czasem, tak wyrośnie, że można palcami chwycić. Splewka A tak wygląda okaleczona ryba http://pl.wikipedia.org/wiki/Splewki
Możliwe ale chcę jeszcze powiedzieć że karaski maja takie dziury do wewnątrz nie wiem jak to opisać jak byś wbił im przy płetwie słomkę głupie porównanie ale niech będzie ;d w tej rybie co dzisiaj złapałem zobaczyłęm że nawet coś przez odbyt chciało chyba wejść bo taka sama dziura była dodaje zjecia nie wiem czy dobrze i słąba rozdzielczość ale zobaczymy
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem Może o dorosłe okaleczać. W rany wda się zakażenie i ryba pada... Wpuść dorosłe okonie, powinny wytępić larwy i mniejsze osobniki. Jest to owad który żyje w odzie ale umie latać. Tak więc część z nich może się też wynieść bo nie bedą już maiły tak dorodnych warunków... Nawet jak chodzi o splewkę, to okoń ją też częściowo ograniczy. No i splewka akurat okonia tak nie rusza, bo ma zbyt zbitą łuskę...
Dla mnie to wygląda na jakąś chorobę, powiązaną ze środowiskiem wody. Kiedyś spotkałem taki stawek dziki, ryby tak samo wyglądały. Następnie w akwarium, też jakiś wirus doprowadzał do identycznego stopnia.
dzisiaj byłem raz zanurzyłem podbierak i chyba z 8 ich złapałem daje zdjęcia tych robali oczywiście w dość słabej rozdzielczości no właśnie a szkoda mi linków i karpika bo już takie ładne są . To są małe osobniki ale widziałem dużo większe przy kopulacji
Ja przed pogłębieniem stawu miałem dużo rzęsy w stawie i tego robactwa też. Po pogłębieniu i wpuszczeniu ryb też miałem podobne nadjedzone ryby z których najczęściej uciekały pływaki. Odławiałem podbierakiem rzęsę w której było ich pełno i zabijałem to robactwo. po jakimś czasie się uspokoiło i ryby przestały zdychać w ten sposób.
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem Może o dorosłe okaleczać. W rany wda się zakażenie i ryba pada... Wpuść dorosłe okonie, powinny wytępić larwy i mniejsze osobniki. Jest to owad który żyje w odzie ale umie latać. Tak więc część z nich może się też wynieść bo nie bedą już maiły tak dorodnych warunków... Nawet jak chodzi o splewkę, to okoń ją też częściowo ograniczy. No i splewka akurat okonia tak nie rusza, bo ma zbyt zbitą łuskę...
PotwierdzamNaj większym tępicielem szkodnika - Pływak żółtobrzeżek jest dorodny okoń. Francuska firma Mepps od lat produkuje obrotówki na okonie pod nazwą Black Furry, czarna paletka z żółta obwódką . Ja stosuje te obrotówki od dawna i są nie zawodne na największe okonie Jeśli w przyrodzie szkodnik ma naturalnego wroga to trzeba to wykorzystać. W oczku miałem pięknego pomarańczowego karpika Koji nagle zaczął dziwnie pływać przestał jeść.Po odłowieniu okazało się że ma w okolicy odbyto wygryzioną wielką dziurę,musiałem go uśmiercić aby się nie męczył.
Dzisiaj złąpałem następną rybkę łuski byłe pokryte krwią a wargi karaska po prostu jak by mu gniły . Myślę że jednak coś jest nie tak z woda , Teraz mam do was pytanie jak to sprawdzić ? Bo przed wpuszczeniem rybek wapnowałem cała wode po czyszczeniu stawu . gdzie np. zanieść próbkę wody czy coś podobnego . Jak na razie padaja tylko małe karasie lin i karp są całe
Witam Jestem nowy na forum i nie wiem czy to dobry dział . Jakieś 10 lat temu wpuściłem sobie do stawku rybki mianowicie karasie , po jakimśczasie coś ponadgryzało wszystkie rybki każda miałą dziurę przy płetwie i wyjedzone oczy . DAłem sobie spokój ze stawem , teraz po tych 10 latach mówię spróbuję jeszcze raz , wyczyściłem staw wpuściłem karasi 1 karpia i 6 linów , po jakiś 3 tygodniach zaczęło się 6 karasi padło zostały tak samo potraktowane jak te sprzed 10 lat . Dużo czytałem i necie i wyczytałem że tak robi pływak żółtobrzeżek , obejrzałem zdjęcia i mam tego w stawie pełno tylko nei wiem czy to on zabija mi je czy tylko zjada . Chciałem dać zdjęcia ryby i tego potwora ale nie umiem , Proszę o pomoc bo w takim tępię nie zostanie w tym stawku żadna ryba :((
jaki duży staw ?jak oczko wodne to koty też często wyciągają rybki albo masz za mało tlenu zdychają same a coś je tylko objada jak staw to może wydra czapla ,perkoz ale to w okolicy musiałbyś mieć jakieś jezoro rzeke ,stawy lub bagna
Staw ma około 25x 6 , Dzisiaj wyłowiłem ręką małego karaska całego w krwi tylko że bez widocznych okiem obrażeń tak jak poprzednie . CZyli tak jak by coś małego się go uczepiło. Te żółtobrzeżki to mam niektóre wielkie po 3 do 4 cm a zdychają tylko mniejsze karaski takie 13-18cm. Jeziora w okolicy nie mam tak blisko no i siedze przy tym stawku to też nic niepokojącego nie zauważyłem
Pływak żółtobrzeżek
(Dytiscus marginalis), owad zaliczany do podrzęduchrząszczy drapieżnych, rodziny pływakowatych, występujący w wodach słodkich na całym obszarze Europy i w części Azji. Osiąga długość ciała 28-30 mm, ubarwienie oliwkowobrunatne z żółtawym odcieniem, na brzegach ciała i wokół przedplecza żółte obramowanie.
Samiec posiada na przednich nogach przyssawki, którymi przyczepia się do grzbietu samicy podczas kopulacji. Cechą wyróżniającą samice są podłużne rowki na pokrywach skrzydłowych. Larwy pływaka żółtobrzeżka, podobnie jak owady dorosłe, prowadzą drapieżny tryb życia, osiągają długość ciała do 50 mm, atakują drobne bezkręgowce i kręgowce wodne, a nawet małe ryby , które chwytają za pomocą potężnych żuwaczek.
Larwa poprzez otwory w żuwaczkach wstrzykuje do ciała ofiary enzymy trawienne, a następnie wysysa zawartość. Larwy pływaka żółtobrzeżka ulegają przepoczwarczeniu na lądzie, w wygrzebanych przez siebie zagłębieniach, po upływie ok. 5 tygodni od momentu wylęgania się z jaj złożonych przez samicę. Zarówno larwy, jak i owady dorosłe wyrządzać mogą szkody w gospodarstwach rybnych.Dorosłe
Larwa
Więcej szczegółów tutaj
http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82ywak_%C5%BC%C3%B3%C5%82tobrze%C5%BCek
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem
Moim zdaniem to coś innego. Ten Pływak jak widzisz, tylko poluję na malutkie rybki i z pewnością osłabione. W stu procentach jestem pewien, że wyłącznie przy rozmnażaniu zaczynają atakować. Chyba że naprawdę masz tego owada dużo,(za dużo). I większą populacje Twojego akwenu, pokrywa ten szkodnik.Bardziej bym stawiał na splewki wodne, ich nie widać na rybie. Dopiero jak się rozwinie pod łuską ryby i widać czerwone wypuklenie. Z czasem, tak wyrośnie, że można palcami chwycić.
Splewka
A tak wygląda okaleczona ryba
http://pl.wikipedia.org/wiki/Splewki
Możliwe ale chcę jeszcze powiedzieć że karaski maja takie dziury do wewnątrz nie wiem jak to opisać jak byś wbił im przy płetwie słomkę głupie porównanie ale niech będzie ;d w tej rybie co dzisiaj złapałem zobaczyłęm że nawet coś przez odbyt chciało chyba wejść bo taka sama dziura była dodaje zjecia nie wiem czy dobrze i słąba rozdzielczość ale zobaczymy
http://imageshack.com/a/img835/5139/y1j3.jpg
http://imageshack.com/a/img843/9699/sgv9.jpg
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem
Może o dorosłe okaleczać. W rany wda się zakażenie i ryba pada...
Wpuść dorosłe okonie, powinny wytępić larwy i mniejsze osobniki. Jest to owad który żyje w odzie ale umie latać. Tak więc część z nich może się też wynieść bo nie bedą już maiły tak dorodnych warunków...
Nawet jak chodzi o splewkę, to okoń ją też częściowo ograniczy. No i splewka akurat okonia tak nie rusza, bo ma zbyt zbitą łuskę...
Dla mnie to wygląda na jakąś chorobę, powiązaną ze środowiskiem wody. Kiedyś spotkałem taki stawek dziki, ryby tak samo wyglądały. Następnie w akwarium, też jakiś wirus doprowadzał do identycznego stopnia.
dzisiaj byłem raz zanurzyłem podbierak i chyba z 8 ich złapałem daje zdjęcia tych robali oczywiście w dość słabej rozdzielczości no właśnie a szkoda mi linków i karpika bo już takie ładne są . To są małe osobniki ale widziałem dużo większe przy kopulacji
http://imageshack.com/a/img838/9195/dsu9.jpg
http://imageshack.com/a/img835/2512/57q5.jpg
http://imageshack.com/a/img845/2503/8d0s.jpg
Ciężko było zrobić zdjęcia bo za szybko uciekały
Wpuszczaj okonie, niech je tępią...
Dzięki wszystkim za pomoc tak jak wyżej kolega pisał szukam okoni wpuszcze i napisze czy ta rzeź się skończyła ;)
Ja też mam w oczku żóltobrzeżki ale nic mi nie zdycha a jak czasem cos padnie to nie ma takich objawów dlatego myslę, ze to co innego.
Ja przed pogłębieniem stawu miałem dużo rzęsy w stawie i tego robactwa też. Po pogłębieniu i wpuszczeniu ryb też miałem podobne nadjedzone ryby z których najczęściej uciekały pływaki. Odławiałem podbierakiem rzęsę w której było ich pełno i zabijałem to robactwo. po jakimś czasie się uspokoiło i ryby przestały zdychać w ten sposób.
No właśnie to mam i pełno tych larw jak i dorosłych osobników tylko czy one mogą zabić rybę pisze że jest to drapieżnik niby i poluje na mniejsze ryby . Już nic z tego nie rozumiem
Może o dorosłe okaleczać. W rany wda się zakażenie i ryba pada...
Wpuść dorosłe okonie, powinny wytępić larwy i mniejsze osobniki. Jest to owad który żyje w odzie ale umie latać. Tak więc część z nich może się też wynieść bo nie bedą już maiły tak dorodnych warunków...
Nawet jak chodzi o splewkę, to okoń ją też częściowo ograniczy. No i splewka akurat okonia tak nie rusza, bo ma zbyt zbitą łuskę...
PotwierdzamNaj większym tępicielem szkodnika - Pływak żółtobrzeżek jest dorodny okoń.
Francuska firma Mepps od lat produkuje obrotówki na okonie pod nazwą Black Furry, czarna paletka z żółta obwódką . Ja stosuje te obrotówki od dawna i są nie zawodne na największe okonie
Jeśli w przyrodzie szkodnik ma naturalnego wroga to trzeba to wykorzystać.
W oczku miałem pięknego pomarańczowego karpika Koji nagle zaczął dziwnie pływać przestał jeść. Po odłowieniu okazało się że ma w okolicy odbyto wygryzioną wielką dziurę, musiałem go uśmiercić aby się nie męczył.
Dzisiaj złąpałem następną rybkę łuski byłe pokryte krwią a wargi karaska po prostu jak by mu gniły . Myślę że jednak coś jest nie tak z woda , Teraz mam do was pytanie jak to sprawdzić ? Bo przed wpuszczeniem rybek wapnowałem cała wode po czyszczeniu stawu . gdzie np. zanieść próbkę wody czy coś podobnego . Jak na razie padaja tylko małe karasie lin i karp są całe
Może spróbuj w lokalnej stacji Sanepidu. Być może za opłatą wykonają badania.