Witam wędkarzy!Mam pewien problem z moim stawem, ponieważ co roku pojawia się na nim rzęsa i to naprawdę dużo rzęsy tak, że nie widać wody:( Oczywiście mam ryby roślinożerne takie jak karpie(350szt), amury(200) i rozwarzam nad dokupieniem w tym roku tołpygi w celu większego zwalczania rzęsy, ponieważ karpie i amury nie dają rady(tylko,że trochę większe czyli 2kg aby mogły zjeść większe ilości rzęsy).Co o tym myślicie? a może macie jakieś swoje sposoby na zwalczanie rzęsy? PS:mój staw ma 15x25m i był kopany w 2008r a i jeszcze chce dodać że do stawu wpuszczam narybek:)Z góry dzięki za odpowiedzi i połamania kija w tym sezonie:)
mimo wszystko kolego! Jeżeli psa nie będziesz karmił to pójdzie i sobie sam poszuka tak samo jest z innymi zwierzętami nie miały co jeść to poszły tam gdzie miały jedzenia pełno...
to trzeba urozmaicić im menu bo rzęsa najwidoczniej przejadła się, proponuje jeszcze wybierać np podbierakiem niestety na długo się tego nie pozbędziesz no ale zawsze coś, mówisz że masz karpie i amury a może warto karasia wpuścić? tylko jak wpuszczasz białoryb pamiętaj o drapieżniku no i odłowy kontrolowane bo wiadomo co może się stać jak zaczną się rozmnażać jak dzikie.
A po co karasia??? przecież on rzęsy nie będzie żarł, a nawet jakby to w takich ilościach, że nikt tego nie zauważy. Amur też za rzęsą szczególnie nie przepada. Nie wiem czy są jakieś środki chemiczne (fuj!) do zwalczania rzęsy (a ktoś kiedyś mi mówił, że są), ale na pewno możesz spróbować ją wybierać ręcznie (za pomącą podbieraka). Mój znajomy tak robił, miał staw zbliżony wielkością do Twojego. Czekał tylko na wietrzny dzień, aby rzęsę gnało w jeden koniec stawu i tam ją systematycznie (do znudzenia niestety) wybierał. Kaczki to fajny pomysł, tylko jak piszesz nie za bardzo się udał. Z kolei żadna ryba nie wyczyści Ci stawu z tego świństwa:(
Też prawda! To co w związku z tym zrobić? U mnie rzęsy nie ma a mam kilka Amurów, kaczki u mnie są (same przyleciały) od 4 lat. Ja z tym problemu nie mam
i dobrze kolego popek, że nie masz tego problemu, bo to naprawdę potrafi zszargać nerwy posiadaczowi małego stawu. Obecność rzęsy to znak, że woda ma dużą żyzność (często może być to spowodowane zbyt dużą obsadą ryb - szczególnie karpi). Jeśli nie ma dobrych warunków dla rzęsy to może sobie ona być w stawku latami i nie rozrośnie się. Niestety woda żyzna może powodować potwornie szybki rozrost tej zieleninki (może podwoić ilość nawet w ciągu 48 godzin!!!). Gdzieś kiedyś czytałem tez, że można próbować zmieniać ph wody na bardziej kwaśne, podobno to pomaga, no ale specem to ja nie jestem...
Witam!Robiłem dokładnie to samo co radziliście! czekałem na wiatr aż woda zepchnęła rzęsę w róg stawu i wtedy ja wyjmowałem podbierakami i tak co roku, ale myślałem ze są jakieś skuteczniejsze sposoby.A co do tych kaczek to u mnie rzęsy jest tyle rzęsy nawet nie mogły pływać po tym stawie(podwójna warstwa) a jak im bym coś rzucił to chyba by nie poszukały w tym zielsku. Wiec nie pozostaje mi nic innego jak iść do sklepu zoologicznego i spytać się o jakieś środki chemiczne na rzęsę.
TETRA - Tetrapond - Algofin - środek do zwalczania glonów nitkowych , zwalczający również rzęsę wodną , cena za opakowanie 3l - 193 zł. , dawkowanie 50 ml. na 1000 l wody - znalezione w wyszukiwarce GOOGLE . Przy odpowiedniej dawce podanej na opakowaniu nieszkodliwy dla ryb i organizmów wodnych .
Witam!Nie kaczki poza rzęsa której jest masa w stawie nic nie dostawały.
I to był bład , kaczka musi miec stale pokarm, wode , na noc musi byc zaganiana do pomieszczenia gospodarczego , zagrody i tam zamykana . W dzien spokojnie bedzie siedziala na stawie, na wieczor musi wiedziec ze ma schronienie i pokarm wiec bedzie wracala do zagrody.
Srodki chemiiczne ? - raczej nie będa skuteczne a warte 3 razy tyle co kaczorki. Mieszkam na wsi , pamietam jeszcze z dziecinstwa , zawsze kaczki i gesi wyprowadzano na rzeke, prawie caly dzien siedzialy we wodzie, gdy zblizal sie zmrok same wiedzialy ze trzeba wracac, wystarczylo je pogonic i gesiego szły do zagrody . Radze z poczatku wiosny zaopatrzyć sie w kilka sztuk i postepowac tak jak radzilismy. Doczytać troche w temacie chodowli i problem rzesy zapewne zniknie.
Łukasz ma rację z kaczuszkami , będę miały papu oprócz rzęsy , to i z tym cholerstwem tez sobie poradzą . Podałem nazwę środka na rzęsę , ale obawiam się , że przy tej wielkości stawu i objętości wody w nim ( założyłem głębokość 1,5 m ) , wyszło mi 562,5 m3 - to koszt tego środka byłby niewspółmiernie wysoki do zamierzonego efektu . Poza tym może właśnie zbyt duża ilość ryb jest powodem nadmiernego wzrostu wszelakiego zielska , w tym rzęsy , zbyt " żyzna woda " i małe natlenienie .
Myślę że nie karmić ryb. Więc welon będzie jadł tylko rzese stadko szybko sie rozprawi z nia. I nie będzie tak dużego syfu wpuscil bym je jak woda ogrzeje się do około 15 stopni. W takim stawilu nie odczuje się tej przemiany materii
Witam1Kolego pstrag222 myślę że welony są zbyt małe i nie wiem ile bym musiał ich kupić żeby mi wszystko wyjadły, ale dzięki z pomysł w końcu o to tu chodzi żeby wymieniać się podglądami i doświadczeniami:)
Tak sobie liczę i wychodzi że masz wody coś koło 650m3 i do tego zarybiłeś go 500szt ryb. W akwarystyce 1cm bieżący rybki wypada na 1l wody tylko weź pod uwagę rozmiary tych rybek. Wg mojej oceny ryb masz na granicy max.obsady.
Jak sądzę nie masz tam jakiegoś przepływu wody więc kiszą się te ryby we własnym sosie. Najlepiej zacznij od kontroli stanu wody czyli pH , z dokupowaniem ryb bym się wstrzymał.
Czy do stawku wpływa woda z pola chodzi o wodę niosącą nawozy i tego typu "użyźniacze"?
Powinieneś pomyśleć nad likwidacją przyczyn a nie skutków, jak doprowadzisz wodę do porządku to dasz radę ogarnąć problem rzęsy. Chemii też bym nie używał bo jak raz zaczniesz to nie będziesz mógł skończyć. Z tego co pamiętam rzęsa najlepiej rośnie na przeżyźnionych zarastających zbiornikach , więc twierdzę że to problem wody.
Witam!Tak dokładnie jest (Wy chyba wiecie gdzie ja mieszkam)obok mojego stawu jest rów i tam spływa woda z pól (różne nawozy itd).Co do wielkości ryb to nie które karpie mają po max 2,5kg.mam zamiar zrobić przepływ żeby woda ze "strumyku" przepływała przez staw tylko boje się (mieszkam na wsi) że ktoś wypuści szambo do rowu i wszystkie ryby mi zdechną!:(
Nie ryzykował bym tak z tym przepływem. Bo w mieście obok koles miał stawy komercyjne przepływala tam woda właśnie z rzeki. A w innej miejscowości wpuścił do tej rzeki jakiś syf że swojej firmy brukarskiej wszystko spłynęło do stawów nie muszę mówić czym się to skończyło. Tak że lepiej dmuchać na zimne.
Zastrzegam na samym początku, potraktujcie mój wpis jako taką wolną myśl!:)Zdarza się, że kiedy mam przerwę w studiowaniu - nadchodzą wakacje, łapie się na miesiąc -dwa do roboty na stawach rybnych. I stąd takie moje małe spostrzeżenie.Nie wiem jak to jest z rzęsą, czy jej rozrastanie się jest wynikiem kwasowego odczynu wody, ale gdyby tak było to:Otóż na tych stawach, z kwaśniejącą wodą radzono sobie, poprzez rozsypywanie po stawie wapna palonego. Ciężko mi powiedzieć jak by to było w przeliczeniu kg na m3, ale zasadowy odczyn wapna, jednak w jakiś sposób niweluje kwasowość wody.Być może to jest jakiś sposób?
Około miesiąca temu w Google wpisałem "rzęsa wodna" i czytałem, czytałem, czytałem. Były wypowiedzi naukowców, hodowców posiadających duże akweny wodne i właścicieli oczek wodnych. Z całości wyłoniło się /wg mojej oceny/ zielsko z którym w zasadzie nie walczy się przy pomocy środków chemicznych a raczej głównie za pomocą mechanicznego usuwania skutków, przyczyny likwiduje się sukcesywnie w miarę możliwości. W większości publikacji przewijasię temat mechanicznego usuwania rzęsy. Najlepiej sprawdzajacym sie sposobem było utworzenie pływającej bariery z butelek po napojach o poj 1,5 litra połączonych przy pomocy sznura /żyłki/ i rozciągniętych na szerokość zbiornika /w Twoim przypadku staw ma 15 m/. Do tej bariery nawodnej owinięto stare gęste firanki, które zanurzono następnie około 15÷25 cm poniżej lustra wody /obciążenie wykonano zaszywając drobne kamienie w materiał firanki/. Poprzez przeciągnięcie bariery wzdłuż stawu dokonywano zebrania kożucha rzęsy z powierzchni wody, a tuż bezpośrednio przy brzegu w tym samym czasie wykaszano trzcinę i trawę która opadała do wody /rzęsa przytrzymywała się tych roślin tworząc zalążki nowych ognisk rozrostu rzęsy/. Podbierakiem lub podrywką zbierano przy brzegu pozostałości. Operację tą powtarzano regularnie i z czasem uzyskiwano pozytywny efekt. Wszędzie przewija się ostrzeżenie o przenoszeniu rzęsy wodnej przez zasiedlanie zbiornika innymi roślinami z innych "skażonych" zbiorników rzęsą, rosliny te są niedostatecznie wyczyszczone. Ptactwo wodne /migrujace/ rodzaju kaczka krzyżówka, bocian itp, żaby z pobliskich zbiorników czy piżmoszczury, wpuszczane ryby przenoszone w siatkach na których są uczepione rzęsy... Największym zagrożeniem jest również zbytnie przenawożenie dokonywane poprzez zasilanie zbiornika wodami zlewni pobliskich pól oraz o ile jest w pobliżu hodowla bydła lub trzody - poprzez grunt następuje przeazotownie. Najlepiej pobrać próbkę wody i dokonać badania w Sanepidzie, uzyska się wyniki na podstawie których można wówczas podjąc właściwe kroki - np przy pomocy kwaśnego torfu można regulować pH wody /w zakresie 6,5÷7,5 pH/. Posadowienie w zbiorniku innych roślin zanurzonych i powierzchniowych stworzy konkurencyjność dla rzęsy i może być ułatwieniem w dalszej jej likwidacji. O ile istnieje możliwość spuszczenia wody ze zbiornika - wtedy istnieje możliwość mechanicznego usunięcia warstwy rzęsy i odkażenia wapnem gaszonym tego zbiornika. Ryby z rego zbiornika przemieszczane do innego powinny być "czyste" skrupulatnie przeglądnięte i wyplukane w czystej wodzie - to samo należy zrobić prz powrotnym ich umieszczeniu w oczyszczonym zbiorniku.
Witam!!! dziwne że amury sobie nie radzą,kolega ma staw 150m na 50m z taką zatoką 30m na 30m,miał sporo rzęsy,wywłócznika i wiele innych roślin po zarybieniu amurem w liczbie ponad 200szt,po 2 latach zniknęło wszystko i zajęły sie pałką wodną.Rąbały mu wszystko jak leciało,staw czysty niestety w tamtym roku przyducha załatwiła pond 100 sztuk trochę zostało zabranych bo już pod 3 kilo podchodziło nie wiem ile zostało ale w tamtym roku nikt amura nie złowił.Dodam że wpuszczał takie 0.25 do 0.5kg.Ale staw czysty a były lata że nie było gdzie wędki zarzucić!! pozdrawiam!!!
Po rozmowach z osobą znającą się na zanieczyszczeniach wody rada jest następująca.
1. Mechaniczne oczyszczanie zbiornika z rzęsy (rzęsa blokuje dopływ tlenu do wody, a obumierające szczątki opadają na dno rozkładając się wprowadzają związki azotowe do wody i na dnie tworzą osad toksyczny dla zwierząt)
2. Natlenienie wody im głębsze tym lepiej (związki azotu zawarte w wodzie po reakcji z tlenem przestają być toksyczne) - zwróć uwagę że oczyszczalnie ścieków wykorzystują intensywne natlenianie do rozkładu zanieczyszczeń. Im głębiej osadzisz napowietrzenie tym spowodujesz większy ruch wody pomiędzy powierzchnią i dnem co również doprowadzi napowietrzenia wody.
UWAGA. w zależności jaki jest stan osadów dennych zbyt gwałtowne ich podniesienie i zmieszanie z wodą może spowodować efekt przyduchy i wybić ryby!!
Czyli: napowietrzanie zaczynaj od od połowy głębokości i dopiero po jakimś czasie przenoś je niżej żeby nie ruszyć zbyt gwałtownie osadów dennych. Jak się da to wodę która spływa do zbiornika przepuść przez odstojnik aby cięższy syf opadł. Pozdrawiam
TETRA - Tetrapond - Algofin - środek do zwalczania glonów nitkowych , zwalczający również rzęsę wodną , cena za opakowanie 3l - 193 zł. , dawkowanie 50 ml. na 1000 l wody - znalezione w wyszukiwarce GOOGLE . Przy odpowiedniej dawce podanej na opakowaniu nieszkodliwy dla ryb i organizmów wodnych .
RZĘSA TO BYLINA A NIE GLON - JEJ WEGETACJA PRZEDSTAWIA
SIĘ NIECO INACZEJ !!! TO BARDZO EKSPANSYWNA ROŚLINA WODNA A POZA TYM NIE
MA PEWNOŚCI CZY ABY PRZYPADKIEM NIE JEST TO SPIRODELA WIELOKORZENIOWA
LUB WOLFFIA BEZKORZENIOWA !
Witam!!! dziwne że amury sobie nie radzą,kolega ma staw 150m na 50m z taką zatoką 30m na 30m,miał sporo rzęsy,wywłócznika i wiele innych roślin po zarybieniu amurem w liczbie ponad 200szt,po 2 latach zniknęło wszystko i zajęły sie pałką wodną.Rąbały mu wszystko jak leciało,staw czysty niestety w tamtym roku przyducha załatwiła pond 100 sztuk trochę zostało zabranych bo już pod 3 kilo podchodziło nie wiem ile zostało ale w tamtym roku nikt amura nie złowił.Dodam że wpuszczał takie 0.25 do 0.5kg.Ale staw czysty a były lata że nie było gdzie wędki zarzucić!! pozdrawiam!!!
I bardzo dobrze mu tak ! Szkoda tylko stawu - jako całościowo pojmowanego środowiska życia !
witam kolego wsyp troche wapna gaszonego co jakiś czas Jakie wapno , o czym ty mówisz ? http://www.sklep.biotechnologie.pl/info_c,40,303,stop-rz%EAs-05-eliminuje-rzese-wodna.html
Kup słomę jęczmienną , wsyp do dużego worka parcianego i zatop w wodzie.To powinno ograniczać nie tylko rozwój glonów lecz także rzęsy.Można też w dużym parniku przygotować wywar z takiej słomy ( kompocik ) i chlup do stawu !
Witam wędkarzy!Mam pewien problem z moim stawem, ponieważ co roku pojawia się na nim rzęsa i to naprawdę dużo rzęsy tak, że nie widać wody:( Oczywiście mam ryby roślinożerne takie jak karpie(350szt), amury(200) i rozwarzam nad dokupieniem w tym roku tołpygi w celu większego zwalczania rzęsy, ponieważ karpie i amury nie dają rady(tylko,że trochę większe czyli 2kg aby mogły zjeść większe ilości rzęsy).Co o tym myślicie? a może macie jakieś swoje sposoby na zwalczanie rzęsy?
PS:mój staw ma 15x25m i był kopany w 2008r a i jeszcze chce dodać że do stawu wpuszczam narybek:)Z góry dzięki za odpowiedzi i połamania kija w tym sezonie:)
kolego Amur to jedyne wyjście z sytuacji a co do liczebności to masz stanowczo za dużo ryby!!!
Witam!
To wiec jak mam za dużo ryby to dla czego rzęsy jest tak dużo?
Kup stadko kaczek a nie tołpygi czy inne wydziwy.
WitamMiałem kaczki i próbowałem ale ciągle uciekały ze stawu!
WitamMiałem kaczki i próbowałem ale ciągle uciekały ze stawu!
A to ciekawe :) A dostawaly do jedzenia cos poza rzęsa?
Witam!Nie kaczki poza rzęsa której jest masa w stawie nic nie dostawały.
dlatego tez uciekły, następnym razem jak się pojawią radził bym dokarmiać, wtedy będą przyzwyczajone że jest tu dużo pokarmu i się zadomowią:)
kolego piotrekelk źle mnie zrozumiałeś ponieważ to nie są dzikie kaczki tylko wychowane od małego z własnej hodowli:)
mimo wszystko kolego! Jeżeli psa nie będziesz karmił to pójdzie i sobie sam poszuka tak samo jest z innymi zwierzętami nie miały co jeść to poszły tam gdzie miały jedzenia pełno...
to trzeba urozmaicić im menu bo rzęsa najwidoczniej przejadła się, proponuje jeszcze wybierać np podbierakiem niestety na długo się tego nie pozbędziesz no ale zawsze coś, mówisz że masz karpie i amury a może warto karasia wpuścić? tylko jak wpuszczasz białoryb pamiętaj o drapieżniku no i odłowy kontrolowane bo wiadomo co może się stać jak zaczną się rozmnażać jak dzikie.
A po co karasia??? przecież on rzęsy nie będzie żarł, a nawet jakby to w takich ilościach, że nikt tego nie zauważy. Amur też za rzęsą szczególnie nie przepada. Nie wiem czy są jakieś środki chemiczne (fuj!) do zwalczania rzęsy (a ktoś kiedyś mi mówił, że są), ale na pewno możesz spróbować ją wybierać ręcznie (za pomącą podbieraka). Mój znajomy tak robił, miał staw zbliżony wielkością do Twojego. Czekał tylko na wietrzny dzień, aby rzęsę gnało w jeden koniec stawu i tam ją systematycznie (do znudzenia niestety) wybierał. Kaczki to fajny pomysł, tylko jak piszesz nie za bardzo się udał. Z kolei żadna ryba nie wyczyści Ci stawu z tego świństwa:(
Też prawda! To co w związku z tym zrobić? U mnie rzęsy nie ma a mam kilka Amurów, kaczki u mnie są (same przyleciały) od 4 lat. Ja z tym problemu nie mam
i dobrze kolego popek, że nie masz tego problemu, bo to naprawdę potrafi zszargać nerwy posiadaczowi małego stawu. Obecność rzęsy to znak, że woda ma dużą żyzność (często może być to spowodowane zbyt dużą obsadą ryb - szczególnie karpi). Jeśli nie ma dobrych warunków dla rzęsy to może sobie ona być w stawku latami i nie rozrośnie się. Niestety woda żyzna może powodować potwornie szybki rozrost tej zieleninki (może podwoić ilość nawet w ciągu 48 godzin!!!). Gdzieś kiedyś czytałem tez, że można próbować zmieniać ph wody na bardziej kwaśne, podobno to pomaga, no ale specem to ja nie jestem...
Ja mam bardzo duży i głęboki staw co wiosnę mi się rzęsa pokazuje ale zaraz znika jestem z tego bardzo szczęśliwy!
Witam!Robiłem dokładnie to samo co radziliście! czekałem na wiatr aż woda zepchnęła rzęsę w róg stawu i wtedy ja wyjmowałem podbierakami i tak co roku, ale myślałem ze są jakieś skuteczniejsze sposoby.A co do tych kaczek to u mnie rzęsy jest tyle rzęsy nawet nie mogły pływać po tym stawie(podwójna warstwa) a jak im bym coś rzucił to chyba by nie poszukały w tym zielsku. Wiec nie pozostaje mi nic innego jak iść do sklepu zoologicznego i spytać się o jakieś środki chemiczne na rzęsę.
TETRA - Tetrapond - Algofin - środek do zwalczania glonów nitkowych , zwalczający również rzęsę wodną , cena za opakowanie 3l - 193 zł. , dawkowanie 50 ml. na 1000 l wody - znalezione w wyszukiwarce GOOGLE . Przy odpowiedniej dawce podanej na opakowaniu nieszkodliwy dla ryb i organizmów wodnych .
Witam!Nie kaczki poza rzęsa której jest masa w stawie nic nie dostawały.
I to był bład , kaczka musi miec stale pokarm, wode , na noc musi byc zaganiana do pomieszczenia gospodarczego , zagrody i tam zamykana . W dzien spokojnie bedzie siedziala na stawie, na wieczor musi wiedziec ze ma schronienie i pokarm wiec bedzie wracala do zagrody.
Srodki chemiiczne ? - raczej nie będa skuteczne a warte 3 razy tyle co kaczorki.
Mieszkam na wsi , pamietam jeszcze z dziecinstwa , zawsze kaczki i gesi wyprowadzano na rzeke, prawie caly dzien siedzialy we wodzie, gdy zblizal sie zmrok same wiedzialy ze trzeba wracac, wystarczylo je pogonic i gesiego szły do zagrody .
Radze z poczatku wiosny zaopatrzyć sie w kilka sztuk i postepowac tak jak radzilismy. Doczytać troche w temacie chodowli i problem rzesy zapewne zniknie.
Łukasz ma rację z kaczuszkami , będę miały papu oprócz rzęsy , to i z tym cholerstwem tez sobie poradzą . Podałem nazwę środka na rzęsę , ale obawiam się , że przy tej wielkości stawu i objętości wody w nim ( założyłem głębokość 1,5 m ) , wyszło mi 562,5 m3 - to koszt tego środka byłby niewspółmiernie wysoki do zamierzonego efektu . Poza tym może właśnie zbyt duża ilość ryb jest powodem nadmiernego wzrostu wszelakiego zielska , w tym rzęsy , zbyt " żyzna woda " i małe natlenienie .
Rozwiązańie jest bardzo proste w sklepie zoologicznym kupujem rybki o nazwie welony są tanie i świetne na rzese wiem coś o tym
niby tak, tylko mają mega przemianę materii i z wody potrafią zrobić niezły syf (zwłaszcza w niewielkim zbiorniku)
Myślę że nie karmić ryb. Więc welon będzie jadł tylko rzese stadko szybko sie rozprawi z nia. I nie będzie tak dużego syfu wpuscil bym je jak woda ogrzeje się do około 15 stopni. W takim stawilu nie odczuje się tej przemiany materii
Witam1Kolego pstrag222 myślę że welony są zbyt małe i nie wiem ile bym musiał ich kupić żeby mi wszystko wyjadły, ale dzięki z pomysł w końcu o to tu chodzi żeby wymieniać się podglądami i doświadczeniami:)
Zbiornik nie jest dozy myślę że 30 sztuk wystarczy. Tak są małe ale ich życie polega na jedzeniu i sr..-niu
Tak sobie liczę i wychodzi że masz wody coś koło 650m3 i do tego zarybiłeś go 500szt ryb.
W akwarystyce 1cm bieżący rybki wypada na 1l wody tylko weź pod uwagę rozmiary tych rybek.
Wg mojej oceny ryb masz na granicy max.obsady.
Jak sądzę nie masz tam jakiegoś przepływu wody więc kiszą się te ryby we własnym sosie.
Najlepiej zacznij od kontroli stanu wody czyli pH , z dokupowaniem ryb bym się wstrzymał.
Czy do stawku wpływa woda z pola chodzi o wodę niosącą nawozy i tego typu "użyźniacze"?
Powinieneś pomyśleć nad likwidacją przyczyn a nie skutków, jak doprowadzisz wodę do porządku to dasz radę ogarnąć problem rzęsy. Chemii też bym nie używał bo jak raz zaczniesz to nie będziesz mógł skończyć.
Z tego co pamiętam rzęsa najlepiej rośnie na przeżyźnionych zarastających zbiornikach , więc twierdzę że to problem wody.
Witam!Tak dokładnie jest (Wy chyba wiecie gdzie ja mieszkam)obok mojego stawu jest rów i tam spływa woda z pól (różne nawozy itd).Co do wielkości ryb to nie które karpie mają po max 2,5kg.mam zamiar zrobić przepływ żeby woda ze "strumyku" przepływała przez staw tylko boje się (mieszkam na wsi) że ktoś wypuści szambo do rowu i wszystkie ryby mi zdechną!:(
Nie ryzykował bym tak z tym przepływem. Bo w mieście obok koles miał stawy komercyjne przepływala tam woda właśnie z rzeki. A w innej miejscowości wpuścił do tej rzeki jakiś syf że swojej firmy brukarskiej wszystko spłynęło do stawów nie muszę mówić czym się to skończyło. Tak że lepiej dmuchać na zimne.
Zastrzegam na samym początku, potraktujcie mój wpis jako taką wolną myśl!:)Zdarza się, że kiedy mam przerwę w studiowaniu - nadchodzą wakacje, łapie się na miesiąc -dwa do roboty na stawach rybnych. I stąd takie moje małe spostrzeżenie.Nie wiem jak to jest z rzęsą, czy jej rozrastanie się jest wynikiem kwasowego odczynu wody, ale gdyby tak było to:Otóż na tych stawach, z kwaśniejącą wodą radzono sobie, poprzez rozsypywanie po stawie wapna palonego. Ciężko mi powiedzieć jak by to było w przeliczeniu kg na m3, ale zasadowy odczyn wapna, jednak w jakiś sposób niweluje kwasowość wody.Być może to jest jakiś sposób?
Około miesiąca temu w Google wpisałem "rzęsa wodna" i czytałem, czytałem, czytałem.
Były wypowiedzi naukowców, hodowców posiadających duże akweny wodne i właścicieli oczek wodnych.
Z całości wyłoniło się /wg mojej oceny/ zielsko z którym w zasadzie nie walczy się przy pomocy środków chemicznych a raczej głównie za pomocą mechanicznego usuwania skutków, przyczyny likwiduje się sukcesywnie w miarę możliwości.
W większości publikacji przewijasię temat mechanicznego usuwania rzęsy. Najlepiej sprawdzajacym sie sposobem było utworzenie pływającej bariery z butelek po napojach o poj 1,5 litra połączonych przy pomocy sznura /żyłki/ i rozciągniętych na szerokość zbiornika /w Twoim przypadku staw ma 15 m/. Do tej bariery nawodnej owinięto stare gęste firanki, które zanurzono następnie około 15÷25 cm poniżej lustra wody /obciążenie wykonano zaszywając drobne kamienie w materiał firanki/. Poprzez przeciągnięcie bariery wzdłuż stawu dokonywano zebrania kożucha rzęsy z powierzchni wody, a tuż bezpośrednio przy brzegu w tym samym czasie wykaszano trzcinę i trawę która opadała do wody /rzęsa przytrzymywała się tych roślin tworząc zalążki nowych ognisk rozrostu rzęsy/. Podbierakiem lub podrywką zbierano przy brzegu pozostałości. Operację tą powtarzano regularnie i z czasem uzyskiwano pozytywny efekt.
Wszędzie przewija się ostrzeżenie o przenoszeniu rzęsy wodnej przez zasiedlanie zbiornika innymi roślinami z innych "skażonych" zbiorników rzęsą, rosliny te są niedostatecznie wyczyszczone. Ptactwo wodne /migrujace/ rodzaju kaczka krzyżówka, bocian itp, żaby z pobliskich zbiorników czy piżmoszczury, wpuszczane ryby przenoszone w siatkach na których są uczepione rzęsy...
Największym zagrożeniem jest również zbytnie przenawożenie dokonywane poprzez zasilanie zbiornika wodami zlewni pobliskich pól oraz o ile jest w pobliżu hodowla bydła lub trzody - poprzez grunt następuje przeazotownie.
Najlepiej pobrać próbkę wody i dokonać badania w Sanepidzie, uzyska się wyniki na podstawie których można wówczas podjąc właściwe kroki - np przy pomocy kwaśnego torfu można regulować pH wody /w zakresie 6,5÷7,5 pH/.
Posadowienie w zbiorniku innych roślin zanurzonych i powierzchniowych stworzy konkurencyjność dla rzęsy i może być ułatwieniem w dalszej jej likwidacji.
O ile istnieje możliwość spuszczenia wody ze zbiornika - wtedy istnieje możliwość mechanicznego usunięcia warstwy rzęsy i odkażenia wapnem gaszonym tego zbiornika. Ryby z rego zbiornika przemieszczane do innego powinny być "czyste" skrupulatnie przeglądnięte i wyplukane w czystej wodzie - to samo należy zrobić prz powrotnym ich umieszczeniu w oczyszczonym zbiorniku.
Witam!!!
dziwne że amury sobie nie radzą,kolega ma staw 150m na 50m z taką zatoką 30m na 30m,miał sporo rzęsy,wywłócznika i wiele innych roślin po zarybieniu amurem w liczbie ponad 200szt,po 2 latach zniknęło wszystko i zajęły sie pałką wodną.Rąbały mu wszystko jak leciało,staw czysty niestety w tamtym roku przyducha załatwiła pond 100 sztuk trochę zostało zabranych bo już pod 3 kilo podchodziło nie wiem ile zostało ale w tamtym roku nikt amura nie złowił.Dodam że wpuszczał takie 0.25 do 0.5kg.Ale staw czysty a były lata że nie było gdzie wędki zarzucić!!
pozdrawiam!!!
Amur w oczach wielu wędkarzy i nie tylko jest świetnym pozeraczem roślin w rzeczywistości woli co innego w ostateczności zje rośliny
Po rozmowach z osobą znającą się na zanieczyszczeniach wody rada jest następująca.
1. Mechaniczne oczyszczanie zbiornika z rzęsy (rzęsa blokuje dopływ tlenu do wody, a obumierające szczątki opadają na dno rozkładając się wprowadzają związki azotowe do wody i na dnie tworzą osad toksyczny dla zwierząt)
2. Natlenienie wody im głębsze tym lepiej (związki azotu zawarte w wodzie po reakcji z tlenem przestają być toksyczne) - zwróć uwagę że oczyszczalnie ścieków wykorzystują intensywne natlenianie do rozkładu zanieczyszczeń.
Im głębiej osadzisz napowietrzenie tym spowodujesz większy ruch wody pomiędzy powierzchnią i dnem co również doprowadzi napowietrzenia wody.
UWAGA. w zależności jaki jest stan osadów dennych zbyt gwałtowne ich podniesienie i zmieszanie z wodą może spowodować efekt przyduchy i wybić ryby!!
Czyli: napowietrzanie zaczynaj od od połowy głębokości i dopiero po jakimś czasie przenoś je niżej żeby nie ruszyć zbyt gwałtownie osadów dennych.
Jak się da to wodę która spływa do zbiornika przepuść przez odstojnik aby cięższy syf opadł.
Pozdrawiam
TETRA - Tetrapond - Algofin - środek do zwalczania glonów nitkowych , zwalczający również rzęsę wodną , cena za opakowanie 3l - 193 zł. , dawkowanie 50 ml. na 1000 l wody - znalezione w wyszukiwarce GOOGLE . Przy odpowiedniej dawce podanej na opakowaniu nieszkodliwy dla ryb i organizmów wodnych .
RZĘSA TO BYLINA A NIE GLON - JEJ WEGETACJA PRZEDSTAWIA SIĘ NIECO INACZEJ !!! TO BARDZO EKSPANSYWNA ROŚLINA WODNA A POZA TYM NIE MA PEWNOŚCI CZY ABY PRZYPADKIEM NIE JEST TO SPIRODELA WIELOKORZENIOWA LUB WOLFFIA BEZKORZENIOWA !
Witam!!!
dziwne że amury sobie nie radzą,kolega ma staw 150m na 50m z taką zatoką 30m na 30m,miał sporo rzęsy,wywłócznika i wiele innych roślin po zarybieniu amurem w liczbie ponad 200szt,po 2 latach zniknęło wszystko i zajęły sie pałką wodną.Rąbały mu wszystko jak leciało,staw czysty niestety w tamtym roku przyducha załatwiła pond 100 sztuk trochę zostało zabranych bo już pod 3 kilo podchodziło nie wiem ile zostało ale w tamtym roku nikt amura nie złowił.Dodam że wpuszczał takie 0.25 do 0.5kg.Ale staw czysty a były lata że nie było gdzie wędki zarzucić!!
pozdrawiam!!!
I bardzo dobrze mu tak ! Szkoda tylko stawu - jako całościowo pojmowanego środowiska życia !
witam kolego wsyp troche wapna gaszonego co jakiś czas
witam kolego wsyp troche wapna gaszonego co jakiś czas Jakie wapno , o czym ty mówisz ? http://www.sklep.biotechnologie.pl/info_c,40,303,stop-rz%EAs-05-eliminuje-rzese-wodna.html
Kup słomę jęczmienną , wsyp do dużego worka parcianego i zatop w wodzie.To powinno ograniczać nie tylko rozwój glonów lecz także rzęsy.Można też w dużym parniku przygotować wywar z takiej słomy ( kompocik ) i chlup do stawu !
witam ja wsypałem i niemam problemów z rzęsoą a był pełen staw i dwa razy w roku sypie to wapno
Witam . Jak uważasz.
a jednak można usuwać zielsko ze stawu :)))))))