Na porębach nie ma zasady na te ryby. Jak nie rzucasz to nie złowisz.
W niedziele koło 6 nad ranem zjechali się spiningarze było ich jak mrówków każdy po 2 spinningi i nic nie uderzyło, nawet drapieżnik nie bił jak zwykle.
Od godz 0.30 do godz 6.00 złowiłem 6 karpi żona jednego. Od ostatniego brania czyli od godz 6 już potem nawet nie tykneło.
Zgadzam się Poręby to ciężka woda. Jak coś bierze to bierze a jak nie to można cuda próbować. W niedziele odbyły się ta zawody spiningowe i bardzo kiepskie wyniki były.
Proszę o napisanie jak łowić tam na spining szczupaki i okonie i o najlepsze miejscówki
No i oczywiście o najlepsze przynęty
Na porębach nie ma zasady na te ryby. Jak nie rzucasz to nie złowisz.
W niedziele koło 6 nad ranem zjechali się spiningarze było ich jak mrówków każdy po 2 spinningi i nic nie uderzyło, nawet drapieżnik nie bił jak zwykle.
Od godz 0.30 do godz 6.00 złowiłem 6 karpi żona jednego. Od ostatniego brania czyli od godz 6 już potem nawet nie tykneło.
Zgadzam się Poręby to ciężka woda. Jak coś bierze to bierze a jak nie to można cuda próbować. W niedziele odbyły się ta zawody spiningowe i bardzo kiepskie wyniki były.