Witam za około 2 tygodnie moja suczka będzie się szczenić.Są to jej pierwsze szczeniaki,mieliście już może jakieś doświadczenia w tym temacie bo ja zielony jestem i nie wiem jak ona się będzie zachowywać.I jak ja mam się zachować.Pozdrawiam
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
Rasa owczarek niemiecki,kryta była 26 i 28 Marca.Niby na 26 maja ma być poród
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
99,9% suk szczeni się bez komplikacji nie zostawiając po sobie żadnego śladu w postaci krwi czy łożyska.Wszystko jest zjadane przez nią.Z natury wynika żeby nie zostawić po sobie śladów dla potencjalnych drapieżników oraz dlatego,że łożysko zawiera m.in. oksytocynę,hormon odpowiedzialny za laktację.Zapewnij jej spokój w trakcie porodu i obserwuj czy przebiega prawidłowo tzn czy regularnie w odstępach kilkuminutowych rodzą się szczenięta.Jeżeli zauważysz,że ma silne parcia porodowe a nic się nie dzieje w ciągu kilkudziesięciu minut od ostatniego noworodka powinieneś zgłosić się do któregoś z moich kolegów,lekarzy weterynarii.W trakcie każdego porodu trzeba zachować spokój i cierpliwość.Wszystko będzie ok.
no no kawaler pierwsza klasa suczka tez niczego sobie :) piekne oba pieski sam kiedyś miałem takiego kawalera ale niestety tylko go miałem... Siemka Tomku !
Piękny reproduktor, będzie piękne potomstwo. Jeśli kryliście 28 marzec, to szczenić będzie sam poczatek czerwca (60-65 dni). Duża rasa, to wiele pomagać nie będziesz musiał Tomaszku, jedynie powiązać pempowiny nitkami. I broń Boże nie sprzątaj jej łożyska i wód płodowych, ona musi to sama zjeść, ona to wie i to zrobi. Ty tylko podaj suce małe po wyjściu suce do lizania, musi liżąc wymasować i usprawnić małym krążenie. Pilnuj sukę, żeby nie podeptała ich, duże rasy cząsto uszkadzają szczeniaki, a pierworódki zwłaszcza.
Moje suki jak się szczeniły to oprócz spokoju, podkładów higienicznych ( wygodniejsze od gazet) i ewentualnej pomocy w wydostaniu szczeniaka z błony z której wyjdzie i oderwaniu pempowinny nic robic nie musiałem:) To pierwszy poród i suka może nie wiedzieć co zrobić wtedy uwolnij małego z błony , oderwij pempowinę i podstaw pod pysk ( zacznie lizać). Łożyska daj jej zjeść ale maksymalnie dwa ( jak zje więcej dostanie rozwolnienia). To duży pies więc nie powinno być komplikacji ale warto umówić się z weterynarzem , aby w razie co mógł przyjechać na telefon, różnie bywa a szkoda psa:)
aha i tydzień przed porodem przestaw ją na jedzenie dla szczeniąt ( ma więcej białka) na 100% bedzie je chętniej jadła, w czasie karmienia tak samo dawaj jej jedzenie dla szczeniąt:)
Moje suki jak się szczeniły to oprócz spokoju, podkładów higienicznych ( wygodniejsze od gazet) i ewentualnej pomocy w wydostaniu szczeniaka z błony z której wyjdzie i oderwaniu pempowinny nic robic nie musiałem:) To pierwszy poród i suka może nie wiedzieć co zrobić wtedy uwolnij małego z błony , oderwij pempowinę i podstaw pod pysk ( zacznie lizać). Łożyska daj jej zjeść ale maksymalnie dwa ( jak zje więcej dostanie rozwolnienia). To duży pies więc nie powinno być komplikacji ale warto umówić się z weterynarzem , aby w razie co mógł przyjechać na telefon, różnie bywa a szkoda psa:)
Dobre rady.
Pisząc o gazetach, miałem na myśli póżniejszy okres kiedy pieski będą wychodziły i sikały.
A że nasza suka oszczeniła sie w bloku na M3, to gazety były zbawienne :)))
No i właśnie jest problem co do tych łożysk.Zdania widzę podzielone sam nie wiem co zrobić.Ale przecież w naturalnych warunkach zwierze samo sobie radzi i na pewno wie co ma zrobić.My możemy tylko pomóc jeśli zajdzie taka potrzeba .Myślę że będzie ok i jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie tematem.Fotki na pewno wstawię Pozdrawiam
Przerabiałem to rok temu (jako totalny laik) i pokrótce powiem Ci ci co i jak. Musisz obserwować sukę czy da radę. Moja zaczęła rodzić ok 4 rano i przegapiłem i jedno szczenię, że brzydko powiem poszło do kibla. Moja suka wogóle nie miała instynktu macierzyńskiego, bała się i nie wiedziała co robić. Następne szczenie urodziła i to samo więc rozerwałem błonę (każde szczenie rodzi się w osobnej błonie w takim kondonie) palcami, odciąłem pępowinę (ok 1,5cm od brzuszka malucha) i dmuchnąłem mu delikatnie w nosek, zaczął oddychać, potem do sutka suki odrazu zaczął ssać. Suka warczała i musiałem ją na siłę trzymać, żeby nie uciekała. Następne to samo. I naraz jeden ze szczeniaków zapiszczał. Wtedy moją sukę jakby ktoś młotkiem w łeb walnął. Zatrybiła i zaczęła zajmować się małymi (lizać je czyścić itd) Następne już sama rozrywała błonę i odgryzała pępowinę (można wtedy pomóc nożyczkami bo pies się męczy a Ty zrobisz tylko ciach) Z pępowiny przez ułamek sekundy tryska krew i odrazu przestaje potem suka sama wylizuje młode. Co do łożysk to zjada wszystkie aczkolwiek czytałem, żeby pozwolić jej zjeść max trzy bo "czegoś tam" jest za dużo (ale to doczytaj). No i jeśli to pierwszy poród to musisz przypilnować. Aha moja rodziła od 5:00 do ok 13:00 (8 szczeniąt) ok 1 szczenię na godz. Musisz wymacać czy to już wszystkie. Nie ma się co spieszyć. Po porodzie (suka za cholerę nie będzie chciała) na siłę trzeba wyprowadzić ją na dwór (musi oczyścić co tam jej zostało). No i powodzenia dasz se rade :))). Jakby co to pisz może coś jeszcze podpowiem. Przygotuj wcześniej dużo czystych szmat (bo będzie po czym sprzątać :)))))
Nitka jest do przewiązania pępowiny przy brzuszku szczeniaka. Przewiązujesz, a dopiero potem ucinasz. Szczeniak tak chodzi z tym kikutkiem, następnie on zasycha i odpada przy nitce. Nitka jest właśnie do tego i do uniknięcia krwawienia. Suki dużych ras powinny zjeść wszystkie łożyska. Rozwolnienie po wyszczenieniu to normalka i nawet jest pożądane u suki. Po wyszczenieniu daj jej świeżej wody do picia. Podczas karmienia nie dawaj suce kości do żarcia. Nie zabraniaj suce zjadać stolec po szczeniakach póki będą karmione przez nią. Ale masz jeszcze dwa tygodnie i trochę.
Pewnie że nie wiąże żadne zwierze, no ale jakby umiało...... To ułatwia gojenie się kikuta pępowiny. Pies ma instynkt, ale jak sam widzisz na swoim przykładzie u swojej suki, nie zawsze suka pierworódka wie jak ma się zachować i co robić. Instynkt instynktem, ale pomóc często trzeba, żeby maluchy wszystkie przetrwały i zdrowe były. Sa rasy psów, które nigdy same nie urodzą i trzeba cesarkę im wszystkim robić zawsze. Często suki odrzucają młode i też trzeba im pomagać zmienić zdanie, choć instynkt inaczej dyktuje. Strzeżonego Pan Bog strzeże :)
Miałem dwie suki (kundle)- obie szczeniły się tak, że praktycznie nikt nie wiedział o tym. Same przygotowały sobie legowisko, jedna z nich miała ciężki poród - trochę wyła. Po porodzie śladu nie zostawiły, szczeniaki zostały wylizane do czysta. Moja rola ograniczała się do regularnego podawania żarcia i wody oraz do zmiany koców na których leżały. I gratuluję pięknych psów.
Kolego tomasz....zdania na temat łożysk są podzielone bo nie wypowiadają ich fachowcy więc je puść mimo uszu.Te błony czy co tam jak piszesz Kolego Bartes to są łożyska.Psowate są wielołożyskowcami dlatego każdy płód ma oddzielne.Przypadek Twojej suki ,że wystąpiły zaburzenia około porodowe prawdopodobnie natury psychicznej jest bardzo,bardzo rzadki.Nie mniej jednak zdarza się.
"Kolego tomasz....zdania na temat łożysk są podzielone bo nie wypowiadają ich fachowcy więc je puść mimo uszu."
Kolego @Romuald55, nie jest to miłe z Twojej strony. Wypowiedz się, doradź, ale nie kpij aż do tego stopnia z wypowiedzi innych. A może Twoje rady powinien puścić mimo uszu? Nie pierwszy raz już zauważam Twoją wywyższającą i mało sympatyczną się odpowiedź na jakiś temat. Po co te podteksty?
Jestem lekarzem weterynarii i jak słyszę takie bzdury to żle mi się robi.Moja wypowiedz nie była wywyższaniem się tylko fachową informacją.Przepraszam jesli kogoś to dotknęło.
Śliczne pieski , maleństwa będą miały branie;) Ja również przymierzam się do dopuszczenia swojej suki, więc przyda się wiedza co i jak. Na razie czeka mnie na dniach poród kociąt ;)
Jestem lekarzem weterynarii i jak słyszę takie bzdury to żle mi się robi.Moja wypowiedz nie była wywyższaniem się tylko fachową informacją.Przepraszam jesli kogoś to dotknęło.
Dobrze, gratuluję zawodu (moje marzenie nastolatka). Ale nie powinieneś tak traktować błędnych doswiadczeń laików, ale poprawić z pełną fachowością i zrozumieniem. Jako kynolog-amator chętnie poczytam i poznam trochę Twoich fachowych rad na tematy dotyczące psów i innych zwierząt. Ale tych sympatycznie przekazanych rad, bez kpin. Ja czytam wiele róznych rzeczy związanych z moimi zawodami, ale nie kpię z laików w tych kwestiach. Nie każdy kończył technikum weterynaryjne.
Ja akurat miałem tą okazje widzieć poród suki owczarka niem. Było siedem szczeniąt.
A więc siedem łożysk. Wszystko zżarła i po jakimś czasie dostała silnej gorączki.
Natychmiast wezwany lekarz weter. stwierdził zatrucie, właśnie tymi łożyskami i zaaplikował
jakieś leki (nie pamiętam ).
Kol. Romuald, ja nie wyssałem sobie tego z palca.
Ale jak to bywa z lekarzami : co lekarz to inna diagnoza :))) Pozdrawiam.
Ależ Zbyniu przecież Romuald twierdzi tak samo jak Ty. To Mastiff widzi sprawę inaczej
THUNDER! CO ZNOWU MASTIFF CI NIE ODPOWIADA?1 MASTIFF Z ROMUALDEM SIĘ ZGADZA W TEJ KWESTII, A ROMUALD NIE PODWAŻYŁ SŁÓW MASTIFFA! OSTRZEGAM CIĘ PO RAZ KOLEJNY, ŻE MASTIFF DLA CIEBIE NIE ISTNIEJE! A JEŚLI JA SOBIĘ NIE ŻYCZĘ KIEROWANIA DO MNIE, O OMNIE TWOICH JAKICHKOLWIEK SŁÓW, TO NIE NARUSZAJ MOJEJ WOLI I SIĘ DOSTOSUJ, A JEŚLI MASZ AŻ TAKIE PROBLEMY Z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM, TO DO SZKOŁY!
sam mam suczkę 6 miesięczną owczarka niemieckie długowłosego i dam ci dobrą radę z tego co mi sie zdaje to szczeniaczki pójdą na handel a jeżeli odstawią juz mleko matki to musisz kupić dobra karmę najlepsza jest royal canin specjalna dla tej rasy jest bardzo droga ale za to widać oszałamiające efekty.
NIE ZACZEPIAJ MNIE PO RAZ KOLEJNY NA TYM FORUM! JEŚLI TWOJE PREFERENCJE SEKSUALNE SĄ OD cIEBIE SILNIEJSZE, TO MASZ PECHA, BO JA WOLĘ KOBIETY, WIĘC PRZESTAŃ MOLESTOWAĆ MNIE SWOIMI POSTAMI DO MNIE I O MNIE! NIE NARUSZAJ PO RAZ KOLEJNY MOJEJ WOLNOŚCI OSOBISTEJ I NIETYKALNOŚCI, JEŚLI JA SOBIE TEGO NIE ŻYCZĘ PO RAZ KOLEJNY! PROSZĘ O TO PO RAZ KOLEJNY PRZY WIELU ŚWIADKACH!
Prosi to się świnia dwa razy do roku. Innym zabraniasz używać Caps Lock"a a sam co wyprawiasz? Poruszając moje upodobania seksualne wlazłeś na kruchy lód. Pamiętasz jak proponowałeś pewnej dziewczynie aby zrobiła Ci dobrze?
Mam też trzy owczarki niemieckie ,dwie suczki i psa.Więc przed oszczenieniem się gdzieś koło 5 tygodnia należy zwiększyć ilość mięsa ,witamin i składników mineralnych.Koniecznie trzeba suczce przygotować kosz lub inne miejsce do oszczenienia .Ważne żeby było w spokojnym miejscu i pies się tam dobrze czuł.Co do samego szczenienia proponuje przypilnować szczególnie jeśli jest to pierwsze szczenienie.Należy w tedy jej pomóc choć nie zawsze jest to konieczne.Część kolegów pisze o niciach i tak dalej,jest to prawda ale żadko jest taki zabieg potrzebny.Koniecznie trzeba zapewnić suce po oszczenieniu picie,ja podawałem bawarke.Suka i tak przez pierwsze dni nie będzie chciała opuszczać młodych nawet na chwile.Jeśli więcej potrzebujesz informacji o chowie pisz na Pw.
Nie będę z nikim polemizował na temat czyichś racji.Wiem jedno,że jeżeli laik zabiera głos doradczy na temat wędkarstwa to najwyżej, jeśli będzie niecelny,ryby nie będą brały.Natomiast błędne rady na temat zdrowia zwierząt mogą skończyć się tragicznie.Kolega tomasz zapytał o FIZJOLOGIE porodu u swojej suki.Jak się zachować.Nie zawracajcie mu głowy przypadkami patologicznymi,które są dość rzadkie.Oczywiście Kolego zbynio,nikt nie twierdzi,że Kolega wyssał z palca tą informacje.Gorączka poporodowa występuje też u zwierząt,które nie zjadają z natury swojej, łożyska.I nie mówię tego po to by koledze dokopać tylko stwierdzam,że zjedzenie łożyska nie musi wywołać choroby,a wręcz przeciwnie.Powoduje laktację.Tak samo jak ważne jest zlizywanie wód płodowych przez samicę.Ale to nie jest forum na naukę położnictwa.
Nie będę z nikim polemizował na temat czyichś racji.Wiem jedno,że jeżeli laik zabiera głos doradczy na temat wędkarstwa to najwyżej, jeśli będzie niecelny,ryby nie będą brały.Natomiast błędne rady na temat zdrowia zwierząt mogą skończyć się tragicznie.Kolega tomasz zapytał o FIZJOLOGIE porodu u swojej suki.Jak się zachować.Nie zawracajcie mu głowy przypadkami patologicznymi,które są dość rzadkie.Oczywiście Kolego zbynio,nikt nie twierdzi,że Kolega wyssał z palca tą informacje.Gorączka poporodowa występuje też u zwierząt,które nie zjadają z natury swojej, łożyska.I nie mówię tego po to by koledze dokopać tylko stwierdzam,że zjedzenie łożyska nie musi wywołać choroby,a wręcz przeciwnie.Powoduje laktację.Tak samo jak ważne jest zlizywanie wód płodowych przez samicę.Ale to nie jest forum na naukę położnictwa.
Witam za około 2 tygodnie moja suczka będzie się szczenić.Są to jej pierwsze szczeniaki,mieliście już może jakieś doświadczenia w tym temacie bo ja zielony jestem i nie wiem jak ona się będzie zachowywać.I jak ja mam się zachować.Pozdrawiam
Zachowuj sie poprostu.....jak dziadek :)))
Przypuszczam że będziesz je dokarmiał kaszką manną. Mój teść mią taką samą suke. Było siedem szczeniąt.
Przygotuj duży kojec i pół tony gazet. Weterynarz we wszystkim Cie uświadomi.
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
Rasa owczarek niemiecki,kryta była 26 i 28 Marca.Niby na 26 maja ma być poród
Przygotuj sobie rękawiczki jednorazowe, sporo ligniny, ostre nożyczki, szpulkę mocnej nici. Suka przed porodem zacznie się układać na swoim posłaniu, kręcić, podgarniać koc, grzebać łapą i ciężej oddychać przed samą akcją wyszczeniania. Musisz dac jej spokój i nie panikować. W którym dniu jest? Jaka to rasa?
To chyba owczarek niemiecki, jak widać.
Szpulka nici, nożyczki, liglina ? Ja chyba zaraz zemdleje hahaha !
A to kawaler od mojej suczki
99,9% suk szczeni się bez komplikacji nie zostawiając po sobie żadnego śladu w postaci krwi czy łożyska.Wszystko jest zjadane przez nią.Z natury wynika żeby nie zostawić po sobie śladów dla potencjalnych drapieżników oraz dlatego,że łożysko zawiera m.in. oksytocynę,hormon odpowiedzialny za laktację.Zapewnij jej spokój w trakcie porodu i obserwuj czy przebiega prawidłowo tzn czy regularnie w odstępach kilkuminutowych rodzą się szczenięta.Jeżeli zauważysz,że ma silne parcia porodowe a nic się nie dzieje w ciągu kilkudziesięciu minut od ostatniego noworodka powinieneś zgłosić się do któregoś z moich kolegów,lekarzy weterynarii.W trakcie każdego porodu trzeba zachować spokój i cierpliwość.Wszystko będzie ok.
no no kawaler pierwsza klasa suczka tez niczego sobie :) piekne oba pieski sam kiedyś miałem takiego kawalera ale niestety tylko go miałem... Siemka Tomku !
Piękny reproduktor, będzie piękne potomstwo. Jeśli kryliście 28 marzec, to szczenić będzie sam poczatek czerwca (60-65 dni). Duża rasa, to wiele pomagać nie będziesz musiał Tomaszku, jedynie powiązać pempowiny nitkami. I broń Boże nie sprzątaj jej łożyska i wód płodowych, ona musi to sama zjeść, ona to wie i to zrobi. Ty tylko podaj suce małe po wyjściu suce do lizania, musi liżąc wymasować i usprawnić małym krążenie. Pilnuj sukę, żeby nie podeptała ich, duże rasy cząsto uszkadzają szczeniaki, a pierworódki zwłaszcza.
Szpulka nici, nożyczki, liglina ? Ja chyba zaraz zemdleje hahaha !
Co tu śmiesznego widzisz w tym? Mdlej.
Też piękny "jebuś". Ale będą piękne maluchy:)
Jak masz możliwość to zamów lekarza zaraz po porodzie do oględzin.
Uważaj też aby suka nie zeżarła za dużo łożysk porodowych, gdyż nasza sie tym zatruła.
Dzięki Koledzy za zainteresowanie i za rady.Damy radę chyba nie będzie tak źle
Szpulka nici, nożyczki, liglina ? Ja chyba zaraz zemdleje hahaha !
Co tu śmiesznego widzisz w tym? Mdlej.
Żle mnie zrozumiałeś. To wszystko kojarzy mi sie z chirurgią.... brrrrrr!
Szpulka nici, nożyczki, liglina ? Ja chyba zaraz zemdleje hahaha !
Co tu śmiesznego widzisz w tym? Mdlej.
Żle mnie zrozumiałeś. To wszystko kojarzy mi sie z chirurgią.... brrrrrr!
Mi też i to świeżo, ale tak musi być do szczenienia, szkoda szczeniaków i kasy.
Moje suki jak się szczeniły to oprócz spokoju, podkładów higienicznych ( wygodniejsze od gazet) i ewentualnej pomocy w wydostaniu szczeniaka z błony z której wyjdzie i oderwaniu pempowinny nic robic nie musiałem:) To pierwszy poród i suka może nie wiedzieć co zrobić wtedy uwolnij małego z błony , oderwij pempowinę i podstaw pod pysk ( zacznie lizać). Łożyska daj jej zjeść ale maksymalnie dwa ( jak zje więcej dostanie rozwolnienia). To duży pies więc nie powinno być komplikacji ale warto umówić się z weterynarzem , aby w razie co mógł przyjechać na telefon, różnie bywa a szkoda psa:)
aha i tydzień przed porodem przestaw ją na jedzenie dla szczeniąt ( ma więcej białka) na 100% bedzie je chętniej jadła, w czasie karmienia tak samo dawaj jej jedzenie dla szczeniąt:)
MUCHA NIE SIADA!!!PIĘKNY PIGMENT!!A JAKI MĄDRY PYSK Z PIĘKNĄ KUFĄ.....TFU,TFU...Chętnie bym wziął szczenię ale nie mam warunków.Powodzonka....
Moje suki jak się szczeniły to oprócz spokoju, podkładów higienicznych ( wygodniejsze od gazet) i ewentualnej pomocy w wydostaniu szczeniaka z błony z której wyjdzie i oderwaniu pempowinny nic robic nie musiałem:) To pierwszy poród i suka może nie wiedzieć co zrobić wtedy uwolnij małego z błony , oderwij pempowinę i podstaw pod pysk ( zacznie lizać). Łożyska daj jej zjeść ale maksymalnie dwa ( jak zje więcej dostanie rozwolnienia). To duży pies więc nie powinno być komplikacji ale warto umówić się z weterynarzem , aby w razie co mógł przyjechać na telefon, różnie bywa a szkoda psa:)
Dobre rady.
Pisząc o gazetach, miałem na myśli póżniejszy okres kiedy pieski będą wychodziły i sikały.
A że nasza suka oszczeniła sie w bloku na M3, to gazety były zbawienne :)))
No i właśnie jest problem co do tych łożysk.Zdania widzę podzielone sam nie wiem co zrobić.Ale przecież w naturalnych warunkach zwierze samo sobie radzi i na pewno wie co ma zrobić.My możemy tylko pomóc jeśli zajdzie taka potrzeba .Myślę że będzie ok i jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie tematem.Fotki na pewno wstawię Pozdrawiam
Cześć Tomasz.
Przerabiałem to rok temu (jako totalny laik) i pokrótce powiem Ci ci co i jak. Musisz obserwować sukę czy da radę. Moja zaczęła rodzić ok 4 rano i przegapiłem i jedno szczenię, że brzydko powiem poszło do kibla. Moja suka wogóle nie miała instynktu macierzyńskiego, bała się i nie wiedziała co robić. Następne szczenie urodziła i to samo więc rozerwałem błonę (każde szczenie rodzi się w osobnej błonie w takim kondonie) palcami, odciąłem pępowinę (ok 1,5cm od brzuszka malucha) i dmuchnąłem mu delikatnie w nosek, zaczął oddychać, potem do sutka suki odrazu zaczął ssać. Suka warczała i musiałem ją na siłę trzymać, żeby nie uciekała. Następne to samo. I naraz jeden ze szczeniaków zapiszczał. Wtedy moją sukę jakby ktoś młotkiem w łeb walnął. Zatrybiła i zaczęła zajmować się małymi (lizać je czyścić itd) Następne już sama rozrywała błonę i odgryzała pępowinę (można wtedy pomóc nożyczkami bo pies się męczy a Ty zrobisz tylko ciach) Z pępowiny przez ułamek sekundy tryska krew i odrazu przestaje potem suka sama wylizuje młode. Co do łożysk to zjada wszystkie aczkolwiek czytałem, żeby pozwolić jej zjeść max trzy bo "czegoś tam" jest za dużo (ale to doczytaj). No i jeśli to pierwszy poród to musisz przypilnować. Aha moja rodziła od 5:00 do ok 13:00 (8 szczeniąt) ok 1 szczenię na godz. Musisz wymacać czy to już wszystkie. Nie ma się co spieszyć. Po porodzie (suka za cholerę nie będzie chciała) na siłę trzeba wyprowadzić ją na dwór (musi oczyścić co tam jej zostało). No i powodzenia dasz se rade :))). Jakby co to pisz może coś jeszcze podpowiem. Przygotuj wcześniej dużo czystych szmat (bo będzie po czym sprzątać :)))))
Pozdrawiam.
Aha i nie wiem tylko po co ta nitka.
Nitka jest do przewiązania pępowiny przy brzuszku szczeniaka. Przewiązujesz, a dopiero potem ucinasz. Szczeniak tak chodzi z tym kikutkiem, następnie on zasycha i odpada przy nitce. Nitka jest właśnie do tego i do uniknięcia krwawienia. Suki dużych ras powinny zjeść wszystkie łożyska. Rozwolnienie po wyszczenieniu to normalka i nawet jest pożądane u suki. Po wyszczenieniu daj jej świeżej wody do picia. Podczas karmienia nie dawaj suce kości do żarcia. Nie zabraniaj suce zjadać stolec po szczeniakach póki będą karmione przez nią. Ale masz jeszcze dwa tygodnie i trochę.
Ja tam nic nie wiązałem. Krew z pępowiny natychmiast przestaje lecieć. W naturze żadne zwierze nie wiąże pępowiny nitką :)) Ale może nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
Pewnie że nie wiąże żadne zwierze, no ale jakby umiało...... To ułatwia gojenie się kikuta pępowiny. Pies ma instynkt, ale jak sam widzisz na swoim przykładzie u swojej suki, nie zawsze suka pierworódka wie jak ma się zachować i co robić. Instynkt instynktem, ale pomóc często trzeba, żeby maluchy wszystkie przetrwały i zdrowe były. Sa rasy psów, które nigdy same nie urodzą i trzeba cesarkę im wszystkim robić zawsze. Często suki odrzucają młode i też trzeba im pomagać zmienić zdanie, choć instynkt inaczej dyktuje. Strzeżonego Pan Bog strzeże :)
Miałem dwie suki (kundle)- obie szczeniły się tak, że praktycznie nikt nie wiedział o tym. Same przygotowały sobie legowisko, jedna z nich miała ciężki poród - trochę wyła. Po porodzie śladu nie zostawiły, szczeniaki zostały wylizane do czysta. Moja rola ograniczała się do regularnego podawania żarcia i wody oraz do zmiany koców na których leżały. I gratuluję pięknych psów.
Kolego tomasz....zdania na temat łożysk są podzielone bo nie wypowiadają ich fachowcy więc je puść mimo uszu.Te błony czy co tam jak piszesz Kolego Bartes to są łożyska.Psowate są wielołożyskowcami dlatego każdy płód ma oddzielne.Przypadek Twojej suki ,że wystąpiły zaburzenia około porodowe prawdopodobnie natury psychicznej jest bardzo,bardzo rzadki.Nie mniej jednak zdarza się.
Tomku musisz być bdb dziadkiem a wyrko i wózeczek juz mosz ?
"Kolego tomasz....zdania na temat łożysk są podzielone bo nie wypowiadają ich fachowcy więc je puść mimo uszu."
Kolego @Romuald55, nie jest to miłe z Twojej strony. Wypowiedz się, doradź, ale nie kpij aż do tego stopnia z wypowiedzi innych. A może Twoje rady powinien puścić mimo uszu? Nie pierwszy raz już zauważam Twoją wywyższającą i mało sympatyczną się odpowiedź na jakiś temat. Po co te podteksty?
Jestem lekarzem weterynarii i jak słyszę takie bzdury to żle mi się robi.Moja wypowiedz nie była wywyższaniem się tylko fachową informacją.Przepraszam jesli kogoś to dotknęło.
Śliczne pieski , maleństwa będą miały branie;) Ja również przymierzam się do dopuszczenia swojej suki, więc przyda się wiedza co i jak. Na razie czeka mnie na dniach poród kociąt ;)
Jestem lekarzem weterynarii i jak słyszę takie bzdury to żle mi się robi.Moja wypowiedz nie była wywyższaniem się tylko fachową informacją.Przepraszam jesli kogoś to dotknęło.
Dobrze, gratuluję zawodu (moje marzenie nastolatka). Ale nie powinieneś tak traktować błędnych doswiadczeń laików, ale poprawić z pełną fachowością i zrozumieniem. Jako kynolog-amator chętnie poczytam i poznam trochę Twoich fachowych rad na tematy dotyczące psów i innych zwierząt. Ale tych sympatycznie przekazanych rad, bez kpin. Ja czytam wiele róznych rzeczy związanych z moimi zawodami, ale nie kpię z laików w tych kwestiach. Nie każdy kończył technikum weterynaryjne.
Witam.
Ja akurat miałem tą okazje widzieć poród suki owczarka niem. Było siedem szczeniąt.
A więc siedem łożysk. Wszystko zżarła i po jakimś czasie dostała silnej gorączki.
Natychmiast wezwany lekarz weter. stwierdził zatrucie, właśnie tymi łożyskami i zaaplikował
jakieś leki (nie pamiętam ).
Kol. Romuald, ja nie wyssałem sobie tego z palca.
Ale jak to bywa z lekarzami : co lekarz to inna diagnoza :))) Pozdrawiam.
Witam.
Ja akurat miałem tą okazje widzieć poród suki owczarka niem. Było siedem szczeniąt.
A więc siedem łożysk. Wszystko zżarła i po jakimś czasie dostała silnej gorączki.
Natychmiast wezwany lekarz weter. stwierdził zatrucie, właśnie tymi łożyskami i zaaplikował
jakieś leki (nie pamiętam ).
Kol. Romuald, ja nie wyssałem sobie tego z palca.
Ale jak to bywa z lekarzami : co lekarz to inna diagnoza :))) Pozdrawiam.
Ależ Zbyniu przecież Romuald twierdzi tak samo jak Ty. To Mastiff widzi sprawę inaczej
Witam.
Ja akurat miałem tą okazje widzieć poród suki owczarka niem. Było siedem szczeniąt.
A więc siedem łożysk. Wszystko zżarła i po jakimś czasie dostała silnej gorączki.
Natychmiast wezwany lekarz weter. stwierdził zatrucie, właśnie tymi łożyskami i zaaplikował
jakieś leki (nie pamiętam ).
Kol. Romuald, ja nie wyssałem sobie tego z palca.
Ale jak to bywa z lekarzami : co lekarz to inna diagnoza :))) Pozdrawiam.
Ależ Zbyniu przecież Romuald twierdzi tak samo jak Ty. To Mastiff widzi sprawę inaczej
THUNDER! CO ZNOWU MASTIFF CI NIE ODPOWIADA?1 MASTIFF Z ROMUALDEM SIĘ ZGADZA W TEJ KWESTII, A ROMUALD NIE PODWAŻYŁ SŁÓW MASTIFFA! OSTRZEGAM CIĘ PO RAZ KOLEJNY, ŻE MASTIFF DLA CIEBIE NIE ISTNIEJE! A JEŚLI JA SOBIĘ NIE ŻYCZĘ KIEROWANIA DO MNIE, O OMNIE TWOICH JAKICHKOLWIEK SŁÓW, TO NIE NARUSZAJ MOJEJ WOLI I SIĘ DOSTOSUJ, A JEŚLI MASZ AŻ TAKIE PROBLEMY Z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM, TO DO SZKOŁY!
Ty masz swoją wolę a ja swoją. Pozwól, że najpierw zadbam o swoją.
Wracając do sprawy: tylko wyjaśniłem Zbyniowi, że źle odebrał słowa Romualda.
sam mam suczkę 6 miesięczną owczarka niemieckie długowłosego i dam ci dobrą radę z tego co mi sie zdaje to szczeniaczki pójdą na handel a jeżeli odstawią juz mleko matki to musisz kupić dobra karmę najlepsza jest royal canin specjalna dla tej rasy jest bardzo droga ale za to widać oszałamiające efekty.
NIE ZACZEPIAJ MNIE PO RAZ KOLEJNY NA TYM FORUM! JEŚLI TWOJE PREFERENCJE SEKSUALNE SĄ OD cIEBIE SILNIEJSZE, TO MASZ PECHA, BO JA WOLĘ KOBIETY, WIĘC PRZESTAŃ MOLESTOWAĆ MNIE SWOIMI POSTAMI DO MNIE I O MNIE! NIE NARUSZAJ PO RAZ KOLEJNY MOJEJ WOLNOŚCI OSOBISTEJ I NIETYKALNOŚCI, JEŚLI JA SOBIE TEGO NIE ŻYCZĘ PO RAZ KOLEJNY! PROSZĘ O TO PO RAZ KOLEJNY PRZY WIELU ŚWIADKACH!
Prosi to się świnia dwa razy do roku. Innym zabraniasz używać Caps Lock"a a sam co wyprawiasz? Poruszając moje upodobania seksualne wlazłeś na kruchy lód. Pamiętasz jak proponowałeś pewnej dziewczynie aby zrobiła Ci dobrze?
Mam też trzy owczarki niemieckie ,dwie suczki i psa.Więc przed oszczenieniem się gdzieś koło 5 tygodnia należy zwiększyć ilość mięsa ,witamin i składników mineralnych.Koniecznie trzeba suczce przygotować kosz lub inne miejsce do oszczenienia .Ważne żeby było w spokojnym miejscu i pies się tam dobrze czuł.Co do samego szczenienia proponuje przypilnować szczególnie jeśli jest to pierwsze szczenienie.Należy w tedy jej pomóc choć nie zawsze jest to konieczne.Część kolegów pisze o niciach i tak dalej,jest to prawda ale żadko jest taki zabieg potrzebny.Koniecznie trzeba zapewnić suce po oszczenieniu picie,ja podawałem bawarke.Suka i tak przez pierwsze dni nie będzie chciała opuszczać młodych nawet na chwile.Jeśli więcej potrzebujesz informacji o chowie pisz na Pw.
Nie będę z nikim polemizował na temat czyichś racji.Wiem jedno,że jeżeli laik zabiera głos doradczy na temat wędkarstwa to najwyżej, jeśli będzie niecelny,ryby nie będą brały.Natomiast błędne rady na temat zdrowia zwierząt mogą skończyć się tragicznie.Kolega tomasz zapytał o FIZJOLOGIE porodu u swojej suki.Jak się zachować.Nie zawracajcie mu głowy przypadkami patologicznymi,które są dość rzadkie.Oczywiście Kolego zbynio,nikt nie twierdzi,że Kolega wyssał z palca tą informacje.Gorączka poporodowa występuje też u zwierząt,które nie zjadają z natury swojej, łożyska.I nie mówię tego po to by koledze dokopać tylko stwierdzam,że zjedzenie łożyska nie musi wywołać choroby,a wręcz przeciwnie.Powoduje laktację.Tak samo jak ważne jest zlizywanie wód płodowych przez samicę.Ale to nie jest forum na naukę położnictwa.
Nie będę z nikim polemizował na temat czyichś racji.Wiem jedno,że jeżeli laik zabiera głos doradczy na temat wędkarstwa to najwyżej, jeśli będzie niecelny,ryby nie będą brały.Natomiast błędne rady na temat zdrowia zwierząt mogą skończyć się tragicznie.Kolega tomasz zapytał o FIZJOLOGIE porodu u swojej suki.Jak się zachować.Nie zawracajcie mu głowy przypadkami patologicznymi,które są dość rzadkie.Oczywiście Kolego zbynio,nikt nie twierdzi,że Kolega wyssał z palca tą informacje.Gorączka poporodowa występuje też u zwierząt,które nie zjadają z natury swojej, łożyska.I nie mówię tego po to by koledze dokopać tylko stwierdzam,że zjedzenie łożyska nie musi wywołać choroby,a wręcz przeciwnie.Powoduje laktację.Tak samo jak ważne jest zlizywanie wód płodowych przez samicę.Ale to nie jest forum na naukę położnictwa.
I to jest odpowiedź fachowa i rozsądna.