Witam. Mam problem, zanęta która chcę skomponować musi zawierać prażony słonecznik, niby nic, niby co to za problem i tu się pojawiam problem. Jak ją zrobić szukałem w internecie i jest to tak wytłumaczone, że nie wiadomo o co chodzi, każdy ma inny przepis i sposób przyrządzenia. Proszę was o podanie waszego sposobu przyrządzenia.
Nie mielę slonecznika tylko wypróbowanym sposobem wkładam do szmatki i skręcam ciasno a potem na twardym podłożu młotkiem lub kamieniem rozbijam na drobiny, sa rożnorakie frakcje,te wieksze też są przydatne w zanęcie i robią swoją robote. To jest moja metoda i każdy napewno robi po swojemu jak mu wygodniej,jedni mielą inni kruszą a widziałem u kol. jak rozbijał w możdzieżu prababki i też był kontent ze swego pomysłu.
Witam.
Mam problem, zanęta która chcę skomponować musi zawierać prażony słonecznik, niby nic, niby co to za problem i tu się pojawiam problem. Jak ją zrobić szukałem w internecie i jest to tak wytłumaczone, że nie wiadomo o co chodzi, każdy ma inny przepis i sposób przyrządzenia.
Proszę was o podanie waszego sposobu przyrządzenia.
Kupujez łuskany słonecznik, wrzucasz na gorącą patelnie i go prażysz aż do zbrązowienia.I już.
a dodaje jakiś olej, masło ?
Nie, sucha patelnia. :)
OK dzięki
Przed dodaniem do zanęty trzeba go zmielić, niektórzy mielą razem z łuskami, które potęgują działanie wynoszące drobiny zanęty
Nie mielę slonecznika tylko wypróbowanym sposobem wkładam do szmatki i skręcam ciasno a potem na twardym podłożu młotkiem lub kamieniem rozbijam na drobiny, sa rożnorakie frakcje,te wieksze też są przydatne w zanęcie i robią swoją robote. To jest moja metoda i każdy napewno robi po swojemu jak mu wygodniej,jedni mielą inni kruszą a widziałem u kol. jak rozbijał w możdzieżu prababki i też był kontent ze swego pomysłu.
Ciekawe, dobrze że ktoś wspomniał o zmieleniu, dzięki Panowie :)