witam niedawno kupiłem kołowrotek taki jak w tytule niestety upadł mi z wysokości ok 1m na beton pękł plastik na dole kołowrotka (ten czerwony - sama zaślepka, skleiłem go) jednak po kilku wypadach na rybki okazało się że z kołowrotka dobiega niepokojący stukot ( sama praca bez zarzutu). W związku z czym mam 2 pytania: 1 Czy możliwe jest że podczas upadku coś się w nim uszkodziło ? 2 Czy klejenie plastiku jest powodem utraty gwarancji ?
Odpowiedz na pytanie: 1. Tak, bardzo możliwe że coś się uszkodziło. 2. Tak, jest to podstawa do utraty gwarancji. najlepiej jakbyś rozebrał, sprawdził co się dzieje w środku, może jakieś odłamki plastiku gdzieś powpadały, może ważne bebechy są sprawne.
mało prawdopodobne by się coś od takiego upadku wewnątrz mechanizmów wydarzyło. Stuki podczas pracy (najczęściej w górnym i dolnym położeniu szpuli) są spowodowane taką właśnie (stukającą) konstrukcją danego modelu. Bardzo wiele tanich kołowrotków ma te stuki i działa dalej. Stuki te nasilają się wraz z oporem zwijanej linki. Eliminacja ich jest na początku eksploatacji kołowrotka niecelowa natomiast po kilku sezonach gdy widać niedowijanie żyłki przy którejś z krawędzi szpuli trzeba je usunąć. Jednak nie jest to zadanie dla zwykłego zjadacza wedkarskiego chleba. Trzeba mieć mały warsztacik i opracowane technologie. Jednak przy cenie za kołowrotek 40-140zł nie warto się trudzić i szukać specjalisty bo sama przesyłka przekroczy wartość sprzętu.
witam
niedawno kupiłem kołowrotek taki jak w tytule niestety upadł mi z wysokości ok 1m na beton pękł plastik na dole kołowrotka (ten czerwony - sama zaślepka, skleiłem go) jednak po kilku wypadach na rybki okazało się że z kołowrotka dobiega niepokojący stukot ( sama praca bez zarzutu). W związku z czym mam 2 pytania:
1 Czy możliwe jest że podczas upadku coś się w nim uszkodziło ?
2 Czy klejenie plastiku jest powodem utraty gwarancji ?
Odpowiedz na pytanie:
1. Tak, bardzo możliwe że coś się uszkodziło.
2. Tak, jest to podstawa do utraty gwarancji.
najlepiej jakbyś rozebrał, sprawdził co się dzieje w środku, może jakieś odłamki plastiku gdzieś powpadały, może ważne bebechy są sprawne.
mało prawdopodobne by się coś od takiego upadku wewnątrz mechanizmów wydarzyło. Stuki podczas pracy (najczęściej w górnym i dolnym położeniu szpuli) są spowodowane taką właśnie (stukającą) konstrukcją danego modelu. Bardzo wiele tanich kołowrotków ma te stuki i działa dalej. Stuki te nasilają się wraz z oporem zwijanej linki. Eliminacja ich jest na początku eksploatacji kołowrotka niecelowa natomiast po kilku sezonach gdy widać niedowijanie żyłki przy którejś z krawędzi szpuli trzeba je usunąć. Jednak nie jest to zadanie dla zwykłego zjadacza wedkarskiego chleba. Trzeba mieć mały warsztacik i opracowane technologie. Jednak przy cenie za kołowrotek 40-140zł nie warto się trudzić i szukać specjalisty bo sama przesyłka przekroczy wartość sprzętu.
nie ma możliwości żeby odłamki plastiku gdzieś powpadały bo pękła tylko osłonka która nie ma kontaktu z mechanizmem