witam czy mozna wykupic sobie zezwolenie caloroczne na wszystkie wody nie majac karty ?? ogolnie chce zrobic w tym roku ale narazie mam noge w gipsie i jeszcze jakies 4 miesiace ale ktos chce mi prezent zrobic i wykupic czy mozna tak ?
Po pierwsze musisz mieć kartę by łowić a po drugie wody mają różnych właścicieli (nawet biorąc pod uwagę tylko wody PZW - tzw. Okręgi) i musisz kupić zezwolenia u każdego z nich osobno.
w zasadzie i tak mnie interesowac bedzie tylko wisla to chyba placi sie w pzw na skarpie normalnie tak ??/
Nie ma jednego właściciela/dzierżawcy Wisły.
Poszczególne odcinki należą do różnych okręgów możesz sobie wybrać jeden odcinek i opłacić w danym Okręgu. Oczywiście możesz też opłacić 2-3 odcinki wykupując tyle zezwoleń w Okręgach. Możesz i całą Wisłę opłacić ale to już skomplikowana operacja na skalę krajową. :)
Jeśli jeszcze nie ukończyłeś 14 lat, to tak. Ale jeśli masz skończone 14 lat, to jesteś zobowiązany do posiadania karty wędkarskiej.Nie wiem w czym przeszkadza ci gips na nodze. Przecież egzamin zdajesz ustnie...No może teraz jak mrozi. Ale jak już troszkę odpuści?Kobicie, wyrabiałem kartę. Po pracy w domu 1,5 godz by se wkuła wymiary, limity, okresy itd. Potem do koła na egzamin, przy sobie świstek że opłacone. (30 zł + 3 zł prowizja banku).Na drugi dzień w starostwie z zaświadczeniem o zdanym egzaminie, Na drugi dzień karta była do odbioru. Ciekawostka;Miała jedno pytanie z regulaminu zawodów kwalifikacyjnych. A ja myślałem że zdaje się z przepisów dotyczących amatorskiego połowu ryb....Chcieli ja udupić, ale kobita się nie dała.Nie wszystko musisz sam robić, ważne byś w kole na egzamin się wstawił...
Witam Raczej musisz zdac egzamin pzw i wówczas wyrobić karte
Według przepisów, do egzaminowania na kartę wędkarska, mogą być uprawnione stowarzyszenia zrzeszające co najmniej 200 osób i ....Tak wiec wcale nie musi być to PZW.
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
To tak wygląda na skróty
Niestety na skróty to wygląda tak że idziesz z pieniędzmi i zdjęciami do koła. Wpłacasz, spisują dane a za kilka dni odbierasz kartę.
Co do pomocy naukowych to najlepiej nauczyć sie RAPR wystarczy te cztery literki wpisać w wyszukiwarce.
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
To tak wygląda na skróty
Niestety na skróty to wygląda tak że idziesz z pieniędzmi i zdjęciami do koła. Wpłacasz, spisują dane a za kilka dni odbierasz kartę.
Co do pomocy naukowych to najlepiej nauczyć sie RAPR wystarczy te cztery literki wpisać w wyszukiwarce. Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."
Popisujesz to się Ty. Młody pyta o to co zrobić by iść na ryby, usiąść bez obawy o cokolwiek i spokojnie łowić. Nie sądzę by pomogły mu w tym wywody teoretyków czy to z ramienia wrogów PZW, samego PZW, straży rybackich itp..
Dlatego że ogólnie jest to proste a takie wypowiedzi tylko robia mu w głowie groch z kapustą.
Na skróty wygląda to tak ze bierzesz 0,7 litra i jakiś sok , zdjęcia i co tam jeszcze trzeba i masz kartę. Oczywiście jeżeli ktoś znajomy ma znajomego tam gdzie trzeba.To jest Polska.
Kolego zenfr. Z czego zostało wykreślone PZW ?PZW to organizacja rozproszona. Każdy Okręg PZW ma swoją odrębną rejestrację jako stowarzyszenie, dodatkowo ZG PZW to też odrębne stowarzyszenie. (wszystko można sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym - KRS) - jest udostępniony publicznie. Do kupy łączy te stowarzyszenia STATUT i mówi się PZW, ale to właściwie nic nie znaczy, aby dokładnie określić, które to stowarzyszenie to należy dokładnie określić nazwę, lub nr. KRS.Np. Okręg PZW w Krośnie oznacza konkretne stowarzyszenie o odrębnej osobowości prawnej, mające siedzibę w Krośnie nad Wisłokiem. I sprawdź w KRS jest stowarzyszeniem i ma się dobrze. Jeśli coś zostało wykreślone, to co to było? I o co chodzi ? Dodatkowo, PZW jest na wykazie związków sportowych - lista jest na stronie ministerstwa sportu. Polski Związek Wędkarski jest też Związkiem Sportowym. Co to znaczy nie wiem bo nie znam się na związkach sportowych. Jak Kolega coś pisze to z sensem i dokładnie, bo inaczej nie da się zrozumieć o co chodzi.
A w temacie egzaminów. W Starostwie dowiesz się,kto może na Twoim terenie je przeprowadzać.Przeważnie jest to jakieś koło PZW, ale istnieje już sporo innych organizacji, które je przeprowadzają. Nie znam przypadku, żeby ktoś go nie zdał. Kołom zależy na członkach, bo za nimi stoi kasa.Ja znam koła, w których wystarczy zadeklarować chęć przynależenia, zostawić zdjęcia i dane osobowe. Gość dzwoni, żeby zgłosić się po odbiór gotowych papierów. Załatwia wszystko od a do z. A faktem jest, iż PZW łamie prawo polskie egzaminując z RAPR PZW, swojego STATUTU czy też swojej historii. Nie ma to nic wspólnego z ustawowym poznaniem zasad połowu i ochrony ryb. Dopiero, jak masz kartę wędkarską możesz wstąpić do Koła PZW, innej organizacji (jeśli jest na Twoim terenie), lub łapać jako niezrzeszony, lub na wodach na których sama karta wystarczy. PZW dyskryminuje niezrzeszonych stosując zaporowe opłaty, więc jak zamierzasz łowić na wodach użytkowanych przez PZW to nie masz wyjścia, musisz zapisać się do tej organizacji. Jeśli w Twoim terenie jest kilka Kół PZW, warto sprawdzić jakie wody ma pod opieką, warto łowić tam gdzie Twoje Koło, (zawody, i inne przywileje).
dzieki wszystkim za wskazowki i ogolnie widze ze wiekszosc z was karty ma po znajomosci moze i tak byc zebym i ja tak dostal ale i tak wezme sobie regulaminy poczytam bo nie mam zamiaru byc byc taki jak duzo ze w dupie ma wszytsko poprostu chce spokojnie jechac nad wode z dziewczyna odpalic grila i polowic spokojnie a pozniej wypuscic rybke do wody bo to najwieksza frajda bo lowilem juz duzo ale na prywatnych a to nie to samo
Ja Kolego osa tez jestem uprawniony do przeprowadzania egzaminów na Karte wedkarską. Proszę mi Kolego osa powiedzieć jakie mam zadawać pytania. Informuje Kolegę,że moja wiedza przyrodnicza jest większa niż ichtiologia.A wiemy,że ichtiologia jest bardzo rozległa dziedziną wiedzy. Czy trzeba mieć wiedzę akademicką,czy wystarczy znajomość przepisów skondensowanych w RAP.Niech kolega powie tym kandydatom do egzaminów. Ilu z nich zda egzamin według kryteriów o których mówi kolega,a ja je zastosuję?....NIKT!!!!!
Mój egzamin trwał 3 minuty żadnego regulaminu żadnych znajomości ,żądnego 0,7l ,po prostu powiedziano mi że lepiej mieć hobby jak ćpać, siedzieć przed komputerem całymi dniami lub łoić browary na ławce.
no chyba że trafisz na jakiegoś starego zgreda albo nawiedzonego społecznika
Ja Kolego stef...nie oblałbym Cię na egzaminie.Przecież nie o to chodzi. Ha ha ha....mój wiek i funkcja tez podchodzi pod tych na których Kolega nie trafił na egzaminie]
Ja może jestem "starym zgredem" jak to powiedział Kolega stef...oczywiście nie pod moim adresem...ale starszym wiekiem działaczam PZW.Może tez jestem nawiedzonym społecznikiem czy tez zatwardziałym betonem.Ale summa summarum jestem wędkarzem jak każdy na tym forum...no!. prawie jak każdym.Dlatego moja wiedza i doświadczenie jest trochę inne niż Kolegów,którzy wędkarstwo traktują na zasadzie ..opłaty i złowione ryby. Bo płacę .. i żądam. A od kogo? A ja jako działacz od kogo mam czegoś żądać? Od tych krzykaczy? Oni jadą na ryby...a ja na zebranie. Oni jadą na ryby...a ja na kontrolę. Oni jadą na ryby ...a ja budować tarliska... A na walne zebranie przychodzi 20 na 450 osób.Krzykaczy co łowić nie potrafią.I krzyczą,że ryb nie ma. A ja złowiłem i zabrałem ok 100 kg ryb co jest wykazane w rejestrze połowów.W2013 roku. I niech mi nikt bajek nie opowiada,że ryb nie ma. Zdecydowana większość złowionych ryb wypuściłem. TAK WYGLĄDA NA CO DZIEŃ NASZ POLSKI ZWIĄZEK WĘDKARSKI.A raczej jego pseudo członkowie.
Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."
Tu się nikt nie popisuje ale opisuje jak to wygląda , ZENFR co wyjeżdżasz z konstytucją , ustawą o rybactwie wśród lądowym , chłopak ma to studiować ? oczywiście RAPR jest oparty o ustawę o rybactwie i nie jest inaczej i to RAPR będzie chłopaka obowiązywał nad wodą , podejrzewam że nawet nie trzymałeś ustawy w rękach nie mówiąc już o czytaniu . To tyle na ten temat , prawie , chłopak ma nogę w gipsie to najlepszy czas aby przestudiował regulamin, dalej kasa , zdjęcia koło PZW , egzamin i karta , powodzenia
ja opłacam wisle odcinek toruński i wiem ze jadac na inny musze mieć osobna oplate,jednak mi to nie przeszkadza,jadąc gdzie indziej mając karte wykupuje dniowke i niema problemu,miałem już na takich innych łowiskach kontrole i nigdy nic się nie działo
pozdrawiam
ps.karta to podstawa bez niej spokojnie sobie nie połowisz chyba ze na komercyjnych.
Ot i cała polska szopka:1. Prawo nakazuje przeprowadzić egzamin : ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb 2. PZW twierdzi, iż nikt z młodych ludzi nie zdałby tego egzaminu, więc egzaminuje z czego innego(RAPR tylko w niewielkiej części oparty jest na zapisach prawa polskiego, większość to własne wymysły PZW), i dobra jest. Egzamin zdany.3.Minister jest przekonany, iż wszyscy posiadający Kartę Wędkarską znają te zasady, a oni nie znają nic, może jakieś dziwne przepisy wprowadzone przez PZW, jego strukturę, trochę STATUTU, historii, Jak widać, ogólna ściema. Tak być nie może, albo przestrzegamy prawo, albo je zmieniamy. Nie ma wyjścia pośredniego. Ostatnio, "studiując" Ustawę o rybactwie śródlądowym doznałem olśnienia.Ustawa ma zapisy dyskryminujące własnych obywateli względem cudzoziemców. Bomba, to podstawa do modyfikacji tej Ustawy, i zniesienia egzaminu i Kart Wędkarskich (jak widać niczemu nie służą, nie pełnią roli przewidzianej przez Ministerstwo Rolnictwa).Już wkrótce o tym napiszę w nowym temacie. (Trwa wymiana korespondencji z Ministerstwem, Ministerstwo jest mocno zaskoczone, iż nikt tego wcześniej nie odkrył?)
Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."
Zenfir.Udaj się do prawdziwego prawnika, nie do tego co tu tak wywyższasz. A może to Ty, tylko pod innym nikiem? PZW działa na podstawie prawa wodnego,ustawie o sporcie, jak też ustawie o stowarzyszeniach, która reguluje zasady tworzenia i działania organizacji pozarządowych. Tak więc, od swoich członków, według tej ustawy pobiera składki wynikające z członkostwa.PZW obecnie jest zarejestrowane jako związek sportowy, ale dalej działa na podstawie tej samej ustawy.Tak wiec nikt tu prawa nie łamie.PZW podpisując umowę z odpowiednim organem, bądź też właścicielem wody. Staje się uprawnionym do rybactwa. Tak więc według przepisów na które się powołujesz może pobierać opłatę w wysokości przez siebie określonej. Tak więc legalnie ją pobiera od nie zrzeszonych. A zrzeszeni płacą składki wynikające z członkostwa.
Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2
"Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących." "Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2"
Z tym się zgadzam i podpisuję się pod tym - zezwolenie to zezwolenie a czym innym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód i opłata okręgowa. JK
"Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących." "Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2"
Z tym się zgadzam i podpisuję się pod tym - zezwolenie to zezwolenie a czym innym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód i opłata okręgowa. JK Tak zezwolenie to zezwolenie. A czy innym jest opłata, i jeszcze czym innym składka wynikająca z członkostwa. Jak to pojmiesz to zrozumiesz... Prawnik ci w tym pomoże.Tyle razy o tym pisałem że się powtarzać nie będę...
To pomóż mi zrozumieć ...A czym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód ?Bo ani ochrony a te zagospodarowanie też nie zawsze jest dobre. A jak z tym wszystkim ma się zezwolenie na APR?No i w końcu za co płacimy ?Bo albo za zezwolenie albo za ochronę i zagospodarowanie wód i opłatę okręgową?Tylko nie napisz, że za możliwość wędkowania bo o ile rozumiem to o tym nie ma ani słowa - jest o zarybieniach, zawodach, celach statutowych, opłatach ....Zapytaj u siebie w kole i posłuchaj... Chciałem napisać Zarządu ale pardą... JK
To pomóż mi zrozumieć ...A czym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód ?Bo ani ochrony a te zagospodarowanie też nie zawsze jest dobre. A jak z tym wszystkim ma się zezwolenie na APR?No i w końcu za co płacimy ?Bo albo za zezwolenie albo za ochronę i zagospodarowanie wód i opłatę okręgową?Tylko nie napisz, że za możliwość wędkowania bo o ile rozumiem to o tym nie ma ani słowa - jest o zarybieniach, zawodach, celach statutowych, opłatach ....Zapytaj u siebie w kole i posłuchaj... Chciałem napisać Zarządu ale pardą... JK PZW to podmiot, a dokładniej zrzeszenie wędkarzy. Obecnie zarejestrowane jako związek sportowy. Ale dalej podlega ustawie o stowarzyszeniach.Czyli utrzymuje się z składek członkowskich, darowizn, datków, dofinansowań i prowadzenia własnej działalności gospodarczej.Tak więc członkowie uiszczają składki wynikające z członkostwa i powinni brać czynny udział w życiu PZW (zebrania, czyny, dbanie o wspólne dobro, uczestnictwo w zawodach (towarzyskie i sportowe), prowadzenie szkółek. To masz zawarte w statucie "cele i sposoby ich realizacji)PZW świadczy usługi; rybackie np. Sówałki, jak i udostępnianie łowisk na amatorski połów ryb dla nie zrzeszonych, prowadzi też stanice, wypożyczalnie łódek, własne hodowle narybku itd.Dochody ze świadczonych usług muszą przeznaczyć na własne utrzymanie i cele statutowe, zatrudniać osoby fizyczne i inne podmioty, np biura i ich pracownicy. My członkowie PZW opłacamy składki. Członkowska i okręgowa. Nie pisze dokładnie jaka część na co dokładniei z której składki. Bo to reguluje uchwała dotycząca zarządzaniem środkami. (ale mogę naprostować Okręgowa jest na utrzymanie i zagospodarowanie łowisk)Tak więc członek, by być dalej członkiem musi uiścić składki. W zamian otrzymuje nieodpłatnie zezwolenie, którego obowiązek posiadania nam narzuca ustawa o rybactwie. Ale jak już sami zauważyliście, ci co zapisali się do PZW, tylko dla korzyści w postaci tańszego dostępu do wód, nie poczuwają się do wykonywania swoich obowiązków jako członek, przynajmniej do dbania o łowiska, pilnując porządku, i strzegąc łowisk przed kłusolami i trucicielami (powiadamiając odpowiednie organy w razie wykrycia takich czynników.) Nie zrzeszonemu umożliwia się wędkowanie na wodach PZW po opłacie która w całości jest przeznaczona na zagospodarowanie wód, w zamian otrzymuje zezwolenie. Tak mniej więcej to wygląda, z punktu prawnego...
Tak wygląda w życiu, ale jak ma to się do prawa może rozstrzygnąć sąd. I pewnie wkrótce to zrobi, wcześniej czy później. Ty nie zmienisz mojego zdania, ja pewnie nie zmienię Twojego.
Kolego zenfr. Z czego zostało wykreślone PZW ?PZW to organizacja rozproszona. Każdy Okręg PZW ma swoją odrębną rejestrację jako stowarzyszenie, dodatkowo ZG PZW to też odrębne stowarzyszenie. (wszystko można sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym - KRS) - jest udostępniony publicznie. Do kupy łączy te stowarzyszenia STATUT i mówi się PZW, ale to właściwie nic nie znaczy, aby dokładnie określić, które to stowarzyszenie to należy dokładnie określić nazwę, lub nr. KRS.Np. Okręg PZW w Krośnie oznacza konkretne stowarzyszenie o odrębnej osobowości prawnej, mające siedzibę w Krośnie nad Wisłokiem. I sprawdź w KRS jest stowarzyszeniem i ma się dobrze. Jeśli coś zostało wykreślone, to co to było? I o co chodzi ? Dodatkowo, PZW jest na wykazie związków sportowych - lista jest na stronie ministerstwa sportu. Polski Związek Wędkarski jest też Związkiem Sportowym. Co to znaczy nie wiem bo nie znam się na związkach sportowych. Jak Kolega coś pisze to z sensem i dokładnie, bo inaczej nie da się zrozumieć o co chodzi.Trudno to dyskutować skoro pzw nie majac wód pobiera opłaty za wedkowanie,a bedąc uprawnionym do rybactwa nie może pobierac opłat za wędkowanie.Sam widzisz kolego gdzie tu sens Stowarzyszenie?Związek sportowy??Uprawniony do rybactwa???Podstawa prawna do pobierania opłat za przynależność do związku.?????? Nie może być kilka organizacji o tej samej nazwie.Szkoda atramentu na dyskusje.Pozdrawiam
Proszę mi wskazać choć jeden wyrok sądu, który w przypadku gdy ktoś posiadał kartę wędkarską, a nie posiadał stosownych zezwolenień został "ułaskawiony".
Jeszcze raz proszę o rzetelną informację jak w takim przypadku potoczyły się sprawy sądowe.
I tu nasuwa się pytanie,czy obywatele polscy nie będący członkami organizacji wędkarskich innych krajów a będący na urlopie mogą tam wędkować? Jeśli tak,to obywatele tych krajów też są dyskryminowani przez miejscowe władze. A może to tylko zwykła kurtuazja wobec obcokrajowców?!
Proszę mi wskazać choć jeden wyrok sądu, który w przypadku gdy ktoś posiadał kartę wędkarską, a nie posiadał stosownych zezwolenień został "ułaskawiony".
Jeszcze raz proszę o rzetelną informację jak w takim przypadku potoczyły się sprawy sądowe.
Bez tzw. "pierdzenia" proszę o informacje kto ???
Jeśli jegomość przyjął mandat. To nie było wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego za wykroczenie. A jak odmówił przyjęcia. To strażnik taki wniosek kieruje do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na popełnienie wykroczenia. Sąd nie może inaczej orzec jak stanowi prawo. Tak więc tu było o tym ile taka kara wynosi. "brak wymaganych dokumentów" Gdzie szukać orzeczeń/postanowień sądu? Jest coś takiego jak biuletyn sądowy, na stronie sądu. Opublikowane masz tylko te które sąd w swoim postanowieniu postanowił opublikować "dać do wiadomości publicznej". Często dając wiadomość do prasy na koszt sprawcy.
Kolego Arturze dlatego pytam i nadal oczekuję odpowiedzi, być może nawet podpowiedzi bo wg opinni kilku naszych kolegów ktoś od kogoś "wyciąga" pieniądze nielegalnie czy też nie zgodnie z prawem.
Dziwie się bo posiadając taką wiedzę i przekonanie o łamaniu prawa należy zgłosić to do odpowiednich organów ścigania.
Dlatego bacznie obserwuję co każdy z nas ma do powiedzenia w tej sprawie i staram się to wszystko analizować.
"Jedni" piszą, że to prawie skandal pobierać większą kasę od nie zrzeszonych i jest to nie zgodne z prawem, ba nawet przepisy UE o równym traktowaniu zostały przywoływane.
Wielokrotne powoływanie się na "gołą" czy jak to było nagą rybę zaczyna mnie irytować bo ile razy zadaję podobne pytanie "kto uniknął kary" za brak stosownych zezwoleń na amatorski połów ryb w danym akwenie powołując się na interpretacje prawne z wiadomego linku mam zero odpowiedzi.
Czy mam szukać w biuletynach wyroków?
Jeśli z zawodu był bym prawnikem to owszem może bym "kopał" w internecie ale nim nie jestem dlatego prosiłem o ew. linki, tematy, opisy podobnych spraw (jak się zakończyły).
witam czy mozna wykupic sobie zezwolenie caloroczne na wszystkie wody nie majac karty ?? ogolnie chce zrobic w tym roku ale narazie mam noge w gipsie i jeszcze jakies 4 miesiace ale ktos chce mi prezent zrobic i wykupic czy mozna tak ?
Nie ma takiej możliwości.
Po pierwsze musisz mieć kartę by łowić a po drugie wody mają różnych właścicieli (nawet biorąc pod uwagę tylko wody PZW - tzw. Okręgi) i musisz kupić zezwolenia u każdego z nich osobno.
Witam Raczej musisz zdac egzamin pzw i wówczas wyrobić karte
w zasadzie i tak mnie interesowac bedzie tylko wisla to chyba placi sie w pzw na skarpie normalnie tak ??/
w zasadzie i tak mnie interesowac bedzie tylko wisla to chyba placi sie w pzw na skarpie normalnie tak ??/
Nie ma jednego właściciela/dzierżawcy Wisły.
Poszczególne odcinki należą do różnych okręgów możesz sobie wybrać jeden odcinek i opłacić w danym Okręgu. Oczywiście możesz też opłacić 2-3 odcinki wykupując tyle zezwoleń w Okręgach. Możesz i całą Wisłę opłacić ale to już skomplikowana operacja na skalę krajową. :)
Jeśli jeszcze nie ukończyłeś 14 lat, to tak. Ale jeśli masz skończone 14 lat, to jesteś zobowiązany do posiadania karty wędkarskiej.Nie wiem w czym przeszkadza ci gips na nodze. Przecież egzamin zdajesz ustnie...No może teraz jak mrozi. Ale jak już troszkę odpuści?Kobicie, wyrabiałem kartę. Po pracy w domu 1,5 godz by se wkuła wymiary, limity, okresy itd. Potem do koła na egzamin, przy sobie świstek że opłacone. (30 zł + 3 zł prowizja banku).Na drugi dzień w starostwie z zaświadczeniem o zdanym egzaminie, Na drugi dzień karta była do odbioru.
Ciekawostka;Miała jedno pytanie z regulaminu zawodów kwalifikacyjnych. A ja myślałem że zdaje się z przepisów dotyczących amatorskiego połowu ryb....Chcieli ja udupić, ale kobita się nie dała.Nie wszystko musisz sam robić, ważne byś w kole na egzamin się wstawił...
Witam Raczej musisz zdac egzamin pzw i wówczas wyrobić karte
Według przepisów, do egzaminowania na kartę wędkarska, mogą być uprawnione stowarzyszenia zrzeszające co najmniej 200 osób i ....Tak wiec wcale nie musi być to PZW.
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
Dowiedz się w najbliższym kole ile wynosi opłata za egzamin to jest podstawa, później już jest z górki.
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
To tak wygląda na skróty
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
To tak wygląda na skróty
Niestety na skróty to wygląda tak że idziesz z pieniędzmi i zdjęciami do koła. Wpłacasz, spisują dane a za kilka dni odbierasz kartę.
Co do pomocy naukowych to najlepiej nauczyć sie RAPR wystarczy te cztery literki wpisać w wyszukiwarce.
dzieki wielkie za odpisanie a nie chce chodzic teraz w tych mrozach o to chodzi a z czego najlepiej sie wszystkiego nauczyc do zdania egzaminu ?
a z czego? poproś kolegę lub bliskiego aby poszedł do koła i dostarczył regulamin Amatorskiego Połowu Ryb , tam masz wszystko co musisz wiedzieć na temat przepisów , wymiary ochronne ryb , limity ilościowe , okresy ochronne , obręby ochronne , kto może Cię kontrolować , na jakim odcinku Wisły możesz łowić , gdzie zgłosić objawy kłusownictwa , itd.itd , później opłaty, egzamin, wręczenie karty i nad Wisłe
To tak wygląda na skróty
Niestety na skróty to wygląda tak że idziesz z pieniędzmi i zdjęciami do koła. Wpłacasz, spisują dane a za kilka dni odbierasz kartę.
Co do pomocy naukowych to najlepiej nauczyć sie RAPR wystarczy te cztery literki wpisać w wyszukiwarce.
Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."
Popisujesz to się Ty. Młody pyta o to co zrobić by iść na ryby, usiąść bez obawy o cokolwiek i spokojnie łowić. Nie sądzę by pomogły mu w tym wywody teoretyków czy to z ramienia wrogów PZW, samego PZW, straży rybackich itp..
Dlatego że ogólnie jest to proste a takie wypowiedzi tylko robia mu w głowie groch z kapustą.
Na skróty wygląda to tak ze bierzesz 0,7 litra i jakiś sok , zdjęcia i co tam jeszcze trzeba i masz kartę. Oczywiście jeżeli ktoś znajomy ma znajomego tam gdzie trzeba.To jest Polska.
Kolego zenfr.
Z czego zostało wykreślone PZW ?PZW to organizacja rozproszona. Każdy Okręg PZW ma swoją odrębną rejestrację jako stowarzyszenie, dodatkowo ZG PZW to też odrębne stowarzyszenie. (wszystko można sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym - KRS) - jest udostępniony publicznie. Do kupy łączy te stowarzyszenia STATUT i mówi się PZW, ale to właściwie nic nie znaczy, aby dokładnie określić, które to stowarzyszenie to należy dokładnie określić nazwę, lub nr. KRS.Np. Okręg PZW w Krośnie oznacza konkretne stowarzyszenie o odrębnej osobowości prawnej, mające siedzibę w Krośnie nad Wisłokiem. I sprawdź w KRS jest stowarzyszeniem i ma się dobrze.
Jeśli coś zostało wykreślone, to co to było? I o co chodzi ?
Dodatkowo, PZW jest na wykazie związków sportowych - lista jest na stronie ministerstwa sportu.
Polski Związek Wędkarski jest też Związkiem Sportowym. Co to znaczy nie wiem bo nie znam się na związkach sportowych.
Jak Kolega coś pisze to z sensem i dokładnie, bo inaczej nie da się zrozumieć o co chodzi.
A w temacie egzaminów. W Starostwie dowiesz się,kto może na Twoim terenie je przeprowadzać.Przeważnie jest to jakieś koło PZW, ale istnieje już sporo innych organizacji, które je przeprowadzają. Nie znam przypadku, żeby ktoś go nie zdał. Kołom zależy na członkach, bo za nimi stoi kasa.Ja znam koła, w których wystarczy zadeklarować chęć przynależenia, zostawić zdjęcia i dane osobowe. Gość dzwoni, żeby zgłosić się po odbiór gotowych papierów. Załatwia wszystko od a do z.
A faktem jest, iż PZW łamie prawo polskie egzaminując z RAPR PZW, swojego STATUTU czy też swojej historii. Nie ma to nic wspólnego z ustawowym poznaniem zasad połowu i ochrony ryb.
Dopiero, jak masz kartę wędkarską możesz wstąpić do Koła PZW, innej organizacji (jeśli jest na Twoim terenie), lub łapać jako niezrzeszony, lub na wodach na których sama karta wystarczy.
PZW dyskryminuje niezrzeszonych stosując zaporowe opłaty, więc jak zamierzasz łowić na wodach użytkowanych przez PZW to nie masz wyjścia, musisz zapisać się do tej organizacji.
Jeśli w Twoim terenie jest kilka Kół PZW, warto sprawdzić jakie wody ma pod opieką, warto łowić tam gdzie Twoje Koło, (zawody, i inne przywileje).
Chciałem coś napisać,ale to nie ma sensu.Ha ha ha!
To jakby kabaret.Tylko ja kabaret oglądam..czasem.
dzieki wszystkim za wskazowki i ogolnie widze ze wiekszosc z was karty ma po znajomosci moze i tak byc zebym i ja tak dostal ale i tak wezme sobie regulaminy poczytam bo nie mam zamiaru byc byc taki jak duzo ze w dupie ma wszytsko poprostu chce spokojnie jechac nad wode z dziewczyna odpalic grila i polowic spokojnie a pozniej wypuscic rybke do wody bo to najwieksza frajda bo lowilem juz duzo ale na prywatnych a to nie to samo
Ja Kolego osa tez jestem uprawniony do przeprowadzania egzaminów na Karte wedkarską.
Proszę mi Kolego osa powiedzieć jakie mam zadawać pytania.
Informuje Kolegę,że moja wiedza przyrodnicza jest większa niż ichtiologia.A wiemy,że ichtiologia jest bardzo rozległa dziedziną wiedzy.
Czy trzeba mieć wiedzę akademicką,czy wystarczy znajomość przepisów skondensowanych w RAP.Niech kolega powie tym kandydatom do egzaminów.
Ilu z nich zda egzamin według kryteriów o których mówi kolega,a ja je zastosuję?....NIKT!!!!!
Mój egzamin trwał 3 minuty żadnego regulaminu żadnych znajomości ,żądnego 0,7l ,po prostu powiedziano mi że lepiej mieć hobby jak ćpać, siedzieć przed komputerem całymi dniami lub łoić browary na ławce.
no chyba że trafisz na jakiegoś starego zgreda albo nawiedzonego społecznika
Ja Kolego stef...nie oblałbym Cię na egzaminie.Przecież nie o to chodzi.
Ha ha ha....mój wiek i funkcja tez podchodzi pod tych na których Kolega nie trafił na egzaminie]
Ja może jestem "starym zgredem" jak to powiedział Kolega stef...oczywiście nie pod moim adresem...ale starszym wiekiem działaczam PZW.Może tez jestem nawiedzonym społecznikiem czy tez zatwardziałym betonem.Ale summa summarum jestem wędkarzem jak każdy na tym forum...no!. prawie jak każdym.Dlatego moja wiedza i doświadczenie jest trochę
inne niż Kolegów,którzy wędkarstwo traktują na zasadzie ..opłaty i złowione ryby.
Bo płacę .. i żądam.
A od kogo?
A ja jako działacz od kogo mam czegoś żądać? Od tych krzykaczy?
Oni jadą na ryby...a ja na zebranie.
Oni jadą na ryby...a ja na kontrolę.
Oni jadą na ryby ...a ja budować tarliska...
A na walne zebranie przychodzi 20 na 450 osób.Krzykaczy co łowić nie potrafią.I krzyczą,że ryb nie ma.
A ja złowiłem i zabrałem ok 100 kg ryb co jest wykazane w rejestrze połowów.W2013 roku.
I niech mi nikt bajek nie opowiada,że ryb nie ma.
Zdecydowana większość złowionych ryb wypuściłem.
TAK WYGLĄDA NA CO DZIEŃ NASZ POLSKI ZWIĄZEK WĘDKARSKI.A raczej jego pseudo członkowie.
ja kartę mam tylko dlatego że potrzebuje jej do wykupienia zezwolenia w przeciwnym razie zezwolenie kosztowałoby 450zł na sezon
do PZW należałem rok z braku wód PZW zrezygnowałem
wyjazd na zawody które odbywają się daleko mnie nie interesuje bo jezioro mam pod nosem
kontrolować osoby znajome lub te które zna się z widzenia żadna przyjemność
a o działalności społecznej mojego koła nigdy nie słyszałem poza zorganizowaniem 6 zawodów w ciągu sezonu
Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."
Tu się nikt nie popisuje ale opisuje jak to wygląda , ZENFR co wyjeżdżasz z konstytucją , ustawą o rybactwie wśród lądowym , chłopak ma to studiować ? oczywiście RAPR jest oparty o ustawę o rybactwie i nie jest inaczej i to RAPR będzie chłopaka obowiązywał nad wodą , podejrzewam że nawet nie trzymałeś ustawy w rękach nie mówiąc już o czytaniu . To tyle na ten temat , prawie , chłopak ma nogę w gipsie to najlepszy czas aby przestudiował regulamin, dalej kasa , zdjęcia koło PZW , egzamin i karta , powodzenia
czesc
ja opłacam wisle odcinek toruński i wiem ze jadac na inny musze mieć osobna oplate,jednak mi to nie przeszkadza,jadąc gdzie indziej mając karte wykupuje dniowke i niema problemu,miałem już na takich innych łowiskach kontrole i nigdy nic się nie działo
pozdrawiam
ps.karta to podstawa bez niej spokojnie sobie nie połowisz chyba ze na komercyjnych.
Ot i cała polska szopka:1. Prawo nakazuje przeprowadzić egzamin : ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb 2. PZW twierdzi, iż nikt z młodych ludzi nie zdałby tego egzaminu, więc egzaminuje z czego innego(RAPR tylko w niewielkiej części oparty jest na zapisach prawa polskiego, większość to własne wymysły PZW), i dobra jest. Egzamin zdany.3.Minister jest przekonany, iż wszyscy posiadający Kartę Wędkarską znają te zasady, a oni nie znają nic, może jakieś dziwne przepisy wprowadzone przez PZW, jego strukturę, trochę STATUTU, historii, Jak widać, ogólna ściema.
Tak być nie może, albo przestrzegamy prawo, albo je zmieniamy. Nie ma wyjścia pośredniego.
Ostatnio, "studiując" Ustawę o rybactwie śródlądowym doznałem olśnienia.Ustawa ma zapisy dyskryminujące własnych obywateli względem cudzoziemców. Bomba, to podstawa do modyfikacji tej Ustawy, i zniesienia egzaminu i Kart Wędkarskich (jak widać niczemu nie służą, nie pełnią roli przewidzianej przez Ministerstwo Rolnictwa).Już wkrótce o tym napiszę w nowym temacie. (Trwa wymiana korespondencji z Ministerstwem, Ministerstwo jest mocno zaskoczone, iż nikt tego wcześniej nie odkrył?)
Wszyscy przedmówcy popisujecie się wiadomościami,a wprowadzacie młodego w bład.Zasady korzystania z wód określa konstytucja RP,a sprawy wędkarstwa reguluje Ustawa o" Rybactwie śródlądowym", a własność wód reguluje "Prawo wodne". Wy podajecie przepisy stowarzyszenia,które od 13 czerwca nie istnieje,bo zostało wykreślone. Tylko RP jest krajem, gdzie łamanie prawa jest normą w przestrzeganie wariactwem."rybanaga . blogsot. com .Wrota okolicznosci wędkarskich (prawo prawnie).Jak to poczytacie to się niektórym rozjasni ,chyba,że są" naganiaczami"PZW,PZW jako Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących. PZW od początku istnienia nielegalnie pobierał opłaty za wędkowanie i jast to ewenement w skali Świata."Pa ruskie wsio nasze."Zenfir.Udaj się do prawdziwego prawnika, nie do tego co tu tak wywyższasz. A może to Ty, tylko pod innym nikiem?
PZW działa na podstawie prawa wodnego,ustawie o sporcie, jak też ustawie o stowarzyszeniach, która reguluje zasady tworzenia i działania organizacji pozarządowych. Tak więc, od swoich członków, według tej ustawy pobiera składki wynikające z członkostwa.PZW obecnie jest zarejestrowane jako związek sportowy, ale dalej działa na podstawie tej samej ustawy.Tak wiec nikt tu prawa nie łamie.PZW podpisując umowę z odpowiednim organem, bądź też właścicielem wody. Staje się uprawnionym do rybactwa. Tak więc według przepisów na które się powołujesz może pobierać opłatę w wysokości przez siebie określonej. Tak więc legalnie ją pobiera od nie zrzeszonych. A zrzeszeni płacą składki wynikające z członkostwa.
Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2
"Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących."
"Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2"
Z tym się zgadzam i podpisuję się pod tym - zezwolenie to zezwolenie a czym innym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód i opłata okręgowa. JK
"Uprawniny do wędkarstwa może sprzedawać zezwolenia ,ale nie może pobierać innych opłat bo jest to niezgodne z prawem.Pozdarwiam myślących."
"Z tymi opłatami to nie takie proste.1. pobieranie innych opat od zrzeszonych i niezrzeszonych na wodach publicznych Skarbu Państwa to dyskryminacja.2. Ekonomiczny przymus należenia do PZW to łamanie Ustawy Prawo o stowarzyszeniach Art. 6 ust. 2"
Z tym się zgadzam i podpisuję się pod tym - zezwolenie to zezwolenie a czym innym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód i opłata okręgowa. JK
Tak zezwolenie to zezwolenie. A czy innym jest opłata, i jeszcze czym innym składka wynikająca z członkostwa.
Jak to pojmiesz to zrozumiesz... Prawnik ci w tym pomoże.Tyle razy o tym pisałem że się powtarzać nie będę...
To pomóż mi zrozumieć ...A czym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód ?Bo ani ochrony a te zagospodarowanie też nie zawsze jest dobre.
A jak z tym wszystkim ma się zezwolenie na APR?No i w końcu za co płacimy ?Bo albo za zezwolenie albo za ochronę i zagospodarowanie wód i opłatę okręgową?Tylko nie napisz, że za możliwość wędkowania bo o ile rozumiem to o tym nie ma ani słowa - jest o zarybieniach, zawodach, celach statutowych, opłatach ....Zapytaj u siebie w kole i posłuchaj... Chciałem napisać Zarządu ale pardą...
JK
To pomóż mi zrozumieć ...A czym jest opłata na ochronę i zagospodarowanie wód ?Bo ani ochrony a te zagospodarowanie też nie zawsze jest dobre.
A jak z tym wszystkim ma się zezwolenie na APR?No i w końcu za co płacimy ?Bo albo za zezwolenie albo za ochronę i zagospodarowanie wód i opłatę okręgową?Tylko nie napisz, że za możliwość wędkowania bo o ile rozumiem to o tym nie ma ani słowa - jest o zarybieniach, zawodach, celach statutowych, opłatach ....Zapytaj u siebie w kole i posłuchaj... Chciałem napisać Zarządu ale pardą...
JK
PZW to podmiot, a dokładniej zrzeszenie wędkarzy. Obecnie zarejestrowane jako związek sportowy. Ale dalej podlega ustawie o stowarzyszeniach.Czyli utrzymuje się z składek członkowskich, darowizn, datków, dofinansowań i prowadzenia własnej działalności gospodarczej.Tak więc członkowie uiszczają składki wynikające z członkostwa i powinni brać czynny udział w życiu PZW (zebrania, czyny, dbanie o wspólne dobro, uczestnictwo w zawodach (towarzyskie i sportowe), prowadzenie szkółek. To masz zawarte w statucie "cele i sposoby ich realizacji)PZW świadczy usługi; rybackie np. Sówałki, jak i udostępnianie łowisk na amatorski połów ryb dla nie zrzeszonych, prowadzi też stanice, wypożyczalnie łódek, własne hodowle narybku itd.Dochody ze świadczonych usług muszą przeznaczyć na własne utrzymanie i cele statutowe, zatrudniać osoby fizyczne i inne podmioty, np biura i ich pracownicy. My członkowie PZW opłacamy składki. Członkowska i okręgowa. Nie pisze dokładnie jaka część na co dokładniei z której składki. Bo to reguluje uchwała dotycząca zarządzaniem środkami. (ale mogę naprostować Okręgowa jest na utrzymanie i zagospodarowanie łowisk)Tak więc członek, by być dalej członkiem musi uiścić składki. W zamian otrzymuje nieodpłatnie zezwolenie, którego obowiązek posiadania nam narzuca ustawa o rybactwie. Ale jak już sami zauważyliście, ci co zapisali się do PZW, tylko dla korzyści w postaci tańszego dostępu do wód, nie poczuwają się do wykonywania swoich obowiązków jako członek, przynajmniej do dbania o łowiska, pilnując porządku, i strzegąc łowisk przed kłusolami i trucicielami (powiadamiając odpowiednie organy w razie wykrycia takich czynników.)
Nie zrzeszonemu umożliwia się wędkowanie na wodach PZW po opłacie która w całości jest przeznaczona na zagospodarowanie wód, w zamian otrzymuje zezwolenie.
Tak mniej więcej to wygląda, z punktu prawnego...
Tak wygląda w życiu, ale jak ma to się do prawa może rozstrzygnąć sąd. I pewnie wkrótce to zrobi, wcześniej czy później.
Ty nie zmienisz mojego zdania, ja pewnie nie zmienię Twojego.
Kolego zenfr.
Z czego zostało wykreślone PZW ?PZW to organizacja rozproszona. Każdy Okręg PZW ma swoją odrębną rejestrację jako stowarzyszenie, dodatkowo ZG PZW to też odrębne stowarzyszenie. (wszystko można sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym - KRS) - jest udostępniony publicznie. Do kupy łączy te stowarzyszenia STATUT i mówi się PZW, ale to właściwie nic nie znaczy, aby dokładnie określić, które to stowarzyszenie to należy dokładnie określić nazwę, lub nr. KRS.Np. Okręg PZW w Krośnie oznacza konkretne stowarzyszenie o odrębnej osobowości prawnej, mające siedzibę w Krośnie nad Wisłokiem. I sprawdź w KRS jest stowarzyszeniem i ma się dobrze.
Jeśli coś zostało wykreślone, to co to było? I o co chodzi ?
Dodatkowo, PZW jest na wykazie związków sportowych - lista jest na stronie ministerstwa sportu.
Polski Związek Wędkarski jest też Związkiem Sportowym. Co to znaczy nie wiem bo nie znam się na związkach sportowych.
Jak Kolega coś pisze to z sensem i dokładnie, bo inaczej nie da się zrozumieć o co chodzi.Trudno to dyskutować skoro pzw nie majac wód pobiera opłaty za wedkowanie,a bedąc uprawnionym do rybactwa nie może pobierac opłat za wędkowanie.Sam widzisz kolego gdzie tu sens Stowarzyszenie?Związek sportowy??Uprawniony do rybactwa???Podstawa prawna do pobierania opłat za przynależność do związku.?????? Nie może być kilka organizacji o tej samej nazwie.Szkoda atramentu na dyskusje.Pozdrawiam
Już raz pisałem, ktoś również pisał jestem za
Proszę mi wskazać choć jeden wyrok sądu, który w przypadku gdy ktoś posiadał kartę wędkarską, a nie posiadał stosownych zezwolenień został "ułaskawiony".
Jeszcze raz proszę o rzetelną informację jak w takim przypadku potoczyły się sprawy sądowe.
Bez tzw. "pierdzenia" proszę o informacje kto ???
I tu nasuwa się pytanie,czy obywatele polscy nie będący członkami organizacji wędkarskich innych krajów a będący na urlopie mogą tam wędkować?
Jeśli tak,to obywatele tych krajów też są dyskryminowani przez miejscowe władze.
A może to tylko zwykła kurtuazja wobec obcokrajowców?!
Nic dodać i nic ująć
Jeśli ma być "xówno" to wszędzie :-)))
Podnoszę temat raz jeszcze.
Czy może ktoś przedstawić, wskazać gdzie szukać wyroków sądowych?
Już raz pisałem, ktoś również pisał jestem za
Proszę mi wskazać choć jeden wyrok sądu, który w przypadku gdy ktoś posiadał kartę wędkarską, a nie posiadał stosownych zezwolenień został "ułaskawiony".
Jeszcze raz proszę o rzetelną informację jak w takim przypadku potoczyły się sprawy sądowe.
Bez tzw. "pierdzenia" proszę o informacje kto ???
Jeśli jegomość przyjął mandat. To nie było wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego za wykroczenie.
A jak odmówił przyjęcia. To strażnik taki wniosek kieruje do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na popełnienie wykroczenia. Sąd nie może inaczej orzec jak stanowi prawo. Tak więc tu było o tym ile taka kara wynosi. "brak wymaganych dokumentów"
Gdzie szukać orzeczeń/postanowień sądu? Jest coś takiego jak biuletyn sądowy, na stronie sądu. Opublikowane masz tylko te które sąd w swoim postanowieniu postanowił opublikować "dać do wiadomości publicznej". Często dając wiadomość do prasy na koszt sprawcy.
Kolego Arturze dlatego pytam i nadal oczekuję odpowiedzi, być może nawet podpowiedzi bo wg opinni kilku naszych kolegów ktoś od kogoś "wyciąga" pieniądze nielegalnie czy też nie zgodnie z prawem.
Dziwie się bo posiadając taką wiedzę i przekonanie o łamaniu prawa należy zgłosić to do odpowiednich organów ścigania.
Dlatego bacznie obserwuję co każdy z nas ma do powiedzenia w tej sprawie i staram się to wszystko analizować.
"Jedni" piszą, że to prawie skandal pobierać większą kasę od nie zrzeszonych i jest to nie zgodne z prawem, ba nawet przepisy UE o równym traktowaniu zostały przywoływane.
Wielokrotne powoływanie się na "gołą" czy jak to było nagą rybę zaczyna mnie irytować bo ile razy zadaję podobne pytanie "kto uniknął kary" za brak stosownych zezwoleń na amatorski połów ryb w danym akwenie powołując się na interpretacje prawne z wiadomego linku mam zero odpowiedzi.
Czy mam szukać w biuletynach wyroków?
Jeśli z zawodu był bym prawnikem to owszem może bym "kopał" w internecie ale nim nie jestem dlatego prosiłem o ew. linki, tematy, opisy podobnych spraw (jak się zakończyły).
Kto ma rację? I co na to sądy powszechne.
Pozdrawiam.