Założyłem tego posta z myślą abyście napisali jak przyrządzacie sandacza. Jest to najsmaczniejsza rybka. Ja tradycyjnie na patelce ale chciałbym poznać wasze sprawdzone przepisy kulinarne. Z góry dziękuję za pomoc.
Witaj dziobak Czy możesz coś więcej napisać jak przyrządziłeś tą rybkę w śmietanie chyba, że jadłeś u kogoś lub w restauracji. Ja kiedyś dusiłem mięsko z suma i łososia w rękawie z pokrojoną cebulką w piekarniku - całkiem niezłe, ale w śmietanie nigdy nie jadlem rybki.
Jako student dorabiałem w restauracji i tam dawali pysznego sandacza, który był smażony z masłem i podawany z prażonymi płatkami migdałowymi. Niebo w gębie.
Wskazówka mojego kolegi- zawodowego kucharza- dotycząca smażenia ryb: Rybę najzwyczajniej w świecie obtoczoną w mące pszennej smażymy na oleju. Jak rybka się usmaży odkładamy ją na chwilę, patelnie zdejmujemy z ognia i szybko w gorącym jeszcze tłuszczu rozpuszczamy masło, energicznie mieszając (trzepaczką np.). Patelnia wraca na malutki ogień, tak żeby ledwo skwierczało i wkładamy tam znowu rybę. Trzymamy chwilę na każdej ze stron i zdejmujemy. Chodzi o to żeby ryba wchłonęła masło, skórka co prawda nie będzie już chrupiąca za to ryba nabierze takiego smaku, że ja pierdziu:)
Witaj filety z sandacza w kaszy gryczanej do tego buraczki na gorąco mówie wam paluchy lizać wiem bo jestem kucharzem ( zapanierój filety w ugotowanej kaszy zamiast bułki tartej i usmaż )
Witaj filety z sandacza w kaszy gryczanej do tego buraczki na gorąco mówie wam paluchy lizać wiem bo jestem kucharzem ( zapanierój filety w ugotowanej kaszy zamiast bułki tartej i usmaż )
Ludzie narobiliście mi apetytu i teraz żołądek dokonał wzmożonej sekrecji soku żołądkowego i ślinianki zaczęły też intensywnie pracować. Nie jestem co prawda jakimś tam ekspertem kulinarnym, ale jak usmażę okonia w panierce złożonej z mąki i tartej bułki w stosunku 1:1 z dodatkiem przyprawy do ryb na rozgrzanym tłuszczu aż przybierze kolor szlachetnego kruszcu jakim jest złoto, to też palce można lizać.
Osobiście jestem za wypuszczaniem ryb, ale miałem okazję pojeść troszkę sandacza jakiś czas temu i powiem szczerze, że był cholernie dobry...:)
Jadłem go na kilka sposobów, ale jeden był wyjątkowy...:)
Nawet załatwiłem sobie przepis, gdzieś go mam, jak go znajdę, to zapodam nim...:)
Złowiłem trochę sandaczy, ale jakoś nie miałem serca ich uśmiercić, mimo, iż posiadam przepis, który swoim smakiem wręcz powala...:)
Przeczytałem wszystkie osiem poprzedzających postów i nikt nie napisał, że chodzi o sandacza złowionego. Nie wiem czy przepis na sandacza musi zawierać podtekst ?
Osobiście jestem za wypuszczaniem ryb, ale miałem okazję pojeść troszkę sandacza jakiś czas temu i powiem szczerze, że był cholernie dobry...:)
Jadłem go na kilka sposobów, ale jeden był wyjątkowy...:)
Nawet załatwiłem sobie przepis, gdzieś go mam, jak go znajdę, to zapodam nim...:)
Złowiłem trochę sandaczy, ale jakoś nie miałem serca ich uśmiercić, mimo, iż posiadam przepis, który swoim smakiem wręcz powala...:)
Przeczytałem wszystkie osiem poprzedzających postów i nikt nie napisał, że chodzi o sandacza złowionego. Nie wiem czy przepis na sandacza musi zawierać podtekst ?
Fakt, zaszło małe nieporozumienie...:)
Napisałem tak, bo wchodził "u mnie" w grę sandacz tylko świeżo złowiony, a nie kupiony, mrożony, itd....:)
"Filety z sandacza solisz, obtaczasz w drobniutko posiekanym koperku i w mące. Tak obtoczone smażysz na patelni na złoto, wkładasz do garnka, zalewasz śmietaną i dusisz na wolnym ogniu około pół godziny.
Do sosu dodajesz sól, pieprz i jakąś kostkę np. bulion rybny (wszystko to do smaku). Zostawiasz na noc i następnego dnia ... SMACZNEGO !!!" Nie dopisane jeszcze zostało, że tak przyrządzonego sandacza się je z ryżem...:)
Jeśli dobrze się to zrobi, to gwarantuję - NIEBO W GĘBIE...!:)
Dziękuję bardzo Mariusz na pewno spróbuję :)))) Mam jeszcze prośbę do Grzegorza . Czy możesz coś więcej? Ten sandacz z kaszą gryczaną jest intrygujący, ale dla mnie laika Twój przepis to trochę za mało :)))
Witam was wszystkich.
Założyłem tego posta z myślą abyście napisali jak przyrządzacie sandacza. Jest to najsmaczniejsza rybka. Ja tradycyjnie na patelce ale chciałbym poznać wasze sprawdzone przepisy kulinarne. Z góry dziękuję za pomoc.
kiedys jadlem duszonego w smietanie i z koperkiem... niebo w gebie :)
Witaj dziobak
Czy możesz coś więcej napisać jak przyrządziłeś tą rybkę w śmietanie chyba, że jadłeś u kogoś lub w restauracji. Ja kiedyś dusiłem mięsko z suma i łososia w rękawie z pokrojoną cebulką w piekarniku - całkiem niezłe, ale w śmietanie nigdy nie jadlem rybki.
niestety nie ja gotowalem... :( ale pogrzeb w necie to cos znajdziesz.
Jako student dorabiałem w restauracji i tam dawali pysznego sandacza, który był smażony z masłem i podawany z prażonymi płatkami migdałowymi. Niebo w gębie.
Wskazówka mojego kolegi- zawodowego kucharza- dotycząca smażenia ryb:
Rybę najzwyczajniej w świecie obtoczoną w mące pszennej smażymy na oleju. Jak rybka się usmaży odkładamy ją na chwilę, patelnie zdejmujemy z ognia i szybko w gorącym jeszcze tłuszczu rozpuszczamy masło, energicznie mieszając (trzepaczką np.). Patelnia wraca na malutki ogień, tak żeby ledwo skwierczało i wkładamy tam znowu rybę. Trzymamy chwilę na każdej ze stron i zdejmujemy. Chodzi o to żeby ryba wchłonęła masło, skórka co prawda nie będzie już chrupiąca za to ryba nabierze takiego smaku, że ja pierdziu:)
Witaj filety z sandacza w kaszy gryczanej do tego buraczki na gorąco mówie wam paluchy lizać wiem bo jestem kucharzem ( zapanierój filety w ugotowanej kaszy zamiast bułki tartej i usmaż )
Witaj filety z sandacza w kaszy gryczanej do tego buraczki na gorąco mówie wam paluchy lizać wiem bo jestem kucharzem ( zapanierój filety w ugotowanej kaszy zamiast bułki tartej i usmaż )
ta panierka w kaszy gryczanej, ciekawa sprawa.
Ludzie narobiliście mi apetytu i teraz żołądek dokonał wzmożonej sekrecji soku żołądkowego i ślinianki zaczęły też intensywnie pracować. Nie jestem co prawda jakimś tam ekspertem kulinarnym, ale jak usmażę okonia w panierce złożonej z mąki i tartej bułki w stosunku 1:1 z dodatkiem przyprawy do ryb na rozgrzanym tłuszczu aż przybierze kolor szlachetnego kruszcu jakim jest złoto, to też palce można lizać.
Osobiście jestem za wypuszczaniem ryb, ale miałem okazję pojeść troszkę sandacza jakiś czas temu i powiem szczerze, że był cholernie dobry...:)
Jadłem go na kilka sposobów, ale jeden był wyjątkowy...:)
Nawet załatwiłem sobie przepis, gdzieś go mam, jak go znajdę, to zapodam nim...:)
Złowiłem trochę sandaczy, ale jakoś nie miałem serca ich uśmiercić, mimo, iż posiadam przepis, który swoim smakiem wręcz powala...:)
Osobiście jestem za wypuszczaniem ryb, ale miałem okazję pojeść troszkę sandacza jakiś czas temu i powiem szczerze, że był cholernie dobry...:)
Jadłem go na kilka sposobów, ale jeden był wyjątkowy...:)
Nawet załatwiłem sobie przepis, gdzieś go mam, jak go znajdę, to zapodam nim...:)
Złowiłem trochę sandaczy, ale jakoś nie miałem serca ich uśmiercić, mimo, iż posiadam przepis, który swoim smakiem wręcz powala...:)
Przeczytałem wszystkie osiem poprzedzających postów i nikt nie napisał, że chodzi o sandacza złowionego. Nie wiem czy przepis na sandacza musi zawierać podtekst ?
Osobiście jestem za wypuszczaniem ryb, ale miałem okazję pojeść troszkę sandacza jakiś czas temu i powiem szczerze, że był cholernie dobry...:)
Jadłem go na kilka sposobów, ale jeden był wyjątkowy...:)
Nawet załatwiłem sobie przepis, gdzieś go mam, jak go znajdę, to zapodam nim...:)
Złowiłem trochę sandaczy, ale jakoś nie miałem serca ich uśmiercić, mimo, iż posiadam przepis, który swoim smakiem wręcz powala...:)
Przeczytałem wszystkie osiem poprzedzających postów i nikt nie napisał, że chodzi o sandacza złowionego. Nie wiem czy przepis na sandacza musi zawierać podtekst ?
Fakt, zaszło małe nieporozumienie...:)
Napisałem tak, bo wchodził "u mnie" w grę sandacz tylko świeżo złowiony, a nie kupiony, mrożony, itd....:)
Sorki...:)
Fakt, zaszło małe nieporozumienie...:)
Napisałem tak, bo wchodził "u mnie" w grę sandacz tylko świeżo złowiony, a nie kupiony, mrożony, itd....:)
Sorki...:)
Sorki .Nie ma tak łatwo się nie wykpisz !!! Bez wyjątkowego przepisu na tego sandacza nie ma przebacz :)))
"Filety z sandacza solisz, obtaczasz w drobniutko posiekanym koperku i w mące.
Tak obtoczone smażysz na patelni na złoto, wkładasz do garnka, zalewasz śmietaną i dusisz na wolnym ogniu około pół godziny.
Do sosu dodajesz sól, pieprz i jakąś kostkę np. bulion rybny (wszystko to do smaku). Zostawiasz na noc i następnego dnia ... SMACZNEGO !!!"
Nie dopisane jeszcze zostało, że tak przyrządzonego sandacza się je z ryżem...:)
Jeśli dobrze się to zrobi, to gwarantuję - NIEBO W GĘBIE...!:)
I nie można tak było od razu!!!!
Pozdrawiam Serdecznie Lopez
W podanym przepisie nie brzmi może to zbyt "wyjątkowo", ale na prawdę, jest to niesamowicie wyborny, np. obiad...!:)
Jeśli jest on niezbyt "czytelny", to sorki, ale tak napisany dostałem ten przepis na e-mail"a...:(
Dziękuję bardzo Mariusz na pewno spróbuję :)))) Mam jeszcze prośbę do Grzegorza . Czy możesz coś więcej? Ten sandacz z kaszą gryczaną jest intrygujący, ale dla mnie laika Twój przepis to trochę za mało :)))