Witam,byłem dzisiaj w stoczni w Płocku.Znowu tony ryb pływaja do góry brzuchem i sie duszą bo zamknięta śluza i poziom tlenu spadł drastycznie .Ludzie wybieraja to co wyplywa i jeszcze zyje.Całe wiadra i reklamówki dzisiaj pieknych płoci (najwiecej) leszcez krapie karasie ,karpie ,a na dnie pełno drobniy az gęsto ....tragedia:(.Wcześniej mowili ludzie ze sandacze ,okonie i szczupaki wypływaly ale wszystko wybrane lub zdechło.Naprawdy smutny widok:(
adik 21 ci co pierdzą w stołki wmawiają sobie że to wyłącznie brak tlenu . Moim zdaniem to wina ludzi ,brak jakiej kolwiek interwęcji ze strony PZW bo po co, znów się zarybi ktoś na tym zarobi ,a my zaplacimy. Wszyscy mówią że dbają o ryby i wody PZW a tak naprawde to g.... ich to obchodzi aby tylko pęsja była 10ego .Wszyscy wiedzą że co roku ryby tam zimują ,to należało by zrobić jakiś krok by zadbać o te ryby ,ale po co. Zadnych konsekfencji, a my wędkarze jak zrobimy jakieś przewinienie nad wodą to wtedy nie ma litości. A przecież wiadomo że woda z kanalizacji deszczowej w stoczni spływa do basenu portowego ,statki które są malowane stoją tuż nad wodą .A skoro jest zamknięta śluza to woda się nie miesza z wodą z Wisły .Życzę smacznego tym co jedzą ryby z portu a na biegunkę polecam Stoperan
Witam,byłem dzisiaj w stoczni w Płocku.Znowu tony ryb pływaja do góry brzuchem i sie duszą bo zamknięta śluza i poziom tlenu spadł drastycznie .Ludzie wybieraja to co wyplywa i jeszcze zyje.Całe wiadra i reklamówki dzisiaj pieknych płoci (najwiecej) leszcez krapie karasie ,karpie ,a na dnie pełno drobniy az gęsto ....tragedia:(.Wcześniej mowili ludzie ze sandacze ,okonie i szczupaki wypływaly ale wszystko wybrane lub zdechło.Naprawdy smutny widok:(
adik 21 ci co pierdzą w stołki wmawiają sobie że to wyłącznie brak tlenu . Moim zdaniem to wina ludzi ,brak jakiej kolwiek interwęcji ze strony PZW bo po co, znów się zarybi ktoś na tym zarobi ,a my zaplacimy. Wszyscy mówią że dbają o ryby i wody PZW a tak naprawde to g.... ich to obchodzi aby tylko pęsja była 10ego .Wszyscy wiedzą że co roku ryby tam zimują ,to należało by zrobić jakiś krok by zadbać o te ryby ,ale po co. Zadnych konsekfencji, a my wędkarze jak zrobimy jakieś przewinienie nad wodą to wtedy nie ma litości. A przecież wiadomo że woda z kanalizacji deszczowej w stoczni spływa do basenu portowego ,statki które są malowane stoją tuż nad wodą .A skoro jest zamknięta śluza to woda się nie miesza z wodą z Wisły .Życzę smacznego tym co jedzą ryby z portu a na biegunkę polecam Stoperan