ja stosuje praktycznie tylko wolfram. chyba ze łowie dozymi woblerami i jerkami to wtedy uzywam przyponow stałowych. najwiekszy problem mam przy okoniach bo u mnie ciezko jest dostac cieniutkie wolframiki. i musze je szanowac:) ale zawsze jak poluje na okonie to zakladam wolfram szkoda stracic szczupaka ktory moze byc naprawde ładny
ja mam lekkie uprzedzenie co do tych wolframów czy stalowych bo jak raz zegniesz nawet przypadkiem to nie wyprostujesz (bynajmniej takie coś u mnie sprzedają) więc ja wolę żyłkę
ja mam lekkie uprzedzenie co do tych wolframów czy stalowych bo jak raz zegniesz nawet przypadkiem to nie wyprostujesz (bynajmniej takie coś u mnie sprzedają) więc ja wolę żyłkę
...stalowe robie sam linka max 9kg ... i rzeczywiscie w pogoni za pasiakiem lepiej zalozyc przypon chociazby cienutki taki na 2kg ... a uszkodzenia przyponow - zalamania to rzecz naturalna ... trzeba wliczyc w koszty...
Lepiej założyć wolfram cieniutki nawet na okonka bo teraz szczupaki biją we wszsytko , szkoda ranić rybę po co ma się męczyć a tak to wyjmimesz i zdrowiutką wypuszczasz do wody
no tak nie nastawiasz się ale zawsze trzeba się spodziewać ataku okonia , ostatnio z kolegą łapaliśmy ładne pasiaki i jak zaczęło padać na tę samą przynętę 2 szczupaki jeden 66 drugi 62
Jest wiele teorii na ten temat. Każdy ma inne upodobania. Osobiście rzadko poluje na okonie, ale jak już to używam wtedy cieniutkiego wolframu, właśnie z uwagi na ataki małych szczupaków (choć większych pewnie też...). Podobnie z sandaczem, wielu uważa, że wolfram czy tam fluorokarbon przy połowie sandaczy to głupota. Niestety, w moich łowiskach częstym przyłowem jest właśnie szczupły, a hol kaczodziobego i jego wyciągnięcie mnie satysfakcjonuje. Poza tym szkoda i ryby i przynęty.
a jesli chodzi o wypowiedz kolegi danio22. to zycze powodzenia w wyciagnieciu szczupaka na sama zyłke bez przyponu
Nie ma rzeczy nie możliwych ... wszystko zależy jak szczupak złapie przynętę ... nie raz miałem przyłów w postaci szczupaka łowiąc bez stalki i rybę wyjąłem ... zauważyłem że jak szczupak zapięty był za sam koniec górnej części pyszczka lub w nożyczki to nie ciął żyłki .. były oczywiście i takie sytuacje że szczupak ciął mi żyłke/plecionke ... to już wszystko zależy od szczęścia, jak szczupak chwyci przynętę ...
Jest jednak pewna prawidłowość - szczupak zapięty na paprocha albo małego woblerka nie zawsze przegryza żyłkę, co wynika z fakty, że tak małe przynęty atakuje "półgębkiem" i zapina się za sam koniec ryjka :-). Natomiast kilkucentymetrowę gumę, czy obrotówkę obcina momentalnie
Co do skręcania przyponów wolframowych: tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia dla wyników połowów o ile założy się w miarę ciężką przynętę (coś większego od paprocha). Przypony te można również prostować rozciągając i podgrzewając zapalniczką, z tym, że się trochę osłabia ich wytrzymałość
Co sądzicie na temat przyponów stalowo-wolframowych spiningowych - mają wysoka wytzrymyłość , ale jak to wygląda w praktyce ?
Chciałbym tez sie troche o nich dowiedziecie
Głównie będe łowił szczupaka,okonia,sandacza - co do reszty drapiezników to nie wykluczone ale głównie szczupak okoń
No na okonia to przyponów nie musisz stosować , no a jeśli chodzi o sam przypon to co można powiedzieć? jeśli nie jest jakiś wadliwy to jest dobry ;)
ja stosuje praktycznie tylko wolfram. chyba ze łowie dozymi woblerami i jerkami to wtedy uzywam przyponow stałowych. najwiekszy problem mam przy okoniach bo u mnie ciezko jest dostac cieniutkie wolframiki. i musze je szanowac:) ale zawsze jak poluje na okonie to zakladam wolfram szkoda stracic szczupaka ktory moze byc naprawde ładny
ja mam lekkie uprzedzenie co do tych wolframów czy stalowych bo jak raz zegniesz nawet przypadkiem to nie wyprostujesz (bynajmniej takie coś u mnie sprzedają) więc ja wolę żyłkę
ja mam lekkie uprzedzenie co do tych wolframów czy stalowych bo jak raz zegniesz nawet przypadkiem to nie wyprostujesz (bynajmniej takie coś u mnie sprzedają) więc ja wolę żyłkę
...stalowe robie sam linka max 9kg ... i rzeczywiscie w pogoni za pasiakiem lepiej zalozyc przypon chociazby cienutki taki na 2kg ... a uszkodzenia przyponow - zalamania to rzecz naturalna ... trzeba wliczyc w koszty...
Lepiej założyć wolfram cieniutki nawet na okonka bo teraz szczupaki biją we wszsytko , szkoda ranić rybę po co ma się męczyć a tak to wyjmimesz i zdrowiutką wypuszczasz do wody
pozdrawiam
A jak wygląda sytucja z połowem np sandacza i innych drapieżników?
to jest tak ze jesli spodziewam sie brania szczupaka to zawsze zakladam przypon
a jesli chodzi o wypowiedz kolegi danio22. to zycze powodzenia w wyciagnieciu szczupaka na sama zyłke bez przyponu
a jesli chodzi o wypowiedz kolegi danio22. to zycze powodzenia w wyciagnieciu szczupaka na sama zyłke bez przyponu
Ja nie nastawiam się na szczupaka.
no tak nie nastawiasz się ale zawsze trzeba się spodziewać ataku okonia , ostatnio z kolegą łapaliśmy ładne pasiaki i jak zaczęło padać na tę samą przynętę 2 szczupaki jeden 66 drugi 62
mała pomyłka ataku szczupaka*
wlasnie praktycznie nigdy nie mozna wykluczyc brania szczupaka
Jest wiele teorii na ten temat. Każdy ma inne upodobania.
Osobiście rzadko poluje na okonie, ale jak już to używam wtedy cieniutkiego wolframu, właśnie z uwagi na ataki małych szczupaków (choć większych pewnie też...).
Podobnie z sandaczem, wielu uważa, że wolfram czy tam fluorokarbon przy połowie sandaczy to głupota. Niestety, w moich łowiskach częstym przyłowem jest właśnie szczupły, a hol kaczodziobego i jego wyciągnięcie mnie satysfakcjonuje. Poza tym szkoda i ryby i przynęty.
a jesli chodzi o wypowiedz kolegi danio22. to zycze powodzenia w wyciagnieciu szczupaka na sama zyłke bez przyponu
Nie ma rzeczy nie możliwych ... wszystko zależy jak szczupak złapie przynętę ... nie raz miałem przyłów w postaci szczupaka łowiąc bez stalki i rybę wyjąłem ... zauważyłem że jak szczupak zapięty był za sam koniec górnej części pyszczka lub w nożyczki to nie ciął żyłki .. były oczywiście i takie sytuacje że szczupak ciął mi żyłke/plecionke ... to już wszystko zależy od szczęścia, jak szczupak chwyci przynętę ...
ale owiele wieksze szanse mamy ze stalka. inne przypadki to zwykly fuks. bo nikt nie powie ze umie zacinac szczupaka w same nozyczki.
Jest jednak pewna prawidłowość - szczupak zapięty na paprocha albo małego woblerka nie zawsze przegryza żyłkę, co wynika z fakty, że tak małe przynęty atakuje "półgębkiem" i zapina się za sam koniec ryjka :-). Natomiast kilkucentymetrowę gumę, czy obrotówkę obcina momentalnie
Co do skręcania przyponów wolframowych: tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia dla wyników połowów o ile założy się w miarę ciężką przynętę (coś większego od paprocha). Przypony te można również prostować rozciągając i podgrzewając zapalniczką, z tym, że się trochę osłabia ich wytrzymałość