Nie znam nic lepszego od tych właśnie zwykłych pudełek. Mam kilka z przynętami na bolenia,kilka z przynętami na jazie i klenie itd.. Jak jadę nad wodę wrzucam do torby pudełka z przynętami na gatunek jaki chce łowić i jadę. Myślałem też o czymś większy takiej jakby skrzynce ale ona byłaby niewygodna w czasie marszu chyba że by ją wziąć na łudź.
Ja mam na pstrągowe wobki pudełko TRAPER wyróżnia się tym że ścianki w pudełku można regulować czyli na małe wobki skracam długość komory a na te bardziej wysmukłe i dłuższe wydłużam .Z ostatniej komory całkiem zrezygnowałem trzymam tam tylko krętliki z agrafkami i kotwiczki zapasowe do wobków :))
Dziękuję za rady. Kupię z 2-3 dodatkowe pudełka i maks. 2 przynęty w jednej przegródce i porządek musi być. Zakładając wątek bardziej miałem na myśli jakieś sprawdzone patenty ( chodziło mi po głowie coś podobnego do pudełek na muszki). Patent jak okazuje się jest jeden - pudełko nie może być "przeładowane" i te przynęty, które nie będą potrzebne zostają w domu:).
Dziękuję za rady. Kupię z 2-3 dodatkowe pudełka i maks. 2 przynęty w jednej przegródce i porządek musi być. Zakładając wątek bardziej miałem na myśli jakieś sprawdzone patenty ( chodziło mi po głowie coś podobnego do pudełek na muszki). Patent jak okazuje się jest jeden - pudełko nie może być "przeładowane" i te przynęty, które nie będą potrzebne zostają w domu:).
Zgadza się jakw jednej przegródce jest więcej jak dwa czy błystki wobki to jest problem w czasie zmiany bo są "poplątane". Jak widzisz na zdjęciu ja mam po dwa wobki,wyjątkiem są malutkie wobki z jedną kotwiczką może być trzy w przegródce. Tak jak piszesz nie ma sensu brać 300 przynęt nad rzekę, bo nie będziesz tyloma łowił,samo jednokrotne zmienienie wszystkich to ze dwie godziny?:)))
Ja kupuję pudełka z jak największą ilością przegródek, potem dopasowuję przynęty (woblery) wycinając ,,przeszkadzające"" przegrody. W ten sposób mam wielkość przegrody dopasowaną do wielkości przynęty.
Ja kupuję pudełka z jak największą ilością przegródek, potem dopasowuję przynęty (woblery) wycinając ,,przeszkadzające"" przegrody. W ten sposób mam wielkość przegrody dopasowaną do wielkości przynęty.
A nie lepiej kupić pudełka z regulowanymi przegrodami? Przecież większość pudełek ma możliwość regulacji przegródek,i też można je dopasować do posiadanych przynęt.
Ja nad wode zabieram pudełko tej wielkośći na ile pozwala mi kieszeń w kamizelce,a do dego każda przynęta muśi mieć swoją przegrode i tak nad wodą łapiemy tylko na kilka sprawdzonych przynęt.
Witam
Jak w tytule. Macie coś sprawdzonego, godnego polecenia?
Woblery od 2-12 cm, większych nie używam.
Masz na myśli takie pudełka?
Myślałem o czyś typowo pod woblery pozwalające zachować porządek. Jak nic się nie znajdzie to po prostu zwiększę ilość zwykłych pudełek.
Nie znam nic lepszego od tych właśnie zwykłych pudełek.
Mam kilka z przynętami na bolenia,kilka z przynętami na jazie i klenie itd..
Jak jadę nad wodę wrzucam do torby pudełka z przynętami na gatunek jaki chce łowić i jadę.
Myślałem też o czymś większy takiej jakby skrzynce ale ona byłaby niewygodna w czasie marszu chyba że by ją wziąć na łudź.
Ja łowie na błystki to mam małe pudełeczka.Może dla Siebie znajdziesz TU> http://allegro.pl/wedkarstwo-pudelka-i-skrzynki-17846
Ja mam na pstrągowe wobki pudełko TRAPER wyróżnia się tym że ścianki w pudełku można regulować czyli na małe wobki skracam długość komory a na te bardziej wysmukłe i dłuższe wydłużam .Z ostatniej komory całkiem zrezygnowałem trzymam tam tylko krętliki z agrafkami i kotwiczki zapasowe do wobków :))
Dziękuję za rady. Kupię z 2-3 dodatkowe pudełka i maks. 2 przynęty w jednej przegródce i porządek musi być. Zakładając wątek bardziej miałem na myśli jakieś sprawdzone patenty ( chodziło mi po głowie coś podobnego do pudełek na muszki). Patent jak okazuje się jest jeden - pudełko nie może być "przeładowane" i te przynęty, które nie będą potrzebne zostają w domu:).
Dziękuję za rady. Kupię z 2-3 dodatkowe pudełka i maks. 2 przynęty w jednej przegródce i porządek musi być. Zakładając wątek bardziej miałem na myśli jakieś sprawdzone patenty ( chodziło mi po głowie coś podobnego do pudełek na muszki). Patent jak okazuje się jest jeden - pudełko nie może być "przeładowane" i te przynęty, które nie będą potrzebne zostają w domu:).
Zgadza się jakw jednej przegródce jest więcej jak dwa czy błystki wobki to jest problem w czasie zmiany bo są "poplątane". Jak widzisz na zdjęciu ja mam po dwa wobki,wyjątkiem są malutkie wobki z jedną kotwiczką może być trzy w przegródce.
Tak jak piszesz nie ma sensu brać 300 przynęt nad rzekę, bo nie będziesz tyloma łowił,samo jednokrotne zmienienie wszystkich to ze dwie godziny?:)))
Ja kupuję pudełka z jak największą ilością przegródek, potem dopasowuję przynęty (woblery) wycinając ,,przeszkadzające"" przegrody. W ten sposób mam wielkość przegrody dopasowaną do wielkości przynęty.
Ja kupuję pudełka z jak największą ilością przegródek, potem dopasowuję przynęty (woblery) wycinając ,,przeszkadzające"" przegrody. W ten sposób mam wielkość przegrody dopasowaną do wielkości przynęty.
A nie lepiej kupić pudełka z regulowanymi przegrodami?
Przecież większość pudełek ma możliwość regulacji przegródek,i też można je dopasować do posiadanych przynęt.
Ja nad wode zabieram pudełko tej wielkośći na ile pozwala mi kieszeń w kamizelce,a do dego każda przynęta muśi mieć swoją przegrode i tak nad wodą łapiemy tylko na kilka sprawdzonych przynęt.