Witam Mam pytanko dla posiadaczy łódek i silników spalinowych.Mam łódeczkę typu mewa 3.90 x 1.50 (niedawno kupioną)Chciałbym na ten sezon kupić tani silnik i tu mam pytanie.Czy 5.8 kM starczy na duży zbiornik zaporowy i na rzekę Warte?czy taki chinski bubel http://allegro.pl/silnik-zaburtowy-spalinowy-5-8km-do-lodki-pontonu-i5203506821.htmlda rade?Czy kupic starego wietierok 8 konnego ale który model jest mniej awaryjny 8e czy 8m ?Z góry dziekuje za konkretne odpowiedzi
Hej zamiast kupować takie wynalazki, lepiej poszukaj jakiś normalny silnik typu yamaha, mercury, suzuki, tohatsu, używany o mocy 5-6KM I NA PEWNO BĘDZIESZ ZADOWOLONY :) A tą chińszczyznę i wietro... coś tam, lepiej sobie odpuść :) Pozdrawia szczęśliwy posiadacz 4 konnego mercury :)
Skoro padło stwierdzenie „Bubel” to i ja pozwolę sobie dorzucić
kamyczek do ogródka.
Silniki od podkaszarek są bardzo głośne a dwutakty to już
masakra dla uszu.
Taki silnik nie osiągnie swojej mocy podawanej przez
producenta bo po prostu nie rozkręci się do takich obrotów. A jak by mu się nawet to udało to przekładnie
i reduktory obrotów nie wytrzymają długo, tym bardziej że nie są to szczelne
urządzenia w takim wydaniu a siedzą cały
czas w wodzie .
Podkaszarki swoją pracę wykonują obrotami a nie mocą a do
pływania potrzebna jest moc a nie obroty.
Im obroty wyższe tym mniejsza sprawność śruby napędowej.
Producent podaje że jest w napędzie reduktor w stosunku 2.08 do 1 – czyli śruba napędowa osiągnie
maksymalnie około 3500 obrotów.
Podane obroty jałowe 3000 rpm sugerują ze puszczone przez
reduktor dadzą około 1500 obrotów na śrubie a na tak wysokich obrotach ciężko
wystartować .
Jeżeli łódź będzie bardzo lekka to o.k ale normalna rzeczna łódka będzie przy
starcie mielić wodę, hałasować i dużo spalać benzyny.
Nie do końca chce mi się wierzyć w te 5.8 konika przy 60 cm3
pojemności a warto wspomnieć że producenci podkaszarek zalecają 30 minut pracy
silnika i 15 minut odpoczynku :(
Silniki od podkaszarek maja bardzo lekką konstrukcję po to żeby było łatwo je nosić i żeby łatwo wkręcały się na obroty.
Niestety nie jest to bez znaczenia dla ich wytrzymałości a doczepienie do takiego silnika innego urządzenia niż obracająca się żyłka znacząco skraca żywotność silnika
Warto wspomnieć też że przy takich obrotach stosuje się śruby
napędowe 2 łopatowe o małym skoku lub małe śruby przypominające kształtem element pchający w maszynce do mielenia mięsa
(śruba ślimakowa)
Jeżeli myślisz o pływaniu na Warcie to proponuje zastanowić
się nad silnikiem zaburtowym typu Long Tail – sprzęt nie do zdarcia a części zamienne
do silnika kosztują grosze.
Same silniki są używane w sprzęcie budowlanym, rolniczym i agregatach prądotwórczyc
Możesz pływać na takich płyciznach na jakich nie da rady żaden tradycyjny silniku silnik zaburtowy z pionową kolumną.
W silnikach zaburtowych typu Long Tail nie stosuje się
przekładni ani reduktorów obrotów ale są to silniki 4 taktowe ,osiągają 3500
obrotów a jałowe obroty to około 800
a nie 1500 jak to jest w silniku przez Ciebie pokazanym.
polecam Long taila :) sam na takim pływam i na Warcie jest już kilka egzemplarzy :)
tu filmik gościa który zrobił sobie sam taki napęd i pływa na Warcie:)
https://www.youtube.com/watch?v=pbw93zusAh0 Myślę, że jest to maszynka tego pokroju... czyli więcej hałasu niż to wszystko warte, a pod prąd ledwo podpłyniesz - o ile podpłyniesz. Nie wiem gdzie jest ta moc tych 5,2KM, bo na tym filmiku to pewnie z biedą jeden koń się znajdzie :) Według mnie lepiej kupić inny silnik, chociaż w tej cenie ciężko będzie znaleźć cokolwiek. Chociaż trafiają się nieraz fajne, lekkie czterosuwy 2,5-4KM( lepsze realne 4KM niż zmyślone 5-6KM).
Według mnie lepiej kupić inny silnik, chociaż w tej cenie ciężko będzie znaleźć cokolwiek. Chociaż trafiają się nieraz fajne, lekkie czterosuwy 2,5-4KM( lepsze realne 4KM niż zmyślone 5-6KM).
Kolega ma 100% rację! ja mam mercury 2-suwa z krótką kolumną i też jakoś wszędzie wpłynę! A hałas robią wszystkie silniki... Wystarczy popatrzeć ile pływa silników zaburtowych z pionową kolumną a ile takich wynalazków! i masz odpowiedź czego szukać.
SCHWIMMWANNEN, ile dB produkuje Long Tail którym pływasz? Bo silniki o mocy do 6 KM budowlane i od agregatów które znam (nawet oryginalna Honda za 1500 PLN) robią straszny hałas. Obawiam się że po dotarciu na miejscówkę nie zobaczysz tam ryby, a po drodze na nią wszyscy wędkarze w okolicy będą Ci grozili śmiercią :D Producenci tych silników podają poziom hałasu 90-95 dB, czyli duuużo (podobnie jak kosy spalinowe). Silniki zaburtowe są jednak znacznie bardziej ciche, szczególnie te z chłodzeniem wodą.
Pytam, bo sam rozważałem zrobienie sobie long taila ze względu na mega prostą konstrukcję, ale po obejrzeniu kilku filmów na yt i jednym kontaktem z takim silnikiem na live z przerażeniem porzuciłem plany ze względu na generowany przez to ustrojstwo hałas.
Skoro padło stwierdzenie „Bubel” to i ja pozwolę sobie dorzucić
kamyczek do ogródka.
Silniki od podkaszarek są bardzo głośne a dwutakty to już
masakra dla uszu.
Taki silnik nie osiągnie swojej mocy podawanej przez
producenta bo po prostu nie rozkręci się do takich obrotów. A jak by mu się nawet to udało to przekładnie
i reduktory obrotów nie wytrzymają długo, tym bardziej że nie są to szczelne
urządzenia w takim wydaniu a siedzą cały
czas w wodzie .
Podkaszarki swoją pracę wykonują obrotami a nie mocą a do
pływania potrzebna jest moc a nie obroty.
Im obroty wyższe tym mniejsza sprawność śruby napędowej.
Producent podaje że jest w napędzie reduktor w stosunku 2.08 do 1 – czyli śruba napędowa osiągnie
maksymalnie około 3500 obrotów.
Podane obroty jałowe 3000 rpm sugerują ze puszczone przez
reduktor dadzą około 1500 obrotów na śrubie a na tak wysokich obrotach ciężko
wystartować .
Jeżeli łódź będzie bardzo lekka to o.k ale normalna rzeczna łódka będzie przy
starcie mielić wodę, hałasować i dużo spalać benzyny.
Nie do końca chce mi się wierzyć w te 5.8 konika przy 60 cm3
pojemności a warto wspomnieć że producenci podkaszarek zalecają 30 minut pracy
silnika i 15 minut odpoczynku :(
Silniki od podkaszarek maja bardzo lekką konstrukcję po to żeby było łatwo je nosić i żeby łatwo wkręcały się na obroty.
Niestety nie jest to bez znaczenia dla ich wytrzymałości a doczepienie do takiego silnika innego urządzenia niż obracająca się żyłka znacząco skraca żywotność silnika
Warto wspomnieć też że przy takich obrotach stosuje się śruby
napędowe 2 łopatowe o małym skoku lub małe śruby przypominające kształtem element pchający w maszynce do mielenia mięsa
(śruba ślimakowa)
Jeżeli myślisz o pływaniu na Warcie to proponuje zastanowić
się nad silnikiem zaburtowym typu Long Tail – sprzęt nie do zdarcia a części zamienne
do silnika kosztują grosze.
Same silniki są używane w sprzęcie budowlanym, rolniczym i agregatach prądotwórczyc
Możesz pływać na takich płyciznach na jakich nie da rady żaden tradycyjny silniku silnik zaburtowy z pionową kolumną.
W silnikach zaburtowych typu Long Tail nie stosuje się
przekładni ani reduktorów obrotów ale są to silniki 4 taktowe ,osiągają 3500
obrotów a jałowe obroty to około 800
a nie 1500 jak to jest w silniku przez Ciebie pokazanym.
polecam Long taila :) sam na takim pływam i na Warcie jest już kilka egzemplarzy :)
tu filmik gościa który zrobił sobie sam taki napęd i pływa na Warcie:)
Nie tylko sprzedaje ale też pomagam ludziom zbudować sobie samemu taki napęd a to że się nimi zajmuje to chyba nie znaczy że mam się nie odzywać ;)Silnik typu budowlanego można wyciszyć wypuszczając spaliny do wody. Nie będzie tak cicho jak w zaburtowcu ale da się zbić decybele.te 95 decybeli jakie podają producenci to maksymalny wynik jakiego nie osiągnie się ze śruba w wodzie ponieważ przez opór wody silnik nie rozkręci się na maksa. Jak ma być ciszej to można kupić ciut większy niż potrzebny silnik, założyć dużą uciagowa śrubę i silnik będzie sobie fajnie pukal na niskich basowych obrotach.Robiłem próby na Flis Festiwalu na dwóch różnych łodziach i porównanywalem z wynikami jakie osiągały te łodzie z silnikami zaburtowymi z pionowa kolumna na jakich pływali ich właściciele na codzień. Okazało się że im dłuższy wał tym silnik jest wydajniejszy i tak dla przykładu: osiągnąłem na silniku 6.5hp prawie taką samą prędkość jak na tradycyjnym zaburtowcu dwusuwowym Yamahy o mocy 15 koni ! Głośność przez dużą różnicę mocy była podobna - (opinia bez pomiarów, tylko na subiektywne odczucia kilku pływających osób)
Kup sobie silnik 8 KM , coś ze znanych firm, żadnej chińszczyzny.Najlepiej dwusów, czterosów jest dużo cięższy i jest z nim problem w transporcie. Ja tez kupowałem silnik i przez długi okres nic nie mogłem znaleźć. Kupiłem w końcu Yamahe 8 KM , krótka stopa plus linia paliwowa , silnik używany ale w stanie bdb. Zapłaciłem 2300 zł. Pływam nim pontonem 3,8m po Odrze i jest wystarczający , 6 KM byłby nieco za słaby dla mnie.
W jaki sposób rozwiązałeś wyprowadzenie spalin pod wodę? Po obudowie wału z jakimś łącznikiem elastycznym (drgania)? Ciekawi mnie to bo trochę odkurzyłem ostatnio temat napędu spalinowego do pływadła. Jak oceniasz silniki chińskie, kopie silników Hondy tych budowlanych:
https://www.youtube.com/watch?v=Mz-b5TM7K3I
Takie silniczki na alledrogo można trafić za 330 PLN. Reszta jak ma się smykałkę do mechaniki moment można ogarnąć. A jak ma się dostęp do tokarki, to można też za flaszkę :) Tak się składa że mam :)
Na yt można znaleźć filmy z tym chińskim silnikiem tym razem kopiowanym przez latynosów :D i ciągnie pięknie spore drewniane krypy po dużej rzece. Fakt że głośno trochę.
Ja pływam na Holidzie lub Loncinie a czasami na Pezalu, i jak kupować chińskie kopie silników Hondy to tylko firmowe ;) Po pierwsze to większość filmów kręcona jest telefonami komórkowymi a te mają mikrofony zestrojone na ludzki głos a nie silnik i niestety są mocne przekłamania na filmach, dźwięk jest mocno przesadzony. Ten filmik który pokazałeś to jakaś masakra :( facet ma za krótki wał, śruba płynie za blisko rufy i kawitacja nie daje śrubie oddać moc, śruba jeżeli dobrze widzę jest 3 łopatkowa a przy silnikach bez redukcji obrotów powinna być dwu łopatkowa ! Reduktora nie widzę pod tym kątem ale raczej go niema a jak jest to jest wbudowany w silnik na łańcuchu więc jest przez to głośniejszy silnik, przez zbyt krótki wał napędowy silnik pracuje w zbyt dużym przechyle i zabierak (grzebień) w misce olejowej źle smaruje wał korbowy , więc silnik przez to jest głośniejszy na filmie, silniki za 350zl są głośniejsze a ten na filmie nie wygląda na jakiś firmowy, nie wygląda nawet na markowy Chiński ;)Ja wypuściłem spaliny do wody ale przez dno kanu i użyłem do tego rury spiro ze stali nierdzewnej od webasto a wyjście przez dno puściłem też przez specjalny wylot od webasto do łodzi. Jak znajdę film to zamieszczę jak wypuścił spaliny po wale do wody jeden Amerykanin, który też tak jak ja zajmuje się Long Tail-ami. wejdź na mój kanał na YouTube - tam jest kilka filmów jak to pływa ciszej niż na pokazanym filmie i to bez jakiegoś wyciszenia. https://www..com/user/CFMOTOV3[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dxsIGTBmbNU/VTViOyRSOkI/AAAAAAAAHds/byc74SyQhoo/s1024-Ut/Pilica_-_Start_zmotoryzowanego_kajaka_z_silnikiem_.gif[/IMG]
Osobiście to już bym wolał na starym Salucie pływać, jak widzę takie cuda!
Pisząc "CUDA" miałeś na myśli też Long Taila czy tylko ten z kosy spalinowej ?
1/3 świata pływa na Long Tail i nie tylko dla tego że ich nie stać więcej wydać ale są to rewelacyjne silniki na rzeki.
Ameryka południowa - nazywają je tam Peke Peke - zresztą w Afryce też sporo się na nich pływa.
W Ameryce południowej przeważnie nazywają się Mud Motor i przeszły tam pewną ewolucję na potrzeby slalomowego pływania po bagnach zarośniętych drzewami.
Azja jest chyba rekordzistą w pływaniu na Long Tail.
Gdyby zrobić zdjęcie satelitarne świata i policzyć czego pływa najwięcej to nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że Long Tail i jego odmiany jest rekordzistą.
Spora grupa ludzi na tradycyjnych zaburtowcach pływa rekreacyjnie, wędkarsko i sportowo ale okazjonalnie a na Long Tail ludzie poruszają się po wodnych rzekach jak my samochodami.
Chłopaki z Azji chcieli udowodnić że można ścigać się na ciężkim dieslu ;) i udowodnili sobie i innym ;)Mam w ofercie silnik pokazany na poniższym filmiku.Złożyłem dwa takie zestawy klientom a do jednego właśnie kończę łódź (nie jako szkutnik ale jako pomysłodawca i nadzór techniczny) http://www.youtube.com/watch?v=Ddnr-u41Qg8&sns=em
Przez brak reduktorów obrotu śruby napędowe zachowują się lepiej niż z nimi :) Na Wojskowej Akademii Technicznej kiedyś zrobiono test wytrzymałości kartki papieru, która rozkręcona do bardzo wysokich obrotów cięła grube drewniane deski :)
Reduktora nawet nie zakładałem w swojej konstrukcji, sprzęgło chyba też nie do końca jest potrzebne choć amerykanie czasem dają sprzęgło. W końcu wyjęcie silnika z wody rozsprzęgla układ :) Silniki budowlane mają dobry zakres obrotów wg mnie bez redukcji do long taila. Ten silnik Holida co masz zainstalowany w tym drewnianym kanu jest wierną kopią tej samej Hondy co mój chińczyk, patrząc po cenie na allegro pewnie trochę lepsze materiały zastosowane. W zestawach long tail które można u Ciebie kupić też widzę że nie redukujesz obrotów, nie masz też sprzęgła. Jak sądzisz jaki powinien być optymalny kąt przechyłu silnika i całego wału do lustra wody? Amerykanie podają że 13 stopni to optimum. Będzie to miało zasadniczy wpływ na potrzebną długość wału. Jestem ciekawy jak to Tobie wyszło w praktyce. Jak radzisz sobie z drganiami przenoszonymi z silnika na wał? Nie powodują one przy dłuższej eksploatacji uszkodzeń łożysk albo rozszczelnień?
z lat wczesnego dzieciństwa pamiętam, że podobne napędy były u nas w Augustowie używane przez gospodarstwo rybackie do łodzi drewnianych. Tylko silniki były mocowane z boku łodzi do burty, były chłodzone wodą którą goniła śruba napędowa na smok...
XXI wiek rok 2015 a tu mowa o silniku do łódki z kosiarki , kosy spalinowej , może zmajstrujcie z wiatraka pokojowego. tylko głupi kraj może generować takie durne pomysły, jak się chce pływać po rzece czy jeziorze to trzeba sobie kupić SILNIK ZABURTOWY do łodzi a nie dziadować. 2000 na jakiegoś używanego 5 konnego mercurego to w końcu nie 20000 i można to jakoś uzbierać, nawet jak się jest zjadaczem pasztetowej. ZA 20 lat w niemczech będą latające samochody a wy będziecie proponować jeżdżenie w koszykach do zakupów po przeróbkach.
koles, dobry wpis, uśmiałem się i w sumie z podobnymi myślami porzuciłem pomysł za 1 razem.
Czasem jest fajnie zrobić coś samemu i mieć z tego frajdę. A w 21 wieku też ludzie śmigają na takich silniczkach https://www.youtube.com/watch?v=2IVeyBCIkwM dają radę co?
Ja też jestem zdecydowany na zaburtowca ale z racji wrodzonej ciekawości...
Kolego Koles ! Przejrzałem twoją galerię zdjęć i większość jest zrobiona na brzegu ;) Mało łowisz chyba z łódki albo taki zbieg okoliczności że nie robisz wtedy zdjęć ;) Może masz nie odporny na wodę aparat albo jest jakiś inny powód ?Nie będę się licytować kto z nas więcej pływa bo to głupie, bez sensu i niegrzeczne tak jak twój brak oglady w wypowiadaniu się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia :( Pisząc o silnikach z kosiarek i kos spalinowych piszesz o zupełnie innych silnikach niż montuje się w Long Tail. Gdyby twoje chęci poznawcze były większe niż twoja pycha i zarozumialstwo to zwrócił byś uwagę że amerykanie którzy na brak technologii i pieniędzy raczej nie mogą narzekać a i tak jest bardzo duża grupa ludzi pływających na Long Tail i Mud Motor. Nadmienić należy że górna półka Long Tail z dobrym markowym silnikiem to wydatek ponad 34 tys dolarów przy silniku 21hp a w Mud Motor ceny szykują dużo wyżej. Ubolewam nad twoją niewiedzą ale jeszcze bardziej ubolewam z powodu twojego chamstwa :( Mówi się że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają lecz ciężko w dzisiejszych czasach rozmawiając o sprzęcie ominąć temat finansowy.Ale czym innym jest ocena możliwości sprzętu do ceny a czym innym jest ocena możliwości finansowych kolegi z forum :( Za dużo chyba z rybami przebywasz bo jesteś tak ciepły jak one :( Trochę więcej zrozumienia bo ty też możesz być pośmiewiskiem dla kogoś z grubszym od ciebie portfelem. I naprawde spróbuj lepiej zrozumieć ludzkie potrzeby a nie oceniać innych pod swoim kontem. MOGĘ WYBRAĆ SIĘ NA WISŁĘ Z TOBĄ I ZROBIĆ ZAWODY KTO SZYBCIEJ PRZEPLYNIE ! CZY TY NA ZWOIM ZABURTOWCU CZY JA NA LONG TAIL ? Wybiorę specjalnie trudną trasę :) Chyba że twój zaburtowiec jest zbyt cenny i byłbyś się na taki test ? Na wcześniej napisane zapytania na temat wibracji itp. odpowiem trochę później bo w pierwszej kolejności chciałem skomentować chamstwo :( Techniczne pytania krzywdy nie zrobią jak poczekają a chamstwo jest choroba, jest zarazliwa, niszczy ludzi i otoczenie.
Ta łódź jest budowana na Warte i oczywiście będzie tam zamontowany silnik typu Long Tail ponieważ na odcinku Warty w okolicach Wielunia ciężko na zaburtowcu byłoby pływać. http://www.youtube.com/watch?v=feLiNwInjeY&sns=em a silnik będzie taki jak w tej łodzi http://www.youtube.com/watch?v=vzyZ_d64Ryo&sns=em
Mariuszu, spokojnie. Od tego jest między innymi forum aby ktoś mógł coś nowego się dowiedzieć w danym temacie. ;-) Ty jesteś zawodowcem w tych napędach, ja w budowie i nautyce łodzi, a ktoś inny od czegoś innego.
Przyznam, że początkowo jak przyglądałem się tym napędom co pokazałeś miałem podobne uczucia jak @koles Jednak jak bardziej zacząłem zaglądać w tematykę tych napędów to uznaję, że są coraz ciekawsze tylko w większych mocach jak 3 czy 5KM ;-)
I cenię ludzi za tzw. dobrą kreatywność, a Ty jesteś tego idealnym przykładem ;)
Pozdro
PS. szkoda, że nie miałem czasu na WiW aby zatrzymać się i z Tobą szerzej porozmawiać
No właśnie HornBoats :) dowiedzieć się czegoś konkretnego na temat sprzętu a nie na temat zasobności porfela i możliwości finansowych.
prowadzimy z żoną biuro pośrednictwa finansowego i uważam że takie dyskusje to się prowadzi z akwarium za zamkniętymi drzwiami.
gdyby porady dotyczyły kosztów paliwa, części zamiennych i eksploatacji to co innego ale stawianie kogoś kto niema na wydanie 2 tys złotych razem z matołami co będą jeżdzić w koszyku marketowym to mi się nie spodobało :(
Że już nie wspomnę o mylnym postawieniu znaku "=" pomiedzy silnikiem od kosy i kosiarki a silnikiem od maszyn budowlanych.
p.s
to do zobaczenia na następnych targach WiW lub zapraszam 9 i 10 maja na Flis Festiwal do miejscowości Gassy pod Warszawą gdzie będzie mozliwość przepłynięcia się na tym silniku.
Pisząc "CUDA" miałeś na myśli też Long Taila czy tylko ten z kosy spalinowej ?
Właśnie to miałem na myśli, czyli wszelkie silniko podobne konstrukcje adoptowane z tanich kosiarek, pił spalinowych, wykaszarek i cholera wie czego jeszcze, totalnie do tego nie przeznaczonych.
Na tych cudach pływa się na świecie od ponad 70 lat i pływa na tym 1/3 świata ;) Błogosławieni Ci którzy nie pływali a uwierzyli ;)Może nie pływasz na tyle płytkich rzekach żeby docenić taki napęd ;)Przy znajomości rzeki można pływać na każdym silniku a i tak można się oszukać i rozwalić śrubę a moim ponad czterdziestu klientów i kolegów nie udało się tego na Long Tailu.Przy pływaniu rekreacyjnym zalety silnika Long Tail są jeszcze bardziej doceniane bo możemy obserwować otoczenie a nie lustro wody.Mój kolega, biolog, oceanograf i podróżnik Marek Strzelichowski który płynie Wisłą spod Oświęcimia do Orleanu pod Paryżem też wybrał napęd cudaka Long Taila :) ponad 2700km. https://m.facebook.com/WielkiRejsEuropejski Sławek Makaruk - podróżnik i organizator wielu wypraw Wojciecha Cejrowskiego, też pływa na Long Tail i nawet w jednym odcinku zatytułowanym "Łódka Pana Makarona" poświęcono mu sporo czasu :)W Ameryce Południowej Long Tail przyjął nazwę Peke Peke.http://vod.tvp.pl/audycje/podroze/boso-przez-swiat/wideo/lodka-pana-makarona/17978052 W latach 60tych rząd Francji zakupił 200 takich silników żeby pomóc przewozić towary w Indiach
Pewnie Ci wszyscy ludzie się mylą a Ty nie ? :)To są doskonale silniki na trudne rzeki, im trudniejsze tym one są lepsze od tradycyjnych silników zaburtowych z pionową kolumną
Właśnie to miałem na myśli, czyli wszelkie silniko podobne konstrukcje adoptowane z tanich kosiarek, pił spalinowych, wykaszarek i cholera wie czego jeszcze, totalnie do tego nie przeznaczonych.
6 konny silnik Hondy, Kohler lub Subaru Robin z rozrusznikiem elektrycznym i szarpakiem kosztuje ponad 4 tys. zł Czy to jest tanio ? Są to proste silniki bo mają być nie wymagające, debiloodporne, tanie w serwisiwaniu, niezawodne itd. Czy samochody bez elektroniki i turbin były takie złe ? Bez rozdmuchanego serwisu prędzej wygrasz rajd terenowy Radzieckim Uazem niż Nowoczesną Toyota naszpikowana elektroniką.Części do silników doczepianych do Long Tail są dostępne za grosze na całym świecie :) Jestem ciekaw czy do Wietieroka czy Saluta też jest taka dostępność choćby w Polsce a o reszcie świata już nie wspomnę ;)
Widziałem Lipkor że pływasz po zalewie Koronowskim :) więc możesz sobie nie zdawać sprawy jakie potrafią być problemy z pływaniem na zaburtowcu na Wiśle ?
Oprócz możliwości urwania śruby dochodzi jeszcze stałe kontrolowanie czy woda wylatuje z silnika czyli czy układ chłodzenia nie został zapchany lub zamulony !
W silnikach typu Long tail nie występuje ten problem :)
Nooooooooo ;) i ten silnik ma 5.2 konia mechanicznego ? Masakra ;) a najgorsze jest to że ludzie je kupują, widać na alegro sprzedaż ! Nie rozumiem ludzi :( jak po obejrzeniu filmu można coś takiego kupić ? Chyba że na stojącą wodę i to niewielki zbiornik bo na dużym jeziorze wiatr nie pozwoli popływać. !
Jeżeli chodzi o silnik do łodzi mewa to 8hp to chyba lekka przesada. Mewa ma budowę dna w kształcie litery U więc o ślizgu możemy zapomnieć, moim zdaniem 5 hp to max, a najlepszą opcją by była 3hp od Yamaha Malta, cichy, lekki, jak na 3 hp mocny i mało pali, bez awaryjny, o ile z dobrych rak.
Panie Tstaros, jeżeli chodzi o zakup silnika i dokumenty to, nie każdy sprzedający posiada cos takiego, gdy silnik ma z 5 lat to wypadało by mieć jakieś papiery, ja osobiście mam dokumenty wraz z fakturą zakupu z 2001 roku.
Każdy silnik posiada numery i oczywiście trzeba się im przyjrzeć, w celu jakiejś weryfikacji możecie udać się na najbliższy posterunek policji i silnik sprawdzić czy nie widnieje jako skradziony.
Urząd skarbowy, naturalnie taki zakup trzeba zgłaszać bo jest to wzbogacenie się o coś, jeżeli silnik jest o wartości większej niż 1000 zł trzeba odprowadzić podatek w wysokości 2%.
SCHWIMMWANNEN, znajdziesz chwile żeby odpowiedzieć na moje pytania? Być może w okresie jesień-zima wykonam sobie taki napęd. Pozdro
Przechył 13 stopni to raczej maksimum niż optimum bo silniki chłodzone powietrzem mają przeważnie smarowanie rozbryzgowe, można temu zaradzić wlewając ciut więcej oleju ale należy pamiętać że im dłuższy wał tym śruba napędowa pracuje bardziej wydajnie.
Nie działają na nią takie wiry (kawitacje) im dalej za rufą.
Są silniki ze smarowaniem ciśnieniowym ale są to jednostki o mocy od 18Hp, wducyliondrowe i dużo droższe aleeeeeee kultura ich pracy jest dużo większa i mają mniejsze wibracje przez układ cylindrów w układzie V https://www.youtube.com/watch?v=LgaEaC23ygk
Co do wibracji na łożysko to nie jest tak źle jak mogłoby się zdawać :) śruba pracująca w wodzie stabilizuje bardziej wał niż jak pracuje nad wodą, konwerter jest dodatkowo łożyskowany i to on przejmuje większość naprężeń, a łącznik w konwerterze jest na dwóch przeciwstawnych klinach o dość sporym luzie, który daje trochę elastyczności wałowi napędowemu Long Tail w stosunku do wału zdawczego silnika.
Schwimmwannen, jak to jest w końcu z tymi silnikami w Long Tail? maja regulacje obrotów czy nie? Słyszałem różne opinie. Da radę płynąć na wolnych obrotach z prądem rzeki czy jednak cały czas powiedzmy na 3500 obrotów?
Co sądzisz o tych silnikach? http://archiwum.allegro.pl/oferta/silnik-spalinowy-9-km-czterosuwowy-g270f-loncin-i5104346745.html
Napisane że 70 dB?? nie chce mi się wierzyć. Poszukuje silnika do LTaila do pychówy laminat 7,5m, w miarę cichego, pływanie głównie z prądem rzeki.
Dużo na godzinę spala beznynki taki silniczek? może jednak ten byłby odpowiedniejszy? - http://www.marax.eu/silnik-loncin-g200f-d-6-5-km-196cc-typy-walow-w-a-d-e-r-p-840.html
pozdrawiam!
Witam Mam pytanko dla posiadaczy łódek i silników spalinowych.Mam łódeczkę typu mewa 3.90 x 1.50 (niedawno kupioną)Chciałbym na ten sezon kupić tani silnik i tu mam pytanie.Czy 5.8 kM starczy na duży zbiornik zaporowy i na rzekę Warte?czy taki chinski bubel http://allegro.pl/silnik-zaburtowy-spalinowy-5-8km-do-lodki-pontonu-i5203506821.htmlda rade?Czy kupic starego wietierok 8 konnego ale który model jest mniej awaryjny 8e czy 8m ?Z góry dziekuje za konkretne odpowiedzi
Hej zamiast kupować takie wynalazki, lepiej poszukaj jakiś normalny silnik typu yamaha, mercury, suzuki, tohatsu, używany o mocy 5-6KM I NA PEWNO BĘDZIESZ ZADOWOLONY :) A tą chińszczyznę i wietro... coś tam, lepiej sobie odpuść :) Pozdrawia szczęśliwy posiadacz 4 konnego mercury :)
http://allegro.pl/silnik-zaburtowy-johnson-6-km-i5288902467.html
Coś w ten deseń, zobacz jeszcze na olx.pl
Skoro padło stwierdzenie „Bubel” to i ja pozwolę sobie dorzucić kamyczek do ogródka.
Silniki od podkaszarek są bardzo głośne a dwutakty to już masakra dla uszu.
Taki silnik nie osiągnie swojej mocy podawanej przez producenta bo po prostu nie rozkręci się do takich obrotów. A jak by mu się nawet to udało to przekładnie i reduktory obrotów nie wytrzymają długo, tym bardziej że nie są to szczelne urządzenia w takim wydaniu a siedzą cały czas w wodzie .
Podkaszarki swoją pracę wykonują obrotami a nie mocą a do pływania potrzebna jest moc a nie obroty.
Im obroty wyższe tym mniejsza sprawność śruby napędowej.
Producent podaje że jest w napędzie reduktor w stosunku 2.08 do 1 – czyli śruba napędowa osiągnie maksymalnie około 3500 obrotów.
Podane obroty jałowe 3000 rpm sugerują ze puszczone przez reduktor dadzą około 1500 obrotów na śrubie a na tak wysokich obrotach ciężko wystartować .
Jeżeli łódź będzie bardzo lekka to o.k ale normalna rzeczna łódka będzie przy starcie mielić wodę, hałasować i dużo spalać benzyny.
Nie do końca chce mi się wierzyć w te 5.8 konika przy 60 cm3 pojemności a warto wspomnieć że producenci podkaszarek zalecają 30 minut pracy silnika i 15 minut odpoczynku :(
Silniki od podkaszarek maja bardzo lekką konstrukcję po to żeby było łatwo je nosić i żeby łatwo wkręcały się na obroty.
Niestety nie jest to bez znaczenia dla ich wytrzymałości a doczepienie do takiego silnika innego urządzenia niż obracająca się żyłka znacząco skraca żywotność silnika
Warto wspomnieć też że przy takich obrotach stosuje się śruby napędowe 2 łopatowe o małym skoku lub małe śruby przypominające kształtem element pchający w maszynce do mielenia mięsa (śruba ślimakowa)
Jeżeli myślisz o pływaniu na Warcie to proponuje zastanowić się nad silnikiem zaburtowym typu Long Tail – sprzęt nie do zdarcia a części zamienne do silnika kosztują grosze.
Same silniki są używane w sprzęcie budowlanym, rolniczym i agregatach prądotwórczyc
Możesz pływać na takich płyciznach na jakich nie da rady żaden tradycyjny silniku silnik zaburtowy z pionową kolumną.
W silnikach zaburtowych typu Long Tail nie stosuje się przekładni ani reduktorów obrotów ale są to silniki 4 taktowe ,osiągają 3500 obrotów a jałowe obroty to około 800 a nie 1500 jak to jest w silniku przez Ciebie pokazanym.
polecam Long taila :) sam na takim pływam i na Warcie jest już kilka egzemplarzy :)
tu filmik gościa który zrobił sobie sam taki napęd i pływa na Warcie:)
https://www.youtube.com/watch?v=kIWzzWdZX_0
https://www.youtube.com/watch?v=pbw93zusAh0
Myślę, że jest to maszynka tego pokroju... czyli więcej hałasu niż to wszystko warte, a pod prąd ledwo podpłyniesz - o ile podpłyniesz. Nie wiem gdzie jest ta moc tych 5,2KM, bo na tym filmiku to pewnie z biedą jeden koń się znajdzie :) Według mnie lepiej kupić inny silnik, chociaż w tej cenie ciężko będzie znaleźć cokolwiek. Chociaż trafiają się nieraz fajne, lekkie czterosuwy 2,5-4KM( lepsze realne 4KM niż zmyślone 5-6KM).
Według mnie lepiej kupić inny silnik, chociaż w tej cenie ciężko będzie znaleźć cokolwiek. Chociaż trafiają się nieraz fajne, lekkie czterosuwy 2,5-4KM( lepsze realne 4KM niż zmyślone 5-6KM).
Kolega ma 100% rację! ja mam mercury 2-suwa z krótką kolumną i też jakoś wszędzie wpłynę! A hałas robią wszystkie silniki... Wystarczy popatrzeć ile pływa silników zaburtowych z pionową kolumną a ile takich wynalazków! i masz odpowiedź czego szukać.
SCHWIMMWANNEN, ile dB produkuje Long Tail którym pływasz? Bo silniki o mocy do 6 KM budowlane i od agregatów które znam (nawet oryginalna Honda za 1500 PLN) robią straszny hałas. Obawiam się że po dotarciu na miejscówkę nie zobaczysz tam ryby, a po drodze na nią wszyscy wędkarze w okolicy będą Ci grozili śmiercią :D Producenci tych silników podają poziom hałasu 90-95 dB, czyli duuużo (podobnie jak kosy spalinowe). Silniki zaburtowe są jednak znacznie bardziej ciche, szczególnie te z chłodzeniem wodą.
Pytam, bo sam rozważałem zrobienie sobie long taila ze względu na mega prostą konstrukcję, ale po obejrzeniu kilku filmów na yt i jednym kontaktem z takim silnikiem na live z przerażeniem porzuciłem plany ze względu na generowany przez to ustrojstwo hałas.
Pozdro
Skoro padło stwierdzenie „Bubel” to i ja pozwolę sobie dorzucić kamyczek do ogródka.
Silniki od podkaszarek są bardzo głośne a dwutakty to już masakra dla uszu.
Taki silnik nie osiągnie swojej mocy podawanej przez producenta bo po prostu nie rozkręci się do takich obrotów. A jak by mu się nawet to udało to przekładnie i reduktory obrotów nie wytrzymają długo, tym bardziej że nie są to szczelne urządzenia w takim wydaniu a siedzą cały czas w wodzie .
Podkaszarki swoją pracę wykonują obrotami a nie mocą a do pływania potrzebna jest moc a nie obroty.
Im obroty wyższe tym mniejsza sprawność śruby napędowej.
Producent podaje że jest w napędzie reduktor w stosunku 2.08 do 1 – czyli śruba napędowa osiągnie maksymalnie około 3500 obrotów.
Podane obroty jałowe 3000 rpm sugerują ze puszczone przez reduktor dadzą około 1500 obrotów na śrubie a na tak wysokich obrotach ciężko wystartować .
Jeżeli łódź będzie bardzo lekka to o.k ale normalna rzeczna łódka będzie przy starcie mielić wodę, hałasować i dużo spalać benzyny.
Nie do końca chce mi się wierzyć w te 5.8 konika przy 60 cm3 pojemności a warto wspomnieć że producenci podkaszarek zalecają 30 minut pracy silnika i 15 minut odpoczynku :(
Silniki od podkaszarek maja bardzo lekką konstrukcję po to żeby było łatwo je nosić i żeby łatwo wkręcały się na obroty.
Niestety nie jest to bez znaczenia dla ich wytrzymałości a doczepienie do takiego silnika innego urządzenia niż obracająca się żyłka znacząco skraca żywotność silnika
Warto wspomnieć też że przy takich obrotach stosuje się śruby napędowe 2 łopatowe o małym skoku lub małe śruby przypominające kształtem element pchający w maszynce do mielenia mięsa (śruba ślimakowa)
Jeżeli myślisz o pływaniu na Warcie to proponuje zastanowić się nad silnikiem zaburtowym typu Long Tail – sprzęt nie do zdarcia a części zamienne do silnika kosztują grosze.
Same silniki są używane w sprzęcie budowlanym, rolniczym i agregatach prądotwórczyc
Możesz pływać na takich płyciznach na jakich nie da rady żaden tradycyjny silniku silnik zaburtowy z pionową kolumną.
W silnikach zaburtowych typu Long Tail nie stosuje się przekładni ani reduktorów obrotów ale są to silniki 4 taktowe ,osiągają 3500 obrotów a jałowe obroty to około 800 a nie 1500 jak to jest w silniku przez Ciebie pokazanym.
polecam Long taila :) sam na takim pływam i na Warcie jest już kilka egzemplarzy :)
tu filmik gościa który zrobił sobie sam taki napęd i pływa na Warcie:)
https://www.youtube.com/watch?v=kIWzzWdZX_0
Zapomniałeś jeszcze dodać, że sam przy okazji sprzedajesz tego typu silniki :-)
Nie tylko sprzedaje ale też pomagam ludziom zbudować sobie samemu taki napęd a to że się nimi zajmuje to chyba nie znaczy że mam się nie odzywać ;)Silnik typu budowlanego można wyciszyć wypuszczając spaliny do wody. Nie będzie tak cicho jak w zaburtowcu ale da się zbić decybele.te 95 decybeli jakie podają producenci to maksymalny wynik jakiego nie osiągnie się ze śruba w wodzie ponieważ przez opór wody silnik nie rozkręci się na maksa. Jak ma być ciszej to można kupić ciut większy niż potrzebny silnik, założyć dużą uciagowa śrubę i silnik będzie sobie fajnie pukal na niskich basowych obrotach.Robiłem próby na Flis Festiwalu na dwóch różnych łodziach i porównanywalem z wynikami jakie osiągały te łodzie z silnikami zaburtowymi z pionowa kolumna na jakich pływali ich właściciele na codzień. Okazało się że im dłuższy wał tym silnik jest wydajniejszy i tak dla przykładu: osiągnąłem na silniku 6.5hp prawie taką samą prędkość jak na tradycyjnym zaburtowcu dwusuwowym Yamahy o mocy 15 koni ! Głośność przez dużą różnicę mocy była podobna - (opinia bez pomiarów, tylko na subiektywne odczucia kilku pływających osób)
Jestem ciekaw który silnik jest głośniejszy dla ryb ? Ten który spaliny i ich wylot ma metr nad wodą czy ten który ma ich wylot pod wodą ?
Kup sobie silnik 8 KM , coś ze znanych firm, żadnej chińszczyzny.Najlepiej dwusów, czterosów jest dużo cięższy i jest z nim problem w transporcie. Ja tez kupowałem silnik i przez długi okres nic nie mogłem znaleźć. Kupiłem w końcu Yamahe 8 KM , krótka stopa plus linia paliwowa , silnik używany ale w stanie bdb. Zapłaciłem 2300 zł. Pływam nim pontonem 3,8m po Odrze i jest wystarczający , 6 KM byłby nieco za słaby dla mnie.
W jaki sposób rozwiązałeś wyprowadzenie spalin pod wodę? Po obudowie wału z jakimś łącznikiem elastycznym (drgania)? Ciekawi mnie to bo trochę odkurzyłem ostatnio temat napędu spalinowego do pływadła. Jak oceniasz silniki chińskie, kopie silników Hondy tych budowlanych:
https://www.youtube.com/watch?v=Mz-b5TM7K3I
Takie silniczki na alledrogo można trafić za 330 PLN. Reszta jak ma się smykałkę do mechaniki moment można ogarnąć. A jak ma się dostęp do tokarki, to można też za flaszkę :) Tak się składa że mam :)
Na yt można znaleźć filmy z tym chińskim silnikiem tym razem kopiowanym przez latynosów :D i ciągnie pięknie spore drewniane krypy po dużej rzece. Fakt że głośno trochę.
https://www.youtube.com/watch?v=8XjlCH3a87w
to właśnie ten film.
Jeśli można wiedzieć, na jakim silniku ty pływasz?
Osobiście to już bym wolał na starym Salucie pływać, jak widzę takie cuda!
Ja pływam na Holidzie lub Loncinie a czasami na Pezalu, i jak kupować chińskie kopie silników Hondy to tylko firmowe ;) Po pierwsze to większość filmów kręcona jest telefonami komórkowymi a te mają mikrofony zestrojone na ludzki głos a nie silnik i niestety są mocne przekłamania na filmach, dźwięk jest mocno przesadzony. Ten filmik który pokazałeś to jakaś masakra :( facet ma za krótki wał, śruba płynie za blisko rufy i kawitacja nie daje śrubie oddać moc, śruba jeżeli dobrze widzę jest 3 łopatkowa a przy silnikach bez redukcji obrotów powinna być dwu łopatkowa ! Reduktora nie widzę pod tym kątem ale raczej go niema a jak jest to jest wbudowany w silnik na łańcuchu więc jest przez to głośniejszy silnik, przez zbyt krótki wał napędowy silnik pracuje w zbyt dużym przechyle i zabierak (grzebień) w misce olejowej źle smaruje wał korbowy , więc silnik przez to jest głośniejszy na filmie, silniki za 350zl są głośniejsze a ten na filmie nie wygląda na jakiś firmowy, nie wygląda nawet na markowy Chiński ;)Ja wypuściłem spaliny do wody ale przez dno kanu i użyłem do tego rury spiro ze stali nierdzewnej od webasto a wyjście przez dno puściłem też przez specjalny wylot od webasto do łodzi. Jak znajdę film to zamieszczę jak wypuścił spaliny po wale do wody jeden Amerykanin, który też tak jak ja zajmuje się Long Tail-ami.
wejdź na mój kanał na YouTube - tam jest kilka filmów jak to pływa ciszej niż na pokazanym filmie i to bez jakiegoś wyciszenia.
https://www..com/user/CFMOTOV3[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dxsIGTBmbNU/VTViOyRSOkI/AAAAAAAAHds/byc74SyQhoo/s1024-Ut/Pilica_-_Start_zmotoryzowanego_kajaka_z_silnikiem_.gif[/IMG]
Osobiście to już bym wolał na starym Salucie pływać, jak widzę takie cuda!
Pisząc "CUDA" miałeś na myśli też Long Taila czy tylko ten z kosy spalinowej ?
1/3 świata pływa na Long Tail i nie tylko dla tego że ich nie stać więcej wydać ale są to rewelacyjne silniki na rzeki.
Ameryka południowa - nazywają je tam Peke Peke - zresztą w Afryce też sporo się na nich pływa.
W Ameryce południowej przeważnie nazywają się Mud Motor i przeszły tam pewną ewolucję na potrzeby slalomowego pływania po bagnach zarośniętych drzewami.
Azja jest chyba rekordzistą w pływaniu na Long Tail.
Gdyby zrobić zdjęcie satelitarne świata i policzyć czego pływa najwięcej to nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że Long Tail i jego odmiany jest rekordzistą.
Spora grupa ludzi na tradycyjnych zaburtowcach pływa rekreacyjnie, wędkarsko i sportowo ale okazjonalnie a na Long Tail ludzie poruszają się po wodnych rzekach jak my samochodami.
Witaj :))
osobiście uważam, że ideologia tych napędów na pewne specyficzne warunki jest słuszna.
W tym co pokazujesz to tylko uważam, że moc jest nieporozumieniem ;)
Bo jak już trzymać za rogi to byczka ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=2qCLk-SGCoA
Chłopaki z Azji chcieli udowodnić że można ścigać się na ciężkim dieslu ;) i udowodnili sobie i innym ;)Mam w ofercie silnik pokazany na poniższym filmiku.Złożyłem dwa takie zestawy klientom a do jednego właśnie kończę łódź (nie jako szkutnik ale jako pomysłodawca i nadzór techniczny)
http://www.youtube.com/watch?v=Ddnr-u41Qg8&sns=em
heheh i to jest właśnie to! :)))
zawsze się zastanawiałem jak to wytrzymuje śruba napędowa..
jaką ma żywotność w takich błotnych warunkach?
Na takie błoto lepsza jest śruba ze stali nierdzewnej aczkolwiek śruby aluminiowe są tak tanie że nie wiem czy jest sens przepłacania :)
Sprzedałem około 40 takich zestawów Long Tail i nikt nie zniszczył jak dotąd śruby napędowej :)
Jak tak dalej będzie to zbankrutuje :))))))
Czy te silniki są aż tak głośne ? Tu jest wczoraj nakręcony filmik - niestety też telefonem komórkowym.Przez brak reduktorów obrotu śruby napędowe zachowują się lepiej niż z nimi :) Na Wojskowej Akademii Technicznej kiedyś zrobiono test wytrzymałości kartki papieru, która rozkręcona do bardzo wysokich obrotów cięła grube drewniane deski :)
Reduktora nawet nie zakładałem w swojej konstrukcji, sprzęgło chyba też nie do końca jest potrzebne choć amerykanie czasem dają sprzęgło. W końcu wyjęcie silnika z wody rozsprzęgla układ :) Silniki budowlane mają dobry zakres obrotów wg mnie bez redukcji do long taila. Ten silnik Holida co masz zainstalowany w tym drewnianym kanu jest wierną kopią tej samej Hondy co mój chińczyk, patrząc po cenie na allegro pewnie trochę lepsze materiały zastosowane. W zestawach long tail które można u Ciebie kupić też widzę że nie redukujesz obrotów, nie masz też sprzęgła. Jak sądzisz jaki powinien być optymalny kąt przechyłu silnika i całego wału do lustra wody? Amerykanie podają że 13 stopni to optimum. Będzie to miało zasadniczy wpływ na potrzebną długość wału. Jestem ciekawy jak to Tobie wyszło w praktyce. Jak radzisz sobie z drganiami przenoszonymi z silnika na wał? Nie powodują one przy dłuższej eksploatacji uszkodzeń łożysk albo rozszczelnień?
z lat wczesnego dzieciństwa pamiętam, że podobne napędy były u nas w Augustowie używane przez gospodarstwo rybackie do łodzi drewnianych. Tylko silniki były mocowane z boku łodzi do burty, były chłodzone wodą którą goniła śruba napędowa na smok...
XXI wiek rok 2015 a tu mowa o silniku do łódki z kosiarki , kosy spalinowej , może zmajstrujcie z wiatraka pokojowego. tylko głupi kraj może generować takie durne pomysły, jak się chce pływać po rzece czy jeziorze to trzeba sobie kupić SILNIK ZABURTOWY do łodzi a nie dziadować. 2000 na jakiegoś używanego 5 konnego mercurego to w końcu nie 20000 i można to jakoś uzbierać, nawet jak się jest zjadaczem pasztetowej. ZA 20 lat w niemczech będą latające samochody a wy będziecie proponować jeżdżenie w koszykach do zakupów po przeróbkach.
koles, dobry wpis, uśmiałem się i w sumie z podobnymi myślami porzuciłem pomysł za 1 razem.
Czasem jest fajnie zrobić coś samemu i mieć z tego frajdę. A w 21 wieku też ludzie śmigają na takich silniczkach https://www.youtube.com/watch?v=2IVeyBCIkwM dają radę co?
Ja też jestem zdecydowany na zaburtowca ale z racji wrodzonej ciekawości...
Kolego Koles ! Przejrzałem twoją galerię zdjęć i większość jest zrobiona na brzegu ;) Mało łowisz chyba z łódki albo taki zbieg okoliczności że nie robisz wtedy zdjęć ;) Może masz nie odporny na wodę aparat albo jest jakiś inny powód ?Nie będę się licytować kto z nas więcej pływa bo to głupie, bez sensu i niegrzeczne tak jak twój brak oglady w wypowiadaniu się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia :( Pisząc o silnikach z kosiarek i kos spalinowych piszesz o zupełnie innych silnikach niż montuje się w Long Tail. Gdyby twoje chęci poznawcze były większe niż twoja pycha i zarozumialstwo to zwrócił byś uwagę że amerykanie którzy na brak technologii i pieniędzy raczej nie mogą narzekać a i tak jest bardzo duża grupa ludzi pływających na Long Tail i Mud Motor. Nadmienić należy że górna półka Long Tail z dobrym markowym silnikiem to wydatek ponad 34 tys dolarów przy silniku 21hp a w Mud Motor ceny szykują dużo wyżej. Ubolewam nad twoją niewiedzą ale jeszcze bardziej ubolewam z powodu twojego chamstwa :( Mówi się że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają lecz ciężko w dzisiejszych czasach rozmawiając o sprzęcie ominąć temat finansowy.Ale czym innym jest ocena możliwości sprzętu do ceny a czym innym jest ocena możliwości finansowych kolegi z forum :( Za dużo chyba z rybami przebywasz bo jesteś tak ciepły jak one :( Trochę więcej zrozumienia bo ty też możesz być pośmiewiskiem dla kogoś z grubszym od ciebie portfelem. I naprawde spróbuj lepiej zrozumieć ludzkie potrzeby a nie oceniać innych pod swoim kontem. MOGĘ WYBRAĆ SIĘ NA WISŁĘ Z TOBĄ I ZROBIĆ ZAWODY KTO SZYBCIEJ PRZEPLYNIE ! CZY TY NA ZWOIM ZABURTOWCU CZY JA NA LONG TAIL ? Wybiorę specjalnie trudną trasę :) Chyba że twój zaburtowiec jest zbyt cenny i byłbyś się na taki test ? Na wcześniej napisane zapytania na temat wibracji itp. odpowiem trochę później bo w pierwszej kolejności chciałem skomentować chamstwo :( Techniczne pytania krzywdy nie zrobią jak poczekają a chamstwo jest choroba, jest zarazliwa, niszczy ludzi i otoczenie.
Ta łódź jest budowana na Warte i oczywiście będzie tam zamontowany silnik typu Long Tail ponieważ na odcinku Warty w okolicach Wielunia ciężko na zaburtowcu byłoby pływać. http://www.youtube.com/watch?v=feLiNwInjeY&sns=em
a silnik będzie taki jak w tej łodzi
http://www.youtube.com/watch?v=vzyZ_d64Ryo&sns=em
Mariuszu, spokojnie. Od tego jest między innymi forum aby ktoś mógł coś nowego się dowiedzieć w danym temacie. ;-) Ty jesteś zawodowcem w tych napędach, ja w budowie i nautyce łodzi, a ktoś inny od czegoś innego.
Przyznam, że początkowo jak przyglądałem się tym napędom co pokazałeś miałem podobne uczucia jak @koles Jednak jak bardziej zacząłem zaglądać w tematykę tych napędów to uznaję, że są coraz ciekawsze tylko w większych mocach jak 3 czy 5KM ;-)
I cenię ludzi za tzw. dobrą kreatywność, a Ty jesteś tego idealnym przykładem ;)
Pozdro
PS. szkoda, że nie miałem czasu na WiW aby zatrzymać się i z Tobą szerzej porozmawiać
No właśnie HornBoats :) dowiedzieć się czegoś konkretnego na temat sprzętu a nie na temat zasobności porfela i możliwości finansowych.
prowadzimy z żoną biuro pośrednictwa finansowego i uważam że takie dyskusje to się prowadzi z akwarium za zamkniętymi drzwiami.
gdyby porady dotyczyły kosztów paliwa, części zamiennych i eksploatacji to co innego ale stawianie kogoś kto niema na wydanie 2 tys złotych razem z matołami co będą jeżdzić w koszyku marketowym to mi się nie spodobało :(
Że już nie wspomnę o mylnym postawieniu znaku "=" pomiedzy silnikiem od kosy i kosiarki a silnikiem od maszyn budowlanych.
p.s
to do zobaczenia na następnych targach WiW lub zapraszam 9 i 10 maja na Flis Festiwal do miejscowości Gassy pod Warszawą gdzie będzie mozliwość przepłynięcia się na tym silniku.
www.Flisfestiwal.pl
Pisząc "CUDA" miałeś na myśli też Long Taila czy tylko ten z kosy spalinowej ?
Właśnie to miałem na myśli, czyli wszelkie silniko podobne konstrukcje adoptowane z tanich kosiarek, pił spalinowych, wykaszarek i cholera wie czego jeszcze, totalnie do tego nie przeznaczonych.
Na tych cudach pływa się na świecie od ponad 70 lat i pływa na tym 1/3 świata ;) Błogosławieni Ci którzy nie pływali a uwierzyli ;)Może nie pływasz na tyle płytkich rzekach żeby docenić taki napęd ;)Przy znajomości rzeki można pływać na każdym silniku a i tak można się oszukać i rozwalić śrubę a moim ponad czterdziestu klientów i kolegów nie udało się tego na Long Tailu.Przy pływaniu rekreacyjnym zalety silnika Long Tail są jeszcze bardziej doceniane bo możemy obserwować otoczenie a nie lustro wody.Mój kolega, biolog, oceanograf i podróżnik Marek Strzelichowski który płynie Wisłą spod Oświęcimia do Orleanu pod Paryżem też wybrał napęd cudaka Long Taila :) ponad 2700km.
https://m.facebook.com/WielkiRejsEuropejski
Sławek Makaruk - podróżnik i organizator wielu wypraw Wojciecha Cejrowskiego, też pływa na Long Tail i nawet w jednym odcinku zatytułowanym "Łódka Pana Makarona" poświęcono mu sporo czasu :)W Ameryce Południowej Long Tail przyjął nazwę Peke Peke.http://vod.tvp.pl/audycje/podroze/boso-przez-swiat/wideo/lodka-pana-makarona/17978052
W latach 60tych rząd Francji zakupił 200 takich silników żeby pomóc przewozić towary w Indiach
Pewnie Ci wszyscy ludzie się mylą a Ty nie ? :)To są doskonale silniki na trudne rzeki, im trudniejsze tym one są lepsze od tradycyjnych silników zaburtowych z pionową kolumną
Właśnie to miałem na myśli, czyli wszelkie silniko podobne konstrukcje adoptowane z tanich kosiarek, pił spalinowych, wykaszarek i cholera wie czego jeszcze, totalnie do tego nie przeznaczonych.
6 konny silnik Hondy, Kohler lub Subaru Robin z rozrusznikiem elektrycznym i szarpakiem kosztuje ponad 4 tys. zł Czy to jest tanio ? Są to proste silniki bo mają być nie wymagające, debiloodporne, tanie w serwisiwaniu, niezawodne itd.
Czy samochody bez elektroniki i turbin były takie złe ? Bez rozdmuchanego serwisu prędzej wygrasz rajd terenowy Radzieckim Uazem niż Nowoczesną Toyota naszpikowana elektroniką.Części do silników doczepianych do Long Tail są dostępne za grosze na całym świecie :) Jestem ciekaw czy do Wietieroka czy Saluta też jest taka dostępność choćby w Polsce a o reszcie świata już nie wspomnę ;)
Widziałem Lipkor że pływasz po zalewie Koronowskim :) więc możesz sobie nie zdawać sprawy jakie potrafią być problemy z pływaniem na zaburtowcu na Wiśle ?
Oprócz możliwości urwania śruby dochodzi jeszcze stałe kontrolowanie czy woda wylatuje z silnika czyli czy układ chłodzenia nie został zapchany lub zamulony !
W silnikach typu Long tail nie występuje ten problem :)
https://www.youtube.com/watch?v=I8AHSjA3-Zohttps://www.youtube.com/watch?v=pbw93zusAh0
Nie zrozumieliśmy się, chodziło mi o adoptowanie takich silników.
Bardziej chodziło mi o konstrukcje na bazie takich urządzeń, a Ty porównujesz je do konstrukcji hondy, subaru itd.
elektryk 30lbs szybciej popłynie
Nooooooooo ;) i ten silnik ma 5.2 konia mechanicznego ? Masakra ;) a najgorsze jest to że ludzie je kupują, widać na alegro sprzedaż ! Nie rozumiem ludzi :( jak po obejrzeniu filmu można coś takiego kupić ? Chyba że na stojącą wodę i to niewielki zbiornik bo na dużym jeziorze wiatr nie pozwoli popływać. !
Panowie,
mam do Was pytanie dotyczące dokumentów związanych z zakupem silnika.
Czy przy zakupie silnika 7,5KM powinienem od sprzedającego otrzymać jakieś dokumenty, oczywiście oprócz umowy kupna-sprzedaży?
Czy taki silnik trzeba rejestrować, opłacać podatek w Urzędzie Skarbowym itp.?
Będę wdzięczny za informacje. pozdrawiam
Jeżeli chodzi o silnik do łodzi mewa to 8hp to chyba lekka przesada.
Mewa ma budowę dna w kształcie litery U więc o ślizgu możemy zapomnieć, moim zdaniem 5 hp to max, a najlepszą opcją by była 3hp od Yamaha Malta, cichy, lekki, jak na 3 hp mocny i mało pali, bez awaryjny, o ile z dobrych rak.
Panie Tstaros, jeżeli chodzi o zakup silnika i dokumenty to, nie każdy sprzedający posiada cos takiego, gdy silnik ma z 5 lat to wypadało by mieć jakieś papiery, ja osobiście mam dokumenty wraz z fakturą zakupu z 2001 roku.
Każdy silnik posiada numery i oczywiście trzeba się im przyjrzeć, w celu jakiejś weryfikacji możecie udać się na najbliższy posterunek policji i silnik sprawdzić czy nie widnieje jako skradziony.
Urząd skarbowy, naturalnie taki zakup trzeba zgłaszać bo jest to wzbogacenie się o coś, jeżeli silnik jest o wartości większej niż 1000 zł trzeba odprowadzić podatek w wysokości 2%.
SCHWIMMWANNEN, znajdziesz chwile żeby odpowiedzieć na moje pytania? Być może w okresie jesień-zima wykonam sobie taki napęd. Pozdro
SCHWIMMWANNEN, znajdziesz chwile żeby odpowiedzieć na moje pytania? Być może w okresie jesień-zima wykonam sobie taki napęd. Pozdro
Przechył 13 stopni to raczej maksimum niż optimum bo silniki chłodzone powietrzem mają przeważnie smarowanie rozbryzgowe, można temu zaradzić wlewając ciut więcej oleju ale należy pamiętać że im dłuższy wał tym śruba napędowa pracuje bardziej wydajnie.
Nie działają na nią takie wiry (kawitacje) im dalej za rufą.
Są silniki ze smarowaniem ciśnieniowym ale są to jednostki o mocy od 18Hp, wducyliondrowe i dużo droższe aleeeeeee kultura ich pracy jest dużo większa i mają mniejsze wibracje przez układ cylindrów w układzie V https://www.youtube.com/watch?v=LgaEaC23ygk
https://www.youtube.com/watch?v=vzyZ_d64Ryo
Jest też możliwość zawieszenia silnika na burcie co jest bardzo wydajne ale trzeba mieć odpowiednią łódź o dobrej stabilności poprzecznej.
https://www.youtube.com/watch?v=-3wk6Wqn3Xo&feature=share
Co do wibracji na łożysko to nie jest tak źle jak mogłoby się zdawać :) śruba pracująca w wodzie stabilizuje bardziej wał niż jak pracuje nad wodą, konwerter jest dodatkowo łożyskowany i to on przejmuje większość naprężeń, a łącznik w konwerterze jest na dwóch przeciwstawnych klinach o dość sporym luzie, który daje trochę elastyczności wałowi napędowemu Long Tail w stosunku do wału zdawczego silnika.
Tu jest pokazane jak wygląda konwerter.
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xtp1/v/t1.0-9/10628420_751516284909674_147383115274883097_n.jpg?oh=968a97a8411c25280a2c422729ac11ee&oe=55F85653&__gda__=1438759590_ee6a96764b1aa17784f3048797656b5b
p.s Goliaciewielki
chyba trzeba moderatora poprosić o założenie nowego wątku o LT i przeniesienia tam tych informacji bo zaczynamy dominować long tailami rozmowę
Schwimmwannen, jak to jest w końcu z tymi silnikami w Long Tail? maja regulacje obrotów czy nie? Słyszałem różne opinie. Da radę płynąć na wolnych obrotach z prądem rzeki czy jednak cały czas powiedzmy na 3500 obrotów?
Co sądzisz o tych silnikach? http://archiwum.allegro.pl/oferta/silnik-spalinowy-9-km-czterosuwowy-g270f-loncin-i5104346745.html
Napisane że 70 dB?? nie chce mi się wierzyć. Poszukuje silnika do LTaila do pychówy laminat 7,5m, w miarę cichego, pływanie głównie z prądem rzeki.
Dużo na godzinę spala beznynki taki silniczek? może jednak ten byłby odpowiedniejszy? - http://www.marax.eu/silnik-loncin-g200f-d-6-5-km-196cc-typy-walow-w-a-d-e-r-p-840.html
pozdrawiam!