To troszkę nie tak .
4g lub 2g co pisze na spławiku to wyporność .
Należało by na żyłkę
założyć taką ilość obciążenia aby była zbliżona do wyporności , czyli troszkę
mniej niż wyporność . Są wędkarze którzy łowią tylko na widoczną antenkę , więc
zakładają nawet 4 g na wyporność 4 g.
Jednak problem
wywarzania nie jest taki prosty jak się wydaje , bo to co pisze na spławiku nie
zawsze jest rzeczywistością , a tylko wagą zbliżoną do tej co pisze . Drugim
problemem jest również waga ciężarków , a zwłaszcza śrucin . Jest to waga
również zbliżona do tego co pisze na opakowaniu .
Najlepiej jest w domu
napełnić wodą butelkę po napoju taką od 1,5 i więcej litra i umieszczając
spławik na krótkiej żyłce wyważyć go , zakładając ciężarki do momentu aż będzie
tylko widać koniuszek spławika , lub tyle co chcemy . Po takim wyważeniu
przenosimy to na główną żyłkę wędki i montujemy zestaw . Zapamiętujemy tą wartość , ile i jakie
śruciny użyliśmy i wtedy można coś nad wodą na szybko wywarzać , gdy nam się
urwie lub poplącze zestaw .
Innym problemem są
tak zwane waglery z już częściowo
umieszczonym obciążeniem na spławiku .
Na takim spławiku pisze obciążenie korpusu + dodatkowe obciążenie jaki
powinniśmy założyć - . np.5G + 2 , czyli 5g spławik plus 2 g jakie powinniśmy
założyć i to daje całkowite obciążenie 7 g .
I tu również proponuję w domu najpierw wyważyć ,
aby wiedzieć czy to co pisze jest prawdą .
Kiedyś, jak zaczynałem pewien specu mi powiedział, że tak 0,5 grama mniej niż to, co napisane na spławiku. W moim przypadku rzadko łowię na spławik, więc mogę jedynie potwierdzić tą tezę. Jednakże miałem w swej kolekcji spławiki, które początkowo zakłądałem w domu stosując się do zasady, a nad wodą spławik tonął. Kazik radzi dobra to sobiee w domu zawsze wypróbować wcześniej. Naprawdę dzisiaj w necie jest mnóstwo instrukcji, warto poszperać.
Kiedyś, jak zaczynałem pewien specu mi powiedział, że tak 0,5 grama mniej niż to, co napisane na spławiku. W moim przypadku rzadko łowię na spławik, więc mogę jedynie potwierdzić tą tezę. Jednakże miałem w swej kolekcji spławiki, które początkowo zakłądałem w domu stosując się do zasady, a nad wodą spławik tonął. Kazik radzi dobra to sobiee w domu zawsze wypróbować wcześniej. Naprawdę dzisiaj w necie jest mnóstwo instrukcji, warto poszperać.
Kazik radzi dobrze warto w domu sobie zawsze wcześniej wypróbować.
Witam Panowie I Panie mam splawik 4g+2g jakie obciazenie powinienem zalozyc do optymalnego wywazenia.
Witam Panowie I Panie mam splawik 4g+2g jakie obciazenie powinienem zalozyc do optymalnego wywazenia.
2g
4g na spławiku masz, plus jeszcze 2g dołożyć na żyłce.
To troszkę nie tak . 4g lub 2g co pisze na spławiku to wyporność .
Należało by na żyłkę założyć taką ilość obciążenia aby była zbliżona do wyporności , czyli troszkę mniej niż wyporność . Są wędkarze którzy łowią tylko na widoczną antenkę , więc zakładają nawet 4 g na wyporność 4 g.
Jednak problem wywarzania nie jest taki prosty jak się wydaje , bo to co pisze na spławiku nie zawsze jest rzeczywistością , a tylko wagą zbliżoną do tej co pisze . Drugim problemem jest również waga ciężarków , a zwłaszcza śrucin . Jest to waga również zbliżona do tego co pisze na opakowaniu .
Najlepiej jest w domu napełnić wodą butelkę po napoju taką od 1,5 i więcej litra i umieszczając spławik na krótkiej żyłce wyważyć go , zakładając ciężarki do momentu aż będzie tylko widać koniuszek spławika , lub tyle co chcemy . Po takim wyważeniu przenosimy to na główną żyłkę wędki i montujemy zestaw . Zapamiętujemy tą wartość , ile i jakie śruciny użyliśmy i wtedy można coś nad wodą na szybko wywarzać , gdy nam się urwie lub poplącze zestaw .
Innym problemem są tak zwane waglery z już częściowo umieszczonym obciążeniem na spławiku . Na takim spławiku pisze obciążenie korpusu + dodatkowe obciążenie jaki powinniśmy założyć - . np.5G + 2 , czyli 5g spławik plus 2 g jakie powinniśmy założyć i to daje całkowite obciążenie 7 g .
I tu również proponuję w domu najpierw wyważyć , aby wiedzieć czy to co pisze jest prawdą .Kiedyś, jak zaczynałem pewien specu mi powiedział, że tak 0,5 grama mniej niż to, co napisane na spławiku. W moim przypadku rzadko łowię na spławik, więc mogę jedynie potwierdzić tą tezę. Jednakże miałem w swej kolekcji spławiki, które początkowo zakłądałem w domu stosując się do zasady, a nad wodą spławik tonął. Kazik radzi dobra to sobiee w domu zawsze wypróbować wcześniej. Naprawdę dzisiaj w necie jest mnóstwo instrukcji, warto poszperać.
Kiedyś, jak zaczynałem pewien specu mi powiedział, że tak 0,5 grama mniej niż to, co napisane na spławiku. W moim przypadku rzadko łowię na spławik, więc mogę jedynie potwierdzić tą tezę. Jednakże miałem w swej kolekcji spławiki, które początkowo zakłądałem w domu stosując się do zasady, a nad wodą spławik tonął. Kazik radzi dobra to sobiee w domu zawsze wypróbować wcześniej. Naprawdę dzisiaj w necie jest mnóstwo instrukcji, warto poszperać.
Kazik radzi dobrze warto w domu sobie zawsze wcześniej wypróbować.
Proszę o usunięcie mojego konta.