Na to pytanie napewno karzdy chce znać odpowjedz.Co lepiej stosować i w jakim zbiorniku w rzece czy na jeziorku.Wiadomo że na gume mamy trudniej złapać niż na blaszkę,która jest znowu cenniejsza bo wjęcej kosztuje od gumy.Jakie przynenty wybrać w w jakich kolorach .Gumy kupywać bjałe czy czerwone, lepsze kopyta czy coś innego a może blaszki. Jak KOLEDZY MYŚLICI PROSZE O POMOC I Z GÓRY DZIĘKI
ja mam w swoim pudełeczku i gumy i blaszki i jak jade pospiningować to próbuje wszystkiego po trochu, po kilku rzutach wyczujesz na co ryba ma w danym dniu ochote, ostatnio próbowałem woblerki i dopiero niebieski z białym spodem działał i to na zbiorniku i na rzece, z blach lepiej brały na czerwoną ale to jest zależne od zbiornika i humoru ryb :)
Na tak postawione pytania bardzo trudno odpowiedzieć . Nie ma na nie jednoznacznych odpowiedzi . Dużo zależy przede wszystkim od umiejętności zaprezentowania rybie swojej przynęty . Na dobór przynęty ma wpływ również wiele innych czynników takich jak typ łowiska na którym wędkujesz , jego głębokość , rodzaj dna i jego stan ( może być zarośnięte podwodną roślinnością lub usiane zawadami i zaczepami ) , pogoda oraz pora roku w której wędkujesz . Do tego trzeba wziąć jeszcze poprawkę na aktualny „humor” rybek . Zdarza się że ryba żeruje i ma ochotę coś przekąsić , wtedy najczęściej sprawdzają się przynęty imitujące ich naturalne pożywienie w tym zbiorniku . Innym razem jest najedzona i sprowokujesz ja do ataku przynętą która ją „zdenerwuje” . Warto próbować i testować różne przynęty i ich kolory . Dla przykładu na tym samym zbiorniku łowiłem okonie w odstępach dwóch dni . W jednym dniu po przetestowaniu kilku blaszek najskuteczniejsza okazała się srebrna Aglia bez żadnych nadruków a stado okoni przebywało w pobliżu trzcin . Dwa dni później ich już tam nie było , namierzyłem je w innej części zbiornika w karczowisku zatopionych drzew gdzie uganiały się za malutkimi rybkami których było tam zatrzęsienie . Ta sama srebrna Aglia się nie sprawdzała dopiero gdy założyłem Aglię z czerwoną blaszką były efekty . Musiałem prowadzić ją super wolno bo okonikom nie chciało się jej nawet gonić . Zachęcam do eksperymentowania a na pewno sam dobierzesz przynęty do swojego łowiska . Życzę połamania kija oczywiście na rybie nie na kolanie . Pozdrawiam Grzegorz
Całkowicie się zgadzam z kolegą.W pudełku spinningisty nie może zabraknąć żadnych przynęt.Ja mam kilka pudełek i w każdym coś innego.Łowię głownie na obrotówki ale gdy one zawodzą to próbuje woblerów czy gum.I w większości przypadków pomaga.Ale zdarzają się takie dni,że nawet nie skubnie.Wtedy ,żeby poprawić sobie humor sięgam po spławikówkę i łowię płotki i inne rybki spokojnego żeru.
Radeks21 ma rację co do tych przynęt lepiej mieć zawsze to i to,nie biorą na twistery to moze wezmą na blachę,a moze też twistery z podwojnym ogonkiem będą wyglądaly bardziej kusząco
marcinie,znasz moją opinię na co dzień.ja preferuję blaszki obrotowe.lecz nie gardzę kopytkami,ripperami czy też woblerami.wg mnie tak jak ty lubisz wyprawy na rzekę,dla ciebie najbardziej odpowiadał by wobler i zwykła blaszka obrotowa.lecz czasami zależnie od pogody ogólnie rzecz biorąc czynników atmosferycznych polecił bym kopytko lub inną gumową zabawkę;)ps kiedy jedziemy na Narew odpisz albo zadzwoń
Na to pytanie napewno karzdy chce znać odpowjedz.Co lepiej stosować i w jakim zbiorniku w rzece czy na jeziorku.Wiadomo że na gume mamy trudniej złapać niż na blaszkę,która jest znowu cenniejsza bo wjęcej kosztuje od gumy.Jakie przynenty wybrać w w jakich kolorach .Gumy kupywać bjałe czy czerwone, lepsze kopyta czy coś innego a może blaszki. Jak KOLEDZY MYŚLICI PROSZE O POMOC I Z GÓRY DZIĘKI
bjale:)))))))))
ja mam w swoim pudełeczku i gumy i blaszki i jak jade pospiningować to próbuje wszystkiego po trochu, po kilku rzutach wyczujesz na co ryba ma w danym dniu ochote, ostatnio próbowałem woblerki i dopiero niebieski z białym spodem działał i to na zbiorniku i na rzece, z blach lepiej brały na czerwoną ale to jest zależne od zbiornika i humoru ryb :)
Na tak postawione pytania bardzo trudno odpowiedzieć . Nie ma na nie jednoznacznych odpowiedzi . Dużo zależy przede wszystkim od umiejętności zaprezentowania rybie swojej przynęty . Na dobór przynęty ma wpływ również wiele innych czynników takich jak typ łowiska na którym wędkujesz , jego głębokość , rodzaj dna i jego stan ( może być zarośnięte podwodną roślinnością lub usiane zawadami i zaczepami ) , pogoda oraz pora roku w której wędkujesz . Do tego trzeba wziąć jeszcze poprawkę na aktualny „humor” rybek . Zdarza się że ryba żeruje i ma ochotę coś przekąsić , wtedy najczęściej sprawdzają się przynęty imitujące ich naturalne pożywienie w tym zbiorniku . Innym razem jest najedzona i sprowokujesz ja do ataku przynętą która ją „zdenerwuje” . Warto próbować i testować różne przynęty i ich kolory . Dla przykładu na tym samym zbiorniku łowiłem okonie w odstępach dwóch dni . W jednym dniu po przetestowaniu kilku blaszek najskuteczniejsza okazała się srebrna Aglia bez żadnych nadruków a stado okoni przebywało w pobliżu trzcin . Dwa dni później ich już tam nie było , namierzyłem je w innej części zbiornika w karczowisku zatopionych drzew gdzie uganiały się za malutkimi rybkami których było tam zatrzęsienie . Ta sama srebrna Aglia się nie sprawdzała dopiero gdy założyłem Aglię z czerwoną blaszką były efekty . Musiałem prowadzić ją super wolno bo okonikom nie chciało się jej nawet gonić . Zachęcam do eksperymentowania a na pewno sam dobierzesz przynęty do swojego łowiska . Życzę połamania kija oczywiście na rybie nie na kolanie . Pozdrawiam Grzegorz
Całkowicie się zgadzam z kolegą.W pudełku spinningisty nie może zabraknąć żadnych przynęt.Ja mam kilka pudełek i w każdym coś innego.Łowię głownie na obrotówki ale gdy one zawodzą to próbuje woblerów czy gum.I w większości przypadków pomaga.Ale zdarzają się takie dni,że nawet nie skubnie.Wtedy ,żeby poprawić sobie humor sięgam po spławikówkę i łowię płotki i inne rybki spokojnego żeru.
Radeks21 ma rację co do tych przynęt lepiej mieć zawsze to i to,nie biorą na twistery to moze wezmą na blachę,a moze też twistery z podwojnym ogonkiem będą wyglądaly bardziej kusząco
marcinie,znasz moją opinię na co dzień.ja preferuję blaszki obrotowe.lecz nie gardzę kopytkami,ripperami czy też woblerami.wg mnie tak jak ty lubisz wyprawy na rzekę,dla ciebie najbardziej odpowiadał by wobler i zwykła blaszka obrotowa.lecz czasami zależnie od pogody ogólnie rzecz biorąc czynników atmosferycznych polecił bym kopytko lub inną gumową zabawkę;)ps kiedy jedziemy na Narew odpisz albo zadzwoń