witam wszystkich,prosze o pomoc.Moze opisze o jaki zbiormik chodzi.Jest to wykopany basen 10m na 40m i w najglebszym miejscu 7m jesli jest pelny.Jest w nim duzo karpi a amurow(karpie ok 50cm i amury ok 70cm)sam widzialem jak nieraz karpie plywaly po wierzchu jak bylo gorace dni i jak bylo mniej wody,a amury czesto podchodza do brzegu(przy brzegu jest duzy spadek).Calosc jest wyscielona specjalna folia i nie mozna lowic na grunt,mozna tylko na splawik.W lato czesto sie zmienia stan wody bo z tego basenu jest pobierana woda do podlewania paru hektarow pola,nieraz jest zaledwie ok 2 metry wody i wtedy jest pompowana woda z pobliskiego kanalu.Probowalo tam juz kilkka osob i nikomu nic nie bierze a ryba jest na 100%.Probowalismy na biale robaki ciasto kukurydze i na rosowke.Nawet przez pare dni necilismy w jednym miejscu i nic.Jedynie raz mi wzial karp ale to bylo w grudniu,a tak cala wiosne lato i jesien zero bran.Zostawialismy nieraz przy brzegu(ok 1,5m glebokosci) na noc zylke z haczykiem przywiazana do drzewa z kukurydza i tez nic.Moze ktos z was wie o co chodzi>Z gory dziekuje za podpowiedzi
witam wszystkich,prosze o pomoc.Moze opisze o jaki zbiormik chodzi.Jest to wykopany basen 10m na 40m i w najglebszym miejscu 7m jesli jest pelny.Jest w nim duzo karpi a amurow(karpie ok 50cm i amury ok 70cm)sam widzialem jak nieraz karpie plywaly po wierzchu jak bylo gorace dni i jak bylo mniej wody,a amury czesto podchodza do brzegu(przy brzegu jest duzy spadek).Calosc jest wyscielona specjalna folia i nie mozna lowic na grunt,mozna tylko na splawik.W lato czesto sie zmienia stan wody bo z tego basenu jest pobierana woda do podlewania paru hektarow pola,nieraz jest zaledwie ok 2 metry wody i wtedy jest pompowana woda z pobliskiego kanalu.Probowalo tam juz kilkka osob i nikomu nic nie bierze a ryba jest na 100%.Probowalismy na biale robaki ciasto kukurydze i na rosowke.Nawet przez pare dni necilismy w jednym miejscu i nic.Jedynie raz mi wzial karp ale to bylo w grudniu,a tak cala wiosne lato i jesien zero bran.Zostawialismy nieraz przy brzegu(ok 1,5m glebokosci) na noc zylke z haczykiem przywiazana do drzewa z kukurydza i tez nic.Moze ktos z was wie o co chodzi>Z gory dziekuje za podpowiedzi
Pewnie wszyscy wiedzą o co chodzi, ........ a chodzi o tę żyłkę przywiązaną do drzewa.
spróbuj na przynęty pływające utrzymujące się na powierzchni wody
ale te zylki do drzeewa wiazalismy sporadycznie i dopiero po wielu nieudanych probach zlowienia na splawik zeby sprawdzic czy wogule jakas ryba wezmie