Ze względu na nierówne traktowanie członków Związku z mojej inicjatywy do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga. Na poparcie tego argumentu powołem się na przepisy Statutu PZW paragraf 37 pkt 10 i paragraf 46 pkt 27 na podstawie to których, prawo członków Związku do swobodnego dostępu do wód użytkowanych przez Związek i uprawiania wędkarstwa jest ograniczane.Wędkować w Okręgu, innym niż własny mogą bowiem tylko członkowie okręgów, których zarządy zawarły między sobą porozumienia. Podstawą prawną działania PZW jest m.in. Statut Związku z dnia 19 października 2007r. Jak wynika zaś z paragrafu 13 pkt 5 Statutu członek Związku ma prawo uprawiać wędkarstwo w wodach Związku zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz Regulaminem amatorskiego połowu ryb.Powołany regulamin w paragrafie 1 pkt 1 zapewnia prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez PZW członkom Związku i osobom nie zrzeszonym w PZW, które posiadaja kartę wędkarską oraz przestrzegają zasad wyżej powołanego regulaminu, po wpłaceniu stosownych składek.
W piśmie z dnia 25.08.2009r. Zespół Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego Rzecznika Praw Obywatelskich stwierdza że: wegług tych uregulowań, każdy z członków jest uprawniony do wyboru miejsca wędkowania w obrębie wód Związku, bez względu na to do którego okręgu należy.
Obecnie Szanowny Pan Prezes ZG PZW E.Grabowski ma zająć stanowisko w tej sprawie.
Jak widać dotyczy to każdej wody użytkowanej przez Polski Związek Wędkarski, a zawierane między Okręgami porozumienia odnośnie honorowania wzajemnych składek są sprzeczne z postanowieniami Statutu PZW.
Brawo! Brawo! Jak ktoś wie jak coś robić i chcę to zrobić to - jak widać - nic nie stoi na przeszkodzie! Interesuje mnie stanowisko Prezesa ZG PZW! Będzie mała wojna.
Jak to w Polsce, jeden przepił łamie inny przepis... Pozdrawiam!
Coś mi się wydaje że pan prezes na pewno Będzie musiał coś zrobić i chyba zrobi , ale nie na korzyść wędkarzy tylko okręgów i albo zmienią statut , albo tak wprowadzą nowe rozporządzenie aby te podziały dalej funkcjonowały . Dobrze by było abym się mylił , ale jakoś nie wierzę żeby zniszczyli to co do tej pory tak pieczołowicie budowali .
W sumie racja, to byłoby zbyt piękne, a to nie Hollywood. Jak ojciec usłyszał tą wiadomość to skomentował tak: No i bardzo dobrze, że ktoś się odezwał, ale te < cenzura :p > najwyżej zmienią statut
<
W tym miejscu zamieszczam treść wiadomości i moją odpowiedź, która do mnie dotarła w związku z zamieszczonym na forum wedkuje.pl postem pt. :DOBRA WIADOMOŚĆ"
Ale Ty wredny jesteś ;-))))
Obawiam się że odpowiedzi od Grabowskiego się nie doczekasz a na Twardej zostanie zwołany nadzwyczajny tajny zjazd jak wybrnąć z tej głupiej sytuacji.Gratuluję postawy i bystrości umysłu mam jednak obawy że gdzieś jest o ile nie w statucie to w ustawa czy też uchwałach zjazdowych PZW co reguluje ten temat.Nie chce mi się wierzyć żeby "beton" się nie zabezpieczył.Pomyśl o nagłośnieniu tematu na portalach o dłuższej historii niż "wędkuje" np. WCWI czy PW a jeszcze temat zapewne byłby interesujący dla WS.Chociaż wydaje mi się dziwne że ani Kolendowicz ani Szymański nie wpadli na to a znam och "uwielbienie" dla władz PZW.
Ja napisałem do ZO Mazowsze 3 lata temu pytanie o odłowy gospodarcze,odpowiedzi nie mam do tej pory ale pal licho,ja jestem osoba prywatna i mnie olewają ale Szymański jest dziennikarzem i też odpowiedzi nie dostał,i ZO i ZG ma normalnych wędkarzy w d.....
pozdrawiam
Darek Krystosiak
..............................................................................................................................
Witaj nieznajomy forumowiczu...na wstępie mojej odpowiedzi na Twój e-mail chcę Ci powiedzieć, że nie należę do osób, które dziękują skaczącym po moich plecach.Sam kryjesz się pod nickiem sacha nie dołączając swojego wizerunku,
a mi zarzucasz, że jestem wredny...domyślam się, że chodzi Ci głównie o moje działania względem działaczy w PZW, ponieważ Twoja reakcja nastąpiła na mój post zamieszczony na forum wedkuje.pl pt."DOBRA WIADOMOŚĆ".Otóż powiem Ci, że jestem osobą, której przewodnim mottem jest: praworządność, uczciwość, wspieranie słabszych, pomaganie niezaradnym oraz przede wszystkim przestrzeganie prawa.Nigdy nie zajmuję zdania w kwestiach, na których się nie znam.Jeżeli uważam, że temat mi leży zasięgam wiedzy by swobodnie w tym temacie się poruszać.Chyba nie potrawisz zrozumieć tego, że moje działania są skierowane przede wszystkim dla dobra wędkarzy, członków Polskiego Związku Wędkarskiego.
Odnoszę wrażenie, że jesteś jedną z tych osób, których to dotyczy.
Moim zdaniem nie należy chwalić złych uczynków.
Nie ukrywam, że w tym przypadku odnoszę satyswakcję choć w tych działaniach jestem osamotnionym.
Na koniec odpowiadam Ci, że nie wyrażam zgody na kopiowanie materiałów przeze mnie zamieszczonych.
Panie Piotrze-jestem pełen uznania dla pańskiej pasji w zwalczaniu bezprawnych działań PZW! pełny szacunek z mojej strony-jak napisał pisaq-wie Pan jak i chce się Panu. pozdrawiam
Pięknie. Ale jak znam zycie, to beton znajdzie rozwiązanie dla siebie odpowiednie. My tu chcemy mówić o łowieniu na terenie całego kraju, na wodach PZW i czepiamy sie betonu z ZG, a ja dziś si e czegos dowiedziałem od PREZESA KOŁA PZW NR 62 W WODZISŁAWIU ŚLĄSKIM. Zaraz to opiszę na blogu. Ten związek jest chory juz na poziomie kół! To co dzis usłyszałem, to po prostu się w PALE NIE MIEŚCI!
Chętnie przeczytam kolego GHOSTIMIR bo jak znam naszych działaczy to z czymś zawsze lubią wyskoczyć i potem z tym jadą na zjazd co by wywalczyć dla siebie.
Gratuluję zaangażowania i mam nadzieję że każda próba przeprowadzenia zmian na doprowadzenie do normalności w funkcjonowaniu PZW -tak jak jest w założeniu, który ma służyć dla wszystkich wędkarzy zrzeszonych w jego szeregach, jest wskazana.Uważam że na obecną chwilę centrala jest zbyteczna, która nie jest w stanie doprowadzić do ogólnokrajowego porozumienia okręgów w sprawie swobodnego wędkowania na wszystkich wodach PZW przy dokonaniu jednej opłaty.Może trzeba pomyśleć o zmianach.Zrezygnować z centrali a skupić całą uwagę na okręgach?Jednak do takich zmian musi być aprobata i zaangażowanie całej społeczności wędkarskiej.
Ciebie Piotrze nie będę pytał bo widzę że nie bardzo "jarzysz" ale może niech inni odpowiedzą na pytanie skoro upubliczniłeś wiadomość prywatną:
Czy w moim tekście który Piotr kopiuje jest jakiś atak na niego personalnie?
Z braku emotikonek co oznacza ;-))) ???Może ktoś Piotra uświadomi?
I byłbym wdzięczny gdybyś poprosił adminów o usunięcie mojej wiadomości z forum ogólnego jak najszybciej bo nie widzę powodu żeby tam wisiała.
Nie wyrażasz zgody na kopiowanie a sam kopiujesz wiadomość prywatną???
Uważam że sprawa powinna być nagłośniona w jak największej ilości portali jak też konkretnym miesięczniku wędkarskim.
Uważam Twoje zachowanie wobec mnie za niewłaściwe spowodowane brakiem zrozumienia tego co czytasz.
Żegnam ozięble z odrobiną ironii.
sacha, nie rób popeliny, każdemu może się zdarzyć źle zinterpretować wiadomość ,tym bardziej jeśli to tekst. Poza tym takie teksty to sobie można pisać jak się ludzie znają jak łyse konie , a nie sądzę ,że jest tak w waszym przypadku.
Pana Kowalskiego nie znam ale mam go serdecznie w ... skoro wędkarzy nazywa prymitywami z założenia, bo widział jak każdy kilku buraków nad wodą. Nie każdy łupi i grabiezy p. Kolego. I nie musi Pan przywoływać "ludu pracującego" bo każdy z nas jest grabiony przez PZW aż miło i za darmo nie łowimy, daruj sobie Pan kpinę.
Niestety kolego Kozinho1978 Pan Kowalski tutaj Ciebie nie usłyszy to musisz mu przekazać na tej stronie http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/397/dobra_wiadomosc
Trochę mnie pocieszyliście bo jak to przeczytałem to myślałem, że już całkowicie otępiałem w robocie. A tu jednak nie jestem sam więc to nie otępienie.
Pan Kowalski może pisać swoje elaboraty,jak lubi. jak ktoś ma czas i lubi szarady -może to nawet czytać, ale po kiego to komentować? pitoli jakby koń szmaty gryzł i tyle.
Tak się zastanawiałem, czy pisać, że nie kumam czy nie pisać... Ale jak widać "Bóg nagrodził męstwo" i mało kto odczytał cokolwiek z tego bełkotu/ Streszczenie po mojemu: Nie, bo komuna! Nie, bo mięsiarze! Nie, bo nie rozumieją! Nie, bo się nie znają. Reasumując: płaćta dali i nie róbta problemów.
Obawiam się że sprawa jest wyjaśniona przez rzecznika PZW P.Antoniego Kustosza,poniżej kopiuje:
Obwieszczanie, że RPO bedzie ustawiał PZW do rogu w imie jakis praw, jest tak samo smieszne, jak juz sam pomysł odwoływania się do RPO w sprawie interpretacji praw statutowych i praw rzeczowych. Owszem każdy wędkarz ma prawo wyboru miejsca do uprawiania wędkarstwa w wodach związku, ale po wyborze takiego miejsca musi zastosować się do obowiązków określonych przez rybackiego uzytkownika tych wód, co określa par. 14 pkt. 1 i 5 tegoż Statutu PZW. W pełni zgadzam się z wywodem kol. J. Kowalskiego w tej sprawie, a co do uprawnień okręgów PZW to proszę przeczytać par. 3 pkt. 3, par. 37 pkt. 1 Statutu PZW, tak więc to okręgi zawieraja umowcy cywilno-prawne dot. dzierżawy obwodow rybackich oraz uzytkowania innych wód, a nie ZG PZW. Pojęcie wody PZW, wody Związku jest pojęciem ogolnym definiujacym stan posiadania tych wód przez Związek rozumiany jako suma jednostek organizayujnych uprawnionych do zawierania umów.
W sprawie odpowiedzi dla RPO wypowie się prezes ZG PZW w oparciu o analizy prawne tego zagadnienia, a po ich wystosowaniu do RPO stanowisko ZG PZW bedzie opublikowane, co może ucieszy kol. P.K.
Faktem jest że umowy z RZGW podpisuje Okręg PZW a nie ZG więc o składkach,zarybieniach,odłowach gospodarczych (tfu) decyduje okręg.
Czyli będzie tak jak się obawiałem że Piotr nie będzie miał racji.
(a może byś tak Piotrze dowiedział się czy Cię obrażałem?)
Wyjściem byłaby opłata krajowa ale ile by wynosiła jeśli opłaty okręgowe oscylują od ok.80 do ponad 200plz?Załóżmy że średnio to około 160plz z opłatą członkowską czyli wędkujemy za jakieś 50 groszy dziennie.Oczywiście że nikt nie jest na rybach codziennie ale jest to najprostszy przelicznik.Obawiam się że wprowadzenie opłaty krajowej spowodowałoby zdecydowany protest wędkarzy bo przyzwyczailiśmy się do tych 50 groszy dziennie a opłata roczna pewnie wynosiła by ze 3 złote na dzień.Zwrócić uwagę trzeba na opłaty dzienne w okręgach z którymi okręg do którego się należy nie ma porozumienia.
Koszt wynosi 10-20plz/dziennie,czy w takim razie 3plz/dzennie za roczną to jest dużo?Nie,ale płacąc (gdyby istniała)opłatę krajową te 3plz daję kwotę ok.1000plz.Wracając do opłat dziennych,jadąc na tydzień z opłatą dzienną np.15plz to mam do zapłacenia 105plz ale roczna kosztuje 85-to jaką wykupię?
Każdy okręg rządzi się swoimi prawami,może to i lepiej.Okręg łomżyński źle się rządził i przestał istnieć,włocławsko-płocki mimo wysokich opłat stracił obwód rybacki na Wiśle,na Mazowszu nie jest dobrze,w Krakowie też zachwyceni nie są,
Toruń od tego roku wycofał się z odłowów sieciowych czym ucieszył wędkarzy,w Zamościu też prężnie działają,Krosno też jest chwalone-więc są okręgi gdzie nie ma tak źle jak w innych i czy taki okręg gdzie jest fajnie ma chęć by na ich wodach
była opłata krajowa?Zjadą się i wybiorą co żyje.Niestety nie tylko ja obserwuję zachowanie niewłaściwe typu 3 czy 4 gruntówka,2 wędki na spławik i spin w ręku itp;itd każdy z Was coś takiego widział tego jestem pewien.
To wszystko co napisałem pozornie nie ma związku z pierwszym postem Piotra ale może właśnie takie wątpliwości stoją za tym że działacze w okręgach "nie palą" się do tworzenia opłat krajowych jak też nie garną się do zawierania porozumień ze wszystkimi naokoło.
Obawiam się że sprawa jest wyjaśniona przez rzecznika PZW P.Antoniego Kustosza,poniżej kopiuje:
"Obwieszczanie, że RPO bedzie ustawiał PZW do rogu w imie jakis praw, jest tak samo smieszne, jak juz sam pomysł odwoływania się do RPO w sprawie interpretacji praw statutowych i praw rzeczowych. Owszem każdy wędkarz ma prawo wyboru miejsca do uprawiania wędkarstwa w wodach związku, ale po wyborze takiego miejsca musi zastosować się do obowiązków określonych przez rybackiego uzytkownika tych wód, co określa par. 14 pkt. 1 i 5 tegoż Statutu PZW. W pełni zgadzam się z wywodem kol. J. Kowalskiego w tej sprawie, a co do uprawnień okręgów PZW to proszę przeczytać par. 3 pkt. 3, par. 37 pkt. 1 Statutu PZW, tak więc to okręgi zawieraja umowcy cywilno-prawne dot. dzierżawy obwodow rybackich oraz uzytkowania innych wód, a nie ZG PZW. Pojęcie wody PZW, wody Związku jest pojęciem ogolnym definiujacym stan posiadania tych wód przez Związek rozumiany jako suma jednostek organizayujnych uprawnionych do zawierania umów.
W sprawie odpowiedzi dla RPO wypowie się prezes ZG PZW w oparciu o analizy prawne tego zagadnienia, a po ich wystosowaniu do RPO stanowisko ZG PZW bedzie opublikowane, co może ucieszy kol. P.K."
Faktem jest że umowy z RZGW podpisuje Okręg PZW a nie ZG więc o składkach,zarybieniach,odłowach gospodarczych (tfu) decyduje okręg.
Czyli będzie tak jak się obawiałem że Piotr nie będzie miał racji.
(a może byś tak Piotrze dowiedział się czy Cię obrażałem?)
Wyjściem byłaby opłata krajowa ale ile by wynosiła jeśli opłaty okręgowe oscylują od ok.80 do ponad 200plz?Załóżmy że średnio to około 160plz z opłatą członkowską czyli wędkujemy za jakieś 50 groszy dziennie.Oczywiście że nikt nie jest na rybach codziennie ale jest to najprostszy przelicznik.Obawiam się że wprowadzenie opłaty krajowej spowodowałoby zdecydowany protest wędkarzy bo przyzwyczailiśmy się do tych 50 groszy dziennie a opłata roczna pewnie wynosiła by ze 3 złote na dzień.Zwrócić uwagę trzeba na opłaty dzienne w okręgach z którymi okręg do którego się należy nie ma porozumienia.
Koszt wynosi 10-20plz/dziennie,czy w takim razie 3plz/dzennie za roczną to jest dużo?Nie,ale płacąc (gdyby istniała)opłatę krajową te 3plz daję kwotę ok.1000plz.Wracając do opłat dziennych,jadąc na tydzień z opłatą dzienną np.15plz to mam do zapłacenia 105plz ale roczna kosztuje 85-to jaką wykupię?
Każdy okręg rządzi się swoimi prawami,może to i lepiej.Okręg łomżyński źle się rządził i przestał istnieć,włocławsko-płocki mimo wysokich opłat stracił obwód rybacki na Wiśle,na Mazowszu nie jest dobrze,w Krakowie też zachwyceni nie są,
Toruń od tego roku wycofał się z odłowów sieciowych czym ucieszył wędkarzy,w Zamościu też prężnie działają,Krosno też jest chwalone-więc są okręgi gdzie nie ma tak źle jak w innych i czy taki okręg gdzie jest fajnie ma chęć by na ich wodach
była opłata krajowa?Zjadą się i wybiorą co żyje.Niestety nie tylko ja obserwuję zachowanie niewłaściwe typu 3 czy 4 gruntówka,2 wędki na spławik i spin w ręku itp;itd każdy z Was coś takiego widział tego jestem pewien.
To wszystko co napisałem pozornie nie ma związku z pierwszym postem Piotra ale może właśnie takie wątpliwości stoją za tym że działacze w okręgach "nie palą" się do tworzenia opłat krajowych jak też nie garną się do zawierania porozumień ze wszystkimi naokoło.
Ja niestety coś niecoś zakumałem i stąd mój strach. Boję się. Boję się tego, że TEN ZDURNIAŁY BETON I ZASRANY KRAJ, TO JUŻ RZECZY KTÓRYCH SIĘ ZMIENIĆ NIE DA.
Powiadam Wam Panowie, że nic tu po nas. Tutaj każdy ci*l może se wykopać swój grajdołek i tak sie w nim urządzić, że klękajcie narody. My, wędkarze, my, Polacy, jesteśmy tylko żródłem kasy na wszystkie zachcianki betonowej Polski.
Nie mamy tu nic do gadania. Od czasów komuny, różni dzień dzisiejszy tylko to, że nie ma problemu z paszportem. Żałuję, że nie jestem młodszy, bo odpaliłbym wrotki i frrrrrrrrrru.
Szkoda ładnie sie zapowiadało a tu klops ,Najgorsze jest to że młodzi patrzą na to i zarażają sie co niektórzy tym komunistycznym koleśowskim szlamem. święte słowa Ryba psuje się od głowy
W Polsce, każde prawo, nawet to najpospolitsze i dotyczące nawet najmniej istotnej sprawy, jest zawsze tak skonstruowane, by odpowiedni ludzie mogli to prawo obejść, jeśli tylko sa na jakims tam stanowisku. Prawo w tym zgniłym kraju, jest tworzone tylko dla maluczkich, takich jak my. Wjednym dokumencie , obok siebie ułozone, egzystuja wpisy, które wzajemnie sie wykluczają. Zazwyczaj nie da sie tego przeskoczyć. Ale...... są instytucje, które jednak potrafia owe prawa interpretować na własny użytek.
Tak więc Drodzy Przyjaciele, sami widzicie, jak betonowe dziady się dobrze okopały. Oni zpuszczali korzenie wiele lat. Wiele lat zajeło im okopanie się na przyczółku władzy. Tworzyli te zapisy (regulaminy, statuty, kodeksy) z myślą o swej przyszłości. Dziś, kiedy kroś porywa się z młotem na ten beton, ów beton udowadnia, że tylko jego interpretacja rzeczonych zapisów jest prawidłowa.
Nawet Trybunał Konstytucyjny polegnie na tych betonowych prawach.
Nie ma mozliwości by takiemu Grabowskiemu coś zrobić - on ma po swej stronie prawo, które zostało stworzone po to, by tacy jak on "działacze" i taki kmiot jak prezes koła PZW nr 62 w Wodzisławiu Sląskim, czuli sie bezkarnie i bezpiecznie na swoich stołkach.
Ja juz nadzieję straciłem. Mam oczy i uszy, a pomiedzy ty,i organami mam dość wydajny komputer centralny, który uparcie generuje jedno rozwiązanie problemu, a mianowicie BRAK ROZWIĄZANIA.
moim skromnym zdaniem ,skoro instytucja rzecznika praw obywatelskich (europejskiego) stwierdziła jak wyżej , to nie może być inaczej . wszelkiej maści [ pi ]y które twierdzą (portal PZW org) ,że jest inaczej to zwykła nadinterpretacja przepisów i obrona [ pi ]ch układów . Rzygać już mi się chce na ten [ pi ]y grajdół, może nie na grajdół, ale na kondonów za ludzi poprzebieranych.
jeśli dobrze rozumiem,to statut pzw jest najwyższym prawem jeśli chodzi o wędkarstwo w Polsce , dlatego też wszelkiego rodzaju podrzędne pierdoły nie mają racji bytu ,bo stworzone są na podstawie jakiegoś cwaniackiego widzimisię. Równie dobrze konstytucją RP też można by sobie dupę wytrzeć bo niejeden ciołek gniota niezgodnego z najwyższym prawem wymyślił. W oparciu jednak o konstytucję to gniot ląduje w kiblu na gwoździu, a nie konstytucja. Dlatego też w dalszym ciągu uważam ,że buraki z Antonim na czele podważając orzeczenie rzecznika praw obywatelski który to w oparciu o najwyższe prawo pzw wyraził opinię w temacie , bronią prywaty i strumienia kasiury, łamiąc tym samym przepisy.
Zarząd PZPN i PZW to mi się jakoś ... no wiecie.Ciekaw jestem czy mogę się dowiedzieć jakie dochody z działalności w Związku PZW mają ludzie "wybrani". Chciałbym otrzymać do wglądu ( jako płacący składki ) księgi przychodów i rozchodów pieniędzy w PZW.Interesuje mnie jekie dochody ma prezes i inni pracownicy zarządu głównego (oczywiście dochody roczne z premiami ).
A wszystko to za pieniądze z naszych składek ... i to wszystko przeciwko nam - wędkarzom...może wskazanym byłoby zrezygnować z członkowstwa w takim Związku jak Polski Związek Wędkarski...może dobrą alternatywą byłby Związek Polskich Wędkarzy?
Właśnie! Obecnie PZW ma monopol - zero konkurencji - robią co chcą. Jeżeli znalazłaby się konkurencja, która mogłaby zaoferować lepsze warunki to może i samo PZW by drgnęło. Ale jak, ale kto, ale gdzie....
Może Związek Wędkarzy Rzeczypospolitej tak jak być powinno trzeba by się organizować nawet na takich forach jak to bo duzo jest wędkarzy niezadowolonych , wystarczy że weźmiemy par zbiorników w dzierżawę ale najpierw trzeba by rozpropagować tą szczytną idee jak najbardziej słuszną .Zebrać chętnych założyć najpierw klub a potem przekształcić go w związek .Potrzeba kilku zapaleńców ja ze swojej strony służe pomocą i jestem w miarę możliwości do dyspozycji
I uważasz że w tym nowym związku nigdy nie nastąpi podobna sytuacja jak w tym obecnym? Że kto usadzi sobie wygodnie tyłek i wyściele pierzem i tym samym stworzy sobie raj będzie myślał o innych wędkarzach? Ja szczerze wątpię, historia naszego kraju tworzona przez nas przez Naród a prowadzona przez różne ugrupowania polityczne wielokrotnie udowodniła że co się tylko da ciągniemy do siebie. Pomijam już kwestie monopolu PZW na zbiorniki wodne, oczywiście walka i próby zapewne są opłacalne. Z pewnością nastąpi jakiej kolejne jak nie kilka Organizacji Wędkarskich i być może pęknie monopol PZW jak kiedyś pękł monopol Telekomunikacji Polskiej tylko że w tym drugim przypadku nam społeczeństwu wyszło to na dobre, a jak będzie w tym pierwszym przypadku? Jak będą wyglądały koszty połowu? Czy da się odebrać odpowiednią ilość atrakcyjnych łowisk? I z kąd na to wszystko wziąć fundusze? Jeśli nawet bariery te zostały by pokonane to nie ominął by nas problem i którym napisałem powyżej.
Jedyna rozsądna decyzja jaką moglibyśmy podjąć to pozbawić Kata PZW dochodów. A możemy to zrobić poprzez zaprzestanie płacenia składek, jeden sezon dałby Im wiele do myślenia uważam nawet e zmusił by do działania, do rozmów z Nami, tylko że musielibyśmy mieć już wcześniej założone swoje małe organizacje począwszy od kół i okręgów tylko jaka pewność że zrobi to większość wędkarzy? ŻADNA.
Ze względu na nierówne traktowanie członków Związku
z mojej inicjatywy do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga.
Na poparcie tego argumentu powołem się na przepisy Statutu PZW paragraf 37 pkt 10 i paragraf 46 pkt 27 na podstawie to których, prawo członków Związku do swobodnego dostępu do wód użytkowanych przez Związek i uprawiania wędkarstwa jest ograniczane.Wędkować w Okręgu, innym niż własny mogą bowiem tylko członkowie okręgów, których zarządy zawarły między sobą porozumienia.
Podstawą prawną działania PZW jest m.in. Statut Związku z dnia 19 października 2007r.
Jak wynika zaś z paragrafu 13 pkt 5 Statutu członek Związku ma prawo uprawiać wędkarstwo w wodach Związku zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz Regulaminem amatorskiego połowu ryb.Powołany regulamin w paragrafie 1 pkt 1 zapewnia prawo do wędkowania w wodach użytkowanych przez PZW członkom Związku i osobom nie zrzeszonym w PZW, które posiadaja kartę wędkarską oraz przestrzegają zasad wyżej powołanego regulaminu, po wpłaceniu stosownych składek.
W piśmie z dnia 25.08.2009r. Zespół Prawa Konstytucyjnego
i Międzynarodowego Rzecznika Praw Obywatelskich stwierdza że: wegług tych uregulowań, każdy z członków jest uprawniony do wyboru miejsca wędkowania w obrębie wód Związku, bez względu na to do którego okręgu należy.
Obecnie Szanowny Pan Prezes ZG PZW E.Grabowski ma zająć stanowisko w tej sprawie.
Jak widać dotyczy to każdej wody użytkowanej przez Polski Związek Wędkarski,
a zawierane między Okręgami porozumienia odnośnie honorowania wzajemnych składek są sprzeczne z postanowieniami Statutu PZW.
P.Kuźmiński
Brawo! Brawo!
Jak ktoś wie jak coś robić i chcę to zrobić to - jak widać - nic nie stoi na przeszkodzie!
Interesuje mnie stanowisko Prezesa ZG PZW! Będzie mała wojna.
Jak to w Polsce, jeden przepił łamie inny przepis...
Pozdrawiam!
Coś mi się wydaje że pan prezes na pewno Będzie musiał coś zrobić i chyba zrobi , ale nie na korzyść wędkarzy tylko okręgów i albo zmienią statut , albo tak wprowadzą nowe rozporządzenie aby te podziały dalej funkcjonowały . Dobrze by było abym się mylił , ale jakoś nie wierzę żeby zniszczyli to co do tej pory tak pieczołowicie budowali .
W sumie racja, to byłoby zbyt piękne, a to nie Hollywood.
Jak ojciec usłyszał tą wiadomość to skomentował tak:
No i bardzo dobrze, że ktoś się odezwał, ale te < cenzura :p > najwyżej zmienią statut
<
W tym miejscu zamieszczam treść wiadomości i moją odpowiedź, która do mnie dotarła w związku z zamieszczonym na forum wedkuje.pl postem pt. :DOBRA WIADOMOŚĆ"
Ale Ty wredny jesteś ;-))))
Obawiam się że odpowiedzi od Grabowskiego się nie doczekasz a na Twardej zostanie zwołany nadzwyczajny tajny zjazd jak wybrnąć z tej głupiej sytuacji.Gratuluję postawy i bystrości umysłu mam jednak obawy że gdzieś jest o ile nie w statucie to w ustawa czy też uchwałach zjazdowych PZW co reguluje ten temat.Nie chce mi się wierzyć żeby "beton" się nie zabezpieczył.Pomyśl o nagłośnieniu tematu na portalach o dłuższej historii niż "wędkuje" np. WCWI czy PW a jeszcze temat zapewne byłby interesujący dla WS.Chociaż wydaje mi się dziwne że ani Kolendowicz ani Szymański nie wpadli na to a znam och "uwielbienie" dla władz PZW.
Ja napisałem do ZO Mazowsze 3 lata temu pytanie o odłowy gospodarcze,odpowiedzi nie mam do tej pory ale pal licho,ja jestem osoba prywatna i mnie olewają ale Szymański jest dziennikarzem i też odpowiedzi nie dostał,i ZO i ZG ma normalnych wędkarzy w d.....
pozdrawiam
Darek Krystosiak
..............................................................................................................................
Witaj nieznajomy forumowiczu...na wstępie mojej odpowiedzi na Twój e-mail chcę Ci powiedzieć, że nie należę do osób, które dziękują skaczącym po moich plecach.Sam kryjesz się pod nickiem sacha nie dołączając swojego wizerunku,
a mi zarzucasz, że jestem wredny...domyślam się, że chodzi Ci głównie o moje działania względem działaczy w PZW, ponieważ Twoja reakcja nastąpiła na mój post zamieszczony na forum wedkuje.pl pt."DOBRA WIADOMOŚĆ".Otóż powiem Ci, że jestem osobą, której przewodnim mottem jest: praworządność, uczciwość, wspieranie słabszych, pomaganie niezaradnym oraz przede wszystkim przestrzeganie prawa.Nigdy nie zajmuję zdania w kwestiach, na których się nie znam.Jeżeli uważam, że temat mi leży zasięgam wiedzy by swobodnie w tym temacie się poruszać.Chyba nie potrawisz zrozumieć tego, że moje działania są skierowane przede wszystkim dla dobra wędkarzy, członków Polskiego Związku Wędkarskiego.
Odnoszę wrażenie, że jesteś jedną z tych osób, których to dotyczy.
Moim zdaniem nie należy chwalić złych uczynków.
Nie ukrywam, że w tym przypadku odnoszę satyswakcję choć w tych działaniach jestem osamotnionym.
Na koniec odpowiadam Ci, że nie wyrażam zgody na kopiowanie materiałów przeze mnie zamieszczonych.
Panie Piotrze-jestem pełen uznania dla pańskiej pasji w zwalczaniu bezprawnych działań PZW!
pełny szacunek z mojej strony-jak napisał pisaq-wie Pan jak i chce się Panu.
pozdrawiam
Pięknie. Ale jak znam zycie, to beton znajdzie rozwiązanie dla siebie odpowiednie. My tu chcemy mówić o łowieniu na terenie całego kraju, na wodach PZW i czepiamy sie betonu z ZG, a ja dziś si e czegos dowiedziałem od PREZESA KOŁA PZW NR 62 W WODZISŁAWIU ŚLĄSKIM. Zaraz to opiszę na blogu. Ten związek jest chory juz na poziomie kół! To co dzis usłyszałem, to po prostu się w PALE NIE MIEŚCI!
Chętnie przeczytam kolego GHOSTIMIR bo jak znam naszych działaczy to z czymś zawsze lubią wyskoczyć i potem z tym jadą na zjazd co by wywalczyć dla siebie.
Gratuluję zaangażowania i mam nadzieję że każda próba przeprowadzenia zmian na doprowadzenie do normalności w funkcjonowaniu PZW -tak jak jest w założeniu, który ma służyć dla wszystkich wędkarzy zrzeszonych w jego szeregach, jest wskazana.Uważam że na obecną chwilę centrala jest zbyteczna, która nie jest w stanie doprowadzić do ogólnokrajowego porozumienia okręgów w sprawie swobodnego wędkowania na wszystkich wodach PZW przy dokonaniu jednej opłaty.Może trzeba pomyśleć o zmianach.Zrezygnować z centrali a skupić całą uwagę na okręgach?Jednak do takich zmian musi być aprobata i zaangażowanie całej społeczności wędkarskiej.
Ciebie Piotrze nie będę pytał bo widzę że nie bardzo "jarzysz" ale może niech inni odpowiedzą na pytanie skoro upubliczniłeś wiadomość prywatną:
Czy w moim tekście który Piotr kopiuje jest jakiś atak na niego personalnie?
Z braku emotikonek co oznacza ;-))) ???Może ktoś Piotra uświadomi?
I byłbym wdzięczny gdybyś poprosił adminów o usunięcie mojej wiadomości z forum ogólnego jak najszybciej bo nie widzę powodu żeby tam wisiała.
Nie wyrażasz zgody na kopiowanie a sam kopiujesz wiadomość prywatną???
Uważam że sprawa powinna być nagłośniona w jak największej ilości portali jak też konkretnym miesięczniku wędkarskim.
Uważam Twoje zachowanie wobec mnie za niewłaściwe spowodowane brakiem zrozumienia tego co czytasz.
Żegnam ozięble z odrobiną ironii.
sacha, nie rób popeliny, każdemu może się zdarzyć źle zinterpretować wiadomość ,tym bardziej jeśli to tekst. Poza tym takie teksty to sobie można pisać jak się ludzie znają jak łyse konie , a nie sądzę ,że jest tak w waszym przypadku.
No i na stronie PZW Jerzy Kowalski wyjaśnia ten temat.
to daj link nie chce mi się szukać.
http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/397/dobra_wiadomosc
dzięki Spinesiku bardzo :)
pozdrawiam
przeczytałem i.......... boję się
Coś mi tu śmierdzi
A ja nie wiem o co chodzi :p
Niestety taki jest styl pisania Jerzgo, nie potrafi w sposób prosty wyjaśnić kto z kim i dlaczego ;-)))
Ja też nie zrozumiałem tego bełkotu
Pana Kowalskiego nie znam ale mam go serdecznie w ... skoro wędkarzy nazywa prymitywami z założenia, bo widział jak każdy kilku buraków nad wodą. Nie każdy łupi i grabiezy p. Kolego. I nie musi Pan przywoływać "ludu pracującego" bo każdy z nas jest grabiony przez PZW aż miło i za darmo nie łowimy, daruj sobie Pan kpinę.
Niestety kolego Kozinho1978 Pan Kowalski tutaj Ciebie nie usłyszy to musisz mu przekazać na tej stronie http://www.pzw.org.pl/home/forum/3/397/dobra_wiadomosc
Niema o czym mówic głośno musimy domagać się jednej opłaty krajowej czy to im się podoba czy nie dość dziadostwa i krętactwa pozdrawiam.
Trochę mnie pocieszyliście bo jak to przeczytałem to myślałem, że już całkowicie otępiałem w robocie. A tu jednak nie jestem sam więc to nie otępienie.
Pan Kowalski może pisać swoje elaboraty,jak lubi.
jak ktoś ma czas i lubi szarady -może to nawet czytać,
ale po kiego to komentować?
pitoli jakby koń szmaty gryzł i tyle.
Hahah! Krótko, zwięźle i na temat! ;d
Tak się zastanawiałem, czy pisać, że nie kumam czy nie pisać...
Ale jak widać "Bóg nagrodził męstwo" i mało kto odczytał cokolwiek z tego bełkotu/
Streszczenie po mojemu: Nie, bo komuna! Nie, bo mięsiarze! Nie, bo nie rozumieją! Nie, bo się nie znają. Reasumując: płaćta dali i nie róbta problemów.
A ja sie nadal boję.
Bać się rzecz ludzka.
To, że nie zrozumiałem nie oznacza, iż się nie boję, może właśnie dlatego...
Skomplikowana sprawa :s
a ja zaczynam troszeczkę z tego wyłapywać,choć jeszcze nie do końca.....
Obawiam się że sprawa jest wyjaśniona przez rzecznika PZW P.Antoniego Kustosza,poniżej kopiuje:
Obwieszczanie, że RPO bedzie ustawiał PZW do rogu w imie jakis praw, jest tak samo smieszne, jak juz sam pomysł odwoływania się do RPO w sprawie interpretacji praw statutowych i praw rzeczowych. Owszem każdy wędkarz ma prawo wyboru miejsca do uprawiania wędkarstwa w wodach związku, ale po wyborze takiego miejsca musi zastosować się do obowiązków określonych przez rybackiego uzytkownika tych wód, co określa par. 14 pkt. 1 i 5 tegoż Statutu PZW. W pełni zgadzam się z wywodem kol. J. Kowalskiego w tej sprawie, a co do uprawnień okręgów PZW to proszę przeczytać par. 3 pkt. 3, par. 37 pkt. 1 Statutu PZW, tak więc to okręgi zawieraja umowcy cywilno-prawne dot. dzierżawy obwodow rybackich oraz uzytkowania innych wód, a nie ZG PZW. Pojęcie wody PZW, wody Związku jest pojęciem ogolnym definiujacym stan posiadania tych wód przez Związek rozumiany jako suma jednostek organizayujnych uprawnionych do zawierania umów.
W sprawie odpowiedzi dla RPO wypowie się prezes ZG PZW w oparciu o analizy prawne tego zagadnienia, a po ich wystosowaniu do RPO stanowisko ZG PZW bedzie opublikowane, co może ucieszy kol. P.K.
Faktem jest że umowy z RZGW podpisuje Okręg PZW a nie ZG więc o składkach,zarybieniach,odłowach gospodarczych (tfu) decyduje okręg.
Czyli będzie tak jak się obawiałem że Piotr nie będzie miał racji.
(a może byś tak Piotrze dowiedział się czy Cię obrażałem?)
Wyjściem byłaby opłata krajowa ale ile by wynosiła jeśli opłaty okręgowe oscylują od ok.80 do ponad 200plz?Załóżmy że średnio to około 160plz z opłatą członkowską czyli wędkujemy za jakieś 50 groszy dziennie.Oczywiście że nikt nie jest na rybach codziennie ale jest to najprostszy przelicznik.Obawiam się że wprowadzenie opłaty krajowej spowodowałoby zdecydowany protest wędkarzy bo przyzwyczailiśmy się do tych 50 groszy dziennie a opłata roczna pewnie wynosiła by ze 3 złote na dzień.Zwrócić uwagę trzeba na opłaty dzienne w okręgach z którymi okręg do którego się należy nie ma porozumienia.
Koszt wynosi 10-20plz/dziennie,czy w takim razie 3plz/dzennie za roczną to jest dużo?Nie,ale płacąc (gdyby istniała)opłatę krajową te 3plz daję kwotę ok.1000plz.Wracając do opłat dziennych,jadąc na tydzień z opłatą dzienną np.15plz to mam do zapłacenia 105plz ale roczna kosztuje 85-to jaką wykupię?
Każdy okręg rządzi się swoimi prawami,może to i lepiej.Okręg łomżyński źle się rządził i przestał istnieć,włocławsko-płocki mimo wysokich opłat stracił obwód rybacki na Wiśle,na Mazowszu nie jest dobrze,w Krakowie też zachwyceni nie są,
Toruń od tego roku wycofał się z odłowów sieciowych czym ucieszył wędkarzy,w Zamościu też prężnie działają,Krosno też jest chwalone-więc są okręgi gdzie nie ma tak źle jak w innych i czy taki okręg gdzie jest fajnie ma chęć by na ich wodach
była opłata krajowa?Zjadą się i wybiorą co żyje.Niestety nie tylko ja obserwuję zachowanie niewłaściwe typu 3 czy 4 gruntówka,2 wędki na spławik i spin w ręku itp;itd każdy z Was coś takiego widział tego jestem pewien.
To wszystko co napisałem pozornie nie ma związku z pierwszym postem Piotra ale może właśnie takie wątpliwości stoją za tym że działacze w okręgach "nie palą" się do tworzenia opłat krajowych jak też nie garną się do zawierania porozumień ze wszystkimi naokoło.
Obawiam się że sprawa jest wyjaśniona przez rzecznika PZW P.Antoniego Kustosza,poniżej kopiuje:
"Obwieszczanie, że RPO bedzie ustawiał PZW do rogu w imie jakis praw, jest tak samo smieszne, jak juz sam pomysł odwoływania się do RPO w sprawie interpretacji praw statutowych i praw rzeczowych. Owszem każdy wędkarz ma prawo wyboru miejsca do uprawiania wędkarstwa w wodach związku, ale po wyborze takiego miejsca musi zastosować się do obowiązków określonych przez rybackiego uzytkownika tych wód, co określa par. 14 pkt. 1 i 5 tegoż Statutu PZW. W pełni zgadzam się z wywodem kol. J. Kowalskiego w tej sprawie, a co do uprawnień okręgów PZW to proszę przeczytać par. 3 pkt. 3, par. 37 pkt. 1 Statutu PZW, tak więc to okręgi zawieraja umowcy cywilno-prawne dot. dzierżawy obwodow rybackich oraz uzytkowania innych wód, a nie ZG PZW. Pojęcie wody PZW, wody Związku jest pojęciem ogolnym definiujacym stan posiadania tych wód przez Związek rozumiany jako suma jednostek organizayujnych uprawnionych do zawierania umów.
W sprawie odpowiedzi dla RPO wypowie się prezes ZG PZW w oparciu o analizy prawne tego zagadnienia, a po ich wystosowaniu do RPO stanowisko ZG PZW bedzie opublikowane, co może ucieszy kol. P.K."
Faktem jest że umowy z RZGW podpisuje Okręg PZW a nie ZG więc o składkach,zarybieniach,odłowach gospodarczych (tfu) decyduje okręg.
Czyli będzie tak jak się obawiałem że Piotr nie będzie miał racji.
(a może byś tak Piotrze dowiedział się czy Cię obrażałem?)
Wyjściem byłaby opłata krajowa ale ile by wynosiła jeśli opłaty okręgowe oscylują od ok.80 do ponad 200plz?Załóżmy że średnio to około 160plz z opłatą członkowską czyli wędkujemy za jakieś 50 groszy dziennie.Oczywiście że nikt nie jest na rybach codziennie ale jest to najprostszy przelicznik.Obawiam się że wprowadzenie opłaty krajowej spowodowałoby zdecydowany protest wędkarzy bo przyzwyczailiśmy się do tych 50 groszy dziennie a opłata roczna pewnie wynosiła by ze 3 złote na dzień.Zwrócić uwagę trzeba na opłaty dzienne w okręgach z którymi okręg do którego się należy nie ma porozumienia.
Koszt wynosi 10-20plz/dziennie,czy w takim razie 3plz/dzennie za roczną to jest dużo?Nie,ale płacąc (gdyby istniała)opłatę krajową te 3plz daję kwotę ok.1000plz.Wracając do opłat dziennych,jadąc na tydzień z opłatą dzienną np.15plz to mam do zapłacenia 105plz ale roczna kosztuje 85-to jaką wykupię?
Każdy okręg rządzi się swoimi prawami,może to i lepiej.Okręg łomżyński źle się rządził i przestał istnieć,włocławsko-płocki mimo wysokich opłat stracił obwód rybacki na Wiśle,na Mazowszu nie jest dobrze,w Krakowie też zachwyceni nie są,
Toruń od tego roku wycofał się z odłowów sieciowych czym ucieszył wędkarzy,w Zamościu też prężnie działają,Krosno też jest chwalone-więc są okręgi gdzie nie ma tak źle jak w innych i czy taki okręg gdzie jest fajnie ma chęć by na ich wodach
była opłata krajowa?Zjadą się i wybiorą co żyje.Niestety nie tylko ja obserwuję zachowanie niewłaściwe typu 3 czy 4 gruntówka,2 wędki na spławik i spin w ręku itp;itd każdy z Was coś takiego widział tego jestem pewien.
To wszystko co napisałem pozornie nie ma związku z pierwszym postem Piotra ale może właśnie takie wątpliwości stoją za tym że działacze w okręgach "nie palą" się do tworzenia opłat krajowych jak też nie garną się do zawierania porozumień ze wszystkimi naokoło.
Ja niestety coś niecoś zakumałem i stąd mój strach. Boję się. Boję się tego, że TEN ZDURNIAŁY BETON I ZASRANY KRAJ, TO JUŻ RZECZY KTÓRYCH SIĘ ZMIENIĆ NIE DA.
Powiadam Wam Panowie, że nic tu po nas. Tutaj każdy ci*l może se wykopać swój grajdołek i tak sie w nim urządzić, że klękajcie narody. My, wędkarze, my, Polacy, jesteśmy tylko żródłem kasy na wszystkie zachcianki betonowej Polski.
Nie mamy tu nic do gadania. Od czasów komuny, różni dzień dzisiejszy tylko to, że nie ma problemu z paszportem. Żałuję, że nie jestem młodszy, bo odpaliłbym wrotki i frrrrrrrrrru.
Szkoda ładnie sie zapowiadało a tu klops ,Najgorsze jest to że młodzi patrzą na to i zarażają sie co niektórzy tym komunistycznym koleśowskim szlamem. święte słowa Ryba psuje się od głowy
O ile ryba psuje się od głowy, to ta konkretna ryba zaraz się rozpadnie - daj Bóg!
białe robaki jak kciuk tą rybę toczą:)
no i po ptokach
była nadzieja i koniec
szacunek za zaangażowanie
W Polsce, każde prawo, nawet to najpospolitsze i dotyczące nawet najmniej istotnej sprawy, jest zawsze tak skonstruowane, by odpowiedni ludzie mogli to prawo obejść, jeśli tylko sa na jakims tam stanowisku. Prawo w tym zgniłym kraju, jest tworzone tylko dla maluczkich, takich jak my. Wjednym dokumencie , obok siebie ułozone, egzystuja wpisy, które wzajemnie sie wykluczają. Zazwyczaj nie da sie tego przeskoczyć. Ale...... są instytucje, które jednak potrafia owe prawa interpretować na własny użytek.
Tak więc Drodzy Przyjaciele, sami widzicie, jak betonowe dziady się dobrze okopały. Oni zpuszczali korzenie wiele lat. Wiele lat zajeło im okopanie się na przyczółku władzy. Tworzyli te zapisy (regulaminy, statuty, kodeksy) z myślą o swej przyszłości. Dziś, kiedy kroś porywa się z młotem na ten beton, ów beton udowadnia, że tylko jego interpretacja rzeczonych zapisów jest prawidłowa.
Nawet Trybunał Konstytucyjny polegnie na tych betonowych prawach.
Nie ma mozliwości by takiemu Grabowskiemu coś zrobić - on ma po swej stronie prawo, które zostało stworzone po to, by tacy jak on "działacze" i taki kmiot jak prezes koła PZW nr 62 w Wodzisławiu Sląskim, czuli sie bezkarnie i bezpiecznie na swoich stołkach.
Ja juz nadzieję straciłem. Mam oczy i uszy, a pomiedzy ty,i organami mam dość wydajny komputer centralny, który uparcie generuje jedno rozwiązanie problemu, a mianowicie BRAK ROZWIĄZANIA.
moim skromnym zdaniem ,skoro instytucja rzecznika praw obywatelskich (europejskiego) stwierdziła jak wyżej , to nie może być inaczej . wszelkiej maści [ pi ]y które twierdzą (portal PZW org) ,że jest inaczej to zwykła nadinterpretacja przepisów i obrona [ pi ]ch układów . Rzygać już mi się chce na ten [ pi ]y grajdół, może nie na grajdół, ale na kondonów za ludzi poprzebieranych.
Masz rację popieram. Tylko że piszemy kondomów nie kondonów
Może tylko pozostało C4 lub kałach.Bo na beton z motyką nie ma co się rzucać.
norbiko1, dzięki za poparcie ,ale może znów mamy dwie różne rzeczy na myśli...
Maniek-pc, chyba Ciebie rozumiem, bo ja też to mam na myśli..
jeśli dobrze rozumiem,to statut pzw jest najwyższym prawem jeśli chodzi o wędkarstwo w Polsce , dlatego też wszelkiego rodzaju podrzędne pierdoły nie mają racji bytu ,bo stworzone są na podstawie jakiegoś cwaniackiego widzimisię. Równie dobrze konstytucją RP też można by sobie dupę wytrzeć bo niejeden ciołek gniota niezgodnego z najwyższym prawem wymyślił. W oparciu jednak o konstytucję to gniot ląduje w kiblu na gwoździu, a nie konstytucja. Dlatego też w dalszym ciągu uważam ,że buraki z Antonim na czele podważając orzeczenie rzecznika praw obywatelski który to w oparciu o najwyższe prawo pzw wyraził opinię w temacie , bronią prywaty i strumienia kasiury, łamiąc tym samym przepisy.
śmierdzi mi tu betonem zbrojonym grubym prętem...
Zarząd PZPN i PZW to mi się jakoś ... no wiecie.Ciekaw jestem czy mogę się dowiedzieć jakie dochody z działalności w Związku PZW mają ludzie "wybrani".
Chciałbym otrzymać do wglądu ( jako płacący składki ) księgi przychodów i rozchodów pieniędzy w PZW.Interesuje mnie jekie dochody ma prezes i inni pracownicy zarządu głównego (oczywiście dochody roczne z premiami ).
A wszystko to za pieniądze z naszych składek ... i to wszystko przeciwko nam - wędkarzom...może wskazanym byłoby zrezygnować z członkowstwa w takim Związku jak Polski Związek Wędkarski...może dobrą alternatywą byłby Związek Polskich Wędkarzy?
Z CHĘCIĄ BYM SIĘ ZAPISAŁ DO KONKURENCYJNEJ ORGANIZACJI
PODOBNIE BYŁO Z ZHP TERAZ SĄ DWIE ORGANIZACJE ZHP I ZHR
MOŻNA BYŁO ???
TERAZ CZAS NA PZW I ZWP
Właśnie! Obecnie PZW ma monopol - zero konkurencji - robią co chcą.
Jeżeli znalazłaby się konkurencja, która mogłaby zaoferować lepsze warunki to może i samo PZW by drgnęło.
Ale jak, ale kto, ale gdzie....
Może Związek Wędkarzy Rzeczypospolitej
tak jak być powinno
trzeba by się organizować nawet na takich forach jak to bo duzo jest wędkarzy niezadowolonych , wystarczy że weźmiemy par zbiorników w dzierżawę
ale najpierw trzeba by rozpropagować tą szczytną idee
jak najbardziej słuszną .Zebrać chętnych założyć najpierw klub a potem przekształcić go w związek .Potrzeba kilku zapaleńców ja ze swojej strony służe pomocą i jestem w miarę możliwości do dyspozycji
I uważasz że w tym nowym związku nigdy nie nastąpi podobna sytuacja jak w tym obecnym?
Że kto usadzi sobie wygodnie tyłek i wyściele pierzem i tym samym stworzy sobie raj będzie myślał o innych wędkarzach?
Ja szczerze wątpię, historia naszego kraju tworzona przez nas przez Naród a prowadzona przez różne ugrupowania polityczne wielokrotnie udowodniła że co się tylko da ciągniemy do siebie.
Pomijam już kwestie monopolu PZW na zbiorniki wodne, oczywiście walka i próby zapewne są opłacalne. Z pewnością nastąpi jakiej kolejne jak nie kilka Organizacji Wędkarskich i być może pęknie monopol PZW jak kiedyś pękł monopol Telekomunikacji Polskiej tylko że w tym drugim przypadku nam społeczeństwu wyszło to na dobre, a jak będzie w tym pierwszym przypadku?
Jak będą wyglądały koszty połowu? Czy da się odebrać odpowiednią ilość atrakcyjnych łowisk? I z kąd na to wszystko wziąć fundusze?
Jeśli nawet bariery te zostały by pokonane to nie ominął by nas problem i którym napisałem powyżej.
Jedyna rozsądna decyzja jaką moglibyśmy podjąć to pozbawić Kata PZW dochodów.
A możemy to zrobić poprzez zaprzestanie płacenia składek, jeden sezon dałby Im wiele do myślenia uważam nawet e zmusił by do działania, do rozmów z Nami, tylko że musielibyśmy mieć już wcześniej założone swoje małe organizacje począwszy od kół i okręgów tylko jaka pewność że zrobi to większość wędkarzy? ŻADNA.