Czy jest etycznie i w porządku, jeśli nasi niektórzy koledzy, zrzeszeni wędkarze PZW, łowcy okazów na łowiskach komercyjnych używają trzech i więcej wędek?
Na prywatnych łowiskach komercyjnych nie obowiazuje RAPR, tylko regulamin ustanowiony przez właściciela. Jeżeli nie przeszkadza mu łowienie na trzy wędki ,lub przy pomocy granatu, a za złowione ryby jeszcze płacę, to trudno mówic o etyce! Na te łowiska idzie się po ryby, anie na ryby. A to jest zasadnicza różnica. Trudno narzucać komus RAPR i etykę jeśli sobie tego nie życzy!
Na łowiska komercyjne idzie się po ryby a nie na ryby i to przyznaję rację koledze ,,longin”
Tam jeżeli przepisy tego łowiska nie zabraniają to można wszystko , w końcu płacę za daną możliwość łowienia i nawet za użycie granatu jeżeli nie jest zabroniona. Nie etycznym jest dla mnie zgłaszanie ryb do rekordów i ten rodzaj rywalizacji , ponieważ to jest chwalenie się tym że udało mi się rybę tak zmęczyć i doprowadzić do cierpienia a następnie to pokazać wszystkim.
No właśnie! Z tym mam pewien problem. Bo niby złowiona na wędkę, i jest okazem czyli jakby w porządku! Miałbym mieszane uczucia czy taką rybą się pochwalić. Na szczęście nie łowię w takich miejscach i problem jakby mnie nie dotyczy! Jeżeli ktoś chce zaistnieć i zostać dowartościowany to zgłosi. I nie wiem czy to jest naganne!
Zgadzam się z kol. Longinem i Kazikiem. Łowiska specjalne mają własny regulamin i jego trzeba przestrzegać. Co do "okazów" łowionych na takich łowiskach nie dajmy się zwariować.Niech zgłasza. Ostatecznie i tak dobrze, że nie kupuje "rekordowych" rybek w sklepie. Pozdrawiam
Czy jest etycznie i w porządku, jeśli nasi niektórzy koledzy, zrzeszeni wędkarze PZW, łowcy okazów na łowiskach komercyjnych używają trzech i więcej wędek?
Na prywatnych łowiskach komercyjnych nie obowiazuje RAPR, tylko regulamin ustanowiony przez właściciela. Jeżeli nie przeszkadza mu łowienie na trzy wędki ,lub przy pomocy granatu, a za złowione ryby jeszcze płacę, to trudno mówic o etyce! Na te łowiska idzie się po ryby, anie na ryby. A to jest zasadnicza różnica. Trudno narzucać komus RAPR i etykę jeśli sobie tego nie życzy!
No tak ale często się zdarza że ryby z tych łowisk zgłaszane są do rekordów
Na łowiska komercyjne idzie się po ryby a nie na ryby i to przyznaję rację koledze ,,longin”
Tam jeżeli przepisy tego łowiska nie zabraniają to można wszystko , w końcu płacę za daną możliwość łowienia i nawet za użycie granatu jeżeli nie jest zabroniona. Nie etycznym jest dla mnie zgłaszanie ryb do rekordów i ten rodzaj rywalizacji , ponieważ to jest chwalenie się tym że udało mi się rybę tak zmęczyć i doprowadzić do cierpienia a następnie to pokazać wszystkim.
No właśnie! Z tym mam pewien problem. Bo niby złowiona na wędkę, i jest okazem czyli jakby w porządku! Miałbym mieszane uczucia czy taką rybą się pochwalić. Na szczęście nie łowię w takich miejscach i problem jakby mnie nie dotyczy! Jeżeli ktoś chce zaistnieć i zostać dowartościowany to zgłosi. I nie wiem czy to jest naganne!
Zgadzam się z kol. Longinem i Kazikiem. Łowiska specjalne mają własny regulamin i jego trzeba przestrzegać. Co do "okazów" łowionych na takich łowiskach nie dajmy się zwariować.Niech zgłasza. Ostatecznie i tak dobrze, że nie kupuje "rekordowych" rybek w sklepie. Pozdrawiam
Może to powinno zostać rozdzielone. Oddzielnie rekordy z łowisk komercyjnych a oddzielnie z wód pzw?
Z wszystkimi poprzednikami się zgadzam. Ale żeby rybę granatem .To mnie powaliło.ha ha ha, pozdrawiam kolegów z humorem .
andreaso to ty nie wiesz. Trzeba być postępowy .Jak nie kosą to granat trzeba mieć w zanadrzu .