To jest własnie jeden z kontrowersyjnych i nieujednoliconych przepisów RAPR PZW. Róznie, różne Okregi wprowadziły te zasady. Jedni muszą wpisać złowione i wrzucone do siatki, a w innych Okregach wpisuje się zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Teraz ma to być ujednolicone.
koledzy czy do rejestru wpisujemy ryby zabrane z łowiska czy wszystkie złowione
Koledze chodzi o to, czy trzeba wpisywać jedynie te ryby, które się zabrało, czy wszystkie, nawet te wypuszczone, tak?:)
Też zadawałem sobie kiedyś to pytanie, ale poszedłem z tym pytaniem do odpowiednich ludzi i powiedzieli mi, że wpisuje się jedynie te, które się zabiera...:)
Tych, którym darujemy wolność, nie wpisujemy...:)
Jest im to potrzebne do tego i owego, ale nie będę tym zaśmiecał tematu...:)
powiem szczerze że jest to sprawa która mnie nurtowała ja osobiście wpisywałem te która złapałem i zabierałem z łowiska
I dobrze robiłeś. Były poruszane tu juz tematy rejestrów i wielu kolegów wklejało tu adnotacje ze swoich rejestrów, mówiące o wpisywaniu ryb, jakie ma się w siatce, choć niekoniecznie je zabierzesz, że wpisać należy ryby złowione, albo że wpisać nalezy ryby TYLKO te zabierane, po zakończeniu łowienia....
Nie wiem czy ujednolicenie jest realne i czy pozwolenia i rejestry beda wygladały tak samo.W strefie Dolnosląskiej ma to byc jedna ksiazeczka(pozwolenie i rejestr).Ma zawierac wszystkie pozwolenia na wedkowanie w obwodach rybackich okregów z którymi zostalo zawarte porozumienie na rok 2011.
To jest własnie jeden z kontrowersyjnych i nieujednoliconych przepisów RAPR PZW. Róznie, różne Okregi wprowadziły te zasady. Jedni muszą wpisać złowione i wrzucone do siatki, a w innych Okregach wpisuje się zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Teraz ma to być ujednolicone.
Tu się z kolegą zgodzę, bo faktycznie jest to kontrowersyjna sytuacja, ale niestety nie jedyna...
wydaje mi się że jak nie zabierasz to nie musisz wpisywać ,zreszto kogo to obchodzi byłem wykupić znaczki i pytam skabnika co z rejestrem odp.zostaw sobie na pamiątkie albo spal,,,,,.
wydaje mi się że jak nie zabierasz to nie musisz wpisywać ,zreszto kogo to obchodzi byłem wykupić znaczki i pytam skabnika co z rejestrem odp.zostaw sobie na pamiątkie albo spal,,,,,.
To teraz na nowy sezon, ma ten mądry skarbnik obowiązek pobrać od Ciebie za ten spalony rejestr, 10 zł. A od nowego sezonu, temu mądremu skarbnikowi, przekażesz do zapłaty mandat na kwotę 200 zł, który możesz dostać za brak takiego rejestru.
Wpisać nalezy ryby które po złowieniu wpuszczamy do siatki a ryby limitowane ilościowo natychmiast po decyzji wpuszczenia do siatki(te ryby podczas kontroli beda sprawdzane ze stanem w rejestrze).Ryby natychmiast po złowieniu uwalniane nie odnotowujemy.
Ryby przetrzymywane w siatce podczas łowienia nie moga ilościowo przekraczac dobowej dozwolonej limitowanej ilości(sandacz,szczupak,karp,itd.).Doba pełna liczy sie od godz 0.00 do 24.00 i zostając na noc zachaczamy druga dobe co należy odnotowac w rejestrze z chwila jej przekroczenia.
Kamil z tego co pamiętam to na ostaniej stronie naszego rejestru jest krótki regulamin i z tego co kiedyś czytałem to jest tam napisane że nie wpisujesz ryb które wypuszczasz pozdrawiam.
Kamil z tego co pamiętam to na ostaniej stronie naszego rejestru jest krótki regulamin i z tego co kiedyś czytałem to jest tam napisane że nie wpisujesz ryb które wypuszczasz pozdrawiam.
Oczywiście, że nie ma co gdybać jak instrukcja jest albo będzie rejestrze i wystarczy po otrzymaniu rejestru z nią się zapoznać. W tym roku co rejestr to było inaczej.
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać. ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać. ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
I ty naprawde w to wierzysz ?. Ze na podstawie rejestrow prowadzone sa zarybienia ?. Zarybienia prowadzone sa na podstawie tego co masz wpisane w operatach. I chyba nie sadzisz ze z wlasnej inicjatywy PZW dodatkowo cos wpusci bo tak wyszlo im z rejestrow. Miejmy nadzieje ze operaty wypelniane sa rzetelnie a nie tylko na papierze. O bonusach zapomnij. Moze poza wyjatkowymi sytuacjami.
Unia Europejska wymaga od nas udokumentowania prowadzonej gospodarki na naszych wodach.Po to są rejestry żeby udokumentować ile ryb zabiera się z danego łowiska i ilu wędkarzy je odwiedza.Do tej pory był to okres przejściowy ale musimy się spodziewać,że wkrótce to będzie podstawa do określenia ile i jakie ryby będą wpuszczane do konkretnego łowiska.Oczywiście,do rejestru wpisujemy ryby zabrane z łowiska ale ważnym wpisem jest pobyt na danym łowisku,choćby nic się nie złowiło.Łowiska odwiedzane przez większą ilość wędkarzy zawsze będą zarybiane większą ilością ryb gdyż gospodarka jest prowadzona na przestrzeni długiego okresu czasu a nie z roku na rok.Łowiska ,które prawie nikt nie odwiedza/nie ma udokumentowanych pobytów w rejestrach/na pewno nie będą zarybiane.Dlatego rzetelne prowadzenie rejestrów jest w naszym dobrze pojętym interesie.
Nie wiem czy to do konca prawda. Dzierzawca (nie tylko PZW) stajac do przetargu i wygrywajac go, musi sie wywiazac z operatu i tego co jest w nim zapisane. Np. jesli na rzeke X okreslone sa kwoty np 200 000 zl na zarybienia to chocby wszyscy oddali puste rejestry, PZW musi tam zarybic na dana kwote. Inaczej grozi mu odebranie danego obwodu. Moge sie zgodzic ze po wprowadzeniu nowych przepisow dane z rejestrow beda nieco bardziej wiarygodne. Teraz kara 200 zl bedzie motywujaca do wypelnienia rejestru. Wczesniej brak konsekwencji za niewypelnienie rejestru i brak wiary w jego moc (to ze dane z rejestrow beda do czegokolwiek wykorzystane) sprawial ze wiele osob (w tym i ja) wogole go nie wypelnialo. Pytanie czy ktokolwiek bedzie w stanie wysnuc jakies logiczne wnioski i wykorzystac do czegokolwiek w przyszlosci. Zauwazcie, ze rejestry wprowadzono , bo tego wymagano od PZW. Nie po to zeby lepiej gospodarowac, a dlatego ze przepisy to wymusily. Owszem, kiedys wprowadzono rejestry bez odgornego przymusu. Jak to sie skonczylo, wszyscy wiemy. Umarlo smiercia naturalna. nie bylo komu rozwinac tego projektu. Dlatego nie wierze ze nagle znalezli sie tacy co wykorzystaja rejestry do slusznych celow.
Romuald55 Unia Europejska wymaga od nas udokumentowania prowadzonej gospodarki na naszych wodach........Dlatego rzetelne prowadzenie rejestrów jest w naszym dobrze pojętym interesie.
Żebyś jeszcze wiedział jak sporządza się sprawozdania i zestawienia z rejestrów to byś nie mówił o dobrze pojętym interesie.
Jestem sekretarzem Koła i wiem jak się robi zestawienia z rejestrów.Kolego pawelz...zarybianie to bardziej skomplikowana sprawa niż by Ci się mogło wydawać.Decyzję o nim podejmuje Instytut Rybactwa Śródlądowego na podstawie odłowów kontrolnych i danych z rejestrów połowów.Instytut nakreśla główne ramy i musimy się tego trzymać.Na dodatek wszystkie ptaszki śpiewają że będzie bardziej rygorystycznie.
Czyli dla jasnosci. Skladamy wniosek podczas przetargow. W operacie mamy , ze na zrybienia danego obwodu budzet musi wynosic np. 100 000 zl. Instytut Rybactwa Śródlądowego stwierdza ze mamy wpuscic np szczupaka za 20 000 zl i sandacza za 15 000 zl. I nic wiecej. Co wowczas. Chcesz powiedziec ze mozemy olac operat i nie zarybic ?. Oj zdziwilbys sie. Pamietam jak opowiadal Maciek Wilk jakie cyrki mial z Wisla. Chocby plywalo w niej tyle pstragow ze nie moglyby oddychac, to i tak z operatu musial sie wywiazac.
Tajemnicą poliszynela jest sposób przeprowadzania przetargów na wodach górskich podkarpacia.A raczej bzdurne oferty oferentów składane by wygrać przetarg.Być może sytuacje o których mówisz tego dotyczą.Normalnie umowy dzierżawne są umowami wieloletnimi i nie zawierają klauzuli mówiącej o ilości wydanych pieniędzy na zarybianie tylko zobowiązują do prawidłowej gospodarki na dzierżawionych akwenach.
We wzorach operatow jakie znalazlem sa podane konkretne koszty zwiazane z zarybieniami Np: http://www.warszawa.rzgw.gov.pl/gorne_menu-obwody_rybackie-konkursy_ofert_na_oddanie_w_uzytkowanie_obwodu_rybackiego-wzor__umowy.html Przypuszczam ze deklarujac takie ilosci i kwoty beda Ci patrzec na rece. Przynajmniej prywaciarzom patrza (tajemnica poliszynela jest fakt ze dla RZGW PZW jest idealnym dzierzawca)
Jestem sekretarzem Koła i wiem jak się robi zestawienia z rejestrów.
Nie chodzi mi o zestawienia w kołach tylko w okręgach bo te są zobligowane do robienia wykazów i opublikowania tego do ogólnej wiadomości z rocznym opóźnieniem w informatorze.
Jakoś prawdziwe sedno sprawy umknęło uwagi dyskutantów! Mianowicie wszystkie te manipulcje okręgów PZW są coraz bardziej kłopotliwe i wręcz uciążliwe dla ...... wędkarzy!!! Bo mało, że zgodnie z nakazem prowadzimy ten rejestr za każdym razem, to w grudniu zanim wykupimy kolejne znaczki, musimy poświęcić sporo czasu na dołożone przez okręgi podsumowanie, które tak prawdę mówiąc powinny robić okręgi na podstawie oddanych przez nas rejestrów!!! Kolejny raz pojawia się pytanie: "Po co jest tyle okręgów i w każdym po kilka do kilkunastu dobrze płatnych etatów???" Czy po to by urzędujący tam panowie zwalali wszystko na koła i wędkarzy, a sami mieli święty spokój??? Coraz bardziej odechciewa mi się przynależności do PZW i coraz bardziej jestem skłonny przenieść się albo do jakiegoś towarzystwa wędkarskiego, albo wogóle na łowiska komercyjne! Tam przynajmniej wiadomo za co się płaci i nie ma się na utrzymaniu darmozjadów na stołkach! Myślę, że nie tylko ja doszedłem do takich wniosków! Pozdrawiam!
Rejestry spływają do Kół do końca kwietnia ponieważ taki jest okres możliwości opłat na rok następny bez utraty członkostwa PZW.Koła przekazują je do końca maja.Zrobienie zestawienia z kilku lub kilkunastu tysięcy,w zależności od liczby wędkarzy w okręgu,trwa też dość długo.To żmudna praca a wbrew sugestiom Kolegi ...sp1hhs...nie ma przerostów kadrowych na ciepłych stołkach.Te zestawienia trafiają do ZG i po weryfikacji ze względu na to że wędkarze łowią nie tylko w swoim okręgu całe zestawienie trafia do druku.To trwa dość długo,niestety.
Rejestry spływają do Kół do końca kwietnia ponieważ taki jest okres możliwości opłat na rok następny bez utraty członkostwa PZW.Koła przekazują je do końca maja.Zrobienie zestawienia z kilku lub kilkunastu tysięcy,w zależności od liczby wędkarzy w okręgu,trwa też dość długo.To żmudna praca a wbrew sugestiom Kolegi ...sp1hhs...nie ma przerostów kadrowych na ciepłych stołkach.Te zestawienia trafiają do ZG i po weryfikacji ze względu na to że wędkarze łowią nie tylko w swoim okręgu całe zestawienie trafia do druku.To trwa dość długo,niestety.
Do ZG trafia tylko sprawozdanie z dwuletnim opóźnieniem, aby góra (całkiem nie potrzebna) miała satysfakcję (za nasze pieniądze), że jest potrzebna. Cały ciężar pracy jest w Okręgach, które muszą się rozliczyć z RZGW i z rocznym opóźnieniem (bo inaczej się nie da) ustawiać politykę zarybień i operatów. Aby dobrze (sic) to zrobć w Okręgach przy tym pracują 2,3 osoby. Pracuja to górnolotne powiedzenie poniewaz rejestry są w 60% źle wypełnione i trzeba się domyślać (hłe, hłe) jak je zarejestrować (dopasować) do sprawozdania. Rola skarbników kończy się na zebraniu rejestrów i cóż, tyle. To jest jedna wielka kpina. W Okręgach gdzie nie ma rybaków to jeszcze, jeszcze, ale w Okręgach gdzie są rybacy jako poddzierżawcy w PZW to tylko strata czasu i papieru, widoczna w postaci niewymiarków w okresie ochronnym w marketach i smażalniach (ale takie ryby są najsmaczniejsze). W Polskich realiach kontrola rybaków jest niemożliwa. Niestety dopóki nie będzie pełnej odpowiedzialności wędkarzy, że dalej jest socjalistyczny socjal i wszystko jest wspólne to dalej mimo kar Uni będzie wszystko niczyje. Ustawa unijna mówi o dwóch szt karpia na hektar a wpuszcza się ile?
Z jakim maniackim uporem niektórzy bronią ciepłych posadek w okręgach!!! Przez wiele lat mieszkałem na Opolszczyźnie i od kolegi, który z Biurem Okręgu miał na codzień kontakt wiem, że taki mały okręg jak Opole mial tam 10 płatnych etatów!!! A na tych etatach też nikt się nie przepracowuje, skoro wypełnianie rocznych zestawień zwalono na wędkarzy!!! Wędkarz powinien zdawać wypełniony rejestr połowów, a zestawienie, które nam wciśnięto powinni wyliczać i wypełniać etatowi pracownicy, bo w końcu za coś im się płaci z naszych pieniędzy!!! Tak więc prosze nie mydlić nam oczu bajkami, bo przy 16-tu województwach taka ilość okręgów, to utrzymywanie zgraji darmozjadów i tyle!!!
Witam kolegów. Czy ja dobrze zrozumiałem, że zestawienia powinny być robione przez etatowych pracowników PZW? Czy to są nasze tylko pobożne życzenia ? I to miało by sens ja zdaje rejestr połowu ryb, a pracownicy PZW wrzucają to do zbiorczych zestawień np. za dane koło, okręg. Bo teraz tak ja zdaje rejestr połowu ryb z wypełnionym zestawieniem i pracownik PZW znowu prze zemnie wypełnione zestawienie wrzuca w kolejne zestawienie zbiorcze danego koła? Czyli zestawienie pogania zestawienie i jest popychane przez rejestr. A miało być tak pięknie i mniej biurokracji bajko ty moja ( ile lat muszą być przechowywane takie dokumenty, czy ktoś wie?) Pozdrowienia.
Ty wogóle nie zrozumiałeś, co ja napisałem! Pogodziliśmy się z obowiązkiem wypełniania rejestru połowu, ale od jakiegoś czasu przy płaceniu składek rocznych wciska się nam ZESTAWIENIE, na które w miarę aktywny wędkarz musi pod koniec roku zmitrężyć dość dużo cennego czasu! A to nas nie powinno obchodzić, tylko powinny się tym zajmować okręgi, które zwaliły to na nas! To po raz kolejny pytam, za co oni tam na etatach biorą nasze pieniądze??? Czy urząd skarbowy oprócz wypełnionego PIT"u może od ciebie żądać zestawienia PIT"ów np z całego bloku, lub z całej twej klatki chodowej??? Gdzie tu logika??? Zestawienie to nie rejestr i nie wędkarz powinien je wykonywać!!! Czy tak trudno to zrozumieć??? Prościej już wytłumaczyć nie potrafię!!!
Witam kolegów. Czy ja dobrze zrozumiałem, że zestawienia powinny być robione przez etatowych pracowników PZW?
W Okręgach jest robione zestawienie ze wszystkich zestawień które są na rejestrach od poszczególnych wędkarzy. W moim Okręgu rejestry są od dwunastu lat i na pierwszej stronie wpisuje się wszystkie pobyty nad wodą i wpisuje się wyniki a na drugoej stronie jest "Roczne zestawienie zbiorcze połowów według łowisk i gatunków ryb". Takie podsumowanie "swoich osiągnięć" całorocznych zajmuje nawet przy całkowicie wypełnionym rejestrze godzinę i tak w wolnym czasie przed Wieczerzą Wigilijną lub po. Wiele rzeczy mi się nie podoba w PZW łącznie z samymi rejestrami ale samo zrobienie zestawienia nawet dla własnej wiadomości nie sprawia mi najmniejszego kłopotu.
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać. ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
nie wiem jak to z rejestrami i zarybianiem jest u was ale w moim
okręgu zarybienia są corocznie identyczne ,zgodne z tym jakie zostały
wynegocjowane podczas dzierżawy danego obwodu.
Więc dalej niewiadomo po co są rejestry .
Chyba po to aby wiedzieć gdzie jest jaka presja wędkarska.
ps;bombel84 wpisujesz wszystkie ryby jakie masz w siatce ,jak ci sie nie chce wpisywać -rybe wypuszczasz
Z zarybianiem bywa tak....Składamy zamówienie na konkretne gatunki ryb i okazuje się że dostajemy zaledwie 10% z zamówień.Problemem jest brak dostatecznej ilości ośrodków zarybieniowych.W takim przypadku często kupuje się konsumpcyjnego karpia i wpuszcza do łowiska.NIESTETY.
koledzy czy do rejestru wpisujemy ryby zabrane z łowiska czy wszystkie złowione
To jest własnie jeden z kontrowersyjnych i nieujednoliconych przepisów RAPR PZW. Róznie, różne Okregi wprowadziły te zasady. Jedni muszą wpisać złowione i wrzucone do siatki, a w innych Okregach wpisuje się zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Teraz ma to być ujednolicone.
koledzy czy do rejestru wpisujemy ryby zabrane z łowiska czy wszystkie złowione
Koledze chodzi o to, czy trzeba wpisywać jedynie te ryby, które się zabrało, czy wszystkie, nawet te wypuszczone, tak?:)
Też zadawałem sobie kiedyś to pytanie, ale poszedłem z tym pytaniem do odpowiednich ludzi i powiedzieli mi, że wpisuje się jedynie te, które się zabiera...:)
Tych, którym darujemy wolność, nie wpisujemy...:)
Jest im to potrzebne do tego i owego, ale nie będę tym zaśmiecał tematu...:)
powiem szczerze że jest to sprawa która mnie nurtowała ja osobiście wpisywałem te która złapałem i zabierałem z łowiska
dziękuję kolegą za wyjaśnienie i życzę sukcesów w 2011
Jak nie znałem jeszcze odpowiedzi na to pytanie, to wpisywałem wszystko.
Na dzień dzisiejszy (od kilku lat) rejestr mam "zakreskowany".
powiem szczerze że jest to sprawa która mnie nurtowała ja osobiście wpisywałem te która złapałem i zabierałem z łowiska
I dobrze robiłeś. Były poruszane tu juz tematy rejestrów i wielu kolegów wklejało tu adnotacje ze swoich rejestrów, mówiące o wpisywaniu ryb, jakie ma się w siatce, choć niekoniecznie je zabierzesz, że wpisać należy ryby złowione, albo że wpisać nalezy ryby TYLKO te zabierane, po zakończeniu łowienia....
Nmzc i wzajemnie:)
Nie wiem czy ujednolicenie jest realne i czy pozwolenia i rejestry beda wygladały tak samo.W strefie Dolnosląskiej ma to byc jedna ksiazeczka(pozwolenie i rejestr).Ma zawierac wszystkie pozwolenia na wedkowanie w obwodach rybackich okregów z którymi zostalo zawarte porozumienie na rok 2011.
To jest własnie jeden z kontrowersyjnych i nieujednoliconych przepisów RAPR PZW. Róznie, różne Okregi wprowadziły te zasady. Jedni muszą wpisać złowione i wrzucone do siatki, a w innych Okregach wpisuje się zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Teraz ma to być ujednolicone.
Tu się z kolegą zgodzę, bo faktycznie jest to kontrowersyjna sytuacja, ale niestety nie jedyna...
wydaje mi się że jak nie zabierasz to nie musisz wpisywać ,zreszto kogo to obchodzi byłem wykupić znaczki i pytam skabnika co z rejestrem odp.zostaw sobie na pamiątkie albo spal,,,,,.
wydaje mi się że jak nie zabierasz to nie musisz wpisywać ,zreszto kogo to obchodzi byłem wykupić znaczki i pytam skabnika co z rejestrem odp.zostaw sobie na pamiątkie albo spal,,,,,.
To teraz na nowy sezon, ma ten mądry skarbnik obowiązek pobrać od Ciebie za ten spalony rejestr, 10 zł. A od nowego sezonu, temu mądremu skarbnikowi, przekażesz do zapłaty mandat na kwotę 200 zł, który możesz dostać za brak takiego rejestru.
Wpisać nalezy ryby które po złowieniu wpuszczamy do siatki a ryby limitowane ilościowo natychmiast po decyzji wpuszczenia do siatki(te ryby podczas kontroli beda sprawdzane ze stanem w rejestrze).Ryby natychmiast po złowieniu uwalniane nie odnotowujemy.
dobrze wiedzieć ale za malutki jestem do niego a dziesięć złotych niech zapłaci a dwie stówki to ja dostane za brak wpisu......
dobrze wiedzieć ale za malutki jestem do niego a dziesięć złotych niech zapłaci a dwie stówki to ja dostane za brak wpisu......
........lub w ogóle rejestru.
rejestr mam.....
Ryby przetrzymywane w siatce podczas łowienia nie moga ilościowo przekraczac dobowej dozwolonej limitowanej ilości(sandacz,szczupak,karp,itd.).Doba pełna liczy sie od godz 0.00 do 24.00 i zostając na noc zachaczamy druga dobe co należy odnotowac w rejestrze z chwila jej przekroczenia.
to wiem i przestrzegam tylko z wpisami jest tak że już słyszałem kilka wers
Cześć!!!
Kamil z tego co pamiętam to na ostaniej stronie naszego rejestru jest krótki regulamin i z tego co kiedyś czytałem to jest tam napisane że nie wpisujesz ryb które wypuszczasz pozdrawiam.
Cześć!!!
Kamil z tego co pamiętam to na ostaniej stronie naszego rejestru jest krótki regulamin i z tego co kiedyś czytałem to jest tam napisane że nie wpisujesz ryb które wypuszczasz pozdrawiam.
Oczywiście, że nie ma co gdybać jak instrukcja jest albo będzie rejestrze i wystarczy po otrzymaniu rejestru z nią się zapoznać. W tym roku co rejestr to było inaczej.
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
Na wpisanych-wypuszczonych zrób kreskę poprostu.
A ja kurcze wpisywałem wszystkie ryby,które złowiłem i wypuszczałem! A na kolację, przez cały sezon, zabrałem tylko kilka szczupaków i jednego pstrąga. Wszystkie pozostałe ryby złowione przeze mnie, trafiły z powrotem do wody, a rejestr jest niemal cały wypełniony! Pewnie musiałbym zamieścić jakąś informację w rejestrze, że ryby te trafiły z powrotem do wody?
Na wpisanych-wypuszczonych zrób kreskę poprostu.
Dzięki.Na twoim miejscu bym nie robił kreski...Bo przyjdzie kryska na Matyska...
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać.
ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać.
ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
I ty naprawde w to wierzysz ?. Ze na podstawie rejestrow prowadzone sa zarybienia ?.
Zarybienia prowadzone sa na podstawie tego co masz wpisane w operatach. I chyba nie sadzisz ze z wlasnej inicjatywy PZW dodatkowo cos wpusci bo tak wyszlo im z rejestrow.
Miejmy nadzieje ze operaty wypelniane sa rzetelnie a nie tylko na papierze. O bonusach zapomnij. Moze poza wyjatkowymi sytuacjami.
Unia Europejska wymaga od nas udokumentowania prowadzonej gospodarki na naszych wodach.Po to są rejestry żeby udokumentować ile ryb zabiera się z danego łowiska i ilu wędkarzy je odwiedza.Do tej pory był to okres przejściowy ale musimy się spodziewać,że wkrótce to będzie podstawa do określenia ile i jakie ryby będą wpuszczane do konkretnego łowiska.Oczywiście,do rejestru wpisujemy ryby zabrane z łowiska ale ważnym wpisem jest pobyt na danym łowisku,choćby nic się nie złowiło.Łowiska odwiedzane przez większą ilość wędkarzy zawsze będą zarybiane większą ilością ryb gdyż gospodarka jest prowadzona na przestrzeni długiego okresu czasu a nie z roku na rok.Łowiska ,które prawie nikt nie odwiedza/nie ma udokumentowanych pobytów w rejestrach/na pewno nie będą zarybiane.Dlatego rzetelne prowadzenie rejestrów jest w naszym dobrze pojętym interesie.
Nie wiem czy to do konca prawda. Dzierzawca (nie tylko PZW) stajac do przetargu i wygrywajac go, musi sie wywiazac z operatu i tego co jest w nim zapisane. Np. jesli na rzeke X okreslone sa kwoty np 200 000 zl na zarybienia to chocby wszyscy oddali puste rejestry, PZW musi tam zarybic na dana kwote. Inaczej grozi mu odebranie danego obwodu.
Moge sie zgodzic ze po wprowadzeniu nowych przepisow dane z rejestrow beda nieco bardziej wiarygodne. Teraz kara 200 zl bedzie motywujaca do wypelnienia rejestru. Wczesniej brak konsekwencji za niewypelnienie rejestru i brak wiary w jego moc (to ze dane z rejestrow beda do czegokolwiek wykorzystane) sprawial ze wiele osob (w tym i ja) wogole go nie wypelnialo.
Pytanie czy ktokolwiek bedzie w stanie wysnuc jakies logiczne wnioski i wykorzystac do czegokolwiek w przyszlosci.
Zauwazcie, ze rejestry wprowadzono , bo tego wymagano od PZW. Nie po to zeby lepiej gospodarowac, a dlatego ze przepisy to wymusily.
Owszem, kiedys wprowadzono rejestry bez odgornego przymusu. Jak to sie skonczylo, wszyscy wiemy. Umarlo smiercia naturalna. nie bylo komu rozwinac tego projektu.
Dlatego nie wierze ze nagle znalezli sie tacy co wykorzystaja rejestry do slusznych celow.
Romuald55 Unia Europejska wymaga od nas udokumentowania prowadzonej gospodarki na naszych wodach........Dlatego rzetelne prowadzenie rejestrów jest w naszym dobrze pojętym interesie.
Żebyś jeszcze wiedział jak sporządza się sprawozdania i zestawienia z rejestrów to byś nie mówił o dobrze pojętym interesie.
Jestem sekretarzem Koła i wiem jak się robi zestawienia z rejestrów.Kolego pawelz...zarybianie to bardziej skomplikowana sprawa niż by Ci się mogło wydawać.Decyzję o nim podejmuje Instytut Rybactwa Śródlądowego na podstawie odłowów kontrolnych i danych z rejestrów połowów.Instytut nakreśla główne ramy i musimy się tego trzymać.Na dodatek wszystkie ptaszki śpiewają że będzie bardziej rygorystycznie.
Czyli dla jasnosci. Skladamy wniosek podczas przetargow. W operacie mamy , ze na zrybienia danego obwodu budzet musi wynosic np. 100 000 zl.
Instytut Rybactwa Śródlądowego stwierdza ze mamy wpuscic np szczupaka za 20 000 zl i sandacza za 15 000 zl. I nic wiecej. Co wowczas. Chcesz powiedziec ze mozemy olac operat i nie zarybic ?. Oj zdziwilbys sie. Pamietam jak opowiadal Maciek Wilk jakie cyrki mial z Wisla. Chocby plywalo w niej tyle pstragow ze nie moglyby oddychac, to i tak z operatu musial sie wywiazac.
Tajemnicą poliszynela jest sposób przeprowadzania przetargów na wodach górskich podkarpacia.A raczej bzdurne oferty oferentów składane by wygrać przetarg.Być może sytuacje o których mówisz tego dotyczą.Normalnie umowy dzierżawne są umowami wieloletnimi i nie zawierają klauzuli mówiącej o ilości wydanych pieniędzy na zarybianie tylko zobowiązują do prawidłowej gospodarki na dzierżawionych akwenach.
We wzorach operatow jakie znalazlem sa podane konkretne koszty zwiazane z zarybieniami
Np:
http://www.warszawa.rzgw.gov.pl/gorne_menu-obwody_rybackie-konkursy_ofert_na_oddanie_w_uzytkowanie_obwodu_rybackiego-wzor__umowy.html
Przypuszczam ze deklarujac takie ilosci i kwoty beda Ci patrzec na rece. Przynajmniej prywaciarzom patrza (tajemnica poliszynela jest fakt ze dla RZGW PZW jest idealnym dzierzawca)
Jestem sekretarzem Koła i wiem jak się robi zestawienia z rejestrów.
Nie chodzi mi o zestawienia w kołach tylko w okręgach bo te są zobligowane do robienia wykazów i opublikowania tego do ogólnej wiadomości z rocznym opóźnieniem w informatorze.
Jakoś prawdziwe sedno sprawy umknęło uwagi dyskutantów! Mianowicie wszystkie te manipulcje okręgów PZW są coraz bardziej kłopotliwe i wręcz uciążliwe dla ...... wędkarzy!!! Bo mało, że zgodnie z nakazem prowadzimy ten rejestr za każdym razem, to w grudniu zanim wykupimy kolejne znaczki, musimy poświęcić sporo czasu na dołożone przez okręgi podsumowanie, które tak prawdę mówiąc powinny robić okręgi na podstawie oddanych przez nas rejestrów!!! Kolejny raz pojawia się pytanie: "Po co jest tyle okręgów i w każdym po kilka do kilkunastu dobrze płatnych etatów???" Czy po to by urzędujący tam panowie zwalali wszystko na koła i wędkarzy, a sami mieli święty spokój??? Coraz bardziej odechciewa mi się przynależności do PZW i coraz bardziej jestem skłonny przenieść się albo do jakiegoś towarzystwa wędkarskiego, albo wogóle na łowiska komercyjne! Tam przynajmniej wiadomo za co się płaci i nie ma się na utrzymaniu darmozjadów na stołkach! Myślę, że nie tylko ja doszedłem do takich wniosków! Pozdrawiam!
Rejestry spływają do Kół do końca kwietnia ponieważ taki jest okres możliwości opłat na rok następny bez utraty członkostwa PZW.Koła przekazują je do końca maja.Zrobienie zestawienia z kilku lub kilkunastu tysięcy,w zależności od liczby wędkarzy w okręgu,trwa też dość długo.To żmudna praca a wbrew sugestiom Kolegi ...sp1hhs...nie ma przerostów kadrowych na ciepłych stołkach.Te zestawienia trafiają do ZG i po weryfikacji ze względu na to że wędkarze łowią nie tylko w swoim okręgu całe zestawienie trafia do druku.To trwa dość długo,niestety.
Rejestry spływają do Kół do końca kwietnia ponieważ taki jest okres możliwości opłat na rok następny bez utraty członkostwa PZW.Koła przekazują je do końca maja.Zrobienie zestawienia z kilku lub kilkunastu tysięcy,w zależności od liczby wędkarzy w okręgu,trwa też dość długo.To żmudna praca a wbrew sugestiom Kolegi ...sp1hhs...nie ma przerostów kadrowych na ciepłych stołkach.Te zestawienia trafiają do ZG i po weryfikacji ze względu na to że wędkarze łowią nie tylko w swoim okręgu całe zestawienie trafia do druku.To trwa dość długo,niestety.
Do ZG trafia tylko sprawozdanie z dwuletnim opóźnieniem, aby góra (całkiem nie potrzebna) miała satysfakcję (za nasze pieniądze), że jest potrzebna. Cały ciężar pracy jest w Okręgach, które muszą się rozliczyć z RZGW i z rocznym opóźnieniem (bo inaczej się nie da) ustawiać politykę zarybień i operatów. Aby dobrze (sic) to zrobć w Okręgach przy tym pracują 2,3 osoby. Pracuja to górnolotne powiedzenie poniewaz rejestry są w 60% źle wypełnione i trzeba się domyślać (hłe, hłe) jak je zarejestrować (dopasować) do sprawozdania. Rola skarbników kończy się na zebraniu rejestrów i cóż, tyle. To jest jedna wielka kpina. W Okręgach gdzie nie ma rybaków to jeszcze, jeszcze, ale w Okręgach gdzie są rybacy jako poddzierżawcy w PZW to tylko strata czasu i papieru, widoczna w postaci niewymiarków w okresie ochronnym w marketach i smażalniach (ale takie ryby są najsmaczniejsze). W Polskich realiach kontrola rybaków jest niemożliwa. Niestety dopóki nie będzie pełnej odpowiedzialności wędkarzy, że dalej jest socjalistyczny socjal i wszystko jest wspólne to dalej mimo kar Uni będzie wszystko niczyje. Ustawa unijna mówi o dwóch szt karpia na hektar a wpuszcza się ile?
Z jakim maniackim uporem niektórzy bronią ciepłych posadek w okręgach!!! Przez wiele lat mieszkałem na Opolszczyźnie i od kolegi, który z Biurem Okręgu miał na codzień kontakt wiem, że taki mały okręg jak Opole mial tam 10 płatnych etatów!!! A na tych etatach też nikt się nie przepracowuje, skoro wypełnianie rocznych zestawień zwalono na wędkarzy!!! Wędkarz powinien zdawać wypełniony rejestr połowów, a zestawienie, które nam wciśnięto powinni wyliczać i wypełniać etatowi pracownicy, bo w końcu za coś im się płaci z naszych pieniędzy!!! Tak więc prosze nie mydlić nam oczu bajkami, bo przy 16-tu województwach taka ilość okręgów, to utrzymywanie zgraji darmozjadów i tyle!!!
Witam kolegów. Czy ja dobrze zrozumiałem, że zestawienia powinny być robione przez etatowych pracowników PZW? Czy to są nasze tylko pobożne życzenia ? I to miało by sens ja zdaje rejestr połowu ryb, a pracownicy PZW wrzucają to do zbiorczych zestawień np. za dane koło, okręg. Bo teraz tak ja zdaje rejestr połowu ryb z wypełnionym zestawieniem i pracownik PZW znowu prze zemnie wypełnione zestawienie wrzuca w kolejne zestawienie zbiorcze danego koła? Czyli zestawienie pogania zestawienie i jest popychane przez rejestr. A miało być tak pięknie i mniej biurokracji bajko ty moja ( ile lat muszą być przechowywane takie dokumenty, czy ktoś wie?) Pozdrowienia.
ZAMOŚCIANIN!
Ty wogóle nie zrozumiałeś, co ja napisałem! Pogodziliśmy się z obowiązkiem wypełniania rejestru połowu, ale od jakiegoś czasu przy płaceniu składek rocznych wciska się nam ZESTAWIENIE, na które w miarę aktywny wędkarz musi pod koniec roku zmitrężyć dość dużo cennego czasu! A to nas nie powinno obchodzić, tylko powinny się tym zajmować okręgi, które zwaliły to na nas! To po raz kolejny pytam, za co oni tam na etatach biorą nasze pieniądze??? Czy urząd skarbowy oprócz wypełnionego PIT"u może od ciebie żądać zestawienia PIT"ów np z całego bloku, lub z całej twej klatki chodowej??? Gdzie tu logika??? Zestawienie to nie rejestr i nie wędkarz powinien je wykonywać!!! Czy tak trudno to zrozumieć??? Prościej już wytłumaczyć nie potrafię!!!
Witam kolegów. Czy ja dobrze zrozumiałem, że zestawienia powinny być robione przez etatowych pracowników PZW?
W Okręgach jest robione zestawienie ze wszystkich zestawień które są na rejestrach od poszczególnych wędkarzy. W moim Okręgu rejestry są od dwunastu lat i na pierwszej stronie wpisuje się wszystkie pobyty nad wodą i wpisuje się wyniki a na drugoej stronie jest "Roczne zestawienie zbiorcze połowów według łowisk i gatunków ryb". Takie podsumowanie "swoich osiągnięć" całorocznych zajmuje nawet przy całkowicie wypełnionym rejestrze godzinę i tak w wolnym czasie przed Wieczerzą Wigilijną lub po. Wiele rzeczy mi się nie podoba w PZW łącznie z samymi rejestrami ale samo zrobienie zestawienia nawet dla własnej wiadomości nie sprawia mi najmniejszego kłopotu.
koledzy o jakim zarybianiu wy mowicie . zarybiaja a ryb jest coraz mniej w naszych rzekach . zrobcie cos z tym wkoncu . !
koledzy o jakim zarybianiu wy mowicie . zarybiaja a ryb jest coraz mniej w naszych rzekach . zrobcie cos z tym wkoncu . !
KTO?
PZW na papierze , aby statystyki grały !!!
i to jest nasz największy grzech bo jeżeli robią spisy z zabranych ryb to wtedy wiedzą gdzie zarybianie jest potrzebne a gdzie nie i dlatego mamy tak mało ryby bo związki wychodzą z założenia że na danym łowisku nie zmieniła się ilość to nie trzeba zarybiać.
ja od 2 lat przed zdaniem rejestru wypełniam go po brzegi,skoro płacę składki to niech chociasz część z tych opłat wraca do wody.
nie wiem jak to z rejestrami i zarybianiem jest u was ale w moim okręgu zarybienia są corocznie identyczne ,zgodne z tym jakie zostały wynegocjowane podczas dzierżawy danego obwodu.
Więc dalej niewiadomo po co są rejestry .
Chyba po to aby wiedzieć gdzie jest jaka presja wędkarska.
ps;bombel84 wpisujesz wszystkie ryby jakie masz w siatce ,jak ci sie nie chce wpisywać -rybe wypuszczasz
Z zarybianiem bywa tak....Składamy zamówienie na konkretne gatunki ryb i okazuje się że dostajemy zaledwie 10% z zamówień.Problemem jest brak dostatecznej ilości ośrodków zarybieniowych.W takim przypadku często kupuje się konsumpcyjnego karpia i wpuszcza do łowiska.NIESTETY.