Jeśli ich nie bierzesz , to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak regulamin RAPR .
Jeśli ich nie bierzesz , to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak regulamin RAPR .
A co z rybami w siatce, które "przeznaczone są" do zrobienia zdjęcia na koniec wędkowania i do późniejszego wypuszczenia ? Też trzeba je wpisywać?
a mi gościu podczas opłacania karty wędkarskiej zasugerował aby wpisywać wszystko co możliwe czy złapię czy nie czy wypuszczam czy nie bo oni są rozliczani z wyłowionych ryb i jak okręg policzy że od zarybiania nie wszystkie ryby zostały wyłowione to oni dostają tylko jakieś ochłapy na dalsze zarybianie i to są jakieś złotówki nie pamiętam ale coś tam nadmienił że na jednego członka wraca do nich z powrotem może ze dwa złote reszta okręgi wydają gdzieś tam nie wiadomo gdzie pewnie na sport wyczynowy dla działaczy ale do koła wraca tylko szczątkowa ilość grosza jednym słowem zachęcam do wpisywania w rejestr wszelakich bzdur byle dużo i wielkich ryb ja tak robię mimo że prawie nic nie łowię ostatnio zresztą tak jak większość tutaj ,tak przypuszczam
Ryby złowione i wrzucone do siatki wędkarskiej uważa się za te , które wędkarz zabierze do domu . Bo jeżeli łowimy teraz w lecie i te ryby skupione są w siatce i ocierają się o nią i o siebie , tracą łuski , śluz , wiec takie ryby uważa się za zabrane do domu . Jeżeli wędkarz łowi kilka godzin i wkłada ryby do siatki , gdzie ryby po prostu cierpią , to wypuszczenie ich jest nieetyczne .
Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?
W środkowej Polsce , jeżeli rybki łowimy i zaraz wypuszczamy , to nie wpisujemy jej do rejestru, wpisujemy tylko na początku wędkowania datę i nazwę łowiska .
Lecz w każdym Okręgu jest nieco inaczej i radzę przeczytać ten swój rejestr , są tam wszystkie wytyczne .
Rubryka "wypuszczone" jest po to by wydawać jeszcze mniej kasy na zarybienia bo skoro wypuszczam to nie zmieniam rybostanu w łowisku. Okręg sobie liczy takie rejestry i porównuje zabrane/wypuszczone, oblicza procentowo gatunki i odpowiednio ustala ilość zarybień oczywiście pomniejszoną o te "wypuszczone" bo skoro pływają dalej to trzeba uważać , żeby nie przedobrzyć z ilością...hehe. Co ciekawe rubryki "wypuszczone" w niektórych okręgach wogóle nie ma więc jest to widzimisię okręgu.
Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi i napisze PO CO jest ta rubryka???????
Pozatym rzetelność wypełniania tych rejestrów jest mocno wątpliwa i na ogół mija się z rzeczywistością i wcale mnie to nie dziwi skoro poirytowany wędkarz oprócz całego sprzętu, który bierze na łowisko musi jeszcze pamiętać żeby nie daj boże nie zapomnieć DŁUGOPISU!!!!!!
Rubryka "wypuszczone" jest po to by wydawać jeszcze mniej kasy na zarybienia bo skoro wypuszczam to nie zmieniam rybostanu w łowisku. Okręg sobie liczy takie rejestry i porównuje zabrane/wypuszczone, oblicza procentowo gatunki i odpowiednio ustala ilość zarybień oczywiście pomniejszoną o te "wypuszczone" bo skoro pływają dalej to trzeba uważać , żeby nie przedobrzyć z ilością...hehe. Co ciekawe rubryki "wypuszczone" w niektórych okręgach wogóle nie ma więc jest to widzimisię okręgu.
Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi i napisze PO CO jest ta rubryka ???????
Pozatym rzetelność wypełniania tych rejestrów jest mocno wątpliwa i na ogół mija się z rzeczywistością i wcale mnie to nie dziwi skoro poirytowany wędkarz oprócz całego sprzętu, który bierze na łowisko musi jeszcze pamiętać żeby nie daj boże nie zapomnieć DŁUGOPISU!!!!!!
Ta rubryka jest po to, że jak żona Twoja powie, że dzisiaj chce iść na kolację do restauracji i nie chce dzisiaj czyścić ryb, to będziesz mógł im zwrócić wolność, przebrać się w garnitur i miło spędzić wieczór.
Tak gwoli ścisłości.....Najbliższy prawdy był @Jurek aczkolwiek nie do końca.Prawdą jest, że kwestie dokonywania wpisów do rejestru zostały przez Okręgi rozwiązane bardzo różnie. Dlatego podstawą jest (i tu się zgodzę) - sprawdzić, przeczytać, dopytać w swoim Okręgu jak to ma wyglądać.A to z czym się nie zgadzam to przykład chociażby z mojego Okręgu:Zawody koleżeńsko - towarzyskie. Po (np) 3 godzinach łowienia rybka jest ważona i wraca do wody. Zero wpisywania mimo, że ryby były w siatce. Tak to działa na Dolnym Sląsku.T.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
Na Dolnym tak, ale pyta Krzysztof z mojego Okręgu, więc wpisywać musi nawet na zawodach towarzyskich.(wystarczy, ze wpiszesz symbol płotki 17 i będzie OK) Na zawodach ryby limitowane waży się zaraz po złowieniulub tak aby nie przekroczyć limitu dobowego.... jest to bezpieczne zarówno dla ryb, jak też w przypadku kontroli. I to tak właśnie wygląda, co Okręg to obyczaj.... A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?
Mnie się obiło kiedyś o uszy, że rybacy mają coś z tym wspólnego, że niby to działa w taki sposób:na koniec roku, sprawdza się, ile ryb zostało zabranych (na podstawie rejestrów) i na podstawie tego, ile zostało wpuszczonych, a ile brakuje (jak wiemy, wielu wędkarzy przynosi puste, w ogóle nie wypełnione rejestry) do tej liczby/wagi, tyle rybacy mają wysiatować, aby się coś tam "zgadzało"... Czy to prawda, czy nie, tego nie wiem i nie wgłębiałem się w to, ile jest w tym prawdy, więc proszę tego tak nie brać do siebie, bo sam podchodzę do tego z dystansem, jedynie napisałem, co kiedyś tam słyszałem od pewnej osoby...:) Jeśli w ogóle istnieje takie podliczanie, to mogliby pomnożyć tę liczbę ryb, która im wychodzi, przez, np. 10, tak dla "urzeczywistnienia liczby", bo wiadomo, że kłusole "troszkę" mięsa zabiorą z wody, a to "troszkę" się wytruje, a to "troszkę"...
Dobra, kończę, bo to w sumie jest nie na temat...:)
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
No tak, ale co jeśli złapię dużego karpia w nocy, wrzucam go z należytą pieczołowitością do worka karpiowego, który nie uszkadza łusek, karp jest tam sam i grzecznie sobie czeka na ranek i ładną fotkę?
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych. Krzysztof, o jakich kreseczkach piszesz ?Wpisujesz tylko numer ryby, a w przypadku uklei nic nie wpisujesz, bo jest pod "inne"po skończonym wędkowaniu, ryby wypuszczasz lub wpisujesz ich wagę, gdy zabierasz.
"A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?" "Padną góra dwie ,trzy rybki" fajne ma koleżanka podejście do sprawy nie ma co...
To nie jest problem, problemem jest wędkarz, który 5kg ryb zabierze i odda sąsiadowi lub wyrzuci do śmietnika,bo szkoda wypuścić. W związku z tym, że Kolega jest nowy na forum to jeszcze przyjdzie czas na zapoznanie się ze zwyczajami innych wędkarzy. Zabierający wszystkie złowione ryby, również ma do tego prawo.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
No tak, ale co jeśli złapię dużego karpia w nocy, wrzucam go z należytą pieczołowitością do worka karpiowego, który nie uszkadza łusek, karp jest tam sam i grzecznie sobie czeka na ranek i ładną fotkę?
Cześć Zadajesz ciężkie pytania ;-)Zaraz możesz usłyszeć, że karpi się nie wypuszcza he he.A tak na serio to RAPR nie przewiduje worka karpiowego jako siatki na ryby. Choćby był najlepszy, największy a karp byłby w nim tylko jeden to worek nie ma obręczy jak siatka 35/50 czyli średnica 35cm a wysokość 50cm. JK
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych. Krzysztof, o jakich kreseczkach piszesz ?Wpisujesz tylko numer ryby, a w przypadku uklei nic nie wpisujesz, bo jest pod "inne"po skończonym wędkowaniu, ryby wypuszczasz lub wpisujesz ich wagę, gdy zabierasz. A widzisz. Mnie powiedziano, że należy wpisać ilość ryb zabranych. Wagę mogę wpisać w domu, a ryby przeznaczone do zabrania wpisuję nad wodą. I np Okonia złowię 26 sztuk, to muszę wpisać, że jest tego 26 sztuk. Jesteśmy z jednego okręgu, a dwie różne wersje wypełniania rejestru nam przedstawiono ?
Otwórz zezwolenie na stronie 31, tam jest wzór wypełniania rejestru.Kreseczki stawiasz, przy rybach, które są limitowane, a w siatce nie możesz mieć więcej jak limit,musisz je wpisywać bezpośrednio po włożeniu do siatki (to jest ważne w naszym Okręgu)Na stronie 29 w punkcie "c" masz napisane, że ryby takie jak okoń, lesz, ukleja itp. możesz ważyć w domu.To nie jest tak, że każdy będzie robił jak mu powiedzą, w rejestrze jest też instrukcja ..... w każdym rejestrze.
A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?
-------------------------------------------------------------------------------------------- Wypuszczanie ryb Olu jest etyczne , lecz na pewno nie z siatki wędkarskiej po nawet 2-u godzinnym wędkowaniu , te ryby są w siatce ocierane ze śluzu , łusek , szybko tracą kondycję , również są niedotlenione , bo w siatce nie mogą swobodnie przepuszczać wody przez skrzela ( wskutek ciasnoty )----------- Więc proszę nie mów , że jest to etyczne , bo dużo jest tu młodych wędkarzy i niech się uczą prawdziwej etyki . Inaczej jest podczas zawodów wędkarskich .
Olu , oczywiście również płacisz składki na zagospodarowanie wód , a czy ryby zabierzesz , czy je wypuścisz , to oczywiście Twoja sprawa , ale nie tylko ja uważam , że etycznym jest zwrócenie wolności rybce zaraz po złowieniu lub zrobieniu zdjęcia jej , niż trzymać ją w siatce i pod koniec wędkowania wypuścić na wpół żywe . Jeżeli złowimy rybę i postanowimy , że ją zabieramy , to wkładamy ją do siatki wędkarskiej ( nie dotyczy spiningu i spod lodu ) , również zabronione jest podmienianie ryb . Np. Złowiliśmy już 3 wymiarowe karpie i złowimy następnego , lecz o wiele większego od tych 3 , to nie możemy podmienić na mniejszego , tylko delikatnie wypuścić i można jeszcze zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie .
W moim rejestrze mam tylko podać liczbę i wagę rybzabranych z łowiska,zważonych w domu.Co innegoz rybami łososiowatymi-podaje wymiar i sztuki.okręg płock-włocławek.
no dobra ale jak wpisujemy date potem nr lowiska mamy najmniejsza kratke na gatunek ryby . i chcesz zabrac do domu kilka plotek na kolacjie . to co ploc wpisujesz 17 17 17 17 17 17 17 ??? gdzie to zmiescic ? cala strone w dol . po paru wypadach trzeba nowey rejestr wyrobic . ryby zlowione trzymane w siatce nie powinny byc wpisywane tylko na koniec polowu . a ilosc ryb w siatce to np leszcza to juz indywidualna etyka wedkarza . takie moje zdanie
Po to wymyślono sadzyki z drobnymi oczkami by rybom nie robić krzywdy , a jak czytam że się ociera i traci luski to mnie boki bolą ze śmiechu .Przecież przez sieci rybackie ta ryba co przebija się przez sieć też się ociera , a w czasie tarla to nawet i się chce ocierać ,i galęzie świerkowe specjalnie są wkladane w tarliska .Popieram tych co i po wędkowaniu wypuszczają rybki ,a dowodem na to ze chcą żyć jest fakt że jakoś po wypuszczeniu szybko dają dyla .A te co zdychają to zazwyczaj z tego powodu że glęboko przynetę polknely i nieumniejetnie są odpinane.
Kolego Sławku , sadzyki są do rybek małych , tych co będziemy łowić na żywca , a ryby żywe należy przetrzymywać w siatkach miękkich . Np. Wisła , Odra lub inne rzeki i nie tylko , tam są fale od łódek , skuterów wodnych , nawet silniejszego wiatru ---- więc nawet ta miękka siatka wędkarska porusza się razem z rybami , więc niech Cię od tego boki nie bolą .
P.S. Wiadomym jest , że rybacy jeżeli mają licencję , to ryby zawsze zabierają , oni z tego żyją .
no dobra ale jak wpisujemy date potem nr lowiska mamy najmniejsza kratke na gatunek ryby . i chcesz zabrac do domu kilka plotek na kolacjie . to co ploc wpisujesz 17 17 17 17 17 17 17 ??? gdzie to zmiescic ? cala strone w dol . po paru wypadach trzeba nowey rejestr wyrobic . ryby zlowione trzymane w siatce nie powinny byc wpisywane tylko na koniec polowu . a ilosc ryb w siatce to np leszcza to juz indywidualna etyka wedkarza . takie moje zdanie
Jak nie kreseczki przy każdej płoci, to znowu cyferki... Czy płoć jest w Twoim Okręgu rybą limitowaną ?Dlaczego, tak trudno jest przeczytać instrukcję wypełniania rejestru ?Jeżeli chcesz zabrać płoć na kolację lub kilka nawet sztuk, to wpisujesz tylko raz numer 17i wpisujesz ile sztuk np. 3 i wagę wpisujesz w domu.
A ja mam pytanie do koleżanki Roxoli bo widać, że dziewczyna obeznana :)
Ja mam w rejestrze takie rubryki:
Data połowu, numer łowiska, gatunek ryb, sztuki, łączna waga w kg, długość w cm
Wszystko jest dla mnie jasne, poza jednym... Co mam wpisywać w ostatniej rubryce "długość w cm"... jeśli np. złowię powiedzmy 20 sztuk... jak rubryka taka wąska jest, że maks... pisząc maczkiem... można zmieścić 8 wymiarów. Oczywiście mówię o różnych rybach, które mają różne wielkości. Ja w takim wypadku zostawiam tą rubrykę pustą... ale czy nikt się o to nie przyczepi? Pozdrawiam :)
Z tymi rejestrami jest tak, że w każdym niemal okręgu są inne lub nie ma wcale, a nawet inaczej się je prowadzi.W moim rejestrze również jest rubryka z centymetrami, ale tam wpisuję wymiar ryby takiej jak np. szczupak, karp itp.Jeżeli napiszesz mi jak masz w instrukcji wypełniania napisane to wytłumaczę.Prawdopodobnie jest tak jak w moim. Ryb takich jak płoć, karaś i inne nie mierzymy, tylko ważymy.
Dziekuje Roxola :)
Wieczorem jak bede w domu sprawdze i dam znac. Ale prawdopodobnie masz racje. Nawet mi do glowy nie przyszlo ze tak moze byc. Tak to jest jak sie nie czyta dokladnie instrukcji :-)
Pozdrawiam
Kolego Jurek jak by mi ktoś po lowisku skuterem wodnym śmigal to chyba bym się za nim w plaw puścil Oczywiście jedni zrobią to niechcąco i przeproszą a inni specjalnie , ale to już inna historia .
Już sprawdziłem, miałaś rację Roxola z tym rejestrem... rzeczywiście tylko wybrane gatunki się mierzy. Mam jeszcze jedno pytanie, co do tych kresek oznaczających liczbę ryb. U mnie w rejestrze jest napisane tak: Liczbę złowionych ryb oznaczmy pionową kreską Nie ma ani słowa, że to dotyczy tylko określonych gatunków ryb :(
Dokładna treść instrukcji:
Po zakończeniu wędkowania, ryby przeznaczone do zabrania, wędkarz ma obowiązek wpisać do rejestru wg poniższego wzoru, zgodnie z przedstawionym wykazem numerycznym gatunków ryb: <gatunki ryb> Liczbę złowionych ryb oznaczamy pionową kreską. Rubrykę "długość" ryby w cm wypełniamy tylko dla następujących gatunków ryb: boleń, brzana, głowacica, karp, lipień, łosoś, pstrąg potokowy, sandacz, sum, szczupak, troć i węgorz. Rubrykę "waga" (łączna waga dla danego gatunku z dokładnością do 0,1 kg), możemy uzupełnić po zważeniu w domu. W przypadku wypełnienia całego rejestru.... itd itd
I co w związku z tym? Jeśli złowię np. 20 płoci to mam kreślić 20 kreseczek? Trochę to bez sensu. A już zupełnie bez sensu jest w przypadku złowienia po parę sztuk ryb z różnych gatunków... np. 8 płoci, 6 leszczy, 3 karasie... i co wtedy... wstawiam 17 kreseczek... to skąd w PZW będą wiedzieć ile ryb jakiego gatunku było? Chyba ten rejestr wypełniamy po to, żeby wiedzieli jak zarybiać, gdzie, jaką ryba i w jakiej ilości? Ja w tej rubryce piszę ilość cyframi arabskimi... ale czy nikt się o to do mnie nie przyczepi?
I co jeśli wcześniej wpisywałem długość ryb w cm, wszystkich ryb... przy kontroli mogą się o to przyczepić? Wymazać to korektorem czy zostawić jak jest?
A co do wpisywania ryb przeznaczonych do zabrania w rejestrze... to ja w ciągu tego sezonu złowiłem już ok 150 ryb (nie licząc niewymiarowych ma się rozumieć i drobnicy)... wszystkie wpisane w rejestrze... a zabrałem jakieś 5 - 7 sztuk.
Masz bardzo podobny rejestr do mojego.Jeżeli złowisz np. szczupaka to wpisujesz pionową kreskę i w kolejnej rubryce jego wymiar, oczywiście wcześniej jego symbol, czyli 09Jeżeli złowisz drugiego szczupaka to stawiasz kolejną pionową kreskę i znowu w kolejnej rubryce jego wymiar. A teraz bardzo ważne... jeżeli złowisz rybę innego gatunku np. karpia, to musisz wpisać znowu datę, numer łowiska i symbol ryby ( w tym przypadku 01 )Ale robisz to poniżej. Nawet jeżeli dotyczy tego samego dnia wędkowania, jak też łowiska.Nie przejmuj się stawianiem kresek w przypadku łowienia płoci i ryb bez limitu ilościowego. To ich nie dotyczy.Powinieneś wówczas policzyć ryby np. 10 i taką ilość wpisać do rubryki. Właściwie powinieneś to na łowisku zrobić, przed wyjazdem do domu.Wagę (nawet przybliżoną) wpisujesz już w domu. Przed kolejnym wędkowaniem powinna być waga wpisana.Pozdrawiam również i mam nadzieję, że już wszystko jasne :)Z tymi instrukcjami, to jest tak jak z regulaminami.., niewielu czyta :)
Sorki za post pod postem, ale zapomniałam się do tego odnieść: " I co jeśli wcześniej wpisywałem długość ryb w cm, wszystkich ryb... przy kontroli mogą się o to przyczepić? Wymazać to korektorem czy zostawić jak jest?" Myślę, że nikt nie będzie z tego powodu robił problemu... trudno. Prowadź rejestr teraz tak jak należy i wszystko powinno być dobrze :)
Dzięki WIELKIE Roxola :) Tak rozumiem, dlaczego ryby limitowane wpisuję w odrębnych rubrykach. Teraz już wszystko jasne :) Dziękuję za pomoc, teraz już będę wzorowo wypełniał rejestr :) Tak, już wszystko jasne :) Pozdrawiam
To nie jest problem, problemem jest wędkarz, który 5kg ryb zabierze i odda sąsiadowi lub wyrzuci do śmietnika,bo szkoda wypuścić. W związku z tym, że Kolega jest nowy na forum to jeszcze przyjdzie czas na zapoznanie się ze zwyczajami innych wędkarzy. Zabierający wszystkie złowione ryby, również ma do tego prawo.
W tym co piszesz nie ma logiki.
Po co przetrzymywać ileś tam godzin ryby w siatce,męczyć je by potem
je wypuszczać?
Rozsądny wędkarz przed łowieniem planuje czy będzie zabierał rybki czy będzie wupuszczał
ale od razu po złowieniu.
Ja np.niedługo jade nad jezioro Białe i Glinki (500km. kuchni) i wiem ,że rybki będe wypuszczał...
To jedź i wypuszczaj, ja też wypuszczam, ale nie jest to powód, aby się czepiać innych, że tego nie robią.Ma prawo brać ryby do siatki, a później się rozmyślić co do ich zabrania.Czy lepiej jak da je sąsiadowi, niż wypuści ? Bo przecież łusek kilka stracą...
Też jak byłam mała, to myślałam, że wszyscy są tacy sami.Teraz wiem, ze świata i wszystkich ludzi nie zmienię, dlatego staram się ich zrozumieć.Wędkarstwo samo w sobie zdaje się być nieetyczne, bo mogę Ci zadać pytanie, dlaczego ryby kłujeszhaczykiem jeżeli nie zamierzasz ich zjeść ?
Normalnie to się robi śmieszne , niedługo ktoś powie że ryby należy dotykać w rękawiczkach. Śmiech na sali trzymanie ryby w siatce jest nie etyczne. Może powinno się z każdą jechać do weterynarza żeby ją zbadał przed wypuszczeniem
Kolego przeczytaj sobie dokładnie , nieetyczne jest trzymanie ryb w siatce wędkarskiej przez kilka godzin , a potem ich uwolnienie .
Jeżeli decydujemy się rybkę zabrać do domu , to do siatki , jeżeli wypuszczamy , to zrobić fotkę i delikatnie uwolnić , przecież to takie normalne i logiczne .
Kolego przeczytaj sobie dokładnie , nieetyczne jest trzymanie ryb w siatce wędkarskiej przez kilka godzin , a potem ich uwolnienie .
Jeżeli decydujemy się rybkę zabrać do domu , to do siatki , jeżeli wypuszczamy , to zrobić fotkę i delikatnie uwolnić , przecież to takie normalne i logiczne .
To w takim razie każdy zawodnik biorący udział w zawodach wędkarskich jest sadystą i łobuzem bo męczy ryby dla samego męczenia i kilka godzin przetrzymuje je w siatce. Natomiast sprawa dotyczy innego aspektu, a mianowicie takiego, że tylko ryby objęte wymiarami i limitami należy wpisywać za pomocą kresek i podawać wymiary. U nas wpisuje sie tylko numer gatunku, a ilość uzupełnić można po wędkowaniu. Ale to dotyczy tylko ryb które nie mają wymiaru ochronnego. Natomiast jeśli chodzi o masę ryb szanowny panie, to można rubrykę uzupełnić w domu. Ale jest jedno ale. Kto mi zabroni na przykład trzymać w siatce ( przykładowo ) trzy regulaminowe karpie podając w rejestrze połowu ich wymiary, a na koniec wędkowania w przypływie uczuć je wypuścić?! Kto mi zabroni? Ale nie mając obowiązku wpisywać ich masy ( wagi) nie zrobię tego w domu bo je wypuszczę z siatki do łowiska. W rubryce "uwagi" wpiszę "UWONIONE". W O.Katowice obowiązuje limit roczny kilku gatunków, który jest łączony. Pytam więc kolego, czy ryba taka, która została uwolniona podlega takiemu limitowi?
Powodzenia w wypisywaniu śmiesznych wyjaśnień.
Kolego #boloo , przeczytaj wszystkie posty w tym wątku , a wtedy będziesz wiedział , że zawody wędkarskie mają inne zasady , tak wynika z przepisów .
Koleżanka Ola wszystko dokładnie napisała o wypełnianiu rejestrów . Niemal w każdym Okręgu są inne zasady wypełniania , a w kilku Okręgach nie ma rejestrów połowu ryb ( np.Skierniewice ).
Jeżeli złowiłeś 3 karpie i trzymałeś je w siatce wędkarskiej przez kilka godzin i wpisałeś do rejestru , to powinieneś je zabrać , chyba normalnym jest , że wędkarz po złowieniu ryby decyduje , czy ją zabrać do domu , czy uwolnić . Nikt Ci głowy nie urwie , że wypuściłeś te 3 karpie pod koniec wędkowania po wpisaniu do rejestru , ale pomyśl , czy zrobiłbyś etycznie ?
Karp , to rybka nie mała i nawet w dużej siatce wędkarskiej te 3 sztuki by się męczyły , ocierały o siebie i o siatkę , były niedotlenione ..... no i karp zazwyczaj prawie zawsze zaczepia się o siatkę swą płetwą grzbietową ( łowię dużo karpi , wiec coś o tym wiem ) .
Ja do koleżanki Oli nic nie mam. To porządna kobita i etyczna wędkarka. Jednak jak sam kolego Jurku piszesz, wygląda na to, że pomimo istniejących przepisów różnie się interpretuje etykę. Dla ciebie jest jakaś różnica, a dla mnie nie ma żadnej. Ja uważam, że trzymanie ryb w siatce nie ma nic wspólnego z etyką. Ja trzymam 3 karpie kilka godzin w siatce i je wypuszczam, a podczas zawodów nieraz trzyma się w siatce kilkanaście kilogramów drobnicy. Jak pisałeś, te ryby są w stresie, ocierają się o siebie, o siatkę, tracą śluz, łuski, są niedotlenione, ale w przypadku zawodnika ty i inni uważacie, że to jest w porządku, zaś w przypadku kogoś takiego jak ja określacie trzymanie ryb w siatce jako sadyzm. Dla mnie nie ma tu żadnej różnicy. Przepraszam, jedna różnica jest, bo ja w siatce trzymam ryby tylko jeśli mają w tej siatce dość miejsca by przetrwać w niezłej kondycji, zaś zawodnikowi to wisi i będzie ładował do siaty tyle, ile w ciągu określonego czasu uwiesi się na haczyku. Moje pytanie nie dotyczyło tego problemu, bo o tym nawet nie mam zamiaru dyskutować. Ja pytałem, czy ryba przetrzymywana w siatce a określana regulaminem jako ryba chroniona wymiarem ochronnym, a wypuszczona z adnotacją iż ja uwolniono liczy się do limitu rocznego takiego, jaki obowiązuje np. w Okręgu Katowice?! O etyce ze mną nawet nie dyskutuj, bo nasze poglądy są w tej dziedzinie jak widzę skrajnie różne. Ja zadałem konkretne pytanie. Dla mnie każda wypuszczona ryba nie powinna się liczyć do limitu, a sprawa udowodnienia czy została uwolniona to już nie mój problem. Ja mam rubrykę "uwagi" i tam wpisuję, że ryby W DOBREJ KONDYCJI WRÓCIŁY DO WODY :) Ale jednocześnie nie są to ryby zabrane do domu, więc nie liczą się do limitu tak? Jeśli się mylę to właśnie jako strażnik społeczny wyjaśnij mi dlaczego. A posty czytałem i wiem o co biega w tym wyścigu.
Jeśli ich nie bierzesz
, to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do
zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam
jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak
regulamin RAPR .
Ja więcej nie komentuję , bo nie warto z #boloo , panie GHOSTMIR , a właściwie Wojciech Konopka , tylko znów z kolejnym nickiem
Nie ma takiego prawa które zakazuje wypuszczenia ryb które miały być zabrane z łowiska i zostały zapisane w rejestrze połowów panie Jurku. Rubrykę zawierającą masę ryb w kilogramach można wypełnić dopiero w domu po ich dokładnym zważeniu. Nie można jednak wpisać masy ryb po dokonaniu ważenia, skoro z rozmaitych powodów, mniej lub bardziej racjonalnych wędkarz zdecydował się je jednak wypuścić. Nie ma przepisu który tego zabrania. Jednak skoro teoretycznie ryby były wpisane w rejestrze ale zostały wypuszczone, to nie zostały zabrane z łowiska, a co za tym idzie nie powinny podlegać łączeniu w limicie rocznym (O.Katowice). Widzę, że dla ciebie szanowny kolego ważne jest tylko jedno, a mianowicie zabłysnąć swą znajomością prawa i zasugerować komuś takiemu jak ja jego kompletną nieznajomość, co nie zawsze jest prawdą. Czy sądzisz, że jeśli zadaję pytanie jak powyżej to jest to świadectwem mojej nieznajomości przepisów? Ja ci życzę kolego strażniku, byś na łowiskach spotykał tylko wędkarzy którzy znają przepisy choć w połowie tak jak ja. Ale to twój problem, że nie potrafisz się zastanowić nad przypadkami kiedy ktoś używając logicznych argumentów wykazuje, że nasze prawo i przepisy w wielu przypadkach jest (są) kulawe, głupie, nieżyciowe i beznadziejnie zredagowane.
Sam do siebie gada! No to już nic od ciebie nie potrzebuję chory człowieku. Bo mniemam, że masz poważny problem zdrowotny dzięki temu kogo wspominasz tak namiętnie. Kiedy zaczynasz tracić grunt pod nogami, wtedy zaczynasz się miotać i usiłujesz gonić jakieś duchy. To zaczyna być niebezpieczne. Radzę ci, skorzystaj z pomocy jakiegoś szamana. Oni potrafią wyganiać z umysłu demony. Offtopujesz chłopie. Zdajesz sobie z tego sprawę? Czy tu kogoś interesują twoje personalne wycieczki panie społeczniku?
Czy jeżeli złowiłem ryby , a nie biore ich czy mam wpisywac je w rejestrze?
Serwus.
Jeśli ich nie bierzesz , to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak regulamin RAPR .
Serwus.
Jeśli ich nie bierzesz , to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak regulamin RAPR .
A co z rybami w siatce, które "przeznaczone są" do zrobienia zdjęcia na koniec wędkowania i do późniejszego wypuszczenia ? Też trzeba je wpisywać?
A co z rybami w siatce, które "przeznaczone są" do zrobienia zdjęcia na koniec wędkowania i do późniejszego wypuszczenia ? Też trzeba je wpisywać?
Każda ryba w siatce traktowana jest jak ryba do zabrania i powinna byc wpisana w rejestr. Co z nimi póżniej zrobisz ma znaczenie drugorzędne.
Oczywiscie że musisz wpisac jest na to specjalnie przeznaczona rubryka, jednakze uzupełniasz ja dopiero po wypuszczeniu badz tez zabraniu ryb do domu.
a mi gościu podczas opłacania karty wędkarskiej zasugerował aby wpisywać wszystko co możliwe czy złapię czy nie czy wypuszczam czy nie bo oni są rozliczani z wyłowionych ryb i jak okręg policzy że od zarybiania nie wszystkie ryby zostały wyłowione to oni dostają tylko jakieś ochłapy na dalsze zarybianie i to są jakieś złotówki nie pamiętam ale coś tam nadmienił że na jednego członka wraca do nich z powrotem może ze dwa złote reszta okręgi wydają gdzieś tam nie wiadomo gdzie pewnie na sport wyczynowy dla działaczy ale do koła wraca tylko szczątkowa ilość grosza jednym słowem zachęcam do wpisywania w rejestr wszelakich bzdur byle dużo i wielkich ryb ja tak robię mimo że prawie nic nie łowię ostatnio zresztą tak jak większość tutaj ,tak przypuszczam
A co z rybami w siatce, które "przeznaczone są" do zrobienia zdjęcia na koniec wędkowania i do późniejszego wypuszczenia ? Też trzeba je wpisywać?
--------------------------------------------------------------------------------------------
Ryby złowione i wrzucone do siatki wędkarskiej uważa się za te , które wędkarz zabierze do domu . Bo jeżeli łowimy teraz w lecie i te ryby skupione są w siatce i ocierają się o nią i o siebie , tracą łuski , śluz , wiec takie ryby uważa się za zabrane do domu . Jeżeli wędkarz łowi kilka godzin i wkłada ryby do siatki , gdzie ryby po prostu cierpią , to wypuszczenie ich jest nieetyczne .
Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?
W środkowej Polsce , jeżeli rybki łowimy i zaraz wypuszczamy , to nie wpisujemy jej do rejestru, wpisujemy tylko na początku wędkowania datę i nazwę łowiska .
Lecz w każdym Okręgu jest nieco inaczej i radzę przeczytać ten swój rejestr , są tam wszystkie wytyczne .
Rubryka "wypuszczone" jest po to by wydawać jeszcze mniej kasy na zarybienia bo skoro wypuszczam to nie zmieniam rybostanu w łowisku. Okręg sobie liczy takie rejestry i porównuje zabrane/wypuszczone, oblicza procentowo gatunki i odpowiednio ustala ilość zarybień oczywiście pomniejszoną o te "wypuszczone" bo skoro pływają dalej to trzeba uważać , żeby nie przedobrzyć z ilością...hehe. Co ciekawe rubryki "wypuszczone" w niektórych okręgach wogóle nie ma więc jest to widzimisię okręgu.
Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi i napisze PO CO jest ta rubryka???????
Pozatym rzetelność wypełniania tych rejestrów jest mocno wątpliwa i na ogół mija się z rzeczywistością i wcale mnie to nie dziwi skoro poirytowany wędkarz oprócz całego sprzętu, który bierze na łowisko musi jeszcze pamiętać żeby nie daj boże nie zapomnieć DŁUGOPISU!!!!!!
Rubryka "wypuszczone" jest po to by wydawać jeszcze mniej kasy na zarybienia bo skoro wypuszczam to nie zmieniam rybostanu w łowisku. Okręg sobie liczy takie rejestry i porównuje zabrane/wypuszczone, oblicza procentowo gatunki i odpowiednio ustala ilość zarybień oczywiście pomniejszoną o te "wypuszczone" bo skoro pływają dalej to trzeba uważać , żeby nie przedobrzyć z ilością...hehe. Co ciekawe rubryki "wypuszczone" w niektórych okręgach wogóle nie ma więc jest to widzimisię okręgu.
Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi i napisze PO CO jest ta rubryka ???????
Pozatym rzetelność wypełniania tych rejestrów jest mocno wątpliwa i na ogół mija się z rzeczywistością i wcale mnie to nie dziwi skoro poirytowany wędkarz oprócz całego sprzętu, który bierze na łowisko musi jeszcze pamiętać żeby nie daj boże nie zapomnieć DŁUGOPISU!!!!!!
Ta rubryka jest po to, że jak żona Twoja powie, że dzisiaj chce iść na kolację do restauracji i nie chce dzisiaj czyścić ryb, to będziesz mógł im zwrócić wolność, przebrać się w garnitur i miło spędzić wieczór.
Aha ; )
Tak gwoli ścisłości.....Najbliższy prawdy był @Jurek aczkolwiek nie do końca.Prawdą jest, że kwestie dokonywania wpisów do rejestru zostały przez Okręgi rozwiązane bardzo różnie. Dlatego podstawą jest (i tu się zgodzę) - sprawdzić, przeczytać, dopytać w swoim Okręgu jak to ma wyglądać.A to z czym się nie zgadzam to przykład chociażby z mojego Okręgu:Zawody koleżeńsko - towarzyskie. Po (np) 3 godzinach łowienia rybka jest ważona i wraca do wody. Zero wpisywania mimo, że ryby były w siatce. Tak to działa na Dolnym Sląsku.T.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
Na Dolnym tak, ale pyta Krzysztof z mojego Okręgu, więc wpisywać musi nawet na zawodach towarzyskich.(wystarczy, ze wpiszesz symbol płotki 17 i będzie OK) Na zawodach ryby limitowane waży się zaraz po złowieniulub tak aby nie przekroczyć limitu dobowego.... jest to bezpieczne zarówno dla ryb, jak też w przypadku kontroli.
I to tak właśnie wygląda, co Okręg to obyczaj....
A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?
Mnie się obiło kiedyś o uszy, że rybacy mają coś z tym wspólnego, że niby to działa w taki sposób:na koniec roku, sprawdza się, ile ryb zostało zabranych (na podstawie rejestrów) i na podstawie tego, ile zostało wpuszczonych, a ile brakuje (jak wiemy, wielu wędkarzy przynosi puste, w ogóle nie wypełnione rejestry) do tej liczby/wagi, tyle rybacy mają wysiatować, aby się coś tam "zgadzało"...
Czy to prawda, czy nie, tego nie wiem i nie wgłębiałem się w to, ile jest w tym prawdy, więc proszę tego tak nie brać do siebie, bo sam podchodzę do tego z dystansem, jedynie napisałem, co kiedyś tam słyszałem od pewnej osoby...:)
Jeśli w ogóle istnieje takie podliczanie, to mogliby pomnożyć tę liczbę ryb, która im wychodzi, przez, np. 10, tak dla "urzeczywistnienia liczby", bo wiadomo, że kłusole "troszkę" mięsa zabiorą z wody, a to "troszkę" się wytruje, a to "troszkę"...
Dobra, kończę, bo to w sumie jest nie na temat...:)
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
No tak, ale co jeśli złapię dużego karpia w nocy, wrzucam go z należytą pieczołowitością do worka karpiowego, który nie uszkadza łusek, karp jest tam sam i grzecznie sobie czeka na ranek i ładną fotkę?
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych.
Krzysztof, o jakich kreseczkach piszesz ?Wpisujesz tylko numer ryby, a w przypadku uklei nic nie wpisujesz, bo jest pod "inne"po skończonym wędkowaniu, ryby wypuszczasz lub wpisujesz ich wagę, gdy zabierasz.
"A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?" "Padną góra dwie ,trzy rybki" fajne ma koleżanka podejście do sprawy nie ma co...
To nie jest problem, problemem jest wędkarz, który 5kg ryb zabierze i odda sąsiadowi lub wyrzuci do śmietnika,bo szkoda wypuścić. W związku z tym, że Kolega jest nowy na forum to jeszcze przyjdzie czas na zapoznanie się ze zwyczajami innych wędkarzy. Zabierający wszystkie złowione ryby, również ma do tego prawo.
"Od razu decydujemy się , czy złowioną rybę zabieramy ,to więc do siatki , jeżeli decydujemy , że nie bierzemy , to wypuszczamy ją . Po co ryby stłoczone mają cierpieć ?"
Temat z rejestrem pominę, ale pod tym się podpiszę.
No tak, ale co jeśli złapię dużego karpia w nocy, wrzucam go z należytą pieczołowitością do worka karpiowego, który nie uszkadza łusek, karp jest tam sam i grzecznie sobie czeka na ranek i ładną fotkę?
Cześć
Zadajesz ciężkie pytania ;-)Zaraz możesz usłyszeć, że karpi się nie wypuszcza he he.A tak na serio to RAPR nie przewiduje worka karpiowego jako siatki na ryby. Choćby był najlepszy, największy a karp byłby w nim tylko jeden to worek nie ma obręczy jak siatka 35/50 czyli średnica 35cm a wysokość 50cm.
JK
nie.wpisujesz tylko te ryby które zabrałeś do domu.i tak w ogóle wpisuj zawsze symbol łowiska i datę łowiska na którym wędkujesz.
Do stoen nie,nie wpisuj ich i od razu je wypuszczaj bo się męczą i tracą łuski czyli się ocierają.
Mi osobiście strażnicy rybaccy narzucili by wpisywać wszystkie ryby złowione
Wszystko spoko, ale jeśli łowisz ukleje szybkościowo, to masz ich powiedzmy 80 na godzinę. Nie zdążyłbyś kreseczek robić na kartce, a co dopiero wpisywać. Trochę głupi pomysł z tym wpisywaniem wszystkich ryb złowionych.
Krzysztof, o jakich kreseczkach piszesz ?Wpisujesz tylko numer ryby, a w przypadku uklei nic nie wpisujesz, bo jest pod "inne"po skończonym wędkowaniu, ryby wypuszczasz lub wpisujesz ich wagę, gdy zabierasz.
A widzisz. Mnie powiedziano, że należy wpisać ilość ryb zabranych. Wagę mogę wpisać w domu, a ryby przeznaczone do zabrania wpisuję nad wodą. I np Okonia złowię 26 sztuk, to muszę wpisać, że jest tego 26 sztuk. Jesteśmy z jednego okręgu, a dwie różne wersje wypełniania rejestru nam przedstawiono ?
Otwórz zezwolenie na stronie 31, tam jest wzór wypełniania rejestru.Kreseczki stawiasz, przy rybach, które są limitowane, a w siatce nie możesz mieć więcej jak limit,musisz je wpisywać bezpośrednio po włożeniu do siatki (to jest ważne w naszym Okręgu)Na stronie 29 w punkcie "c" masz napisane, że ryby takie jak okoń, lesz, ukleja itp. możesz ważyć w domu.To nie jest tak, że każdy będzie robił jak mu powiedzą, w rejestrze jest też instrukcja ..... w każdym rejestrze.
Roxola
A co do wypowiedzi Jurka.., to jeżeli ja, jako wędkarz, wezmę ryb 5kg do siatki... stracą łuski i śluz, później je wypuszczę(padną góra dwie, trzy rybki) to uczynię większą stratę dla gospodarki PZW , niż jeżeli je zabiorę do domu i uśmiercę ? Również płacę składki na zagospodarowanie wód, a czy ryby zabiorę czy też nie, to już mój interes.Wypuszczanie ryb jest nieetyczne ?
--------------------------------------------------------------------------------------------
Wypuszczanie ryb Olu jest etyczne , lecz na pewno nie z siatki wędkarskiej po nawet 2-u godzinnym wędkowaniu , te ryby są w siatce ocierane ze śluzu , łusek , szybko tracą kondycję , również są niedotlenione , bo w siatce nie mogą swobodnie przepuszczać wody przez skrzela ( wskutek ciasnoty )----------- Więc proszę nie mów , że jest to etyczne , bo dużo jest tu młodych wędkarzy i niech się uczą prawdziwej etyki . Inaczej jest podczas zawodów wędkarskich .
Olu , oczywiście również płacisz składki na zagospodarowanie wód , a czy ryby zabierzesz , czy je wypuścisz , to oczywiście Twoja sprawa , ale nie tylko ja uważam , że etycznym jest zwrócenie wolności rybce zaraz po złowieniu lub zrobieniu zdjęcia jej , niż trzymać ją w siatce i pod koniec wędkowania wypuścić na wpół żywe . Jeżeli złowimy rybę i postanowimy , że ją zabieramy , to wkładamy ją do siatki wędkarskiej ( nie dotyczy spiningu i spod lodu ) , również zabronione jest podmienianie ryb . Np. Złowiliśmy już 3 wymiarowe karpie i złowimy następnego , lecz o wiele większego od tych 3 , to nie możemy podmienić na mniejszego , tylko delikatnie wypuścić i można jeszcze zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie .
W moim rejestrze mam tylko podać liczbę i wagę rybzabranych z łowiska,zważonych w domu.Co innegoz rybami łososiowatymi-podaje wymiar i sztuki.okręg płock-włocławek.
no dobra ale jak wpisujemy date potem nr lowiska mamy najmniejsza kratke na gatunek ryby . i chcesz zabrac do domu kilka plotek na kolacjie . to co ploc wpisujesz 17 17 17 17 17 17 17 ??? gdzie to zmiescic ? cala strone w dol . po paru wypadach trzeba nowey rejestr wyrobic . ryby zlowione trzymane w siatce nie powinny byc wpisywane tylko na koniec polowu . a ilosc ryb w siatce to np leszcza to juz indywidualna etyka wedkarza . takie moje zdanie
Po to wymyślono sadzyki z drobnymi oczkami by rybom nie robić krzywdy , a jak czytam że się ociera i traci luski to mnie boki bolą ze śmiechu .Przecież przez sieci rybackie ta ryba co przebija się przez sieć też się ociera , a w czasie tarla to nawet i się chce ocierać ,i galęzie świerkowe specjalnie są wkladane w tarliska .Popieram tych co i po wędkowaniu wypuszczają rybki ,a dowodem na to ze chcą żyć jest fakt że jakoś po wypuszczeniu szybko dają dyla .A te co zdychają to zazwyczaj z tego powodu że glęboko przynetę polknely i nieumniejetnie są odpinane.
Kolego Sławku , sadzyki są do rybek małych , tych co będziemy łowić na żywca , a ryby żywe należy przetrzymywać w siatkach miękkich . Np. Wisła , Odra lub inne rzeki i nie tylko , tam są fale od łódek , skuterów wodnych , nawet silniejszego wiatru ---- więc nawet ta miękka siatka wędkarska porusza się razem z rybami , więc niech Cię od tego boki nie bolą .
P.S. Wiadomym jest , że rybacy jeżeli mają licencję , to ryby zawsze zabierają , oni z tego żyją .
no dobra ale jak wpisujemy date potem nr lowiska mamy najmniejsza kratke na gatunek ryby . i chcesz zabrac do domu kilka plotek na kolacjie . to co ploc wpisujesz 17 17 17 17 17 17 17 ??? gdzie to zmiescic ? cala strone w dol . po paru wypadach trzeba nowey rejestr wyrobic . ryby zlowione trzymane w siatce nie powinny byc wpisywane tylko na koniec polowu . a ilosc ryb w siatce to np leszcza to juz indywidualna etyka wedkarza . takie moje zdanie
Jak nie kreseczki przy każdej płoci, to znowu cyferki... Czy płoć jest w Twoim Okręgu rybą limitowaną ?Dlaczego, tak trudno jest przeczytać instrukcję wypełniania rejestru ?Jeżeli chcesz zabrać płoć na kolację lub kilka nawet sztuk, to wpisujesz tylko raz numer 17i wpisujesz ile sztuk np. 3 i wagę wpisujesz w domu.
A ja mam pytanie do koleżanki Roxoli bo widać, że dziewczyna obeznana :)
Ja mam w rejestrze takie rubryki:
Data połowu, numer łowiska, gatunek ryb, sztuki, łączna waga w kg, długość w cm
Wszystko jest dla mnie jasne, poza jednym... Co mam wpisywać w ostatniej rubryce "długość w cm"... jeśli np. złowię powiedzmy 20 sztuk... jak rubryka taka wąska jest, że maks... pisząc maczkiem... można zmieścić 8 wymiarów.
Oczywiście mówię o różnych rybach, które mają różne wielkości.
Ja w takim wypadku zostawiam tą rubrykę pustą... ale czy nikt się o to nie przyczepi?
Pozdrawiam :)
Z tymi rejestrami jest tak, że w każdym niemal okręgu są inne lub nie ma wcale, a nawet inaczej się je prowadzi.W moim rejestrze również jest rubryka z centymetrami, ale tam wpisuję wymiar ryby takiej jak np. szczupak, karp itp.Jeżeli napiszesz mi jak masz w instrukcji wypełniania napisane to wytłumaczę.Prawdopodobnie jest tak jak w moim. Ryb takich jak płoć, karaś i inne nie mierzymy, tylko ważymy.
Dziekuje Roxola :) Wieczorem jak bede w domu sprawdze i dam znac. Ale prawdopodobnie masz racje. Nawet mi do glowy nie przyszlo ze tak moze byc. Tak to jest jak sie nie czyta dokladnie instrukcji :-) Pozdrawiam
Kolego Jurek jak by mi ktoś po lowisku skuterem wodnym śmigal to chyba bym się za nim w plaw puścil Oczywiście jedni zrobią to niechcąco i przeproszą a inni specjalnie , ale to już inna historia .
Już sprawdziłem, miałaś rację Roxola z tym rejestrem... rzeczywiście tylko wybrane gatunki się mierzy.
Mam jeszcze jedno pytanie, co do tych kresek oznaczających liczbę ryb.
U mnie w rejestrze jest napisane tak:
Liczbę złowionych ryb oznaczmy pionową kreską
Nie ma ani słowa, że to dotyczy tylko określonych gatunków ryb :(
Dokładna treść instrukcji:
Po zakończeniu wędkowania, ryby przeznaczone do zabrania, wędkarz ma obowiązek wpisać do rejestru wg poniższego wzoru, zgodnie z przedstawionym wykazem numerycznym gatunków ryb:
<gatunki ryb>
Liczbę złowionych ryb oznaczamy pionową kreską.
Rubrykę "długość" ryby w cm wypełniamy tylko dla następujących gatunków ryb:
boleń, brzana, głowacica, karp, lipień, łosoś, pstrąg potokowy, sandacz, sum, szczupak, troć i węgorz.
Rubrykę "waga" (łączna waga dla danego gatunku z dokładnością do 0,1 kg), możemy uzupełnić po zważeniu w domu.
W przypadku wypełnienia całego rejestru.... itd itd
I co w związku z tym? Jeśli złowię np. 20 płoci to mam kreślić 20 kreseczek? Trochę to bez sensu. A już zupełnie bez sensu jest w przypadku złowienia po parę sztuk ryb z różnych gatunków... np. 8 płoci, 6 leszczy, 3 karasie... i co wtedy... wstawiam 17 kreseczek... to skąd w PZW będą wiedzieć ile ryb jakiego gatunku było?
Chyba ten rejestr wypełniamy po to, żeby wiedzieli jak zarybiać, gdzie, jaką ryba i w jakiej ilości?
Ja w tej rubryce piszę ilość cyframi arabskimi... ale czy nikt się o to do mnie nie przyczepi?
I co jeśli wcześniej wpisywałem długość ryb w cm, wszystkich ryb... przy kontroli mogą się o to przyczepić? Wymazać to korektorem czy zostawić jak jest?
A co do wpisywania ryb przeznaczonych do zabrania w rejestrze... to ja w ciągu tego sezonu złowiłem już ok 150 ryb (nie licząc niewymiarowych ma się rozumieć i drobnicy)... wszystkie wpisane w rejestrze... a zabrałem jakieś 5 - 7 sztuk.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :)
Masz bardzo podobny rejestr do mojego.Jeżeli złowisz np. szczupaka to wpisujesz pionową kreskę i w kolejnej rubryce jego wymiar, oczywiście wcześniej jego symbol, czyli 09Jeżeli złowisz drugiego szczupaka to stawiasz kolejną pionową kreskę i znowu w kolejnej rubryce jego wymiar. A teraz bardzo ważne... jeżeli złowisz rybę innego gatunku np. karpia, to musisz wpisać znowu datę, numer łowiska i symbol ryby ( w tym przypadku 01 )Ale robisz to poniżej. Nawet jeżeli dotyczy tego samego dnia wędkowania, jak też łowiska.Nie przejmuj się stawianiem kresek w przypadku łowienia płoci i ryb bez limitu ilościowego. To ich nie dotyczy.Powinieneś wówczas policzyć ryby np. 10 i taką ilość wpisać do rubryki. Właściwie powinieneś to na łowisku zrobić, przed wyjazdem do domu.Wagę (nawet przybliżoną) wpisujesz już w domu. Przed kolejnym wędkowaniem powinna być waga wpisana.Pozdrawiam również i mam nadzieję, że już wszystko jasne :)Z tymi instrukcjami, to jest tak jak z regulaminami.., niewielu czyta :)
Sorki za post pod postem, ale zapomniałam się do tego odnieść:
" I co jeśli wcześniej wpisywałem długość ryb w cm, wszystkich ryb... przy kontroli mogą się o to przyczepić? Wymazać to korektorem czy zostawić jak jest?"
Myślę, że nikt nie będzie z tego powodu robił problemu... trudno. Prowadź rejestr teraz tak jak należy i wszystko powinno być dobrze :)
Dzięki WIELKIE Roxola :)
Tak rozumiem, dlaczego ryby limitowane wpisuję w odrębnych rubrykach.
Teraz już wszystko jasne :)
Dziękuję za pomoc, teraz już będę wzorowo wypełniał rejestr :)
Tak, już wszystko jasne :)
Pozdrawiam
To nie jest problem, problemem jest wędkarz, który 5kg ryb zabierze i odda sąsiadowi lub wyrzuci do śmietnika,bo szkoda wypuścić. W związku z tym, że Kolega jest nowy na forum to jeszcze przyjdzie czas na zapoznanie się ze zwyczajami innych wędkarzy. Zabierający wszystkie złowione ryby, również ma do tego prawo.
W tym co piszesz nie ma logiki.
Po co przetrzymywać ileś tam godzin ryby w siatce,męczyć je by potem
je wypuszczać?
Rozsądny wędkarz przed łowieniem planuje czy będzie zabierał rybki czy będzie wupuszczał
ale od razu po złowieniu.
Ja np.niedługo jade nad jezioro Białe i Glinki (500km. kuchni) i wiem ,że rybki będe wypuszczał...
pozdrawiam
To jedź i wypuszczaj, ja też wypuszczam, ale nie jest to powód, aby się czepiać innych, że tego nie robią.Ma prawo brać ryby do siatki, a później się rozmyślić co do ich zabrania.Czy lepiej jak da je sąsiadowi, niż wypuści ? Bo przecież łusek kilka stracą...
Też jak byłam mała, to myślałam, że wszyscy są tacy sami.Teraz wiem, ze świata i wszystkich ludzi nie zmienię, dlatego staram się ich zrozumieć.Wędkarstwo samo w sobie zdaje się być nieetyczne, bo mogę Ci zadać pytanie, dlaczego ryby kłujeszhaczykiem jeżeli nie zamierzasz ich zjeść ?
Normalnie to się robi śmieszne , niedługo ktoś powie że ryby należy dotykać w rękawiczkach. Śmiech na sali trzymanie ryby w siatce jest nie etyczne. Może powinno się z każdą jechać do weterynarza żeby ją zbadał przed wypuszczeniem
Kolego przeczytaj sobie dokładnie , nieetyczne jest trzymanie ryb w siatce wędkarskiej przez kilka godzin , a potem ich uwolnienie .
Jeżeli decydujemy się rybkę zabrać do domu , to do siatki , jeżeli wypuszczamy , to zrobić fotkę i delikatnie uwolnić , przecież to takie normalne i logiczne .
Kolego przeczytaj sobie dokładnie , nieetyczne jest trzymanie ryb w siatce wędkarskiej przez kilka godzin , a potem ich uwolnienie .
Jeżeli decydujemy się rybkę zabrać do domu , to do siatki , jeżeli wypuszczamy , to zrobić fotkę i delikatnie uwolnić , przecież to takie normalne i logiczne .
To w takim razie każdy zawodnik biorący udział w zawodach wędkarskich jest sadystą i łobuzem bo męczy ryby dla samego męczenia i kilka godzin przetrzymuje je w siatce. Natomiast sprawa dotyczy innego aspektu, a mianowicie takiego, że tylko ryby objęte wymiarami i limitami należy wpisywać za pomocą kresek i podawać wymiary. U nas wpisuje sie tylko numer gatunku, a ilość uzupełnić można po wędkowaniu. Ale to dotyczy tylko ryb które nie mają wymiaru ochronnego. Natomiast jeśli chodzi o masę ryb szanowny panie, to można rubrykę uzupełnić w domu. Ale jest jedno ale. Kto mi zabroni na przykład trzymać w siatce ( przykładowo ) trzy regulaminowe karpie podając w rejestrze połowu ich wymiary, a na koniec wędkowania w przypływie uczuć je wypuścić?! Kto mi zabroni? Ale nie mając obowiązku wpisywać ich masy ( wagi) nie zrobię tego w domu bo je wypuszczę z siatki do łowiska. W rubryce "uwagi" wpiszę "UWONIONE". W O.Katowice obowiązuje limit roczny kilku gatunków, który jest łączony. Pytam więc kolego, czy ryba taka, która została uwolniona podlega takiemu limitowi? Powodzenia w wypisywaniu śmiesznych wyjaśnień.
Kolego #boloo , przeczytaj wszystkie posty w tym wątku , a wtedy będziesz wiedział , że zawody wędkarskie mają inne zasady , tak wynika z przepisów .
Koleżanka Ola wszystko dokładnie napisała o wypełnianiu rejestrów . Niemal w każdym Okręgu są inne zasady wypełniania , a w kilku Okręgach nie ma rejestrów połowu ryb ( np.Skierniewice ).
Jeżeli złowiłeś 3 karpie i trzymałeś je w siatce wędkarskiej przez kilka godzin i wpisałeś do rejestru , to powinieneś je zabrać , chyba normalnym jest , że wędkarz po złowieniu ryby decyduje , czy ją zabrać do domu , czy uwolnić . Nikt Ci głowy nie urwie , że wypuściłeś te 3 karpie pod koniec wędkowania po wpisaniu do rejestru , ale pomyśl , czy zrobiłbyś etycznie ?
Karp , to rybka nie mała i nawet w dużej siatce wędkarskiej te 3 sztuki by się męczyły , ocierały o siebie i o siatkę , były niedotlenione ..... no i karp zazwyczaj prawie zawsze zaczepia się o siatkę swą płetwą grzbietową ( łowię dużo karpi , wiec coś o tym wiem ) .
Ja do koleżanki Oli nic nie mam. To porządna kobita i etyczna wędkarka. Jednak jak sam kolego Jurku piszesz, wygląda na to, że pomimo istniejących przepisów różnie się interpretuje etykę. Dla ciebie jest jakaś różnica, a dla mnie nie ma żadnej. Ja uważam, że trzymanie ryb w siatce nie ma nic wspólnego z etyką. Ja trzymam 3 karpie kilka godzin w siatce i je wypuszczam, a podczas zawodów nieraz trzyma się w siatce kilkanaście kilogramów drobnicy. Jak pisałeś, te ryby są w stresie, ocierają się o siebie, o siatkę, tracą śluz, łuski, są niedotlenione, ale w przypadku zawodnika ty i inni uważacie, że to jest w porządku, zaś w przypadku kogoś takiego jak ja określacie trzymanie ryb w siatce jako sadyzm. Dla mnie nie ma tu żadnej różnicy. Przepraszam, jedna różnica jest, bo ja w siatce trzymam ryby tylko jeśli mają w tej siatce dość miejsca by przetrwać w niezłej kondycji, zaś zawodnikowi to wisi i będzie ładował do siaty tyle, ile w ciągu określonego czasu uwiesi się na haczyku. Moje pytanie nie dotyczyło tego problemu, bo o tym nawet nie mam zamiaru dyskutować. Ja pytałem, czy ryba przetrzymywana w siatce a określana regulaminem jako ryba chroniona wymiarem ochronnym, a wypuszczona z adnotacją iż ja uwolniono liczy się do limitu rocznego takiego, jaki obowiązuje np. w Okręgu Katowice?! O etyce ze mną nawet nie dyskutuj, bo nasze poglądy są w tej dziedzinie jak widzę skrajnie różne. Ja zadałem konkretne pytanie. Dla mnie każda wypuszczona ryba nie powinna się liczyć do limitu, a sprawa udowodnienia czy została uwolniona to już nie mój problem. Ja mam rubrykę "uwagi" i tam wpisuję, że ryby W DOBREJ KONDYCJI WRÓCIŁY DO WODY :) Ale jednocześnie nie są to ryby zabrane do domu, więc nie liczą się do limitu tak? Jeśli się mylę to właśnie jako strażnik społeczny wyjaśnij mi dlaczego. A posty czytałem i wiem o co biega w tym wyścigu.
adlermoderator
Serwus.
Jeśli ich nie bierzesz , to je od razu wypuszczasz i nie dajesz do siaty . Te w siacie do zabrania spisujesz po złowieniu . Dokładnie przeczytaj rejestr , tam jest napisane dokładnie co i jak . Jest to obowiązkowa lektura jak regulamin RAPR .
Ja więcej nie komentuję , bo nie warto z #boloo , panie GHOSTMIR , a właściwie Wojciech Konopka , tylko znów z kolejnym nickiem
Nie ma takiego prawa które zakazuje wypuszczenia ryb które miały być zabrane z łowiska i zostały zapisane w rejestrze połowów panie Jurku. Rubrykę zawierającą masę ryb w kilogramach można wypełnić dopiero w domu po ich dokładnym zważeniu. Nie można jednak wpisać masy ryb po dokonaniu ważenia, skoro z rozmaitych powodów, mniej lub bardziej racjonalnych wędkarz zdecydował się je jednak wypuścić. Nie ma przepisu który tego zabrania. Jednak skoro teoretycznie ryby były wpisane w rejestrze ale zostały wypuszczone, to nie zostały zabrane z łowiska, a co za tym idzie nie powinny podlegać łączeniu w limicie rocznym (O.Katowice). Widzę, że dla ciebie szanowny kolego ważne jest tylko jedno, a mianowicie zabłysnąć swą znajomością prawa i zasugerować komuś takiemu jak ja jego kompletną nieznajomość, co nie zawsze jest prawdą. Czy sądzisz, że jeśli zadaję pytanie jak powyżej to jest to świadectwem mojej nieznajomości przepisów? Ja ci życzę kolego strażniku, byś na łowiskach spotykał tylko wędkarzy którzy znają przepisy choć w połowie tak jak ja. Ale to twój problem, że nie potrafisz się zastanowić nad przypadkami kiedy ktoś używając logicznych argumentów wykazuje, że nasze prawo i przepisy w wielu przypadkach jest (są) kulawe, głupie, nieżyciowe i beznadziejnie zredagowane.
Nie maskuj się Wojciechu , przecież z góry wiadomo o co Ci chodzi .
Sam do siebie gada! No to już nic od ciebie nie potrzebuję chory człowieku. Bo mniemam, że masz poważny problem zdrowotny dzięki temu kogo wspominasz tak namiętnie. Kiedy zaczynasz tracić grunt pod nogami, wtedy zaczynasz się miotać i usiłujesz gonić jakieś duchy. To zaczyna być niebezpieczne. Radzę ci, skorzystaj z pomocy jakiegoś szamana. Oni potrafią wyganiać z umysłu demony. Offtopujesz chłopie. Zdajesz sobie z tego sprawę? Czy tu kogoś interesują twoje personalne wycieczki panie społeczniku?
Po co to wpisywać przecież dopiero na koniec wędkowania a jak straży nie mam to wziąć albo wypuścić a nie bawić się w pełnienia.:)