Chciałbym uczciwie odpowiedzieć na Twoje pytanie lecz chyba tak do końca to się nie da .
Otóż spędziłem w zeszłym sezonie tj.koniec sierpnia i początek września równo tydzień w tamtych okolicach (pływałem tylko po Hołnach),jednak bez większych rezultatów .Dwa dni zajęło mi badanie dna i szukanie podwodnych górek, które w końcu namierzyłem ale dłubałem na nich jedynie okonie . Od czasu do czasu wyszedł szczupak , którego podobno jest dużo jednak moje nie były zbyt okazałe .
Gospodarz u którego mieszkałem twierdzi że są i to nie małe , no i trzeba mu chyba wierzyć bo w domu wiszą piękne trofea w postaci zasuszonych głów .
Jeśli chodzi o sandacza to również podobno jest i nawet próbowałem się na niego zasadzić jednak warunki i moje możliwości sprzętowe nie pozwoliły mi się do niego zbliżyć. Stoi podobno na głębokości 16-20m w nielicznych zresztą dołach od strony głównej szosy w kierunku granicy.
Ps.
Jeśli już uda Ci się je namierzyć to radziłbym bardzo uważać na silne podmuchy wiatru i nie wypływać zbyt małą łódką (bo pomocy znikąd) .
Czy ktoś jest w stanie opowiedziec mi coś o jeziorze Hołny.Czy można spotkać tam sandacza?
Chciałbym uczciwie odpowiedzieć na Twoje pytanie lecz chyba tak do końca to się nie da . Otóż spędziłem w zeszłym sezonie tj.koniec sierpnia i początek września równo tydzień w tamtych okolicach (pływałem tylko po Hołnach),jednak bez większych rezultatów .Dwa dni zajęło mi badanie dna i szukanie podwodnych górek, które w końcu namierzyłem ale dłubałem na nich jedynie okonie . Od czasu do czasu wyszedł szczupak , którego podobno jest dużo jednak moje nie były zbyt okazałe . Gospodarz u którego mieszkałem twierdzi że są i to nie małe , no i trzeba mu chyba wierzyć bo w domu wiszą piękne trofea w postaci zasuszonych głów . Jeśli chodzi o sandacza to również podobno jest i nawet próbowałem się na niego zasadzić jednak warunki i moje możliwości sprzętowe nie pozwoliły mi się do niego zbliżyć. Stoi podobno na głębokości 16-20m w nielicznych zresztą dołach od strony głównej szosy w kierunku granicy. Ps. Jeśli już uda Ci się je namierzyć to radziłbym bardzo uważać na silne podmuchy wiatru i nie wypływać zbyt małą łódką (bo pomocy znikąd) .