Reklama
  • grzegorzk752009-03-23 18:59:35

    Każdy kto choćby raz wędkował na naszym zbiorniku pewnie psioczył że nie może się usadowić po stronie ośrodków. Mamy do dyspozycji zaledwie kilkaset metrów brzegu po stronie rybaczówki, gdzie w okresie letnim nie można znaleźć miejsca a i dojazd znów zablokowali w ubiegłym roku. Dla czego nie mamy prawa wędkować na drugim brzegu? Z tego co wiem te tereny nie są prywatne a jedynie wydzierżawione. Czy mamy jakieś szanse w dochodzeniu swoich praw? Wszak regulamin gwarantuje nam na swobodny dostęp do wody. Czy PZW nie może nic zrobić? Jak myślicie??

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 22:08:43

    Mam zamiar opisać to łowisko i poruszyć temat dostępu do wody. W myśl prawa każdy ma dostęp dowody. Ale nikt tego nie respektuje. W nie których ośrodkach pobierają bezprawnie opłaty za dostęp do wody. Czy ktoś może w tej sprawie pomóż na pewno tak,ale nie jest to PZW. Bardziej władze miasta,ale myślę że mają to w du....iu,ajk mówią w Będziniu.

  • robogaz 2009-03-24 09:21:18

    Witam wszystkich! Myśle żeregulamin nam gwarantuje ale nie PZW wolą dbac o swoje stawy i imprezy ale nie o nas.Pozdrawiam.

  • grzegorzk75 2009-03-24 16:19:56

    Robogaz - niestety muszę się z tobą zgodzić. Tak to właśnie wygląda... jakby PZW miało wszystko w du... grunt żebyś płacił składki!!! Pozdro!

  • Reklama
  • robogaz 2009-04-03 10:25:47

    Grzegorzk a jakby zrobic jakieś zebranie zainteresowanych i zebrać podpisy za odwołaniem całej ekipy bo i tak nic nie robią ,karty można opłacić w niezależnym,zawody są wszędzie co ty na to?.

  • grzegorzk75 2009-04-03 22:59:24

    Ja to widzę tak Dariuszu: spotkać się można, podpisy też można zebrać, postaramy się odwołać cały zarząd koła... i tu pojawia się ale...
    - Jak zebrać zainteresowanych?
    - Ilu członków naszego koła dotrze na spotkanie?
    - Ilu z nich odważy się to podpisać?
    - Kogo wrzucić na stanowiska za starą ekipę?
    - Jaką mamy gwarancję, że po zmianie będzie lepiej?
    ... no a na koniec taka sprawa - widzisz ilu zainteresowanych wędkarzy się wypowiedziało na ten temat!
    Nawet nikt z "ekipy" nie zajął żadnego stanowiska!
    - ŻENADA -

  • djsebadg 2009-04-03 23:22:55

    Panowie ;) zgadzam się z wami. 2 laa temu chciałem tam isc na ryby bo widziałem spławiajace sie duze sztuki karpi. mamy prawo tam wędkowac ale osoby które wydzierzawiły teren nie pozwalaja na wedkowanie a zarazem wyzywaja na nas. ja usłyszałem taki tekst " nie bedziesz siedział na mim terenie, masz tamten brzeg wiedz spier...alaj" tak wiec widzicie prawo na papierze jest a w praktyce go niema. Ja bym Podpisał sie pod tym bez problemów zeby zrobic pożadek z tym P.s Przepraszam za błedy ortograficzne. pisałem szybko i w dodatku jestem dyslektykiem :( Pozdrawiam braci Wędkarzy :)

  • djsebadg 2009-04-03 23:25:17

    aaa i chciałem dodac że podpisy mozna zebrac Wedkarzy łowiących na " pogoriach" lub tylko na pogori 1 :) co Myslicie?

  • Reklama
  • robogaz 2009-04-04 09:31:32

    To może zrobić jakiś postulat do PZW i niech się wypowiedzą na piśmie co ewentualnie mają do zaoferowania.Mnie osobiście doszły słuchy że na całym brzegu od hutnika chcą zrobić martwy ciąg czyli strefe ochronną i mają z głowy.

  • grzegorzk75 2009-04-04 10:12:19

    Pewnie niczego nie mają do zaoferowania ani do powiedzenia. Ja nic nie słyszałem o strefie ochronnej ale to może być najgłupsza rzecz jaką zrobią, wędkarze się z pogorii wyniosą gdzie indziej, kontrole przestaną chodzić a kłusole szybciutko wybiją wszystko co żyje w tej wodzie.Dziś i jutro na I są zawody spławikowe.Jutro uderzamy na rybki z kuzynem to może się uda zasięgnąć języka.Ja czekam niecierpliwie na artykuł LONGINA o pogorii I - kto wie może podsunie jakiś pomysł?

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-04 16:26:51

    Polecam cykl artykułów w Wędkarskim Świecie , rubryka pt."Porady prawne". Np. w numerze 2/2009 znajdziesz szczegółowy opis dotyczący dojazdu,dostępu do wody. Sam znam temat dobrze, ponieważ założyłem sprawę sądową (wygrałem ją)właścicielowi działki, który aktywnie utrudnił mi przejście wzdłuż lini brzegowej. W przypadkach takich jaki opisał kol. grzegorzyk nakłaniałbym jedynie do wezwania patrolu policji i w konsekwencji założenia sprawy sądowej.Jeśli macie pytania dotyczące w/w tematu- piszcie. Dodam jeszcze, że swobodny dostęp do wody przysługuje każdemu w odległości 1,5m od lini brzegowej a linię brzegową określa linia stałego porostu traw, nie poziom wody w akwenie.

  • grzegorzk75 2009-04-04 18:21:59

    Kolega MAXUM fajnie tu odpowiedział jednak w przypadku Pogorii I jest tak, że znamy aspekty prawne, ale gorzej jest z egzekwowaniem naszych praw. Policja jest teoretycznie bezradna bo chodzi o wstęp na teren ośrodków, które teoretycznie są prywatną własnością. Tutaj przepisy się wzajemnie wykluczają więc jest problem w kwestii "kto ma rację"- wydaje się że obie strony sporu w świetle prawa "mają rację". Ale dzięki za radę. Pozdro.

  • Reklama


Reklama
Reklama