Reklama
  • gorgan2009-08-22 13:30:06

    witam wszystkich i proszę o pomoc.Byłem dziś na rybkach (na Sanie) i złowiłem brzane 1,5kg 54cm.A pytanie dotyczy tego czy brzana jeszcze sie trze czy juz moge spokojnie ten okazik skonsumować. Tyle się oczytałem o zatrutych brzanach podczas tarła tzn, że ikra i mięso brzuszne może zaszkodzić. Mimo młodego wieku mam 49 lat bawię się w wędkarstwo dopiero od roku.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 20:05:19

    W przyrodzie nic nie jest napewno. Bywają ryby które się nie wytarly i mają ikrę lub mlecz.Tarło brzany według jednych trwa od maja do czerwca, według innych od maja do sierpnia. Wszystko zależy od temperatury wody. Wobec powyższego trudno powiedzieć coś napewno. Ale wg mnie brzana na Dunajcu jest wytarta, to być może na Sanie rownież. Mam informację, ze brzany w górnym odcinku Sanu są wytarte. Ale jeśli chodzi o warości smakowe mięsa brzany to myślę, że się rozczarujesz. Suche ościste i nie dobre. Lepiej wypuścić niech rośnie i robi małe brzany, a pewnego razu jak podrośnie to wyzwoli dużą dawkę adrenaliny. Wiem coś o tym bo sam złowiłem kilka a może i kikadziesiąt brzan. Jedna dawno temu połamała mi klejonkę bambusową zanim zerwała żyłkę. Bardzo silna i waleczna ryba. Zasługuje na zwrócenie wolności.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-22 20:07:58

    Zapomniałem napisać, że mięso z płatów brzusznych samic w okresie tarła może być trujące. Nie śmiertelnie, ale może spowodować bóle brzucha i dużą nie strawność. A dalej jak wyżej.

  • kozinho1978 2009-08-22 22:17:30

    Podisuję się pod zdaniem Kolegi Longina, jak dla mnie piękne ryby wymagają pięknego życia z poszanowaniem a nie zżerania... a najlepsze wbrew pozorom to te których populacja za szybko nam nie zginie: płoć na pierwszym miejscu, leszczyk w rozsądnych wymiarach, okonek... Byleby dobrze usmażyć i wybrednisie się przekonują. Dla przekonania dodam że moja żonka nigdy nie jadła ryb, nikt nie łowił więc tylko miała okazję z dorszem ze sklepu rybnego, teraz zajada się pospolitymi gatunkami naszych słodkowodnych ryb i NIE NARZEKA NA OŚCI!! Jak babe idzie przekonać to i my wędkujący się przekonajmy: dajmy spokój brzanom, kleniom, boleniom i innym niesmacznym a jakże pięknym. Pozdrawiam porządnych wędkarzy

  • Reklama
  • gorgan 2009-08-22 23:53:19

    wielkie dzieki za wyczerpującą odpowiedz. a co do konsumowania rybek to ja osobiscie nie jestem smakoszem ryb ale moja leprza polowa je uwielbia i pewnie tylko dla tego czasem cos dla niej przynosze do domu a brzany jeszcze nigdy nie jadla

  • JOPEK1971 2009-08-23 01:14:24

    Brzana to żaden specjał,lepiej żonkę uraczyć czym innym :)

  • łysy wąż 2009-08-23 10:26:58

    Popieram zdania kolegów. Brzana nie jest jadalna.... Zdecydowanie bardziej żona ucieszy się z okonia, sandacza czy nawet leszczyka. Brzany, bolenie, klenie i jazie są trujące !!! :-)))) pozdr.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 10:57:21

    taaa. Tak jak jazgarze..... legenda! Niemcy uważaja jazgarza za rarytas, a osobiście jadłem zupę z nich zrobioną, która była palce lizać. Tak samo jak mit o trującym miesie brzan..... Owszem, samica w okresie tarła jest nabuzowana pewnymi związkami, które czynia jej mięso niesmacznym, ale jeszcze nie spotkałem nikogo kto by sie nimi zatruł. To samo dotyczy kleni, bolków i innych ryb. Jest różnica pomiędzy właściwościami trującymi, a niesmacznym mięsem i radzę Kolegom w ten sposób o tych sprawach mysleć. Natomiast brzana jesienna, jest rybą całkiem smaczną, pod warunkiem, że jest złowiona w czystej rzece. Nie ma w Polsce ryb trujących.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 11:28:36

    GHOSTMIR- Jak to nie ! A właśnie że wszystkie ryby są trujące ! Jedne nie co mniej inne bardziej , najlepiej ich nie jeść !
    Z wyjątkiem tych kupowanych w sklepach które są specjalnie do spożycia odtruwane (np. mrożenie dlatego ich cena jest taka wysoka )

    Znałem grzybiarza , dziadka sąsiada na pytanie innego „zbieracza” czy ten grzyb jest jadalny odpierał – Ależ skąd panie ! Co pan rodzinę chcesz otruć ! -Pokaż pan szybko jest tego więcej ? Po czym przebierał kolesiowi zbiór wzdychając przy tym z przerażenia i wyrzucał śmiercionośne pół wiaderka . Po okazanych przez wystraszonego wyrazach wdzięczności i rozstaniu wracał na miejsce i pakował łup do swojego kosza :)))

  • jurek 2009-08-23 11:44:59

    Brzana to typowo ryba sportowa ...walecznością przewyższa karpia rzecznego ( bo te świniaczki z jezior glinianek ...to farsa ) , również popieram Kamila ...łysy wąż...... , że nie jest jadalna , ale ludzie potrafią przyzwyczaić się do trucizn-----, niektórzy by zjedli nawet gówno spod siebie ........... a jeżeli mowa o truciu ....to my ludzie najbardziej zatruwamy środowisko.............. i mamy pretensje do całego świata..........pozdrawiam kumatych .

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 12:33:58

    Jureczku, sportowa, owszem. Tylko nie szukajmy trycizny w rybach. Trucizna nas otacza. Jemy kiełbasę która jest trucizną, chleb też jest trucizną, bo wypiekaja go w ciągu kilku godzin stosując ulepszacze i przyspieszacze, konserwy które pochłaniam na wędkarskich wypadach to tez trucizna, grzyby trucizna, papierosy i wóda oraz piwo, to tez trucizna. Nie ma dziś niczego, co nie jest trucizną! Nie te czasy! Kiedyś rolnik nawoził pole obornikiem z własnego gnojownika. Źródłem tego gnoju były zwierzęta które były wypasane na niezatrutych łąkach, karmione paszą pochodzącą z niezatrutych pól. Małe , lokalne gospodarstwa, zuzywały swój nawóz i swoje płody rolne i wszystko sie kręciło, a przyroda z łatwością rozkładała ekologiczne nawozy. Przemysł nie był tak rozwinięty, fabryczki były małe i nieliczne i nie było problemu. Właśnie spędziłem nad Odrą kilka dni i nocy..... musiałem sie ewakuować z łowiska, kiedy rolnicza firma z Bieńkowic koło Raciborza, srzuciła gnojowicę prosto do rzeczki Cyny, a dalej do Odry. Smród nas przegonił z łowiska! Mam zdjęcia i właśnie kombinuje, by to posłać do "Kontakt TVN24".

    RYBY SA TRUJĄCE TAK SAMO JAK WSZYSTKO CO JEMY. Chyba, ze tak jak pisał Gangaleon, kupimy sobie ryby w sklepach - tam są odtrute :-)) Szczególnie nietrująca jest panga, która zyje w chińskich kloakach.

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 14:23:48

    Miruś nie mogę się zgodzić z tym, że piwo jest trujące. W zadnym wypadku piwo nie może być trujące. Z gorzałką to tak do końca nie wiem. Czasami wydaje mi się, że jest trująca. Szczególnie na drugi dzień! Wszystko inne tak, ale piwo nie może być !!!!!!!!!!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 16:00:53

    No bo sie zagalopowałem Longinie. Masz rację. Piwo nie jest trujące. Choć na drugi dzień, nieraz wygląda na to, że też jest trochu szkodliwe. :-)
    Ja piwo kocham. Ja piwo uwielbiam. Gdy jest piwo, jest dobrze. Co racja to racja.

  • łysy wąż 2009-08-23 17:21:05

    kolego GHOSTMIRZE - wyluzuj poślady choć trochę :-) Nie wyczułeś ironii w mojej wypowiedzi? Może nie mam tyle doświadczenia co starsi koledzy, ale nie jestem też gamoniem, który sądzi że mamy trujące ryby w naszych wodach... Pozdrawiam i więcej luzu ;-)

  • Forum wedkuje.pl 2009-08-23 17:38:52

    łysy wężu, wiesz ze nie mam do Ciebie zadnych animozji.

  • łysy wąż 2009-08-23 18:36:26

    wiem wiem GHOSTMIRZE, ja do Ciebie również. Zbieram [ pi ]la nad Wisełkę. Kilka dni temu znalazłem piękny 5-o metrowy dół tuż przy brzegu ( opaska, dwa metry głębokości i nagle głębina ), więc pojadę na godzinkę - może ukłuję jakiego sandaczyka. Miłego wieczoru dla wszystkich :-)

  • gorgan 2009-08-23 20:31:16

    dzieki Ghostmir,pierwsza konkretna odpowiedz.Nie jestem absolutnie za tym żeby każdą rybkę zabierać z łowiska zwłaszcza nie wymiarową, ale uważam że chyba warto każdą choć raz spróbować. Wtedy będe mógł osobiście stwierdzić czy jest smaczna czy nie. Zresztą o gustach się nie dyskutuje. pozdrawiam

  • Reklama


Reklama
Reklama