Witam Wędkarzy! Czy ktos wie czemu słuzy wywożenia worka kukurydzy lub innych zanęt w jedno kakretne miejsce i wiązanie butelki pet z kamieniem jako wyznacznik .Osobiście uważam że nie jest to wedkarstwo tylko legalne kłusownictwo.Mysle że związek powinien się głęboko zastanowić nad wprowadzeniem całkowitego zakazu spręzyn. 25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe jak sa teraz. Uważam że kazdy WĘDKARZ powinnien reagować na takie zjawisko dlatego że w nidługim czasie nie będzie co łapać.Pozdrawiam.
Bez przesady. W takim razie powinno się też zabronić używania echosondy bo pokazuje ona gdzie stoją ryby. Poza tym wędkarstwo tym się różni od kłusownictwa że jest ten jeden element - czy ryba weźmie. Bo czasem tony zanęty i najnowszy sprzęt nie pomogą, gdy ryby nie żerują. Pomijając już to że kłusownicy pozyskują ryby w wiadomym celu, wędkarze zaś często je wypuszczają. Pozdrawiam
myślę że jest to złożona sprawa ponieważ ci panowie systematycznie łowią nocą co skutecznie odstrasza kłusoli w tym rejonie łowiska dlatego u nas jest na to ciche przyzwolenie, myślę że jest to zło konieczne.
kosbe1 pamiętaj że to nie my pilnujemy kłusoli, ale kłusole nas! A systematyczne nęcenie wiadrami zanęt pozostawmy tym bezmózgom którzy to robią - nie potrafią inaczej złapać ryby? Nie zdają sobie sprawy, że ryba nie zje takiej ilości "paszy", to leży na dnie i kiśnie co odstrasza ryby zamiast je wabić.
Zanęcanie na tzw kupę z łódki, kajaka i innego pontonu, czyli wywożenie zanęt powinno być zabronione tak jak w okręgu Katowice. To samo jeśli chodzi o zestawy. Rasowy grunciarz wie, że prezyzyjnie podana zanęta może zdiałać cuda. Sypanie ton syfu do wody nie ma sensu i jest szkodliwe. No ale wytłumacz to karpiarzowi, który nie zna innej metody niz wsypać 30 kilo i na sam środek kupy opuścić z łódki zestaw. Jeśli zaś chodzi o zakazanie gruntówki, to uważam że poszedłeś kolego zbyt daleko. Samo gruntowanie nie jest bardziej szkodliwe od spławikowania. Szcególnie ze obserwując spławikowców z trwogą spostrzegam, że sypią do wody niemniejsze ilości zanęt, a bywa, że większe.
Co ma wywożenie zanęty do kłusownictwa to chyba nikt kto ma jakieś pojęcie o wędkarstwie nie wie. A wywożenie 30kg też nie jest kłusownictwem tylko głupotą łowiącego. Żadne prawdziwy karpiarz nie wysypie na raz kilkudziesięciu kg. A to, że ryby potem biorą to nie znaczy że musimy je brać.
Dodałem bodajże "porządny" karpiarz. W każdym gronie znajdę się różni ludzie. Ale tak czy inaczej nie możemy nazywać kłusownikiem kogoś kto z głupoty albo niewiedzy ładuje wór zanęty. Największa porcja żarcia jakie wsypałem to było na zalewie sulejowskim, dwa razy po niecałe wiaderka 5 kg w odstępie dwóch dni. Była to kukurydza i jakieś płatki chyba.
Witam. "Nęcenie" w takich ilościach to przede wszystkim barbarzyństwo. To prawie to samo co wylanie do wody beczkowozu gnojowicy. Powinno być nie tylko zakazane, ale i surowo karane. Postępować tak może tylko człowiek prymitywny bez żadnych wyższych uczuć i umiejętności racjonalnego myślenia.
Pozdro
drogi kolego, to nie wędka gruntowa jest winna - a tak wnioskuję z twojego wpisu "25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe" i te sprężyny :) hehe uśmiałem się. osobiście uważam, że zakaz donęcania kulami zanętowymi itp. byłby całkiem sensowny (sprężyny na jeziora, czy koszyki na rzeki nie szkodzą, bo nie przenoszą tak olbrzymich ilości środków użyźniających wodę), powody dla uproszczenia pominę, ale zarzucanie wędkarstwu gruntowemu winy zanieczyszczenia to czysta herezja, jeśli już to powinieneś winić tyczkowców :) hehe to oni najwięcej nęcą :), widzisz, trudno jest nawet w dużym przybliżeniu donęcać kulami daleko wyrzucony zestaw gruntowy. co do meritum, to ... tak, jestem za nie nęceniem w wielkich ilościach, dopuszczam nęcenie z koszykiem w zestawie gruntowym. prawda jest taka, że jest to niewykonalne w chwili obecnej (wielki interes handlowy), a druga strona medalu jest taka, że aby jeszcze coś złowić przy takiej presji, to albo rzucać spławik do sąsiada, albo nęcić samemu. :) pozdrawiam realistów nie mędzaczy ;)
:) a zabierzcie wy wszystkie karpie :) smacznego :) no, i woda będzie czystsza :) hehe, żartuję, jeśli to łowisko komercyjne to możecie im nawet kojce dla karpiątek w zatoczkach montować ;) pozdro
wszyscy nęcą jedni mniej inni więcej , jak dla mnie to nęcenie powinno być całkowicie zakazane,(łowię tylko na spina ,no i żywiec , czasami tylko przed sezonem spinningowym łowię na grunt i spławik) może wtedy poprawiła by się trochę jakość naszych wód, a już na pewno ryby zaczęły by brać .
nie chce mi się drugi raz pisać więc wklejam swój koment popełniony przed chwila pod innym tematem: Zanęcanie to sztuka. Skutecznie nęcić nie znaczy truć i gnoić wodę. Precyzja podania zanęty jest ważna. Jeśli na taaaaaką rybę, to ważna jest systematyczność i precyzja połączona z przemyśleniem topografii miejsca, głębokości, rodzaju dna, gatunku ryby a nieraz pogody, czyli nasłonecznienia lub opadów. A sypanie ton szitu na kupę to bezmózgowie. Lepsze efekty uzuskuje się przy pomocy 2-3 kilogramów np. kukurydzy w lekkim rozproszeniu niz przy 30 kilogramach na kupie. I tak przez kilka dni. Ryba wtedy chętniej weźmie do pyska hak, bo szuka pozywienia i nie wybrzyda czy to ziarenko, czy tamto. No ale trzeba brać poprawkę na to, że w promieniu kilkuset metrów jest nasypanych w koło po 20 kup zanęty po 30 kilo każda. No i ryba nie chce szukać, bo ma na kupie p pozdro dla kumatych jak to mawia jeden z kolegów.
Boże, wysłuchaj moich modlitw i odbierz Internet takim użytkownikom jak GHOSTMIR czy grzegorzk75 oraz innym tym podobnym. Krew mnie zalewa jak czytam takie brednie w ogólnodostępnych mediach. Ludzie skąd Wy się urwaliście, może przybywacie z innej planety?! Ubaw z Was mam codziennie taki, że głowa puchnie. Ale tak naprawdę nie ma się z czego cieszyć bo taki jest właśnie obraz nie tylko naszej społeczności wędkarskiej ale także tego naiwnego społeczeństwa naszego kraju. Drzazgi nie dostrzegacie w swoim oku więc biada Wam.
I zastanówcie się jak na forum nazywacie ludzi "bezmózgami" bo jeszcze kilka dni temu uczyliście mnie zasad dobrego wychowania. Żal mi Was. Przy najbliższej okazji pomodlę się za Wasze zbłąkane dusze, specjaliści ichtilodzy bez dyplomu i nauczyciele dobrego wychowania co innych poszanować nie potrafią!
Ty pyniek jesteś dla mnie nikim i twoje modlitwy tak dla mnie jak i dla Boga z pewnością też niewiele znaczą. Idź ty bracie do sklepu i kup sobie nowy stoli z regulowanymi nóżkami, i kijaszek za 3 patole, bo widac że ci się humor coś sknocił. Obojętnie jakie masz synek szkoły, to i tak jesteś dla mnie kompletnym zerem i rozwydrzonym smarkiem, co to zawsze dostawał od tatusia to, co sobie upierdnął. Kultury mnie nie ucz, boś juz dość dał pokazów jak wygląda kultura. Zajmij się swoimi karpiami, bo ponoć jesteś w tej dziedzinie zawodowcem. Ale najpierw załóż rodzinę i ją utrzymaj. A potem będziesz miał prawo uczyć takich jak ja i jeszcze paru innych ludzi.
Bezmózgiem nie nazwałem ciebie a i zasad wychowania nie mam zamiaru cię uczyć! Nie interesują mnie twoje modły ale dyskusje na portalu, w których według ciebie mogą brać udział tylko "ziemianie" o takich poglądach jak twoje. Jestem bardzo tolerancyjnym facetem, szanuję zdanie każdej osoby, nikogo tu nigdy nie pouczam. Dla twojej wiadomości - nie jestem ichtiologiem, ale dyplom owszem mam. Nie staraj się mi ubliżać garkotłuku bo nie pamiętam żebyśmy się po jednym gówn... ślizgali. A jak atakujesz w hamski sposób innych użytkowników portalu to nie licz na to że będą cię w zamian wynosić na piedestały!
Grzegorzk75, jestem z Tobą. Taki sobie myśli, że jest wyrocznią. Nic poza swoim rozbuchanym ego nie widzi. Największą chwałe daje mu chwalenie sie swoimi funkcjami. Naczytał się chłopak pierdół po róznych piśmidłach i błyszczy. Moze dajmy my pobłyszczeć. Widzisz jak mu zależy.
I tak trzymaj! Niech sobie pan pyniek kupi karpiówkę za 16000(widziałem na allegro) ze dwa poradniki encyklopedyczne dla nowoczesnego karpiarza i Hammera do transportu tego całego bajzlu, żeby nie wyglądał "biednie" nad wodą!! My "kosmici" musimy się trzymać razem.
Chłopaki nie przesadzajcie. Ja tam gdybym mógł to chciałbym na ryby Hammerem podjeżdżać a nie 9 letnią hondą i nic w tym złego. No i nie oceniajcie ludzi po wypowiedziach które ktoś zaczerpnął z książek np.
spoko Misiaczek ja mam skodę "98 i też bym Hammerem pojeździł! To nie ja czy MY oceniamy tego ........ ale on Nas! Ciekawe czy widział kiedyś bambusowy kij ? Kryteria tego ........... są dość ciekawe : I kategoria: nowoczesny karpiarz jak on II kategoria: inni karpiarze III kategoria: reszta wędkarzy (bez poradników) Pozdro.
Jeśli faktycznie ktoś tak ocenia ludzi to macie trochę racji ale jak na razie nie odniosłem tego wrażenia. Może za mało czytam na forum a za dużo piszę, bo jestem tu codziennie.
jak nie masz terenówki wypasionej i czujników ruchu by zabezpieczyć się przed atakami obcych i nie masz stolika z regulowanymi nóżkami, a na dodatek nie wozisz ze soba pasty do zębów i szczoteczki oraz maszynki do golenia to nie masz prawa być karpiarzem . Przynajmniej ten kolega tak twierdzi w swoim epizodycznym poradniku. Ja ze swej strony zalecam temu gościowi by nie uzywał słów których znaczenia nie rozumie. Ale to juz inna sprawa. Polonista z bożej łaski.
GHOSTMIR gdybyś z taką samą uwagą, z jaką czytasz jednak mój poradnik (wiesz o nim wszystko ;) ), czytał istotne dla Ciebie wypowiedzi mojego autorstwa, wiedział byś, że "posiadam" co najmniej żonę. Wiedz także, że jestem szczęśliwym ojcem 4-letniej córki, która na dzień dobry może zagiąć inteligencją Ciebie i Twoich, pożal się Boże, sprzymierzeńców. Zatem do Twojej wiadomości: Mam rodzinę!
Słówko, w woli wyjaśnienia mojego dzieciństwa bo i ten temat został tu poruszony. Wyobraźcie sobie, że nie dostawałem „od tatusia to, co sobie upierdnąłem” i zaczynałem łowić na kij z olchy, spławik z pióra gęsiego oraz zestaw z wygiętą szpilką. Zatem znam pojęcie kija bambusowego…
Co więcej!? Nie posiadam auta – mam zaje…tych kolegów, dla których nie jest istotne czy mam czym przewieźć sprzęt tylko jakim jestem człowiekiem i wędkarzem i w przeciwieństwie do Was oceniają mnie i moją pracę bardzo wysoko.
grzegorzk75 nie nazwałeś mnie „bezmózgiem” ale zrobiłeś to pod innym adresem więc co to za różnica skoro i tak okazałeś się burakiem.
Nazwałeś mnie natomiast garkotłukiem więc poniżej zamieszczam definicję tego słowa wg SJP: *garnkotłuk 1. pogardliwie o kucharzu lub kucharce; 2. lekceważąco o prymitywnej kobiecie Także jak widać nawet dyplom Ci nie pomoże (ja go nie posiadam ale za to dużo czytam, słucham lepszych i mądrzejszych o siebie oraz umiem korzystać z wyszukiwarki google). Jeśli jesteśmy już przy definicjach to Panie GHOSTMIR, zamieszczam poniżej def. słowa „epizod” bo pewnie do tego „pijesz” ;) *epizod: lit. ustęp, fragment luźno związany z głównym wątkiem
Jeszcze jedno Panie grzegorzk75. Owszem może moje pierwsze posty nie były „esencją” dobrego wychowania i nieskazitelnym zachowaniem, ale… Przeprosiłem, żałuję za grzechy i nie zamierzam do tego wracać. Napisałem już w jednym z wątków, że nieomylny jest ten kto nic nie robi.
Idźmy dalej! Nie błyszczę tylko dzielę się wiedzą! Karpiówka, którą widziałeś na allegro nie kosztowała 16000PLN tylko 1600PLN i był to świetny kij „Hutcha”, na który zapewne nigdy nie będę sobie mógł pozwolić dlatego w tym sezonie będę łowił kijami za 300PLN. Podaję cenę bo jak będzie wystarczająco niska to może mnie polubicie ;) A stawianie sobie wysokiej poprzeczki jest dla mnie czymś normalnym i jest cechą każdego ambitnego człowieka. Wracając jeszcze do mojego poradnika to powiem to raz jeszcze: Ani razu nie wymieniłem żadnej marki ani nie podałem żadnej ceny. Zamieszczone fotografie są jedynie oprawą graficzną a nie jak sądzicie listą zakupów. Nie posiadam nawet połowy tych rzeczy ale każdą z nich chciałbym mieć i będę do tego dążył. Świat nie stanął w miejscu. Może powiecie, że Tyczkarze powinni siedzieć na taborecie bo jak mają specjalistyczne siedzisko za kilkaset polskich złotych to jakieś "zarozumiałe smarki i garkotłuki". Eh.. zastanówcie się dwa razy zanim coś napiszecie. Emocje stały się Waszym wrogiem NO.1!
OK.! Idźmy dalej! Jak słusznie zauważył Misiaczek, moja wiedza wzięła się od ludzi, którym do pięt Panowie nie dorastamy oraz mediów, których tworzenie ma za sobą lata doświadczeń i tysiące wydanych PLN aby tacy jak my mogli wędkować z sukcesem. Ponadto nie dzielę wędkarzy wg kategorii, które podał grzegorzk75. Gdyby tego było mało, powiem więcej. Nie jestem wyłącznie karpiowym fanatykiem ale i pstrągarzem. Łowię metodą feederową oraz batem. I nie jestem polonistą Panie GHOSTMIR tylko estetą i umiem korzystać z takich dobrodziejstw jak SJP, ortografia i gramatyka. Nie wnikam kto tu jest mistrzem ortografii czy gramatyki ale sam dbam o to aby nie wystawiać się na pośmiechowisko.
Konkluzją niech będzie rada dla Was, abyście zamiast stawiać opór przed wiedzą i dobrym słowem otwarli swoje umysły na wysoki poziom nie tylko moich prac. Wasze zachowanie niestety nie świadczy o Was najlepiej…
PS. Mamy na portalu znakomitego karpiarza, Pawła Szewca. Zastanawiałem się, dlaczego na jego blogu, w zakładce „Aktywność” jest pusto!? Znalazłem odpowiedź ;)
ty, jak widzę, szanujesz "wszystkich" tylko tych, którzy zachowują się, mówią, ale przede wszystkim myślą tak jak ty. czy mylę się?? to mi przypomina środowisko radia maryja, któremu daleko do hyde parku, a raczej przypomina sforę psów, z których pierwszy szczeknie a trzeci już rzuci się do gardła - to dlatego, że nie ścierają się poglądy, ale jest to środowisko wzajemnej adoracji, gdzie "inni" są źli i nie mają praw (była tutaj taka sytuacja z nagonką na "kłusowników"). Pochamuj człowieku, bo w swojej ideologii robisz się nieuprzejmy ;) i mało rzeczowy, nie myśl, że jeśli ty uważasz swój argument za logiczny, to on taki jest w rzeczywistości. a l e :) jeśli tak lubisz się modlić, jak tutaj wnioskuję z twoich wpisów :) hehe to może lepiej czas spędzać w kościele a nie na nawracaniu grzeszników typu GHOSTMIR. widzisz. powiem tobie coś, co jako katolik powinieneś wiedzieć, ale pewnie nie wiesz, bo katolicy to bardzo zakłamana nacja: dobrze jest krzewić dobro używając do tego swojej wiary, źle jest krzewić swoją wiarę, nadużywając dobra (też naiwności) innych. facet, nie bądź taki ideowy i zasadniczy, bo wrzodów dostaniesz ;) pozdrawiam
Przeczytałem twoje słowa uważnie i przemyślałem cały konflikt między nami. Tak więc panie pyniek: nie mam nic do Ciebie ani twoich poglądów; szanuję zdanie każdej osoby bez względu na wiek, pochodzenie czy stan majątkowy; na codzień jestem osobą łagodną; nie krytykowałem Twojego artykułu o karpiarzach i co więcej oceniłem go jako dobry; zagotowałem się po Twoim ataku na moją osobę ( raczej niesłusznym) a tego typu zagrywek nie toleruję! Moje zdanie się nie zmieni - improwizuj nad wodą, nie ważne czym, po prostu nie potrzebuję tych wszystkich żeczy które wymieniłeś aby mieć udany połów. Wyraziłem się tam bardzo jasno - nie sprzęt ale szczęście i umiejętności wędkującego się liczą! Mam nadzieję że wyjaśniliśmy sobie wszystko!
Na marginesie - zgadzam się z poglądami KALMARA i GHOSTMIRA - czy to że są inne od twoich czyni nas gorszymi, upośledzonymi psychicznie, przybyszami z innej planety ? Chyba przeginasz - nie sądzisz?
Do kalmar. Z czego wnioskujesz, że pyniek jest katolikiem? Modlić się można w każdym wyznaniu chyba? Katolikiem to ja jestem i nie uważam się za zakłamanego! Nie wrzucaj więc wszystkich do jednego wora!
Jak by na to nie patrzeć, uważam, że ataki pyńka na niektórych userów były atakami publicznie popełnionymi i całe tłumaczenie, że przeprosił, nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ jego obelzywe wpisy pozostały publicznymi, a przeprosiny ponoć nastąpiły po linii wiadomości prywatnych. Tak więc uważam, że pyńka było stać na oplucie kogoś publicznie, ale nie miał jaj by publicznie przeprosić. Nieraz miałem tu jazdy z kilkoma kolegami po kiju, ale chyba przyznają mi rację, że topór wojenny też zakopywałem publicznie. Jeśli chodzi o powyższe wylewne teksty pyńka, to zauważam że rura chyba trochę mu mięknie, ponieważ zaczyna gadać jak normalny facet, że sam nie ma aż takich zasobów finansowych, że nie ma samochodzu, że kije ma po 200- 300 zet, że to tylko jego marzenia etc. etc. Więc po co pisał ten "epizodyczny " poradnik? Czyli miałem rację! Wszystko co tam człowiek napisał jest tylko reprintem bzdur wyczytanych w różnych publikacjach. A to musi być z górnej półki, a tamto musisz kupić w markowym sklepie, a tu proszę! zaprzecza samemu sobie i próbuje się zniżyć do poziomu takich biedaków jak my. Przykre to jest panowie. Co do określenia "garkotłuk" , to myślę że odnosiło się raczej do słów z rzeczonego poradnika, czyli (-) "potrzebne są dwa *garki". Jeśli już, to potrzebne są dwa garnki i było prawdopodobnie następstwem ataków na naszą niegramatyczność. Można mieć wygórowane wymagania i marzenia podniebnych lotów, ale zycie nie jest różowe. Zmagamy się z codziennością z mozołem pomnażając nasze dobra. Dbamy o rodzinę, ponieważ jest to nasz obowiązek, a nieraz jesteśmy jedynymi żywicielami rodzin. Robimy wszystko, by jakoś wiązać koniec z końcem i by móc jednocześnie pielęgnować nasze hobby wędkarskie. Radzimy sobie jak kto może. Odlewamy ciężarki, robimy koszyczki, majstrujemy spławiki, i inne rzeczy wytwarzamy sami. Mieszamy różne składniki i produkujemy kulki, hodujemy robaki I JEŹDZIMY NIERAZ ROWEREM NAD WODĘ! Wszystko to jest raczej chwalebne niż poniżające. Dlatego gdy pojawia się taki poradnik, a do tego autor uważa się za Boga, od razu puszczają mi nerwy. Nie mam zamiaru dać się obrażać komuś, kto nie ma pojecia o realnym świecie. Może w swoim środowisku pyniek uchodzi za eksperta i może wykonuje swoją pracę jak należy i może jego funkcje są tego wynikiem, bo ktoś go docenia, ale to co odwala na portalu, świadczy o nim wręcz odwrotnie. Inteligencja to nie tylko umiejętność czytania i pisania. Nie napisze on poradnika dla normalnych wędkarzy, bo nie ma zielonego pojecia o partyzantce wędkarskiej. Dajci mi 40.000 złotych, to kupię sobie sprzęt, porobię fotki i potem napiszę coś takiego jak pyniek. A do tego jakieś 50 patoli na średniej klasy terenówkę. Jeśli zaś chłopak należy do niższej klasy podludzi jak my, to niech pisze poradniki opierające się na realiach, a nie na marzeniach. Mam głęboko w d.... co pyniek sobie o mnie pomyśli. Niech sobie pisze kalumnie jakie chce, dla mnie jest to wyłącznie objaw braku jaj na miejscu. Dziękuje Kalmarowi za odpowiednie określenie tego użytkownika. Sam bym tego lepiej nie ujął.
pyniek ty jesteś człowiek doskonały. Weź załóż swoją stronę o charakterze wędkarskim i zapisuj tych, których uważasz za mądrych i wykształconych a nie zapisuj GHostmira czy ryśka czy grzegorzk75 i mnie też nie zapisuj. Weź poproś redakcję o usunięcie swojego bloga i opuść nas. Żadna strata bynajmniej dla mnie. Każdy twój komentarz jest obraźliwy i opryskliwy. Kłucisz się jakby przedszkolak ze starzym o rok bratem. Wszystko jest złe a ty jedyny dobry. Brak słów.
"Boże, wysłuchaj moich modlitw i. Przy najbliższej okazji pomodlę się za Wasze zbłąkane dusze Amen!" cytaty z pyńka :) wnioskuję, że nie modli się do Allaha czy Jehowy, bo pewnie tych imion używałby w wypowiedzi ;) M I S I E :) hehe
Dajcie spokój pyńkowi. Napisał prawdę, że nic o nim nie wiemy i pomimo, że część jego komentarzy mnie drażni, bo je przejrzałem, o tyle jest tu kilka innych osób którzy też naprawdę przesadzają a samym słownictwem obniżają swój poziom i naszego portalu. Facet i według mnie przegiął, ale można było delikatnie zwrócić uwagę, a nie siać plotki na jego temat i się do niego baaardzo nieładnie zwracać. Jeśli bym łowił kijami po 1600 zł to powiedzielibyście, że jestem głupi i że mam się wynosić? Trochę przegięliście. Tak, chciałbym nimi łowić i może kiedyś będzie mnie stać a jak nie to nie. Pozdrawiam i trochę rozsądku życzę.
proponuję zakończyć temat i nie rozdmuchiwac go. Kultury nie było po obu stronach kolego Misiaczek. Ale sprawy poszły za daleko, więc bezcelowym jest dalej to ciągnąć. Rzekł Ghostmir.
Racja. A tak na marginesie to ostatnio jakoś nie podłączam się do gorących tematów i jakoś się stonowałem. Ale to chyba wszystkim na dobre wyjdzie. Pozdrawiam.
to może ja zakończę temat ,przyjacielu kłusownictwo jest aktualnie przestępstwem ściganym i jako KARPIARZ NIE ŻYCZĘ SOBIE UŻYWANIA STWIERDZENIA ŻE JESTEM KŁUSOWNIKIEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie nie nie nie jestem kłusownikiem to Okręg Katowicki nie powinien należeć do PZW bo tam jest łamany statut PZW a jeśli będę łowił w w/w okręgu to będę wywoził zgodnie z prawem obowiązującym w PZW a uchwały Okręgu Katowickiego sorki za słowa -MAM W DUPIE, bo opłace składkę jako nie zrzeszony i łowie na podstawie RAPR a przepisy związkowe mnie wtedy nie dotyczą ,żeby było ciekawiej władze okręgu Katowickiego doskonale wiedza o tym bo sam swego czasu prowadziłem krucjatę z okręgami na tematy wywózek markerów ,na wysłane maile z podpisem w ciągu 2 lat żaden okręg nie odpisał w ustawowym czasie-żenada.Jak ktoś śledził dawne forum PZW to tam jedynie rzecznik ZGPZW wypowiedział sie w sprawie a reszta ciszaaaaaaa .Jak odszukam wypowiedz rzecznika to zaraz zamieszczę.
antoni kustusz 26 marca 2008 07:14
W sprawie zakazów, to radzę dokładnie czytać RAPR, czego niestety nie robią wszyscy wędkarze, ale także działacze niektórych okręgow. Zgodnie z RPR par. 4 pkt 2. można określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku. Ilość, a nie metodę podawania. Dalej, par. 8 pkt. 11, w uzasadnionych przypadkach można zaostrzyć WYMIARY, OKRESY OCHRONNE i LIMITY ILOŚCIOWE RYB, a nic nie ma o zakazach wywózki i oznakowania miejsc nęconych. Chyba, że takie zanęcone miejsce znajduje się w odl. mniejszej niż 50 m od rybackich narzędzi połowów, jazów, śluz itd. Ale to już inna sprawa. Moim zdaniem takie regulacje są nadmierną ingerencją w prawa do wędkowania i powinny być zaskarżone do właściwego okręgu."
WYPOWIEDZ ZACZERPNIęTA ZE STRONY ZG PZW
Witam Wędkarzy! Czy ktos wie czemu słuzy wywożenia worka kukurydzy lub innych zanęt w jedno kakretne miejsce i wiązanie butelki pet z kamieniem jako wyznacznik .Osobiście uważam że nie jest to wedkarstwo tylko legalne kłusownictwo.Mysle że związek powinien się głęboko zastanowić nad wprowadzeniem całkowitego zakazu spręzyn. 25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe jak sa teraz. Uważam że kazdy WĘDKARZ powinnien reagować na takie zjawisko dlatego że w nidługim czasie nie będzie co łapać.Pozdrawiam.
Bez przesady. W takim razie powinno się też zabronić używania echosondy bo pokazuje ona gdzie stoją ryby. Poza tym wędkarstwo tym się różni od kłusownictwa że jest ten jeden element - czy ryba weźmie. Bo czasem tony zanęty i najnowszy sprzęt nie pomogą, gdy ryby nie żerują. Pomijając już to że kłusownicy pozyskują ryby w wiadomym celu, wędkarze zaś często je wypuszczają. Pozdrawiam
myślę że jest to złożona sprawa ponieważ ci panowie systematycznie łowią nocą co skutecznie odstrasza kłusoli w tym rejonie łowiska dlatego u nas jest na to ciche przyzwolenie, myślę że jest to zło konieczne.
kosbe1 pamiętaj że to nie my pilnujemy kłusoli, ale kłusole nas! A systematyczne nęcenie wiadrami zanęt pozostawmy tym bezmózgom którzy to robią - nie potrafią inaczej złapać ryby? Nie zdają sobie sprawy, że ryba nie zje takiej ilości "paszy", to leży na dnie i kiśnie co odstrasza ryby zamiast je wabić.
Witam! mysle FanAtyk że nie rozumiesz postu.Bez obrazy.Pozdrawiam.
Zanęcanie na tzw kupę z łódki, kajaka i innego pontonu, czyli wywożenie zanęt powinno być zabronione tak jak w okręgu Katowice. To samo jeśli chodzi o zestawy. Rasowy grunciarz wie, że prezyzyjnie podana zanęta może zdiałać cuda. Sypanie ton syfu do wody nie ma sensu i jest szkodliwe. No ale wytłumacz to karpiarzowi, który nie zna innej metody niz wsypać 30 kilo i na sam środek kupy opuścić z łódki zestaw. Jeśli zaś chodzi o zakazanie gruntówki, to uważam że poszedłeś kolego zbyt daleko. Samo gruntowanie nie jest bardziej szkodliwe od spławikowania. Szcególnie ze obserwując spławikowców z trwogą spostrzegam, że sypią do wody niemniejsze ilości zanęt, a bywa, że większe.
Co ma wywożenie zanęty do kłusownictwa to chyba nikt kto ma jakieś pojęcie o wędkarstwie nie wie. A wywożenie 30kg też nie jest kłusownictwem tylko głupotą łowiącego. Żadne prawdziwy karpiarz nie wysypie na raz kilkudziesięciu kg. A to, że ryby potem biorą to nie znaczy że musimy je brać.
Tak, jasne. Żaden karpiarz tak nie robi. No i wypuszcza wszystkie ryby - sory Misiaczku, zapomniałem że nie wolno mieć takich poglądów jak moje.
Dodałem bodajże "porządny" karpiarz. W każdym gronie znajdę się różni ludzie. Ale tak czy inaczej nie możemy nazywać kłusownikiem kogoś kto z głupoty albo niewiedzy ładuje wór zanęty. Największa porcja żarcia jakie wsypałem to było na zalewie sulejowskim, dwa razy po niecałe wiaderka 5 kg w odstępie dwóch dni. Była to kukurydza i jakieś płatki chyba.
Witam. "Nęcenie" w takich ilościach to przede wszystkim barbarzyństwo. To prawie to samo co wylanie do wody beczkowozu gnojowicy. Powinno być nie tylko zakazane, ale i surowo karane. Postępować tak może tylko człowiek prymitywny bez żadnych wyższych uczuć i umiejętności racjonalnego myślenia. Pozdro
drogi kolego, to nie wędka gruntowa jest winna - a tak wnioskuję z twojego wpisu "25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe" i te sprężyny :) hehe uśmiałem się. osobiście uważam, że zakaz donęcania kulami zanętowymi itp. byłby całkiem sensowny (sprężyny na jeziora, czy koszyki na rzeki nie szkodzą, bo nie przenoszą tak olbrzymich ilości środków użyźniających wodę), powody dla uproszczenia pominę, ale zarzucanie wędkarstwu gruntowemu winy zanieczyszczenia to czysta herezja, jeśli już to powinieneś winić tyczkowców :) hehe to oni najwięcej nęcą :), widzisz, trudno jest nawet w dużym przybliżeniu donęcać kulami daleko wyrzucony zestaw gruntowy. co do meritum, to ... tak, jestem za nie nęceniem w wielkich ilościach, dopuszczam nęcenie z koszykiem w zestawie gruntowym. prawda jest taka, że jest to niewykonalne w chwili obecnej (wielki interes handlowy), a druga strona medalu jest taka, że aby jeszcze coś złowić przy takiej presji, to albo rzucać spławik do sąsiada, albo nęcić samemu. :) pozdrawiam realistów nie mędzaczy ;)
:) a zabierzcie wy wszystkie karpie :) smacznego :) no, i woda będzie czystsza :) hehe, żartuję, jeśli to łowisko komercyjne to możecie im nawet kojce dla karpiątek w zatoczkach montować ;) pozdro
Tak. Jak zwykle. Kalmar, proponuję żebyś został moim rzecznikiem. Nic dodać nic ująć. A ten końcowy żart ja bym proponował jako nieżart.
wszyscy nęcą jedni mniej inni więcej , jak dla mnie to nęcenie powinno być całkowicie zakazane,(łowię tylko na spina ,no i żywiec , czasami tylko przed sezonem spinningowym łowię na grunt i spławik) może wtedy poprawiła by się trochę jakość naszych wód, a już na pewno ryby zaczęły by brać .
kiedyś łowiąc na spina , widziałem na ekranie sondy skupiska dużych ryb, jak się później okazało były nęcone cały tydzień przez etycznych karpiarzy.
dzięki ghost ;)
nie chce mi się drugi raz pisać więc wklejam swój koment popełniony przed chwila pod innym tematem:
Zanęcanie to sztuka. Skutecznie nęcić nie znaczy truć i gnoić wodę. Precyzja podania zanęty jest ważna. Jeśli na taaaaaką rybę, to ważna jest systematyczność i precyzja połączona z przemyśleniem topografii miejsca, głębokości, rodzaju dna, gatunku ryby a nieraz pogody, czyli nasłonecznienia lub opadów. A sypanie ton szitu na kupę to bezmózgowie. Lepsze efekty uzuskuje się przy pomocy 2-3 kilogramów np. kukurydzy w lekkim rozproszeniu niz przy 30 kilogramach na kupie. I tak przez kilka dni. Ryba wtedy chętniej weźmie do pyska hak, bo szuka pozywienia i nie wybrzyda czy to ziarenko, czy tamto. No ale trzeba brać poprawkę na to, że w promieniu kilkuset metrów jest nasypanych w koło po 20 kup zanęty po 30 kilo każda. No i ryba nie chce szukać, bo ma na kupie p pozdro dla kumatych jak to mawia jeden z kolegów.
Boże, wysłuchaj moich modlitw i odbierz Internet takim użytkownikom jak GHOSTMIR czy grzegorzk75 oraz innym tym podobnym. Krew mnie zalewa jak czytam takie brednie w ogólnodostępnych mediach. Ludzie skąd Wy się urwaliście, może przybywacie z innej planety?! Ubaw z Was mam codziennie taki, że głowa puchnie. Ale tak naprawdę nie ma się z czego cieszyć bo taki jest właśnie obraz nie tylko naszej społeczności wędkarskiej ale także tego naiwnego społeczeństwa naszego kraju. Drzazgi nie dostrzegacie w swoim oku więc biada Wam.
I zastanówcie się jak na forum nazywacie ludzi "bezmózgami" bo jeszcze kilka dni temu uczyliście mnie zasad dobrego wychowania. Żal mi Was. Przy najbliższej okazji pomodlę się za Wasze zbłąkane dusze, specjaliści ichtilodzy bez dyplomu i nauczyciele dobrego wychowania co innych poszanować nie potrafią!
Głupocie mówię zdecydowane NIE!
Amen!
Ty pyniek jesteś dla mnie nikim i twoje modlitwy tak dla mnie jak i dla Boga z pewnością też niewiele znaczą. Idź ty bracie do sklepu i kup sobie nowy stoli z regulowanymi nóżkami, i kijaszek za 3 patole, bo widac że ci się humor coś sknocił. Obojętnie jakie masz synek szkoły, to i tak jesteś dla mnie kompletnym zerem i rozwydrzonym smarkiem, co to zawsze dostawał od tatusia to, co sobie upierdnął. Kultury mnie nie ucz, boś juz dość dał pokazów jak wygląda kultura. Zajmij się swoimi karpiami, bo ponoć jesteś w tej dziedzinie zawodowcem. Ale najpierw załóż rodzinę i ją utrzymaj. A potem będziesz miał prawo uczyć takich jak ja i jeszcze paru innych ludzi.
pewnie do tego superwozu masz tez przyczepę samorozładowującą do sypania zanęty - jesteż facet spalony i to cię boli.
Bezmózgiem nie nazwałem ciebie a i zasad wychowania nie mam zamiaru cię uczyć! Nie interesują mnie twoje modły ale dyskusje na portalu, w których według ciebie mogą brać udział tylko "ziemianie" o takich poglądach jak twoje. Jestem bardzo tolerancyjnym facetem, szanuję zdanie każdej osoby, nikogo tu nigdy nie pouczam.
Dla twojej wiadomości - nie jestem ichtiologiem, ale dyplom owszem mam. Nie staraj się mi ubliżać garkotłuku bo nie pamiętam żebyśmy się po jednym gówn... ślizgali. A jak atakujesz w hamski sposób innych użytkowników portalu to nie licz na to że będą cię w zamian wynosić na piedestały!
Grzegorzk75, jestem z Tobą. Taki sobie myśli, że jest wyrocznią. Nic poza swoim rozbuchanym ego nie widzi. Największą chwałe daje mu chwalenie sie swoimi funkcjami. Naczytał się chłopak pierdół po róznych piśmidłach i błyszczy. Moze dajmy my pobłyszczeć. Widzisz jak mu zależy.
I tak trzymaj! Niech sobie pan pyniek kupi karpiówkę za 16000(widziałem na allegro) ze dwa poradniki encyklopedyczne dla nowoczesnego karpiarza i Hammera do transportu tego całego bajzlu, żeby nie wyglądał "biednie" nad wodą!! My "kosmici" musimy się trzymać razem.
Chłopaki nie przesadzajcie. Ja tam gdybym mógł to chciałbym na ryby Hammerem podjeżdżać a nie 9 letnią hondą i nic w tym złego. No i nie oceniajcie ludzi po wypowiedziach które ktoś zaczerpnął z książek np.
spoko Misiaczek ja mam skodę "98 i też bym Hammerem pojeździł! To nie ja czy MY oceniamy tego ........ ale on Nas! Ciekawe czy widział kiedyś bambusowy kij ? Kryteria tego ........... są dość ciekawe :
I kategoria: nowoczesny karpiarz jak on
II kategoria: inni karpiarze
III kategoria: reszta wędkarzy (bez poradników)
Pozdro.
Jeśli faktycznie ktoś tak ocenia ludzi to macie trochę racji ale jak na razie nie odniosłem tego wrażenia. Może za mało czytam na forum a za dużo piszę, bo jestem tu codziennie.
jak nie masz terenówki wypasionej i czujników ruchu by zabezpieczyć się przed atakami obcych i nie masz stolika z regulowanymi nóżkami, a na dodatek nie wozisz ze soba pasty do zębów i szczoteczki oraz maszynki do golenia to nie masz prawa być karpiarzem . Przynajmniej ten kolega tak twierdzi w swoim epizodycznym poradniku. Ja ze swej strony zalecam temu gościowi by nie uzywał słów których znaczenia nie rozumie. Ale to juz inna sprawa. Polonista z bożej łaski.
GHOSTMIR gdybyś z taką samą uwagą, z jaką czytasz jednak mój poradnik (wiesz o nim wszystko ;) ), czytał istotne dla Ciebie wypowiedzi mojego autorstwa, wiedział byś, że "posiadam" co najmniej żonę. Wiedz także, że jestem szczęśliwym ojcem 4-letniej córki, która na dzień dobry może zagiąć inteligencją Ciebie i Twoich, pożal się Boże, sprzymierzeńców. Zatem do Twojej wiadomości: Mam rodzinę!
Słówko, w woli wyjaśnienia mojego dzieciństwa bo i ten temat został tu poruszony. Wyobraźcie sobie, że nie dostawałem „od tatusia to, co sobie upierdnąłem” i zaczynałem łowić na kij z olchy, spławik z pióra gęsiego oraz zestaw z wygiętą szpilką.
Zatem znam pojęcie kija bambusowego…
Co więcej!? Nie posiadam auta – mam zaje…tych kolegów, dla których nie jest istotne czy mam czym przewieźć sprzęt tylko jakim jestem człowiekiem i wędkarzem i w przeciwieństwie do Was oceniają mnie i moją pracę bardzo wysoko.
grzegorzk75 nie nazwałeś mnie „bezmózgiem” ale zrobiłeś to pod innym adresem więc co to za różnica skoro i tak okazałeś się burakiem.
Nazwałeś mnie natomiast garkotłukiem więc poniżej zamieszczam definicję tego słowa wg SJP:
*garnkotłuk 1. pogardliwie o kucharzu lub kucharce; 2. lekceważąco o prymitywnej kobiecie
Także jak widać nawet dyplom Ci nie pomoże (ja go nie posiadam ale za to dużo czytam, słucham lepszych i mądrzejszych o siebie oraz umiem korzystać z wyszukiwarki google).
Jeśli jesteśmy już przy definicjach to Panie GHOSTMIR, zamieszczam poniżej def. słowa „epizod” bo pewnie do tego „pijesz” ;)
*epizod: lit. ustęp, fragment luźno związany z głównym wątkiem
Jeszcze jedno Panie grzegorzk75. Owszem może moje pierwsze posty nie były „esencją” dobrego wychowania i nieskazitelnym zachowaniem, ale… Przeprosiłem, żałuję za grzechy i nie zamierzam do tego wracać. Napisałem już w jednym z wątków, że nieomylny jest ten kto nic nie robi.
Idźmy dalej! Nie błyszczę tylko dzielę się wiedzą! Karpiówka, którą widziałeś na allegro nie kosztowała 16000PLN tylko 1600PLN i był to świetny kij „Hutcha”, na który zapewne nigdy nie będę sobie mógł pozwolić dlatego w tym sezonie będę łowił kijami za 300PLN. Podaję cenę bo jak będzie wystarczająco niska to może mnie polubicie ;) A stawianie sobie wysokiej poprzeczki jest dla mnie czymś normalnym i jest cechą każdego ambitnego człowieka. Wracając jeszcze do mojego poradnika to powiem to raz jeszcze: Ani razu nie wymieniłem żadnej marki ani nie podałem żadnej ceny. Zamieszczone fotografie są jedynie oprawą graficzną a nie jak sądzicie listą zakupów. Nie posiadam nawet połowy tych rzeczy ale każdą z nich chciałbym mieć i będę do tego dążył. Świat nie stanął w miejscu. Może powiecie, że Tyczkarze powinni siedzieć na taborecie bo jak mają specjalistyczne siedzisko za kilkaset polskich złotych to jakieś "zarozumiałe smarki i garkotłuki". Eh.. zastanówcie się dwa razy zanim coś napiszecie. Emocje stały się Waszym wrogiem NO.1!
OK.! Idźmy dalej! Jak słusznie zauważył Misiaczek, moja wiedza wzięła się od ludzi, którym do pięt Panowie nie dorastamy oraz mediów, których tworzenie ma za sobą lata doświadczeń i tysiące wydanych PLN aby tacy jak my mogli wędkować z sukcesem. Ponadto nie dzielę wędkarzy wg kategorii, które podał grzegorzk75. Gdyby tego było mało, powiem więcej. Nie jestem wyłącznie karpiowym fanatykiem ale i pstrągarzem. Łowię metodą feederową oraz batem. I nie jestem polonistą Panie GHOSTMIR tylko estetą i umiem korzystać z takich dobrodziejstw jak SJP, ortografia i gramatyka. Nie wnikam kto tu jest mistrzem ortografii czy gramatyki ale sam dbam o to aby nie wystawiać się na pośmiechowisko.
Konkluzją niech będzie rada dla Was, abyście zamiast stawiać opór przed wiedzą i dobrym słowem otwarli swoje umysły na wysoki poziom nie tylko moich prac. Wasze zachowanie niestety nie świadczy o Was najlepiej…
PS. Mamy na portalu znakomitego karpiarza, Pawła Szewca. Zastanawiałem się, dlaczego na jego blogu, w zakładce „Aktywność” jest pusto!? Znalazłem odpowiedź ;)
facet, ale z ciebie aktywista
ty, jak widzę, szanujesz "wszystkich" tylko tych, którzy zachowują się, mówią, ale przede wszystkim myślą tak jak ty. czy mylę się?? to mi przypomina środowisko radia maryja, któremu daleko do hyde parku, a raczej przypomina sforę psów, z których pierwszy szczeknie a trzeci już rzuci się do gardła - to dlatego, że nie ścierają się poglądy, ale jest to środowisko wzajemnej adoracji, gdzie "inni" są źli i nie mają praw (była tutaj taka sytuacja z nagonką na "kłusowników"). Pochamuj człowieku, bo w swojej ideologii robisz się nieuprzejmy ;) i mało rzeczowy, nie myśl, że jeśli ty uważasz swój argument za logiczny, to on taki jest w rzeczywistości. a l e :) jeśli tak lubisz się modlić, jak tutaj wnioskuję z twoich wpisów :) hehe to może lepiej czas spędzać w kościele a nie na nawracaniu grzeszników typu GHOSTMIR. widzisz. powiem tobie coś, co jako katolik powinieneś wiedzieć, ale pewnie nie wiesz, bo katolicy to bardzo zakłamana nacja: dobrze jest krzewić dobro używając do tego swojej wiary, źle jest krzewić swoją wiarę, nadużywając dobra (też naiwności) innych. facet, nie bądź taki ideowy i zasadniczy, bo wrzodów dostaniesz ;) pozdrawiam
Przeczytałem twoje słowa uważnie i przemyślałem cały konflikt między nami. Tak więc panie pyniek: nie mam nic do Ciebie ani twoich poglądów; szanuję zdanie każdej osoby bez względu na wiek, pochodzenie czy stan majątkowy; na codzień jestem osobą łagodną; nie krytykowałem Twojego artykułu o karpiarzach i co więcej oceniłem go jako dobry; zagotowałem się po Twoim ataku na moją osobę ( raczej niesłusznym) a tego typu zagrywek nie toleruję! Moje zdanie się nie zmieni - improwizuj nad wodą, nie ważne czym, po prostu nie potrzebuję tych wszystkich żeczy które wymieniłeś aby mieć udany połów. Wyraziłem się tam bardzo jasno - nie sprzęt ale szczęście i umiejętności wędkującego się liczą! Mam nadzieję że wyjaśniliśmy sobie wszystko!
Na marginesie - zgadzam się z poglądami KALMARA i GHOSTMIRA - czy to że są inne od twoich czyni nas gorszymi, upośledzonymi psychicznie, przybyszami z innej planety ? Chyba przeginasz - nie sądzisz?
Na razie wedle wszelkiego prawdopodobieństwa a matematyka się żadko myli,
Wynik meczu pomiędzy: Pyńkiem a Gostmirem brzmi 3-8 na kożyść Gostmira.
Wynik:Pyniek kontra Grzegorzyk,brzmi3-5 .A więc prawie remis ze wskazaniem.
Panowie z wielką niecierpliwością czekam na następną rundę, pokładając się ze śmiechu. Pozdrawiam i dopinguje.
Ps.Pyniek nie daj się!
Do kalmar. Z czego wnioskujesz, że pyniek jest katolikiem? Modlić się można w każdym wyznaniu chyba? Katolikiem to ja jestem i nie uważam się za zakłamanego! Nie wrzucaj więc wszystkich do jednego wora!
Co to jest pośmiechowisko?
Jak by na to nie patrzeć, uważam, że ataki pyńka na niektórych userów były atakami publicznie popełnionymi i całe tłumaczenie, że przeprosił, nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ jego obelzywe wpisy pozostały publicznymi, a przeprosiny ponoć nastąpiły po linii wiadomości prywatnych. Tak więc uważam, że pyńka było stać na oplucie kogoś publicznie, ale nie miał jaj by publicznie przeprosić. Nieraz miałem tu jazdy z kilkoma kolegami po kiju, ale chyba przyznają mi rację, że topór wojenny też zakopywałem publicznie. Jeśli chodzi o powyższe wylewne teksty pyńka, to zauważam że rura chyba trochę mu mięknie, ponieważ zaczyna gadać jak normalny facet, że sam nie ma aż takich zasobów finansowych, że nie ma samochodzu, że kije ma po 200- 300 zet, że to tylko jego marzenia etc. etc. Więc po co pisał ten "epizodyczny " poradnik? Czyli miałem rację! Wszystko co tam człowiek napisał jest tylko reprintem bzdur wyczytanych w różnych publikacjach. A to musi być z górnej półki, a tamto musisz kupić w markowym sklepie, a tu proszę! zaprzecza samemu sobie i próbuje się zniżyć do poziomu takich biedaków jak my. Przykre to jest panowie. Co do określenia "garkotłuk" , to myślę że odnosiło się raczej do słów z rzeczonego poradnika, czyli (-) "potrzebne są dwa *garki". Jeśli już, to potrzebne są dwa garnki i było prawdopodobnie następstwem ataków na naszą niegramatyczność. Można mieć wygórowane wymagania i marzenia podniebnych lotów, ale zycie nie jest różowe. Zmagamy się z codziennością z mozołem pomnażając nasze dobra. Dbamy o rodzinę, ponieważ jest to nasz obowiązek, a nieraz jesteśmy jedynymi żywicielami rodzin. Robimy wszystko, by jakoś wiązać koniec z końcem i by móc jednocześnie pielęgnować nasze hobby wędkarskie. Radzimy sobie jak kto może. Odlewamy ciężarki, robimy koszyczki, majstrujemy spławiki, i inne rzeczy wytwarzamy sami. Mieszamy różne składniki i produkujemy kulki, hodujemy robaki I JEŹDZIMY NIERAZ ROWEREM NAD WODĘ! Wszystko to jest raczej chwalebne niż poniżające. Dlatego gdy pojawia się taki poradnik, a do tego autor uważa się za Boga, od razu puszczają mi nerwy. Nie mam zamiaru dać się obrażać komuś, kto nie ma pojecia o realnym świecie. Może w swoim środowisku pyniek uchodzi za eksperta i może wykonuje swoją pracę jak należy i może jego funkcje są tego wynikiem, bo ktoś go docenia, ale to co odwala na portalu, świadczy o nim wręcz odwrotnie. Inteligencja to nie tylko umiejętność czytania i pisania. Nie napisze on poradnika dla normalnych wędkarzy, bo nie ma zielonego pojecia o partyzantce wędkarskiej. Dajci mi 40.000 złotych, to kupię sobie sprzęt, porobię fotki i potem napiszę coś takiego jak pyniek. A do tego jakieś 50 patoli na średniej klasy terenówkę. Jeśli zaś chłopak należy do niższej klasy podludzi jak my, to niech pisze poradniki opierające się na realiach, a nie na marzeniach.
Mam głęboko w d.... co pyniek sobie o mnie pomyśli. Niech sobie pisze kalumnie jakie chce, dla mnie jest to wyłącznie objaw braku jaj na miejscu. Dziękuje Kalmarowi za odpowiednie określenie tego użytkownika. Sam bym tego lepiej nie ujął.
pyniek ty jesteś człowiek doskonały. Weź załóż swoją stronę o charakterze wędkarskim i zapisuj tych, których uważasz za mądrych i wykształconych a nie zapisuj GHostmira czy ryśka czy grzegorzk75 i mnie też nie zapisuj. Weź poproś redakcję o usunięcie swojego bloga i opuść nas. Żadna strata bynajmniej dla mnie. Każdy twój komentarz jest obraźliwy i opryskliwy. Kłucisz się jakby przedszkolak ze starzym o rok bratem. Wszystko jest złe a ty jedyny dobry.
Brak słów.
wolus dajmy sobie spokój - mnie juz prokuraturą straszy
Już odpuszczam.
Zapraszam do tematu http://forum.wedkuje.pl/post/dodatkowe-sporty/14798/0
Piszcie również na http://forum.wedkuje.pl/post/x-czy-y/14975/0
Pozdrawiam
oki, misie przepraszam :) jesteś poza worem ;)
"Boże, wysłuchaj moich modlitw i. Przy najbliższej okazji pomodlę się za Wasze zbłąkane dusze Amen!" cytaty z pyńka :) wnioskuję, że nie modli się do Allaha czy Jehowy, bo pewnie tych imion używałby w wypowiedzi ;) M I S I E :) hehe
dodam :) hehe Błogosławieni, którzy nie uważają się za zakłamanych :) hehe pozdro i ... połamania ;)
Dwa dni nie zaglądałem a tu już się wywiązała kłótnia... robogaz - to wytłumacz mi o co chodzi, jeśli nie rozumiem.
FanAtyk ja się już pogubiłem wątek był inny wyszło coś innego.Pozdro...
Dajcie spokój pyńkowi. Napisał prawdę, że nic o nim nie wiemy i pomimo, że część jego komentarzy mnie drażni, bo je przejrzałem, o tyle jest tu kilka innych osób którzy też naprawdę przesadzają a samym słownictwem obniżają swój poziom i naszego portalu. Facet i według mnie przegiął, ale można było delikatnie zwrócić uwagę, a nie siać plotki na jego temat i się do niego baaardzo nieładnie zwracać. Jeśli bym łowił kijami po 1600 zł to powiedzielibyście, że jestem głupi i że mam się wynosić? Trochę przegięliście. Tak, chciałbym nimi łowić i może kiedyś będzie mnie stać a jak nie to nie. Pozdrawiam i trochę rozsądku życzę.
proponuję zakończyć temat i nie rozdmuchiwac go. Kultury nie było po obu stronach kolego Misiaczek. Ale sprawy poszły za daleko, więc bezcelowym jest dalej to ciągnąć. Rzekł Ghostmir.
Racja. A tak na marginesie to ostatnio jakoś nie podłączam się do gorących tematów i jakoś się stonowałem. Ale to chyba wszystkim na dobre wyjdzie. Pozdrawiam.
to może ja zakończę temat ,przyjacielu kłusownictwo jest aktualnie przestępstwem ściganym i jako KARPIARZ NIE ŻYCZĘ SOBIE UŻYWANIA STWIERDZENIA ŻE JESTEM KŁUSOWNIKIEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nistety Sławku, jeśli wywozisz..... a jesteś w okręgu Katowice, to jesteś kłusownikiem. Ale to dygresja na temat, nie do Ciebie jako osoby.
nie nie nie nie jestem kłusownikiem to Okręg Katowicki nie powinien należeć do PZW bo tam jest łamany statut PZW a jeśli będę łowił w w/w okręgu to będę wywoził zgodnie z prawem obowiązującym w PZW a uchwały Okręgu Katowickiego sorki za słowa -MAM W DUPIE, bo opłace składkę jako nie zrzeszony i łowie na podstawie RAPR a przepisy związkowe mnie wtedy nie dotyczą ,żeby było ciekawiej władze okręgu Katowickiego doskonale wiedza o tym bo sam swego czasu prowadziłem krucjatę z okręgami na tematy wywózek markerów ,na wysłane maile z podpisem w ciągu 2 lat żaden okręg nie odpisał w ustawowym czasie-żenada.Jak ktoś śledził dawne forum PZW to tam jedynie rzecznik ZGPZW wypowiedział sie w sprawie a reszta ciszaaaaaaa .Jak odszukam wypowiedz rzecznika to zaraz zamieszczę.
antoni kustusz 26 marca 2008 07:14 W sprawie zakazów, to radzę dokładnie czytać RAPR, czego niestety nie robią wszyscy wędkarze, ale także działacze niektórych okręgow. Zgodnie z RPR par. 4 pkt 2. można określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku. Ilość, a nie metodę podawania. Dalej, par. 8 pkt. 11, w uzasadnionych przypadkach można zaostrzyć WYMIARY, OKRESY OCHRONNE i LIMITY ILOŚCIOWE RYB, a nic nie ma o zakazach wywózki i oznakowania miejsc nęconych. Chyba, że takie zanęcone miejsce znajduje się w odl. mniejszej niż 50 m od rybackich narzędzi połowów, jazów, śluz itd. Ale to już inna sprawa. Moim zdaniem takie regulacje są nadmierną ingerencją w prawa do wędkowania i powinny być zaskarżone do właściwego okręgu." WYPOWIEDZ ZACZERPNIęTA ZE STRONY ZG PZW
Brawo sławek22. Po raz kolejny masz u mnie duży plus. To czy zanętę wywieziemy czy wrzucimy nie powinno nikogo obchodzić. Ważne żeby dużo nie wrzucać.