Jestem wędkarzem z Jeleniej Góry kormorany zaczynają być u nas problemem skoro nawet władze wypowiadają się oficjalnie na ten temat.Koledzy podpowiedzcie jak to się załatwia u Was...........
Bogly44 no to mamy sposób na kormorany! odłowić ryby i same odlecą:):):) a jak my nie odłowimy to za moment zrobią to kłusole:):) żeś se to sprytnie wykoncypował.
Ma ma,kormorany też chcą żyć.U nas na Śląsku nad jednym z jezior zaporowych nigdy nie było kormoranów a ryb nie ma.Brak ryb w naszych wodach to nie wina kormoranów tylko głupota i ludzka nie przemyślana działalność.Kormoranów w Polsce nie przybyło z dnia na dzień. A ryb jak by mniej.One też myślą jeżeli w jednym miejscu trafi się trochę więcej jedzenia to i kormoranów będzie automatycznie więcej. Dawniej wszystko rozkładało się równomiernie i było dobrze.Na jeziorze Dobskim ,jednej z zatok jeziora Mamry był rezerwat kormoranów i ryby w nim były.A teraz kormoranów nie ma i ryb też niema.Czy to wina Kormoranów? Czy rabunkowej gospodarki sieciowej.Zalew Wiślany jest jeszcze bardzo rybnym miejscem,ale pływać się nie da tyle sieci.Kormoranów trochę jest- jeszcze są,ale jak długo?Pomyśl.Pozdrawiam.
Wszędzie gdzie jest zakłócona równowaga biologiczna to tak jest.
Ale błędy trzeba naprawiać,a nie rozkładać ręce.Jak
nad morzem na mazurach jest niech powiedzą ci co tam mieszkają .
ONI MAJĄ POWODY DO FRUSTRACJI.Tam kormoranów jest więcej niż mieszkańców a o hałasie już nie wspomnę.
One też mają prawo żyć ale nie można doprowadzać do tego żeby się nadmiernie rozmnażały,im też może zabraknąć pożywienia a wszystko na to wskazuje.Pozdrawiam.
a co ci człowieku zawiniły te biedne stworzenia wydry i kormorany były są i będom to my ludzie jesteśmy gośćmi na ich terenie co by było jak by te stworzenia pomyślały że trzeba nas zlikwidować aż strach pomyśleć
Kormorany i wydry są od zawsze i rownież ryby są od zawsze, nigdy ich nie brakowało. A powodem tego że rybek jest co raz mniej, to jesteśmy my sami sobie winni, i cała nasza gospodarka rybna.
Zgadzam sie z Wami Panowie kormorany i wydry tez są do czegos stworzone a jeżeli ktoś robi szkody w środowisku, to właśnie my-ludzie. Kiedyś jeździłem na mazury na j, Dargin i tam na wyspie ptasiej był rezerwat kormorana i nikomu nie przeszkadzało, że potrafiły zjeśc olbrzymie ilości narybku a i tak ryby było pod dostatkiem. kolego przemek to proste nawte powiedziałbym prostackie twoje myślenie. Tak, jak Longin napisał zasanów się jaki z Ciebie Świat ma pożytek??!!
Witam. Mieszkam nad jeziorem Wulpińskim koło Olsztyna. 10 lat wstecz mieliśmy na jednej z wysp około 200 kormoranów. Teraz jest ich 1000-2000, dużo. Cyba wymyśliłem sposób. Mam czasem problem z kunami, które łapię w klatki i wywożę na drugą stronę miasta. Pomyślałem żeby te kuny wywozić na wyspę kormoranów ;) Myślę, że znacząco ograniczą populację szkodników.
Jestem wędkarzem z Jeleniej Góry kormorany zaczynają być u nas problemem skoro nawet władze wypowiadają się oficjalnie na ten temat.Koledzy podpowiedzcie jak to się załatwia u Was...........
Kormorany jeszcze nigdy nie wyrządziły krzywdy żadnemu człowiekowi ,ale czy jest na odwrót ? Kto wytrzebił ryby , którymi żywią się te ptaki a , które teraz zwyczajem Papkina - zmuszone są zjadać tylko resztki czyli drobnicę , karłowaciejącą wskutek braku selekcji naturalnej ? Kto je prześladuje bezdusznymi monitami urzędowymi , ponagleniami , by "coś z tym zrobić "? Odpowiedź może być tylko jedna : to ludzie , przeklęta grupa sobków , którym wydaje się ,że ryby i wody - to ich własność. Jeszcze nigdzie na świecie : nie zostało ustalone do końca : "Tak , my - szare , nagie małpy - jesteśmy władcami wszystkiego , także kormoranów , a więc możemy zeń robić , co nam się podoba . To kompletny gaz musztardowy , dławiący prawdę na temat świata i przyrody . Kormoran ma więcej wolności w swoim środowisku i będzie ją miał , w ilościach dowolnych - kiedy tylko wydatnie zacznie poprawiać się ogólny stan tego ziemskiego padołu. Ale , ludzie - choćby zmagali się ze swoim uniżeniem - wobec potęgi przyrody , będą musieli odpuścić.I odpuszczą , gdy tylko zadadzą sobie pytanie :"Co ja zrobiłem ?".
PS : dziwię się ,że ten wątek ma jeszcze rację bytu . Wszystko wskazuje na to ,że przeciwnicy przyrody i zwierząt - są niezmordowani w krzewieniu swoich anachronicznych haseł przesyconych nienawiścią , nienasyceniem i chciwością ludzką , która nie ma granic.
Jestem wędkarzem z Jeleniej Góry kormorany zaczynają być u nas problemem skoro nawet władze wypowiadają się oficjalnie na ten temat.Koledzy podpowiedzcie jak to się załatwia u Was...........
napuszczamy kłusoli na kormorany. wtedy oba gatunki się sobą zajmują a ryby rosną w spokoju:) :):)
TAM GDZIE KORMORANY -TAM RYBY,a wkrótce ...rybacy z sieciami,po czasie kormoran "znika" a znim rybol....-:)))))
Bogly44 no to mamy sposób na kormorany! odłowić ryby i same odlecą:):):) a jak my nie odłowimy to za moment zrobią to kłusole:):) żeś se to sprytnie wykoncypował.
napisalem to com widział....
no no ułańska fantazja chłopaki!!!!!
No nie wiem czy taka fantazja...zobaczycie sami,przekonacie sie na wlasne oczy,ze w łowiskach,które podajecie wkrótce pojawią sie rybole.Zakład?
Najgorsze jest to że nikt nie ma kontroli nad ilością kormoranów w naszym kraju
U nas w Polsce nie ma kontroli,nawet kormorany o tym wiedzą....
Ma ma,kormorany też chcą żyć.U nas na Śląsku nad jednym z jezior zaporowych nigdy nie było kormoranów a ryb nie ma.Brak ryb w naszych wodach to nie wina kormoranów tylko głupota i ludzka nie przemyślana działalność.Kormoranów w Polsce nie przybyło z dnia na dzień. A ryb jak by mniej.One też myślą jeżeli w jednym miejscu trafi się trochę więcej jedzenia to i kormoranów będzie automatycznie więcej. Dawniej wszystko rozkładało się równomiernie i było dobrze.Na jeziorze Dobskim ,jednej z zatok jeziora Mamry był rezerwat kormoranów i ryby w nim były.A teraz kormoranów nie ma i ryb też niema.Czy to wina Kormoranów? Czy rabunkowej gospodarki sieciowej.Zalew Wiślany jest jeszcze bardzo rybnym miejscem,ale pływać się nie da tyle sieci.Kormoranów trochę jest- jeszcze są,ale jak długo?Pomyśl.Pozdrawiam.
Wszędzie gdzie jest zakłócona równowaga biologiczna to tak jest. Ale błędy trzeba naprawiać,a nie rozkładać ręce.Jak nad morzem na mazurach jest niech powiedzą ci co tam mieszkają . ONI MAJĄ POWODY DO FRUSTRACJI.Tam kormoranów jest więcej niż mieszkańców a o hałasie już nie wspomnę. One też mają prawo żyć ale nie można doprowadzać do tego żeby się nadmiernie rozmnażały,im też może zabraknąć pożywienia a wszystko na to wskazuje.Pozdrawiam.
I co cieniutko z poradą , a wędkować chce Się.................
cały problem leży w polskim kulawym prawie. Ja gdybym był ministrem to bym kaqzał wystrzelać kormorany i wydry. jaki mamy pożytek z tych stworzeń?
A jaki Świat ma pożytek z Ciebie?!
a co ci człowieku zawiniły te biedne stworzenia wydry i kormorany były są i będom to my ludzie jesteśmy gośćmi na ich terenie co by było jak by te stworzenia pomyślały że trzeba nas zlikwidować aż strach pomyśleć
Kormorany i wydry są od zawsze i rownież ryby są od zawsze, nigdy ich nie brakowało. A powodem tego że rybek jest co raz mniej, to jesteśmy my sami sobie winni, i cała nasza gospodarka rybna.
Zgadzam sie z Wami Panowie kormorany i wydry tez są do czegos stworzone a jeżeli ktoś robi szkody w środowisku, to właśnie my-ludzie. Kiedyś jeździłem na mazury na j, Dargin i tam na wyspie ptasiej był rezerwat kormorana i nikomu nie przeszkadzało, że potrafiły zjeśc olbrzymie ilości narybku a i tak ryby było pod dostatkiem. kolego przemek to proste nawte powiedziałbym prostackie twoje myślenie. Tak, jak Longin napisał zasanów się jaki z Ciebie Świat ma pożytek??!!
Witam. Mieszkam nad jeziorem Wulpińskim koło Olsztyna. 10 lat wstecz mieliśmy na jednej z wysp około 200 kormoranów. Teraz jest ich 1000-2000, dużo. Cyba wymyśliłem sposób. Mam czasem problem z kunami, które łapię w klatki i wywożę na drugą stronę miasta. Pomyślałem żeby te kuny wywozić na wyspę kormoranów ;) Myślę, że znacząco ograniczą populację szkodników.
Jestem wędkarzem z Jeleniej Góry kormorany zaczynają być u nas problemem skoro nawet władze wypowiadają się oficjalnie na ten temat.Koledzy podpowiedzcie jak to się załatwia u Was...........
Dupę myj i gnij
cały problem leży w polskim kulawym prawie. Ja gdybym był ministrem to bym kaqzał wystrzelać kormorany i wydry. jaki mamy pożytek z tych stworzeń?
No właśnie - jaki pożytek jest z ciebie . Wal się na mordę a najlepiej to
je>>j sobie w łeb z wiatrówki .
A co na to moder? On śpi.
Kormorany jeszcze nigdy nie wyrządziły krzywdy żadnemu człowiekowi ,ale czy jest na odwrót ? Kto wytrzebił ryby , którymi żywią się te ptaki a , które teraz zwyczajem Papkina - zmuszone są zjadać tylko resztki czyli drobnicę , karłowaciejącą wskutek braku selekcji naturalnej ? Kto je prześladuje bezdusznymi monitami urzędowymi , ponagleniami , by "coś z tym zrobić "? Odpowiedź może być tylko jedna : to ludzie , przeklęta grupa sobków , którym wydaje się ,że ryby i wody - to ich własność. Jeszcze nigdzie na świecie : nie zostało ustalone do końca : "Tak , my - szare , nagie małpy - jesteśmy władcami wszystkiego , także kormoranów , a więc możemy zeń robić , co nam się podoba . To kompletny gaz musztardowy , dławiący prawdę na temat świata i przyrody .
Kormoran ma więcej wolności w swoim środowisku i będzie ją miał , w ilościach dowolnych - kiedy tylko wydatnie zacznie poprawiać się ogólny stan tego ziemskiego padołu. Ale , ludzie - choćby zmagali się ze swoim uniżeniem - wobec potęgi przyrody , będą musieli odpuścić.I odpuszczą , gdy tylko zadadzą sobie pytanie :"Co ja zrobiłem ?".
PS : dziwię się ,że ten wątek ma jeszcze rację bytu . Wszystko wskazuje na to ,że przeciwnicy przyrody i zwierząt - są niezmordowani w krzewieniu swoich anachronicznych haseł przesyconych nienawiścią , nienasyceniem i chciwością ludzką , która nie ma granic.