Reklama
  • płotka12009-02-02 18:41:08

    widziałem jak straż rybacka omijała swoich znajomych a kontrolowała dwa razy nawet dziennie innych wędkarzy po zwróceniu uwagi byli obojętni na uwagi kto im daje prawo do sprawdzania innych kolegów po kiju to się w głowie nie mieści tak nie morze byc zbojkotowac takich stróżów prawa >)))):)?////???????

  • krzychu14 2009-02-03 16:15:11

    widziałem jak straż rybacka omijała swoich znajomych a kontrolowała dwa razy nawet dziennie innych wędkarzy po zwróceniu uwagi byli obojętni na uwagi kto im daje prawo do sprawdzania innych kolegów po kiju to się w głowie nie mieści tak nie morze byc zbojkotowac takich stróżów prawa >)))):)?////???????
    to jest świtny artykuł ciekawe tylko czy wszyscy mają takie zdanie jak ty i ja .

  • PABLODABRO 2009-02-03 22:06:45

    To jest tak, jak ktoś poczuje trochę władzy to mu w "palnik"uderza. Był rok 94 a może 95,jako dzieciak zarażony bakcylem wędkarstwa każdą wolną chwilę spędzałem nad wodą a że były wakacje i mieszkam nad samym jeziorem rzadko byłem w domu. Panowie strażnicy kontrolowali chociaż w tedy wydawało mi się że chcieli mnie raczej zniechęcić do tego sportu ,ich twarzy nie zapomnę do końca życia a zwłaszcza jednego wąsacza piep.... który na drugi dzień ze znajomkami pływał z przetwornicą akumulatorową i ośćmi. Widziałem jak kaleczyli węgorze i pięści mi się zaciskały i co panowie na taką sytuację. Mam nadzieję że od tego czasu trochę się zmieniło.



Reklama
Reklama