Przed urlopem wymyśliłem prosty i tani sposób na podpórkę do pickera na pomoście. Łowiąc z brzegu, nie ma specjalnego kłopotu, po prostu wbijamy standardowe podpóreczki w grunt i po kłopocie. A co mamy zrobić, kiedy jedyne dojście do wody jest poprzez pomost? Są trzy wyjścia. Pierwsze, to trzymać wędkę na kolanach, wtedy nawet wyjście za chwilową "potrzebą" to kłopot, lub położyć wędzisko na deskach (łatwo można zdepnąć, kopnąć lub przy zdecydowanym braniu, może zjechać do wody). Drugie, to kupić gotową podpórkę (koszt!). Trzecie, to zrobić samemu. Wystarczy deseczka, rurka PVC ze sklepu z instalacjami elektrycznymi, śruba (np. M8X18 z nakrętką 13), wężyk igielitowy na łoże do wędziska i śruba stolarska do mocowania tego wszystkiego do pomostu. W deseczce nawiercamy otwór, od spodniej strony wkładamy śrubę, młotkiem wbijamy, aby główka tej śruby była w jednej płaszczyźnie ze spodem deseczki. Następnie kontrujemy nakrętką (śruba powinna mieć gwint do samej główki). Na szczycie śruby nakręcamy drugą nakrętkę, wciskamy na to rurkę PVC, do otworu rurki wkładamy kawałek złożonego wężyka, po czym mocujemy gotowy zestaw do pomostu. http://lh5.ggpht.com/_0s2g-gbvuEo/Sna8lIACK9I/AAAAAAAABws/B2nkUrr7jmg/s640/DSC00352.JPG
HEJ JA TO ZAŁATWIŁEM BEZBOLEŚNIE MAM DO PIKERÓW KUPNE SZPICE Z PLASTIKOWYM UCHWYTEM ,METALOWY SZPIC WKŁADAŁEM BOKIEM MIĘDZY DESKI DO KOŃCA A PÓZNIEJ LEKKO OBRACAŁEM I STAŁY ELEGANCKO NA POMOSCIE
Nie zawsze jest to możliwe. Np. szczelina między deskami może być za szeroka lub deski położone prawie na styk. Ten zestaw nie zajmuje dużo miejsca, na zdjęciu wygląda trochę topornie, ale jest wygodny. Można go umiejscowić nawet poza obrysem pomostu. Zamiast wężyków igielitowych można w rurkę wsadzić zwykłą, standardową podpórkę, w części środkowej pogrubioną taśmą izolacyjną do wewnętrznej średnicy rurki, aby się nie "rylotała". Wtedy można sobie dowolnie regulować kąty podniesienia wędziska. Aha, same śruby stolarskie można wykorzystać do położenia na nich zwykłej wędki ze spławikiem, coby nam się nie kulała po pomoście.
Świetnie to wymyśliłeś Jigg za pomysł piątka z plusem jednak użyte materiały są całkowicie nie trwałe biorąc pod uwagę warunki w jakich odbywa się wędkowanie a wiec wilgoć wilgoć i wilgoć a ty użyłeś drewnianych elementów a na podstawę użyłeś płytę paździerzową< niedługo będziesz miał ją grubości nie dwa cm jak teraz ale 5 cm ten element powinieneś zamienić na coś innego najlepiej płaskownik stalowy z dospawaną krótką rurką w którą będziesz mógł włożyć kolejną itd.
Co do płyty, masz całkowitą rację, lecz wpadłem na ten pomysł na dzień przed wyjazdem i robiłem z tego, co miałem akurat pod ręką. Zamiast płyty może być deseczka porządnie zaimpregnowana i chyba na parę lat to by wystarczyło.
ja widziałem będąc na zalewie zegrzyńskim podpórki wykonane z takich metalowych rurek których używa się do wywieszania flagi w święta a zrobione to było tak że z jednej strony było zostawione 2cm tej rurki tak aby wędkę można było wyjąc z podstawki bardzo szybko tutaj zdjęcie tego cuda http://irma.pl/photos/article/uchwyt_do_flag1.jpg a tutaj rozrysowany schemat jak to wykonać
http://img25.imageshack.us/img25/5058/podporka.th.jpg
Absolutnie nie chce krytykować tego rozwiązania bo jako pomysł bardzo mi się podoba jednak do podstawy należałoby zamocować na stałe zaciski na wzór stolarskich ponieważ w takim wypadku należałoby co wypad na ryby wiercić pomost po kilku takich wędkarskich akcjach pomost wyglądał będzie jak durszlak pomijając fakt jeżdżenia na ryby ze śrubokrętem lub wkrętarką.
druga sprawa na którą zwróciłem uwagę to fakt ostrego zakończenia otwory wylotowego rurki do której według pomysłodawcy należy wstawić wędzisko, ja osobiście nigdy bym nie przeznaczył swojego kija na zniszczenie. Uważam że rurka ta powinna być czymś zabezpieczona np obrączką ze sztucznego tworzywa.
No tak, te otwory na śrubki są chyba niepotrzebne. Rzeczywiście wystarczyłby ścisk stolarski, nie musiałby być na stałe (chociaż w czasie montażu może wpaść do wody).
oczywiście można to jakoś dopracować to nie jest mój patent lecz podpatrzony na kilkunastu pomostach nad Zalewem Zegrzyńskim gdyby pomysł miał iść dalej można by pomyśleć nad problemem montowania i wkładania wędki w "czysty" metal
Przed urlopem wymyśliłem prosty i tani sposób na podpórkę do pickera na pomoście. Łowiąc z brzegu, nie ma specjalnego kłopotu, po prostu wbijamy standardowe podpóreczki w grunt i po kłopocie. A co mamy zrobić, kiedy jedyne dojście do wody jest poprzez pomost? Są trzy wyjścia. Pierwsze, to trzymać wędkę na kolanach, wtedy nawet wyjście za chwilową "potrzebą" to kłopot, lub położyć wędzisko na deskach (łatwo można zdepnąć, kopnąć lub przy zdecydowanym braniu, może zjechać do wody). Drugie, to kupić gotową podpórkę (koszt!). Trzecie, to zrobić samemu. Wystarczy deseczka, rurka PVC ze sklepu z instalacjami elektrycznymi, śruba (np. M8X18 z nakrętką 13), wężyk igielitowy na łoże do wędziska i śruba stolarska do mocowania tego wszystkiego do pomostu. W deseczce nawiercamy otwór, od spodniej strony wkładamy śrubę, młotkiem wbijamy, aby główka tej śruby była w jednej płaszczyźnie ze spodem deseczki. Następnie kontrujemy nakrętką (śruba powinna mieć gwint do samej główki). Na szczycie śruby nakręcamy drugą nakrętkę, wciskamy na to rurkę PVC, do otworu rurki wkładamy kawałek złożonego wężyka, po czym mocujemy gotowy zestaw do pomostu. http://lh5.ggpht.com/_0s2g-gbvuEo/Sna8lIACK9I/AAAAAAAABws/B2nkUrr7jmg/s640/DSC00352.JPG
HEJ JA TO ZAŁATWIŁEM BEZBOLEŚNIE MAM DO PIKERÓW KUPNE SZPICE Z PLASTIKOWYM UCHWYTEM ,METALOWY SZPIC WKŁADAŁEM BOKIEM MIĘDZY DESKI DO KOŃCA A PÓZNIEJ LEKKO OBRACAŁEM I STAŁY ELEGANCKO NA POMOSCIE
Nie zawsze jest to możliwe. Np. szczelina między deskami może być za szeroka lub deski położone prawie na styk. Ten zestaw nie zajmuje dużo miejsca, na zdjęciu wygląda trochę topornie, ale jest wygodny. Można go umiejscowić nawet poza obrysem pomostu. Zamiast wężyków igielitowych można w rurkę wsadzić zwykłą, standardową podpórkę, w części środkowej pogrubioną taśmą izolacyjną do wewnętrznej średnicy rurki, aby się nie "rylotała". Wtedy można sobie dowolnie regulować kąty podniesienia wędziska. Aha, same śruby stolarskie można wykorzystać do położenia na nich zwykłej wędki ze spławikiem, coby nam się nie kulała po pomoście.
Świetnie to wymyśliłeś Jigg za pomysł piątka z plusem jednak użyte materiały są całkowicie nie trwałe biorąc pod uwagę warunki w jakich odbywa się wędkowanie a wiec wilgoć wilgoć i wilgoć a ty użyłeś drewnianych elementów a na podstawę użyłeś płytę paździerzową< niedługo będziesz miał ją grubości nie dwa cm jak teraz ale 5 cm ten element powinieneś zamienić na coś innego najlepiej płaskownik stalowy z dospawaną krótką rurką w którą będziesz mógł włożyć kolejną itd.
Co do płyty, masz całkowitą rację, lecz wpadłem na ten pomysł na dzień przed wyjazdem i robiłem z tego, co miałem akurat pod ręką. Zamiast płyty może być deseczka porządnie zaimpregnowana i chyba na parę lat to by wystarczyło.
ja widziałem będąc na zalewie zegrzyńskim podpórki wykonane z takich metalowych rurek których używa się do wywieszania flagi w święta a zrobione to było tak że z jednej strony było zostawione 2cm tej rurki tak aby wędkę można było wyjąc z podstawki bardzo szybko tutaj zdjęcie tego cuda http://irma.pl/photos/article/uchwyt_do_flag1.jpg a tutaj rozrysowany schemat jak to wykonać http://img25.imageshack.us/img25/5058/podporka.th.jpg
Absolutnie nie chce krytykować tego rozwiązania bo jako pomysł bardzo mi się podoba jednak do podstawy należałoby zamocować na stałe zaciski na wzór stolarskich ponieważ w takim wypadku należałoby co wypad na ryby wiercić pomost po kilku takich wędkarskich akcjach pomost wyglądał będzie jak durszlak pomijając fakt jeżdżenia na ryby ze śrubokrętem lub wkrętarką. druga sprawa na którą zwróciłem uwagę to fakt ostrego zakończenia otwory wylotowego rurki do której według pomysłodawcy należy wstawić wędzisko, ja osobiście nigdy bym nie przeznaczył swojego kija na zniszczenie. Uważam że rurka ta powinna być czymś zabezpieczona np obrączką ze sztucznego tworzywa.
No tak, te otwory na śrubki są chyba niepotrzebne. Rzeczywiście wystarczyłby ścisk stolarski, nie musiałby być na stałe (chociaż w czasie montażu może wpaść do wody).
oczywiście można to jakoś dopracować to nie jest mój patent lecz podpatrzony na kilkunastu pomostach nad Zalewem Zegrzyńskim gdyby pomysł miał iść dalej można by pomyśleć nad problemem montowania i wkładania wędki w "czysty" metal