Witam zastanawiam sie nad odbyciem ostatniej nocki w tym roku na Turawie,tylko czy ma to sens prognoza pogody nie zapowiada ujemnej temperatury ale jak wiadomo nad wodą zawsze jest chłodniej i tyłek może troszku zmarznąć.Proszę wypowiedzcie się na ten temat będę wdzięczny.Pozdrawiam i czekam na wasze opinie
Bywałem już w zimne noce nad wodą , ale nigdy w grudniu :) . Mam jednak kolegę który potrafi kilka razy w ciągu zimy pojechac i fajnie połowic nad ciepłymi ,, Kanałami Konińskimi "". Opowiadał że nieraz było tak zimno że grzał nogi , stojąc w spodniobutach czy woderach w wodzie . Jedno mogę doradzic , jeżeli masz ochotę to próbuj , ludzie jeżdżą i łowią nawet zimą a inni tylko myślą o tym . Ciepłe ubranie , koc czy dwa , do tego gorąca kawa lub herbata i można połowic . Jeżeli jeszcze dysponujesz namiotem który zapewni Ci odrobinę ciepła , lub zapewnisz sobie kuchenkę ( ewentualnie zorganizujesz ognisko ) to jedź śmiało , oby tylko ryby brały .Połamania kija .
W odpowiedzi na pytanie: "czy to ma sens" - uważam, że jak najbardziej. Owszem, może nic nie złowisz, ale te chwile spędzone w trudnych warunkach - bezcenne. A kto wie, może jakiś sandaczyk z gruntu...
kurde dwie wypowiedzi i zaraz zasówam montowac zestawy.Ciepła odzież to pikus butla z gazem zawsze towarzyszy mi na nockach zamiast namiotu bedzie służył parasol z przerobionym przodem gdyż wybieram sie na wał a tam trudno z rozstawieniem namiotu poza tym nie wolno.Na pewno napisze jak mi poszło,jak macie jakieś sugestie lub uwagi to czekam każda rada sie przyda
Ja proponowałbym Ci na tę porę roku jakieś ,,ciepłe kanały "" ponieważ tam ryba bierze okrągły rok , ale jeżeli na Turawie również jest szansa ( nie znam tej wody) to próbuj tam .Pozdrawiam.
Nazwę Ciebie popularnym ostatnio zwrotem: "Jesteś Hardcorem" :) A w taką pogodę podobno dobrze biorą sandacze i miętusy. Tego drugiego chętnie bym pojmał, ale aż taki narwany nie jestem:)
Dokładnie już nie jeden mi tak mówił. Jeszcze nigdy o tej porze roku nie byłem więc kiedyś musi być ten pierwszy raz, byle nie padał deszcz bo śniegu się nie spodziewam.Sprzet już naszykowany no i może na mikołaja sandacz wpadnie bo rok sie kończy a ja na końcie tej rybki nie mam
Właśnie takie chwile mają swój klimat! W tym sezonie nie dam rady, ale może na początku 2010. Namiot, butla turystyczna, kuchenka i lampa gazowa. Smak i zapach gorącej kawy, gdy jesteśmy lekko przemarznięci.... Odrobina ciepła spod kuchenki, gdy podgrzewamy zupkę... Moment kiedy wskakujemy do nagrzanego lampą namiotu i możemy chwilę sie ogrzać pod kocem... Każdy posiłek to uczta, każdy kieliszek to balanga, każda ryba to okaz... Ehhh... rozmarzyłem się :)
Kolego Rycerzu, a możesz jakieś takie "ciepłe kanały" polecić? Wiem, że ciepło to jest na Rybniku, ale weekend tam jest droższy od wypadu do Las Vegas albo wczasów w Tel-A-Vivie :)
nie znan turawy,ale z tego co wiem to teraz raczej sandacz nie bierze,byłem ostatnio dwie noce na wyspie na jeziorze nyskim,i zero brań.Ale probowac warto.
Polecam bardzo grudniowe połowy,jeżdżę na ryby dopóki lód nie skuje zbiornika część wędkarzy jest zdziwiona,ale o tej porze roku można pociągnąć całkiem duże sztuki-karpia,sandacza i szczupaka,czasami nad ranem jest przymrozek ale ciepłe ciuchy,gorąca herbatka i emocje podczas holu wynagradzają brak pogody.Wczoraj właśnie wróciłem z nocnej zasiadki,a na łowisku było trochę zapalonych wędkarzy więc nie czuję się osamotniony w swej pasji.
Polecam ,, Kanały Konińskie" . Osobiście tam nie łowiłem , ale znam ludzi którzy jeździli tam często . Łowi się tam przez cały rok , tak białą rybę jak i drapieżniki . Są tam kanały ciepłe oraz zimne , mój dobry znajomy od którego mam najwięcej wiadomości twierdzi że najlepsze wyniki są na zimnych kanałach . Jeździ tam na nocki , bo podobno wtedy ryby biorą . Opowiadał że w dzień nieraz bywa tak że nie zaliczysz nawet szturchnięcia , za to jak przyjdzie odpowiednia godzina np. 20-ta to nie nadążysz z z obsługą dwóch wędek . Mówi prawdę bo raz zabrał tam mojego serdecznego przyjaciela Rafała i ten potwierdził to co opowiadał Andrzej . W przeciągu kilku godzin złowił kilkadziesiąt ryb , wielu nie zaciął , jeszcze inne zerwał . . Brania zaczęły się dopiero po zmierzchu , niestety potężna burza zmusiła ich do zwinięcia się . O ile się nie mylę to częśc kanałów jest administrowana przez PZW , ale tam podobno wyniki nie są tak dobre jak na kanałach , których dzierżawcą jest ,,Gospodarstwo rybackie Gosławice "" ( nie wiem czy nie pomyliłem nazwy ) .Wiem za to że zezwolenia na łowienie podzielone są na okres zimowy i letni . Zezwolenia jednodniowe można kupic , u człowieka mieszkającego w pobliżu kanałów , nawet w nocy . Zgubiłem nr.tel. ale jeżeli ktoś jest zainteresowany to w necie na 100% znajdzie info . Jeżeli nie będzie można odszukac szczegółów interesujących Was to piszcie , czy to na forum czy na priv , wykonam kilka tel. i dowiem się wszystkiego . Na koniec dodam że w kanałach pływają naprawdę wielkie ryby , tam drobnicy raczej nikt nie łowi .Pozdrawiam .
Przede mną jeszcze dużo nauki, za wcześnie na odwiedzanie komercji i podobnych. Na chwilę obecną - przy niskim poziomie wiedzy, umiejętności i doświadczenia - to tylko marnotrawienie pieniędzy i niepotrzebne zajmowanie miejscówki :p Ale dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
Ależ to nie jest komercja ., to są po prostu fajne wody na których można połowic przez cały rok . Nie byłem tam jeszcze , ale opowieści o rybach które tam można złowic działają na moją i tak wybujałą fantazję i mam zamiar wykupic tam zezwolenie i sprawdzic się .Jedyną przeszkodą jest odległośc .Pozdrawiam .
Witam. W tym roku spędziłem kilkanaście nocek nad wodą. Poławiałem na rzekach, zbiornikach. Nocki mają swe uroki. Pamiętam pierwszą nockę. Jakim cudem ja wjechałem autem po ciemku do tej pory się zastanawiam. Rano jak wracałem zakopałem się tak aż urwałem zdeżak w mej golfinie, ale i tak było fajnie. Na noc bezpiecznie jest jechać przynajmniej w dwie osoby. Wybrał bym się teraz , ale ta odległość .Widze że jest pare osób zainteresowanych z niedalekiej okolicy więc może się uda zorganizować jakiś wypad.
Witam byłem zobaczyłem i niestety nic nie złowiłem ale liczy sie to że byłem nawet nie bylo zimno.Jak sie zbiorę to opisze wszystko na moim blogu pozdrawiam
Witam zastanawiam sie nad odbyciem ostatniej nocki w tym roku na Turawie,tylko czy ma to sens prognoza pogody nie zapowiada ujemnej temperatury ale jak wiadomo nad wodą zawsze jest chłodniej i tyłek może troszku zmarznąć.Proszę wypowiedzcie się na ten temat będę wdzięczny.Pozdrawiam i czekam na wasze opinie
Bywałem już w zimne noce nad wodą , ale nigdy w grudniu :) . Mam jednak kolegę który potrafi kilka razy w ciągu zimy pojechac i fajnie połowic nad ciepłymi ,, Kanałami Konińskimi "". Opowiadał że nieraz było tak zimno że grzał nogi , stojąc w spodniobutach czy woderach w wodzie . Jedno mogę doradzic , jeżeli masz ochotę to próbuj , ludzie jeżdżą i łowią nawet zimą a inni tylko myślą o tym . Ciepłe ubranie , koc czy dwa , do tego gorąca kawa lub herbata i można połowic . Jeżeli jeszcze dysponujesz namiotem który zapewni Ci odrobinę ciepła , lub zapewnisz sobie kuchenkę ( ewentualnie zorganizujesz ognisko ) to jedź śmiało , oby tylko ryby brały .Połamania kija .
W odpowiedzi na pytanie: "czy to ma sens" - uważam, że jak najbardziej. Owszem, może nic nie złowisz, ale te chwile spędzone w trudnych warunkach - bezcenne.
A kto wie, może jakiś sandaczyk z gruntu...
kurde dwie wypowiedzi i zaraz zasówam montowac zestawy.Ciepła odzież to pikus butla z gazem zawsze towarzyszy mi na nockach zamiast namiotu bedzie służył parasol z przerobionym przodem gdyż wybieram sie na wał a tam trudno z rozstawieniem namiotu poza tym nie wolno.Na pewno napisze jak mi poszło,jak macie jakieś sugestie lub uwagi to czekam każda rada sie przyda
Ja proponowałbym Ci na tę porę roku jakieś ,,ciepłe kanały "" ponieważ tam ryba bierze okrągły rok , ale jeżeli na Turawie również jest szansa ( nie znam tej wody) to próbuj tam .Pozdrawiam.
Nazwę Ciebie popularnym ostatnio zwrotem: "Jesteś Hardcorem" :)
A w taką pogodę podobno dobrze biorą sandacze i miętusy. Tego drugiego chętnie bym pojmał, ale aż taki narwany nie jestem:)
Dokładnie już nie jeden mi tak mówił. Jeszcze nigdy o tej porze roku nie byłem więc kiedyś musi być ten pierwszy raz, byle nie padał deszcz bo śniegu się nie spodziewam.Sprzet już naszykowany no i może na mikołaja sandacz wpadnie bo rok sie kończy a ja na końcie tej rybki nie mam
Właśnie takie chwile mają swój klimat!
W tym sezonie nie dam rady, ale może na początku 2010.
Namiot, butla turystyczna, kuchenka i lampa gazowa.
Smak i zapach gorącej kawy, gdy jesteśmy lekko przemarznięci....
Odrobina ciepła spod kuchenki, gdy podgrzewamy zupkę...
Moment kiedy wskakujemy do nagrzanego lampą namiotu i możemy chwilę sie ogrzać pod kocem...
Każdy posiłek to uczta, każdy kieliszek to balanga, każda ryba to okaz...
Ehhh... rozmarzyłem się :)
Kolego Rycerzu, a możesz jakieś takie "ciepłe kanały" polecić?
Wiem, że ciepło to jest na Rybniku, ale weekend tam jest droższy od wypadu do Las Vegas albo wczasów w Tel-A-Vivie :)
nie znan turawy,ale z tego co wiem to teraz raczej sandacz nie bierze,byłem ostatnio dwie noce na wyspie na jeziorze nyskim,i zero brań.Ale probowac warto.
Polecam bardzo grudniowe połowy,jeżdżę na ryby dopóki lód nie skuje zbiornika część wędkarzy jest zdziwiona,ale o tej porze roku można pociągnąć całkiem duże sztuki-karpia,sandacza i szczupaka,czasami nad ranem jest przymrozek ale ciepłe ciuchy,gorąca herbatka i emocje podczas holu wynagradzają brak pogody.Wczoraj właśnie wróciłem z nocnej zasiadki,a na łowisku było trochę zapalonych wędkarzy więc nie czuję się osamotniony w swej pasji.
Polecam ,, Kanały Konińskie" . Osobiście tam nie łowiłem , ale znam ludzi którzy jeździli tam często . Łowi się tam przez cały rok , tak białą rybę jak i drapieżniki . Są tam kanały ciepłe oraz zimne , mój dobry znajomy od którego mam najwięcej wiadomości twierdzi że najlepsze wyniki są na zimnych kanałach . Jeździ tam na nocki , bo podobno wtedy ryby biorą . Opowiadał że w dzień nieraz bywa tak że nie zaliczysz nawet szturchnięcia , za to jak przyjdzie odpowiednia godzina np. 20-ta to nie nadążysz z z obsługą dwóch wędek . Mówi prawdę bo raz zabrał tam mojego serdecznego przyjaciela Rafała i ten potwierdził to co opowiadał Andrzej . W przeciągu kilku godzin złowił kilkadziesiąt ryb , wielu nie zaciął , jeszcze inne zerwał . . Brania zaczęły się dopiero po zmierzchu , niestety potężna burza zmusiła ich do zwinięcia się . O ile się nie mylę to częśc kanałów jest administrowana przez PZW , ale tam podobno wyniki nie są tak dobre jak na kanałach , których dzierżawcą jest ,,Gospodarstwo rybackie Gosławice "" ( nie wiem czy nie pomyliłem nazwy ) .Wiem za to że zezwolenia na łowienie podzielone są na okres zimowy i letni . Zezwolenia jednodniowe można kupic , u człowieka mieszkającego w pobliżu kanałów , nawet w nocy . Zgubiłem nr.tel. ale jeżeli ktoś jest zainteresowany to w necie na 100% znajdzie info . Jeżeli nie będzie można odszukac szczegółów interesujących Was to piszcie , czy to na forum czy na priv , wykonam kilka tel. i dowiem się wszystkiego . Na koniec dodam że w kanałach pływają naprawdę wielkie ryby , tam drobnicy raczej nikt nie łowi .Pozdrawiam .
Przede mną jeszcze dużo nauki, za wcześnie na odwiedzanie komercji i podobnych.
Na chwilę obecną - przy niskim poziomie wiedzy, umiejętności i doświadczenia - to tylko marnotrawienie pieniędzy i niepotrzebne zajmowanie miejscówki :p
Ale dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
Ależ to nie jest komercja ., to są po prostu fajne wody na których można połowic przez cały rok . Nie byłem tam jeszcze , ale opowieści o rybach które tam można złowic działają na moją i tak wybujałą fantazję i mam zamiar wykupic tam zezwolenie i sprawdzic się .Jedyną przeszkodą jest odległośc .Pozdrawiam .
Witam. W tym roku spędziłem kilkanaście nocek nad wodą. Poławiałem na rzekach, zbiornikach. Nocki mają swe uroki. Pamiętam pierwszą nockę. Jakim cudem ja wjechałem autem po ciemku do tej pory się zastanawiam. Rano jak wracałem zakopałem się tak aż urwałem zdeżak w mej golfinie, ale i tak było fajnie. Na noc bezpiecznie jest jechać przynajmniej w dwie osoby. Wybrał bym się teraz , ale ta odległość .Widze że jest pare osób zainteresowanych z niedalekiej okolicy więc może się uda zorganizować jakiś wypad.
Witam byłem zobaczyłem i niestety nic nie złowiłem ale liczy sie to że byłem nawet nie bylo zimno.Jak sie zbiorę to opisze wszystko na moim blogu pozdrawiam
Na co Kolego nastawiłeś się i na co łowiłeś? Pozdrawiam .
Kolego rycerz nastawiony bylem na metnookiego,przynętą były jazgarz i jak zawsze miałem efekty mały karas (martwy),a nad ranem żywcówka na szczupłego