W końcu dorobiłem się karty wędkarskiej i wyrobiłem legitymację, którą obkleiłem różnymi znaczkami. Ale nie o to mi chodzi w tym wątku. Razem z legitymacją dostałem "Rejestr Połowu Ryb", przeznam szczerze, że nigdy o nim nie słyszałem!!!!!! Usłyszałem, że w tym rejestrze trzeba zapisywać wszystkie ryby, które są w siatce, bez względu czy je zabieramy czy nie! Nigdy nie spotkałem wędkarza nad rzeką czy jeziorem zapisującego rybkę do notesika. Może to dlatego, że dopiero zaczynam łowienie, więc moje pytanie do wszystkich jak z tym postępujecie??
Tak jest według regulaminu trzeba wpisywać ja jednak szczerze powiem że od 2 lat mam tą samą książeczke w której mam tylko dwa wpisy nie wpisuje bo jest to dla mnie głupota ,miałem już pare razy kontrole i jakoś nikt się nie doczepił że niemam wpisanego łowiska jak trafi sie jakiś służbista to pewno mandacik jakiś dostane ale narazie się tym nie przejmuje
No i błąd. W okręgu Katowckim by zrobić opłaty na następny rok trzeba zdać poprzedni rejestr jak i na kontrolach rejestr jest sprawdzany zaraz po sprawdzeniu opłat. Nieuzupełnianie rejestru powoduje duże zamieszanie organizacyjne jak i zarybianie. Jak zarybić wodę skoro wg rejestrów nikt w niej nic nie złowił czyli ryb jest masa. Każda wpisana = ponownie zarybiona by rybostan się zgadzał.
Proszę kolegów z tym wpisywaniem ryb to jest tak, jest to bezimienna książeczka, która miała wykazac jaka jest presja wędkarska na dane łowisko, następnie to łowisko miało byc dorybione - ,,ale czy to ktoś póżniej czyta"? Ale R.A.P.Ryb.trzeba respektowac i przestrzegac! (łamac?) Nikt Nas siłą nie wciągnął do tej organizacji - taka jest Nasza wola!
Nikt tu nie mówi o łamaniu regulaminu jeżeli straż rybacka nie sprawdza to nie czuje potrzeby żeby tam coś wpisywać,kolego ImmoQ jeżeli nikt w danej wodzie nic nie złapał to znaczy że ryb tam niema a nie jest masa tak mi się wydaje Pozdro
Kolego bossi11, ta ksiązeczka nie jest dla straży! jest dla wędkarza. a potrzebę każdy czuje jak uważa. Straż na waszym terenie nie wykonuje swoich obowiązków! - w moim Okręgu sprawdzają.
Kolego stiven 48 masz 100% racje nie wywiązują się ze swoich obowiązków jak będą to robić to bez problemu będe wypełniał chcęjeszcze poinformować że ja nie namawiam do niewypisywania ale poprostu wyraziłem swoją opinie żeby mnie czasami żle nie odebrano prawo trzeba przestrzegać taka jest prawda ale jeżeli nikogo a szczególnie służby do pilnowania tego regulaminu nie przestrzegają to o czym tu mówić pozdrawiam
Chyba do mnie dotarło, że rejestr nie ma większego sensu. Jeśli jeden uznaje, że nic nie wpisuje, bo nie kontrolują, drugi znowu dopisze kilka rybek, żeby nie wyjść na "niedzielnego" to jaki to ma sens? Jeśli nawet ktoś się fatyguje i robi pod koniec sezonu analizę rejestrów to na ile ona będzie wiarygodna?
Osobiście dla mnie rejestr to świetny notatnik, w którym zapisuję gdzie i kiedy byłem na rybach. Pod koniec roku biorę kalkulator, liczę kilometry, cenę benzyny i wychodzi, ile na dojazdy wyszło. Pozdro
W końcu dorobiłem się karty wędkarskiej i wyrobiłem legitymację, którą obkleiłem różnymi znaczkami. Ale nie o to mi chodzi w tym wątku. Razem z legitymacją dostałem "Rejestr Połowu Ryb", przeznam szczerze, że nigdy o nim nie słyszałem!!!!!! Usłyszałem, że w tym rejestrze trzeba zapisywać wszystkie ryby, które są w siatce, bez względu czy je zabieramy czy nie! Nigdy nie spotkałem wędkarza nad rzeką czy jeziorem zapisującego rybkę do notesika. Może to dlatego, że dopiero zaczynam łowienie, więc moje pytanie do wszystkich jak z tym postępujecie??
Tak jest według regulaminu trzeba wpisywać ja jednak szczerze powiem że od 2 lat mam tą samą książeczke w której mam tylko dwa wpisy nie wpisuje bo jest to dla mnie głupota ,miałem już pare razy kontrole i jakoś nikt się nie doczepił że niemam wpisanego łowiska jak trafi sie jakiś służbista to pewno mandacik jakiś dostane ale narazie się tym nie przejmuje
No i błąd. W okręgu Katowckim by zrobić opłaty na następny rok trzeba zdać poprzedni rejestr jak i na kontrolach rejestr jest sprawdzany zaraz po sprawdzeniu opłat. Nieuzupełnianie rejestru powoduje duże zamieszanie organizacyjne jak i zarybianie. Jak zarybić wodę skoro wg rejestrów nikt w niej nic nie złowił czyli ryb jest masa. Każda wpisana = ponownie zarybiona by rybostan się zgadzał.
Proszę kolegów z tym wpisywaniem ryb to jest tak, jest to bezimienna książeczka, która miała wykazac jaka jest presja wędkarska na dane łowisko, następnie to łowisko miało byc dorybione - ,,ale czy to ktoś póżniej czyta"? Ale R.A.P.Ryb.trzeba respektowac i przestrzegac! (łamac?) Nikt Nas siłą nie wciągnął do tej organizacji - taka jest Nasza wola!
Nikt tu nie mówi o łamaniu regulaminu jeżeli straż rybacka nie sprawdza to nie czuje potrzeby żeby tam coś wpisywać,kolego ImmoQ jeżeli nikt w danej wodzie nic nie złapał to znaczy że ryb tam niema a nie jest masa tak mi się wydaje Pozdro
Kolego bossi11, ta ksiązeczka nie jest dla straży! jest dla wędkarza. a potrzebę każdy czuje jak uważa. Straż na waszym terenie nie wykonuje swoich obowiązków! - w moim Okręgu sprawdzają.
Kolego stiven 48 masz 100% racje nie wywiązują się ze swoich obowiązków jak będą to robić to bez problemu będe wypełniał chcęjeszcze poinformować że ja nie namawiam do niewypisywania ale poprostu wyraziłem swoją opinie żeby mnie czasami żle nie odebrano prawo trzeba przestrzegać taka jest prawda ale jeżeli nikogo a szczególnie służby do pilnowania tego regulaminu nie przestrzegają to o czym tu mówić pozdrawiam
Chyba do mnie dotarło, że rejestr nie ma większego sensu. Jeśli jeden uznaje, że nic nie wpisuje, bo nie kontrolują, drugi znowu dopisze kilka rybek, żeby nie wyjść na "niedzielnego" to jaki to ma sens? Jeśli nawet ktoś się fatyguje i robi pod koniec sezonu analizę rejestrów to na ile ona będzie wiarygodna? Osobiście dla mnie rejestr to świetny notatnik, w którym zapisuję gdzie i kiedy byłem na rybach. Pod koniec roku biorę kalkulator, liczę kilometry, cenę benzyny i wychodzi, ile na dojazdy wyszło. Pozdro
A ja na podstawie rejestru sporządzam kalendarz brań na przyszły sezon :) a czy wpisywanie w rejestr to aż taka ciężka praca?
dla wielu niestety za ciężka