Reklama
  • kapi142009-03-04 12:03:34

    Łowienie dużych ryb wymaga cierpliwości. Bywa, że na pierwsze branie czekamy kilka godzin, a przerwy pomiędzy braniami w przekonaniu wędkarza trwają wieczność. Ile myśli przez ten czas targa naszą głową. Czy tu są na pewno ryby? Czy wszystko przygotowałem dobrze? A może stanowisko nie to? Może zanęta? I wreszcie myśl ostatnia: „przynęta, muszę zmienić przynętę”. CZEKAM NA KOMENTARZE

  • Misiaczek 2009-03-04 14:50:43

    Jeśli pewniak przez kilka godzin zawodzi to trzeba koniecznie kombinować. Ja mam tak, że w wodach w których wiem, że pływają porządne rybki czekam na branie z wielką niecierpliwością i zapałem, a gdy jestem na obcej wodzie i nieznanej zawsze mam obawy czy to co robię ma sens. Też tak macie?

  • spines21 2009-03-04 15:38:56

    kiedyś kombinowałem z kulkami,miałem w plecaku ze cztery rodzaje.
    teraz mam dwa-śmierdziuchy i owocowe,do tego atraktory do nich.
    jak długo nie ma brań to modyfikuje końcowy,procą podam pelet,
    i troche kulek.jak zmieńiam kulki to te zdjęte wrzucam do pudełka,mam tam zawsze troche dipa,nigdy ich nie wyrzucam.używam mało kulek

  • pok14 2009-03-07 17:33:39

    A po co zmieniacie kulki przynętowe i kombinujecie jak koń z pustym wozem. Sami sobie strzelacie gola. No to co że nie bierze. Może ryb nie ma w tej części zbiornika a przypłyną potem. A może one już tam są i widać oznaki żerowania tylko tego nie zauważacie.Zanęcacie łowisko zanętą, kukurydzą czy kulkami o określonym zapachu. Potem na zestaw dajecie kulkę o takim samym zapachu jak zanęta tylko intensywniej pachnącą. Ryba nie bierze więc trzeba zmienić. Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł w rękawicach bokserskich. A może położyliście zestaw w miejscu gdzie jest muł i wcale nie widać ani kawałka kulki. Może leży na roślinności wodnej. Może hak zaczepił o jakiś przedmiot na dnie. Może wystarczy dać trochę pianki lub korka aby podnieść kulkę. Może prezentacja przynęty jest niewłaściwa i płoszy ryby. Podejdźcie do problemu inaczej. Jeden zestaw z kulka o takim samym zapachu jak zanęta. I niech tam leży w nęconym miejscu jeśli położony dobrze. Drugi zestaw przeznaczcie na eksperymenty. kulka słodka, śmierdziuch, bałwanek , grzybek, większa, mniejsza, jasna, ciemna, przełamana w dipie o innym zapachu itd. Myślec trzeba trochę i kombinować a nie bezmyślnie zmieniać przynęty i czekać na zmiłowanie karpia. A myślenie należy włączyć jeszcze przed zarzuceniem czy wywózką zestawów. Nie dopiero po 2 dobach bez brania. Ale ja już się niczemu nie dziwię. Widziałem nawet osoby, które nęcą kukurydzą i sypka zanętą a łapią na kulki. Na pytanie dlaczego na jednym zestawie nie mają założonej kukurydzy ? odpowiadają bo kulki są skuteczniejsze i łowniejsze. No zmiłowania ludeczkowie, zmiłowania. Następna rzecz donęcanie łowiska. Jeśli nie bierze to po co ?skąd wiadomo, że jakieś ryby cokolwiek zjadły. Nie mieliście brań ale to nie znaczy, że że ich tam nie było. Trzeba ruszyć 4 literki i sprawdzić. Dosypywać tylko jak ryby biorą inaczej spowodujecie tylko jedno. Zakwasicie wodę i ta miejscówkę na długi czas ryby będą omijać z daleka.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-03-08 12:11:53

    Czytałem, że na dużych jeziorach we Francji, rekordy oczekiwania na branie, bez żadnych zmian przynęty i bez donęcania, wynoszą nawet 72h.

  • spines21 2009-03-08 14:02:05

    właśnie taką mam taktykę
    jeden zestaw w zanęcone miejsce i leży nie ruszany,ale drugim eksperymentuje
    jak nie ma brań.często zakładam na niego sprężyne albo helikopter z woreczkiem
    pva pod ciężarkiem,dostałem taki systemik z solara.
    w moim łowisku są raki i czasami dobierają się do kulek,dlatego ustawiam
    sygnały dość delikatnie,jak piszczy częstoto znaczy,że są i wtedy nie zakładam peletu .na tej wędce,którą którą rzucam tylko kulkami mam najczęściej
    przypon łamany i wieszam sznurek z koralikami z kulek i peletu.
    to mi się sprawdza.w tym roku będe sprawdzał nowy mix owocowy-Q-ch
    jadę jedną firmą



Reklama
Reklama