Czy na stawach wilkanowskich rzeczywiście są kłusownicy? tego nie wiem ale można się domyślać że tak! Stawy są te zarybiane a jednak zauważyłem ze coraz mniej ryb tam pływa... Może mam porostu pecha i sie starzeje, bo w ostatnim czasie nie mogę nic dużego złowić... A MOŻE TO WINA KŁUSOWNIKÓW??? piszcie!!!
Elo nie wiem jak tam w Wilkanowie ale powiem Ci że na kazdych stawach są kłusownicy nie raz widziałem ale co z tego bez swiadkow nikt nie uwierzy ehh taka robota z nimi jak bede widzial z siecia klusola to go zawiaze w tej siatce i puszcze go tak do domu
W swym zyciu widzialem tzw.prawnych klusownikow i tych ktorzy lowia siatkami , a nie nawidze elektrykow. Nikt nie probuje aby tym siatkarzom znalesc inne zajecie i nie zastanawia sie dlaczego tak sie dzieje.
mi sie wydaje ze klusownicy by sie bali.Napewno myslą ze stawy są często kontolowane ale kto wie moze jest duzo klusownikow ale ja jak narazie nie widzialem
Witam młodszych kolegów z koła.Stawy w Wilkanowie kopałem własnorecznie. Miało to byc łowisko dla takich zapalenców jak Wy.Niestety stało sie inaczej. Obecnie jest to miejsce corocznej jesiennej rzezi! Oczywiscie, ze na Wilkanowie sa kłusownicy, a sa nimi sami wedkarze! Po jesiennym zarybieniu ryba ma tydzien na aklimatyzacje... i sie zaczyna. Koledzy tabunami wala na stawy i po złapaniu kompletu karpików 30,35 cm jada do domu, a po godzinie łowia dalej!!!Pozniej chwala sie, ze maja na koncie po 60 ryb-WSTYD!!!!Przy obecnej zimie nie ma co łapac juz w grudniu.Nie jest to oczywiscie reguła. Sa prawdziwi wedkarze, ktorzy probuja nawet zwracac na to uwage. Niestety zazwyczaj zostaja zmieszani z błotem, lub słysza wymowki typu ...w koncu płaciłem za zarybienie...Mam nadzieje, zenie bedziecie brali przykładu z tych pseudo wedkarzy. Wedkarstwo to piekny sport i zdjecie wypuszczonej ryby cieszy bardziej , niz kawał miesa na talerzu. Pozdrawiam.
witam Was.zgodze sie z kolega romazda ze nikt inny a sami wedkarze niszcza to lowisko.pamietacie pieknie zarosniety palkami trzeci staw,ryby mialy gdzie sie schowac przed rzeznikami a teraz jak na pustyni.pytacie czy sa klusownicy a po co oni mieli by tam byc skoro po wpuszczeniu karpi"wedkarze" siedza dzien i noc i tak az wszystkiego nie wylowia,po nich klusole juz nie maja czego tam szukac.kiedys tez zabieralem zlowione ryby ale zrozumialem ze nie warto bo przeciez jestesmy wetkarzami a nie miesiazami.mam nadzieje ze tez to zrozumiecie zanim bedzie zapozno.pozdrowienia i udanego sezonu
Tutaj piszcie o wszystkim co jest związane z tym łowiskiem.
Kłusownicy na stawach Wilkanowskich...
Czy na stawach wilkanowskich rzeczywiście są kłusownicy? tego nie wiem ale można się domyślać że tak! Stawy są te zarybiane a jednak zauważyłem ze coraz mniej ryb tam pływa... Może mam porostu pecha i sie starzeje, bo w ostatnim czasie nie mogę nic dużego złowić... A MOŻE TO WINA KŁUSOWNIKÓW??? piszcie!!!
Z każdym z kim się spotkałem uważa że jest tam dużo kłusoli :/ Trzeba z tym walczyć
Elo nie wiem jak tam w Wilkanowie ale powiem Ci że na kazdych stawach są kłusownicy nie raz widziałem ale co z tego bez swiadkow nikt nie uwierzy ehh taka robota z nimi jak bede widzial z siecia klusola to go zawiaze w tej siatce i puszcze go tak do domu
W swym zyciu widzialem tzw.prawnych klusownikow i tych ktorzy lowia siatkami , a nie nawidze elektrykow. Nikt nie probuje aby tym siatkarzom znalesc inne zajecie i nie zastanawia sie dlaczego tak sie dzieje.
mi sie wydaje ze klusownicy by sie bali.Napewno myslą ze stawy są często kontolowane ale kto wie moze jest duzo klusownikow ale ja jak narazie nie widzialem
Witam młodszych kolegów z koła.Stawy w Wilkanowie kopałem własnorecznie. Miało to byc łowisko dla takich zapalenców jak Wy.Niestety stało sie inaczej. Obecnie jest to miejsce corocznej jesiennej rzezi! Oczywiscie, ze na Wilkanowie sa kłusownicy, a sa nimi sami wedkarze! Po jesiennym zarybieniu ryba ma tydzien na aklimatyzacje... i sie zaczyna. Koledzy tabunami wala na stawy i po złapaniu kompletu karpików 30,35 cm jada do domu, a po godzinie łowia dalej!!!Pozniej chwala sie, ze maja na koncie po 60 ryb-WSTYD!!!!Przy obecnej zimie nie ma co łapac juz w grudniu.Nie jest to oczywiscie reguła. Sa prawdziwi wedkarze, ktorzy probuja nawet zwracac na to uwage. Niestety zazwyczaj zostaja zmieszani z błotem, lub słysza wymowki typu ...w koncu płaciłem za zarybienie...Mam nadzieje, zenie bedziecie brali przykładu z tych pseudo wedkarzy. Wedkarstwo to piekny sport i zdjecie wypuszczonej ryby cieszy bardziej , niz kawał miesa na talerzu. Pozdrawiam.
witam Was.zgodze sie z kolega romazda ze nikt inny a sami wedkarze niszcza to lowisko.pamietacie pieknie zarosniety palkami trzeci staw,ryby mialy gdzie sie schowac przed rzeznikami a teraz jak na pustyni.pytacie czy sa klusownicy a po co oni mieli by tam byc skoro po wpuszczeniu karpi"wedkarze" siedza dzien i noc i tak az wszystkiego nie wylowia,po nich klusole juz nie maja czego tam szukac.kiedys tez zabieralem zlowione ryby ale zrozumialem ze nie warto bo przeciez jestesmy wetkarzami a nie miesiazami.mam nadzieje ze tez to zrozumiecie zanim bedzie zapozno.pozdrowienia i udanego sezonu
Myślę,że obecnie na Wilkanowie nie ma wielu kłusoli gdyż odbywają się kontrole Straży Rybackiej.Mnie już raz tam kontrolowano.